Forum Poronienie Wywoływanie poronienia - Cytotec
Odpowiedz

Wywoływanie poronienia - Cytotec

Oceń ten wątek:
  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1213 1165

    Wysłany: 30 października 2018, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MonikA_89! wrote:
    O 11 dostałam 4 tabletki, o 14 kolejne 4. Skurcze brzucha zaczęły się po drugiej dawce, ale krwawienie dopięto koło 22. U mnie planowany był zabieg ze względu na 13 tc i wielkość zarodka. Jak tylko zaczęło się krwawienie to wzięli mnie na salę zabiegową i po 15 min już byłam z powrotem w pokoju. Dostałam ketonal w kroplówce i poszłam spać. Następnego dnia po śniadaniu wyszłam do domu.

    Czyli pewnie jak podpisze zgodę na jedno i drugie to tak będzie? A jeśli tylko leki to będą czekać ile wyjdzie samo? Nadal się łudzę,że jak to tylko 1cm pusty pęcherzyk to wyjdzie bez zabiegu i endo będzie ok :(

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni,MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny.
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7538 10670

    Wysłany: 30 października 2018, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    5ylwian wrote:
    Czyli pewnie jak podpisze zgodę na jedno i drugie to tak będzie? A jeśli tylko leki to będą czekać ile wyjdzie samo? Nadal się łudzę,że jak to tylko 1cm pusty pęcherzyk to wyjdzie bez zabiegu i endo będzie ok :(
    Jak szybko zareagujesz na leki to pewnie bez zabiegu będzie :) A lekarz jak dał skierowanie na Polną to nie mówił czy zabieg będzie konieczny? Ja miałam od razu powiedziane, że zabieg będą musieli zrobić. Powyżej 9-10tyg zawsze go wykonują, chyba że zarodek zatrzymał się w rozwojubdiO wcześniej, to może zgadzają się bez. U mnie miał 5cm. Jeśli się da, to lekarze zalecają same tabletki, bo jednak mniejsza ingerencja w organizm. Podczas przyjęcia do szpitala robią USG i oceniają jak to wszystko wygląda i dopiero wtedy podejmują decyzję. Ja chciałam mieć zabieg jak najszybciej, bo nie dałabym rady znieść widoku krwi i zarodka, więc stanęło na tym, że jak zacznie się krwawienie to biorę nie na salę. Wtedy szyjka już jest na tyle rozwarta, że łatwo się przedostaną

    5ylwian lubi tę wiadomość

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • tunderka Przyjaciółka
    Postów: 119 43

    Wysłany: 30 października 2018, 16:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    5ylwian wrote:
    Ehh więc chyba nie znajdę złotego środka... chchciałabym tyle leki i szybko to zakończyć,żeby iść do domu,do męża,dziecka a nie oglądać szpitalne ściany :( a jeśli zgodzę się na zabieg to po 1 dawce leków gdy jest rozwarcie to od razu biorą czy też będzie trzeba czekać na rozwinięcie krwawienia? Gdyby nie ta sytuacja z 2 pęcherzykami to pewnie bym się bardziej upierała przy lekach,a tak to boję się,żeby nie zostało coś i żeby nie było komplikacji i np i tak później koniecznego zabiegu :( a czy miała któraś z Was zabieg a wcześniej cesarke? Czy nie jest to groźne także dla blizny w macicy? Przepraszam za głpupie pytania, ale mimo że człowiek ułoży sobie pytania w głowie żeby spytać lekarza to przy wizycie większość wylatuje z głowy :(


    Ze mną na sali leżała Dziewczyna, która ma 3 dzieci jedno sn jedno cc, potem poroniła i miała zabieg, potem kolejne dziecko cc i teraz znów niestety znów poroniła i miała zabieg. Nic lekarze nie mówili, aby cc było przeciwskazaniem do zabiegu.

    marzec 2020 <3 czekamy... <3
    ckaidqk3qta8zasp.png

    [*] 12tc [*] 6tc

    Mutacje :
    Vleiden hetero, pai hetero, vr2 hetero, mthfr hetero
    + niedoczynność tarczycy
    + cukrzyca ciążowa
  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1213 1165

    Wysłany: 30 października 2018, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na skierowaniu mam FARMAKOLOGICZNA INDUKCJA PORONIENIA (EW.SAME LEKI BEZ ZABIEGU),no bo chciałam uniknac zabiegu i beta jest tylko 53,a spadala z 3400. I pecherzyk pusty 1cm. Tyle,źe jak bylam 4.10 zanim zdecydowałam się czekać to położne powiedziały,że przeważnie lekarz i tak robi zabieg :( widok bym zniosła na tym etapie,bo tego 2.09 roniłam w domu i po kilku dniach też wyszła ze mnie tak jak pisałyście jakby "wątróbka", więc jak nie widzę zarodka to myślę,że trauma będzie choć trochę mniejsza. Bardziej boję się bólu po lekarz,bo mam niski próg i tego,że będzie to trwało wiele godzin a i tak skończy się doczyszczaniem :(

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni,MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny.
  • tunderka Przyjaciółka
    Postów: 119 43

    Wysłany: 30 października 2018, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nigdy nie wiadomo jak organizm zareaguje na leki, bądź dobrej myśli i nie stresuj się na zapas :( to nic nie da... A U każdego to przebiega inaczej.

    marzec 2020 <3 czekamy... <3
    ckaidqk3qta8zasp.png

    [*] 12tc [*] 6tc

    Mutacje :
    Vleiden hetero, pai hetero, vr2 hetero, mthfr hetero
    + niedoczynność tarczycy
    + cukrzyca ciążowa
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7538 10670

    Wysłany: 30 października 2018, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bólu się nie bój, da się wytrzymać. @ miałam czasem bardziej bolesne. W razie czego od razu poproś o ketonal :)

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1213 1165

    Wysłany: 30 października 2018, 17:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A będą mogli podać ketonal? Nie zaproponują tylko paracetamolu? Ja właśnie @ mam prawie zawsze wspomagane ibupromem i nospa a czasem ketonalem, bóle porodowe wspominam strasznie,dlatego tych też się boję. A był ktoś z Wami w szpitalu? Odwiedziny są 15-19 i pewnie tylko wtedy mąż będzie mógł być ze mną?

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni,MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny.
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9019 5565

    Wysłany: 30 października 2018, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny tak trochę wtrącę - ja obecnie jestem kilka dni po indukcji poronienia cytotekiem. W piątek dostałam 3 tabletki, ruszyło niewielkie krwawienie a ból bardzo mocny - dawali ibuprofen i paracetamol, ale ból nie malał. W sobotę jeszcze raz dawka 3 tabletki rano plus 3 wieczorem. Słabo się oczyszczałam. W niedzielę już byłam strasznie zdenerwowana. Lekarka powiedziała, że kwalifikuję się do zabiegu, bo za słabo krwawię i słabo się oczyszczam. Nie wyraziłam zgody na zabieg. Wróciłam do domu (dostałam jeszcze 3 tabletki w niedzielę, ale ich nie wzięłam). Po powrocie do domu wystarczyło się trochę poruszać, mimo bólu brzucha/pleców o wiele mocniej niż na okres. I nagle krwawienie się rozkręciło intensywnie. Krwawię obficie do tej pory, a na ból brzucha pomógł mi Nimesil do rozpuszczania w saszetkach. Więc tak piszę, bo w sumie może to zostać dobrą radą - warto się po tych lekach mimo wszystko poruszać, a nie leżeć w szpitalnym łóżku i czekać na zabieg. Przynajmniej w moim przypadku to było dobrą opcją.

    5ylwian lubi tę wiadomość

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1213 1165

    Wysłany: 30 października 2018, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alex0806 wrote:
    Dziewczyny tak trochę wtrącę - ja obecnie jestem kilka dni po indukcji poronienia cytotekiem. W piątek dostałam 3 tabletki, ruszyło niewielkie krwawienie a ból bardzo mocny - dawali ibuprofen i paracetamol, ale ból nie malał. W sobotę jeszcze raz dawka 3 tabletki rano plus 3 wieczorem. Słabo się oczyszczałam. W niedzielę już byłam strasznie zdenerwowana. Lekarka powiedziała, że kwalifikuję się do zabiegu, bo za słabo krwawię i słabo się oczyszczam. Nie wyraziłam zgody na zabieg. Wróciłam do domu (dostałam jeszcze 3 tabletki w niedzielę, ale ich nie wzięłam). Po powrocie do domu wystarczyło się trochę poruszać, mimo bólu brzucha/pleców o wiele mocniej niż na okres. I nagle krwawienie się rozkręciło intensywnie. Krwawię obficie do tej pory, a na ból brzucha pomógł mi Nimesil do rozpuszczania w saszetkach. Więc tak piszę, bo w sumie może to zostać dobrą radą - warto się po tych lekach mimo wszystko poruszać, a nie leżeć w szpitalnym łóżku i czekać na zabieg. Przynajmniej w moim przypadku to było dobrą opcją.
    5 tc to bardzo wcześnie,nie zalecili czekać na naturę? Rozmiar mojej ciąży wskazuje teraz na 4-5tydz. A to poprzednie poronienie jakie miałaś samoistne tak? Z tego co czytam. I jeszcze spytam-nie zgodziłaś się na zabieg i dlatego Cię wypuścili czy wyszłaś na żądanie?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2018, 18:33

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni,MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny.
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9019 5565

    Wysłany: 30 października 2018, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój ginekolog stwierdził że pęcherzyk był mały, 4 mm, i już prawie usunięty z organizmu więc pewnie by się rozkreciło samo. Tym bardziej że w środę krwawiłam, później przeszło i w piątek beta spadła. Ale w szpitalu zalecili żebym została bo brałam heparyne i mogło coś pójść nie tak. I się durna zgodziłam.
    Poprzednio była akcja serca, ciąża nieco młodsza niż z OM ale myśleliśmy że przez późna owulacje. I wszystko było ok, tyle że wtedy leków nie brałam przeciwzakrzepowych. I serce przestało bić, poronienie zatrzymane. Nawet nie krwawiłam ani nie plamiłam.
    Teraz wyszłam na żądanie ze szpitala, bo musiałam to podpisać. Jakbym została to kolejnym krokiem miał być zabieg wg ich procedur. Jutro idę na kontrolę i zobaczę jak się oczyscilam.

    5ylwian lubi tę wiadomość

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7538 10670

    Wysłany: 30 października 2018, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    5ylwian wrote:
    A będą mogli podać ketonal? Nie zaproponują tylko paracetamolu? Ja właśnie @ mam prawie zawsze wspomagane ibupromem i nospa a czasem ketonalem, bóle porodowe wspominam strasznie,dlatego tych też się boję. A był ktoś z Wami w szpitalu? Odwiedziny są 15-19 i pewnie tylko wtedy mąż będzie mógł być ze mną?
    Mi najpierw dali paracetamol po zabiegu, ale nie działał więc przynieśli ketonal. Więcej leków już później nie potrzebowałam. Mąż był ze mną rano, potem jak dostałam leki i pokój to poszedł coś zjeść i wrócił o 15. No i o 19 oddziałowa wygoniła go do domu :/

    5ylwian lubi tę wiadomość

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • tunderka Przyjaciółka
    Postów: 119 43

    Wysłany: 30 października 2018, 18:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ze mną też był narzeczony od rana i generalnie max do 20-21 mógł ktoś być :)
    Z tym ruszaniem się to prawda, mi też położna mówiła żeby jak mam siłę to chodzić.. tylko z kimś ;) więc jak mnie ktoś odwiedzał to zwiedzaliśmy szpital i faktycznie wtedy więcej 'leciało'.

    marzec 2020 <3 czekamy... <3
    ckaidqk3qta8zasp.png

    [*] 12tc [*] 6tc

    Mutacje :
    Vleiden hetero, pai hetero, vr2 hetero, mthfr hetero
    + niedoczynność tarczycy
    + cukrzyca ciążowa
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9019 5565

    Wysłany: 30 października 2018, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ze mną też był mąż. Ogólnie to w Opolu nie było czegoś takiego jak "godziny odwiedzin". Siedział przy mnie długo i nikt się nie czepiał.
    Ja w niedzielę po południu jak się poruszałam to zaczęłam mocno krwawić, wczoraj i w poniedziałek umierałam z bólu, a dzisiaj po porannym wypiciu Nimesilu już nic nie boli. I nawet mam wrażenie że dzisiaj mniej krwawię. Mam nadzieję że jutro na USG się okaże, że się ładnie oczyściłam.

    5ylwian lubi tę wiadomość

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • JJ. Ekspertka
    Postów: 400 83

    Wysłany: 30 października 2018, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie ! Chodzić i raz jeszcze chodzić. Ja chodziłam i szybko krwawienie się rozkręciło..a dziewczyna, która ze mną leżała na sali..leżała dalej i niestety dość długo to u niej trwało nim się rozkręciło...

    JJ.

    - 13tc [*] - ciąża obumarła - 27.10.2017

    - Endometrioza 1 stopnia
    - Słabo drożony (niedrożny) lewy jajowód
    - MTHFR 677-C / układ heterozygotyczny
    - PAI- 1 4G / układ homozygotyczny
    - Hashimoto
    - Przeciwciała przeciwjądrowe ANA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko endomysium - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko antygenom jajnika AOA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwplemnikowe ASA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko antygenom łożyska - ujemne
    - Antykoagulatn toczna (LA) - ujemny
    - Wymazy DNA chlamydia trachomatis, mycoplasma hominis, mycoplasma genitalium, ureaplasma - ujemne
    - Cytologia - w porządku
    - Biocenoza pochwy - czysto

    * euthyrox 50, 1/2 bromergon, glucophage, estrofen, luteina, miositogyn


    ...Ponieważ znosiłaś chorobę z poddaniem się Woli Bożej , Bóg udzieli Ci tej łaski na Moją prośbę...
  • JJ. Ekspertka
    Postów: 400 83

    Wysłany: 30 października 2018, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    i bez problemu dostałam w szpitalu ketonal... dożylnie - pomogło i to bardzo szybko.

    JJ.

    - 13tc [*] - ciąża obumarła - 27.10.2017

    - Endometrioza 1 stopnia
    - Słabo drożony (niedrożny) lewy jajowód
    - MTHFR 677-C / układ heterozygotyczny
    - PAI- 1 4G / układ homozygotyczny
    - Hashimoto
    - Przeciwciała przeciwjądrowe ANA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko endomysium - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko antygenom jajnika AOA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwplemnikowe ASA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko antygenom łożyska - ujemne
    - Antykoagulatn toczna (LA) - ujemny
    - Wymazy DNA chlamydia trachomatis, mycoplasma hominis, mycoplasma genitalium, ureaplasma - ujemne
    - Cytologia - w porządku
    - Biocenoza pochwy - czysto

    * euthyrox 50, 1/2 bromergon, glucophage, estrofen, luteina, miositogyn


    ...Ponieważ znosiłaś chorobę z poddaniem się Woli Bożej , Bóg udzieli Ci tej łaski na Moją prośbę...
  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1213 1165

    Wysłany: 30 października 2018, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie co szpital to inny zwyczaj... tu gdzie będę na oddziale jest ginekologia operacyjna i odwiedziny właśnie 15-19 i tego się trzymają. Siedzę teraz ze łzami w oczach, marzę o tym by pojutrze być już w domu,móc być w domu... boję się też czy te leki u ewentualnie zabieg nie wpłynie źle na torbiel na jajniku,bo cały czas mnie pobolewa,więc nie wiem co będzie przy skurczach :(

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni,MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny.
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4934 3136

    Wysłany: 30 października 2018, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tunderka wrote:
    Robisz teraz jakieś badania, zalecił Ci coś lekarz?
    Nic. Powiedzieli, że po jednym poronieniu nie ma zalecenia aby robić jakieś badania.

    zAz2p1.png
    3aKqp2.png
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4934 3136

    Wysłany: 30 października 2018, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    5ylwian - przykro mi, że musiałaś dołączyć to naszego grona. Na Twoje pytania niestety obawiam się, że nikt Ci nie odpowie bo tak naprawdę każda reaguje na te tabletki inaczej i nie jesteś w stanie przewidzieć jak będzie u Ciebie.

    Mogę Cię jedynie uspokoić, że leżałam z dziewczyną, która miała cc, potem poronienie z łyżeczkowaniem, po czym zaszła i znowu miała cc i teraz znowu poronienie i zabieg.

    Do domu bym w życiu tych tabletek nie wzięła. Lepiej być pod kontrolą lekarza. U mnie np. po jedynie 3 tabletkach reakcja była, szybka, gwałtowna i baaaardzo bolesna. Poza tym mało nie zasłabłam, miałam ciśnienie 70/40 i myślałam, że odlatuję, miałam straszne mdłości i dreszcze. Dostałam 2 kroplówki w obie ręce na raz bo o mało tam nie zjechałam. Szybko poszło. Kroplówki mi zleciały, poszłam do wc i tam już poszło. Potem nagle ulga i po wszystkim. Tabletki wzięłam po 12:00 a na drugi dzień rano, na usg, powiedzieli mi, że mogę iść do domu.

    Nie martw się. Dasz radę. Kroplówki bardzo pomagają. Nie wahaj się z ich wzięciem. Nie ma co się katować. Mi dali Ketonal i płyny i szybko było znośnie.

    5ylwian lubi tę wiadomość

    zAz2p1.png
    3aKqp2.png
  • Lavende86 Autorytet
    Postów: 4934 3136

    Wysłany: 30 października 2018, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dodam, że był to 10tc, a zarodek miał około 5mm.

    zAz2p1.png
    3aKqp2.png
  • tunderka Przyjaciółka
    Postów: 119 43

    Wysłany: 30 października 2018, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi teoretycznie też powiedział, że nie ma sensu robić bo w kolejnej ciąży i tak będzie wdrożone postępowanie zachowawcze i będę brała inne leki.
    Ale chyba i tak dla własnego spokoju zrobię jakieś..sama nie wiem.

    marzec 2020 <3 czekamy... <3
    ckaidqk3qta8zasp.png

    [*] 12tc [*] 6tc

    Mutacje :
    Vleiden hetero, pai hetero, vr2 hetero, mthfr hetero
    + niedoczynność tarczycy
    + cukrzyca ciążowa
‹‹ 19 20 21 22 23 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego