Forum Poronienie Wywoływanie poronienia - Cytotec
Odpowiedz

Wywoływanie poronienia - Cytotec

Oceń ten wątek:
  • Inka89 Koleżanka
    Postów: 50 18

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiedzialam ze tak to sie zakonczy ale jednak jest troche smutno :(

  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7539 10670

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka89 wrote:
    Wlasnie dostalam wyniki. Beta z dzisiaj 350. W poniedzialek przed krwawieniem mialam 2126. Czyli koniec mojej ciazy...
    Trzymaj się kochana :( Wypłacz się, zbierz siły do walki i niedługo znów będziesz w ciąży. Mam tylko nadzieję, że nie masz problemów z zajściem tak jak ja...

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • Inka89 Koleżanka
    Postów: 50 18

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No wlasnie 2 lata sie staralismy. Mialam 2 nieudane inseminacje. Az w koncu - cud, jest ciaza. No, juz Nie ma...
    Widze ze leczysz sie w Invimedzie. A w jakim miescie?

  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7539 10670

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 16:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka89 wrote:
    No wlasnie 2 lata sie staralismy. Mialam 2 nieudane inseminacje. Az w koncu - cud, jest ciaza. No, juz Nie ma...
    Widze ze leczysz sie w Invimedzie. A w jakim miescie?
    Ja się leczę w Poznaniu u dr Sroki.
    Kurczę, to faktycznie trochę przeszliście.
    A znaczieo przyczyny niepowodzeń? Jeśli mogę zapytać, utracona ciąża była naturalna czy po inseminacji?

    Nam dr powiedział, że tylko in vitro wchodzi w grę, bo mam przeciwciała przeciw otoczce komórki jajowej. Inseminacja w naszym przypadku miała by taki skutek jak próby naturalne. Tak więc po 3 latach starań zdecydowaliśmy się na ivf.

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • Inka89 Koleżanka
    Postów: 50 18

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja lecze sie w Invimedzie we Wroclawiu. Ciaza byla naturalnie poczeta. W badaniach wyszedl tylko wrogi sluz, chociaz teraz mam watpliwosci bo jednak zaszlam w ciaze... No i mam hashimoto i niedoczynnosc (teraz unormowana).

  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7539 10670

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może ten wrogi śluz tylko utrudnia zajście w ciążę, a nie uniemożliwia. Jak były silne plemniki to dały radę. Tarczyca jak jest pod kontrolą, to też nie rzutuje tak bardzo. Przynajmniej tak mówi mój endokrynolog. Lekarz mówił kiedy możecie próbować ponownie? Mi kazali odczekać 2-3 cykle :( Ta bezczynność mnie dobija. Za dużo myślę wtedy o utraconym maluchu...

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • Inka89 Koleżanka
    Postów: 50 18

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No wlasnie lekarz z Invimedu powiedzial 'ma Pani wrogi sluz. Tego sie nie leczy. Proponuje inseminacje, nie ma szans na naturalne poczecie'. Doskonale pamietam bo bylo To dla mnie jak wyrok.
    Ide jutro do lekarza do ktorego zaczelam chodzic w ciazy. Zobacze co powie, kiedy mozemy zaczac sie starac.
    Na poprzedniej wizycie powiedzial ze ma pewne przypuszczenia dlaczego tak dlugo sie staralismy a ta ciaza tak sie zakonczyla, ale najpierw trzeba zajac sie ta ciaza.
    Troche boje sie probowac kolejny raz. Boje sie ze sytuacja sie powtorzy albo bedzie gorzej, ciaza pozamaciczna albo poronie w pozniejszym tygodniu.

  • Arashe Autorytet
    Postów: 1907 2522

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety, kiedy doświadczylo się straty na własnej skórze, tym obawy o kolejna są większe, bo dobrze wiemy, że to możliwe. Tak samo z wypadkiem itd. Dopóki się nie doświadczylo, to czuję się, że "mnie to nie dotyczy". Taka obrona ;)

    l66prp8.png
    Aniołek [*] 12.04.18 - 11 tc
    pglyfv7.png
  • Magdalena2731 Koleżanka
    Postów: 64 3

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mogę skorzystać z Waszego doświadczenia? Już trzeci dzień się męczę i nie wiem czy to JUZ, lekarz widząc moje niskie przyrosty bety uprzedził,że to się tam skończy ale to mnie przerasta. Trzecia dobe wydalam jakieś brudy, teraz jest wydzielina podbarwiona krwią. I ten ból... Cały dzień przeleżałam w łóżku i szczerze Was kobiety podziwiam,że staracie się o kolejną ciążę. Pytanie, które chciałam zadać to ile może trwać poronienie?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 sierpnia 2018, 19:14

    Magdalena2731
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7539 10670

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka89 wrote:
    No wlasnie lekarz z Invimedu powiedzial 'ma Pani wrogi sluz. Tego sie nie leczy. Proponuje inseminacje, nie ma szans na naturalne poczecie'. Doskonale pamietam bo bylo To dla mnie jak wyrok.
    Ide jutro do lekarza do ktorego zaczelam chodzic w ciazy. Zobacze co powie, kiedy mozemy zaczac sie starac.
    Na poprzedniej wizycie powiedzial ze ma pewne przypuszczenia dlaczego tak dlugo sie staralismy a ta ciaza tak sie zakonczyla, ale najpierw trzeba zajac sie ta ciaza.
    Troche boje sie probowac kolejny raz. Boje sie ze sytuacja sie powtorzy albo bedzie gorzej, ciaza pozamaciczna albo poronie w pozniejszym tygodniu.
    Ale skoro lekarz ma pewne przypuszczenia do Wam dolega, to może mógłby się nimi z Wami podzielić i zaproponować jakieś leczenie. Sama świadomość, że coś da się zrobić jest bardzo ważna. Pomaga też uporać się że stratą, że poronienie nie było z Waszej winy, tylko coś w organizmie trzeba naprawić. To normalne, że boisz próbować po raz kolejny. Strach, że się nie uda zajść w ciążę, albo jej utrzymać jest i zawsze będzie częścią naszego życia. Ja z jednej strony chciałabym już zacząć się starać o dziecko, a z drugiej panikuję czy tym razem nam się uda. Ten kto nie ma problemów z płodnością tego nie zrozumie. Dobrze więc, że mamy to forum, bo możemy porozmawiać o wątpliwościach i wesprzeć się w tej walce. Mi dziewczyny często dodawały siły. Bez nich było by mi znacznie trudniej się pozbierać, choć nadal do idealnego stanu psychicznego dużo mi brakuje.
    Ale się rozpisałam... :P

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7539 10670

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdalena, we wczesnej ciąży poronienie może trwać nawet kilka dni i przebiega jak silniejsza @. Jeśli jednak masz wątpliwości czy wszystko przebiega prawidłowo, to skontaktuj się z jakimkolwiek lekarzem. Ze zdrowiem nie ma co ryzykować. Jeśli u Ciebie plamienie trwa już 3 dzień i nasilają się bóle brzucha, to może pęcherzyk utknął na szyjce. Jedna z dziewczyn na forum miała taką sytuację.

    U mnie było poronienie zatrzymane. Serduszko nie biło od tygodnia, a potem jeszcze 4 dni po diagnozie czekałam na zabieg. Sama bym pewnie nigdy nie poroniła i wdało by się zakażenie. Po tabletkach na wywołanie zwykle w ciągu doby coś zaczyna się dziać a potem robią zabieg (przy wyższej ciąży). Naturalne poronienie może trwać jeden dzień, ale może też dłużej :(

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • brenya77 Autorytet
    Postów: 978 491

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka89 wrote:
    Wlasnie dostalam wyniki. Beta z dzisiaj 350. W poniedzialek przed krwawieniem mialam 2126. Czyli koniec mojej ciazy...


    Przykro mi Inka :-(

    5 x ICSI + 7 x FET = 19 zarodkow, 2 x poronienie @10tyg & @8tyg (T22), 1 x cb
    1 x naturalna cb
    Szczęśliwy finał - Emilia 19/7/2019
  • brenya77 Autorytet
    Postów: 978 491

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MonikA_89! wrote:
    Magdalena, we wczesnej ciąży poronienie może trwać nawet kilka dni i przebiega jak silniejsza @. Jeśli jednak masz wątpliwości czy wszystko przebiega prawidłowo, to skontaktuj się z jakimkolwiek lekarzem. Ze zdrowiem nie ma co ryzykować. Jeśli u Ciebie plamienie trwa już 3 dzień i nasilają się bóle brzucha, to może pęcherzyk utknął na szyjce. Jedna z dziewczyn na forum miała taką sytuację.

    U mnie było poronienie zatrzymane. Serduszko nie biło od tygodnia, a potem jeszcze 4 dni po diagnozie czekałam na zabieg. Sama bym pewnie nigdy nie poroniła i wdało by się zakażenie. Po tabletkach na wywołanie zwykle w ciągu doby coś zaczyna się dziać a potem robią zabieg (przy wyższej ciąży). Naturalne poronienie może trwać jeden dzień, ale może też dłużej :(

    Monika, przy zatrzymanej ciazy można czekać na poronienie nawet miesiąc i nic się nie stanie - rośnie tylko lekko ryzyko zakrzepicy, ale jest to bardzo rzadkie. Natura tak to wymyśliła, że w tym czasie ciąża ulega wchłanianiu i nic się nie dzieje. Infekcja grozi w momencie gdy poronienie się zaczęło, bo wtedy otwiera się szyjka macicy. I dopiero wtedy trzeba się zacząć monitorować tj temperaturę ciała.

    Na potwierdzenie moich słów podam przykład Wielkiej Brytanii. Tutaj pierwszy skan w ciąży ma się w 12 tygodniu. I na tym skanie często dowiadują się dziewczyny, że ciąża zatrzymała się np. w 7 tyg. I brak sygnałów poronienia. To policz sobie ile tygodni chodziły z martwa ciaza i nic się nie działo. I co więcej, w tej sytuacji poleca się czekać dalej na naturalne poronienie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 sierpnia 2018, 20:12

    5 x ICSI + 7 x FET = 19 zarodkow, 2 x poronienie @10tyg & @8tyg (T22), 1 x cb
    1 x naturalna cb
    Szczęśliwy finał - Emilia 19/7/2019
  • Magdalena2731 Koleżanka
    Postów: 64 3

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny, poczekam na dalszy rozwój sytuacji bo brązowe plamy zmieniają się w różowo/czerwone. Wizytę mam dopiero,we wtorek. Tak się cieszę,że trafiłam na to forum. Bez Was byłoby ciężko.

    Magdalena2731
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7539 10670

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    brenya77 wrote:
    Monika, przy zatrzymanej ciazy można czekać na poronienie nawet miesiąc i nic się nie stanie - rośnie tylko lekko ryzyko zakrzepicy, ale jest to bardzo rzadkie. Natura tak to wymyśliła, że w tym czasie ciąża ulega wchłanianiu i nic się nie dzieje. Infekcja grozi w momencie gdy poronienie się zaczęło, bo wtedy otwiera się szyjka macicy. I dopiero wtedy trzeba się zacząć monitorować tj temperaturę ciała.

    Na potwierdzenie moich słów podam przykład Wielkiej Brytanii. Tutaj pierwszy skan w ciąży ma się w 12 tygodniu. I na tym skanie często dowiadują się dziewczyny, że ciąża zatrzymała się np. w 7 tyg. I brak sygnałów poronienia. To policz sobie ile tygodni chodziły z martwa ciaza i nic się nie działo. I co więcej, w tej sytuacji poleca się czekać dalej na naturalne poronienie.
    Hmm rozumiem. Ninw szpitalu mówili, że zabieg jest konieczny, bo może coś złego się zacząć dziać. Może faktycznie chodziło o to, że po podaniu leków szyjka się otwiera i jak się samemu wszystkiego nie poroni to wtedy są problemy. Z tego stresu mogłam coś pokręcić. Dzięki za sprostowanie. Chociaż i tak jestem zadania, że bezpieczniej jest skonsultować temat z lekarzem niż czekać w domu na mocniejsze krwawienie. Może trochę przewrażliwiona jestem, ale martwię się o dziewczyny.

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • brenya77 Autorytet
    Postów: 978 491

    Wysłany: 23 sierpnia 2018, 00:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MonikA_89! wrote:
    Hmm rozumiem. Ninw szpitalu mówili, że zabieg jest konieczny, bo może coś złego się zacząć dziać. Może faktycznie chodziło o to, że po podaniu leków szyjka się otwiera i jak się samemu wszystkiego nie poroni to wtedy są problemy. Z tego stresu mogłam coś pokręcić. Dzięki za sprostowanie. Chociaż i tak jestem zadania, że bezpieczniej jest skonsultować temat z lekarzem niż czekać w domu na mocniejsze krwawienie. Może trochę przewrażliwiona jestem, ale martwię się o dziewczyny.


    Z tego co obserwuje niestety w Polsce standardy postępowania przy poronieniach są mocno inwazyjne - wywołanie i łyżeczkowanie rządzi. Tymczasem na świecie uznaje się to za zbytnią ingerencję medyczna, niosąca więcej zagrożeń niż to warte. Przedwczoraj brytyjski NFZ zapowiedział wycofanie łyżeczkowania zupełnie z oferty. Wywołania też nie polecają bo częściej prowadzi do niepełnego poronienia i w rezultacie wymaga łyżeczkowania. I to dopiero zwiększa ryzyko infekcji.
    I z pewnością nic nie pokrecilas i usłyszałas dobrze od lekarza. Zauważyłam, że polscy lekarze lubią straszyć infekcjami itp. i nakłaniać do zabiegu choć naprawdę literatura na ten temat jest, są wytyczne choćby polskiego towarzystwa ginekologicznego, które zaleca poronienie naturalne. Dlaczego rutynowo się wywołuje i od razu lyzeczkuje nie wiem. Rutyna?

    5 x ICSI + 7 x FET = 19 zarodkow, 2 x poronienie @10tyg & @8tyg (T22), 1 x cb
    1 x naturalna cb
    Szczęśliwy finał - Emilia 19/7/2019
  • Magdalena2731 Koleżanka
    Postów: 64 3

    Wysłany: 23 sierpnia 2018, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, u mnie już chyba po wszystkim. Jedna z najgorszych nocy w moim życiu, ból jak cholera, skrzepy i żywoczerwona krew. Teraz ból ustal jak ręką odjął. W poniedziałek kontrola czy BhCG spada a we wtorek USG i lekarz. Dziwnie się czuję, moja przygoda z ciąża skończyła się zanim na dobre się zaczęła.

    Magdalena2731
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7539 10670

    Wysłany: 23 sierpnia 2018, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    brenya77 wrote:
    Z tego co obserwuje niestety w Polsce standardy postępowania przy poronieniach są mocno inwazyjne - wywołanie i łyżeczkowanie rządzi. Tymczasem na świecie uznaje się to za zbytnią ingerencję medyczna, niosąca więcej zagrożeń niż to warte. Przedwczoraj brytyjski NFZ zapowiedział wycofanie łyżeczkowania zupełnie z oferty. Wywołania też nie polecają bo częściej prowadzi do niepełnego poronienia i w rezultacie wymaga łyżeczkowania. I to dopiero zwiększa ryzyko infekcji.
    I z pewnością nic nie pokrecilas i usłyszałas dobrze od lekarza. Zauważyłam, że polscy lekarze lubią straszyć infekcjami itp. i nakłaniać do zabiegu choć naprawdę literatura na ten temat jest, są wytyczne choćby polskiego towarzystwa ginekologicznego, które zaleca poronienie naturalne. Dlaczego rutynowo się wywołuje i od razu lyzeczkuje nie wiem. Rutyna?
    U mnie mówili, że lepiej poronić samoistnie dlatego podawali leki na otwarcie szyjki. W moim przypadku jak był już 13 tc, to zabieg i tak musieli zrobić, bo mogłabym krwawić przez miesiąc i się oczyszczać. Wydaje mi się, że trafiłam na dobrych lekarzy, bo nie chcieli na dzień dobry brać mnie na stół, tylko czekali do wystąpienia krwawienia.

    Dziwne jednak, że nie ma jakiś ogólnoeuropejskich standardów. W wielkiej Brytanii zakazują zabiegów, a w Niemczech biorą na stół po 2h od podania leków. U nas jest tak pośrodku u dopiero od 9tc zalecają doczyszczanie mechaniczne

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7539 10670

    Wysłany: 23 sierpnia 2018, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdalena2731 wrote:
    Dziewczyny, u mnie już chyba po wszystkim. Jedna z najgorszych nocy w moim życiu, ból jak cholera, skrzepy i żywoczerwona krew. Teraz ból ustal jak ręką odjął. W poniedziałek kontrola czy BhCG spada a we wtorek USG i lekarz. Dziwnie się czuję, moja przygoda z ciąża skończyła się zanim na dobre się zaczęła.
    Trzymasz się jakoś? Jesteś bardzo dzielna :* Pomyśl, że najgorsze jest już za Tobą, teraz może być tylko lepiej!
    Miejmy nadzieję, że pęcherzyk wypadł w całości i USG potwierdzi, że jest czysto. Teraz musisz uzbely się w cierpliwość i poczekać na wtorkową wizytę. Jak czegoś potrzebujesz to jesteśmy.

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • Magdalena2731 Koleżanka
    Postów: 64 3

    Wysłany: 23 sierpnia 2018, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Takie mam uczucie pustki? No trudno to opisać. Dzięki dziewczyny za rady! Jest mi niezmiernie miło,że poświęcałyscie tutaj swój czas dla mnie i za wszystkie rady. Odezwę się w poniedziałek powiem jakie wyszło BhCG. Mam nadzieję,że jest tak jak mówisz Monika bo drże na samą myśl o zabiegu. Dzięki jeszcze raz :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia 2018, 10:40

    Magdalena2731
‹‹ 12 13 14 15 16 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nieregularny okres. Przyczyny i objawy nieregularnych cykli miesiączkowych.

Nieregularny okres nie zawsze musi świadczyć o zaburzeniach, czy problemach hormonalnych. Na pewnych etapach życia nieregularne cykle są okresem przejściowym. Kiedy jednak nieregularne cykle warto skonsultować z lekarzem? Jakie są najczęstsze przyczyny nieregularnych cykli miesiączkowych? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego