X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Wywoływanie poronienia - Cytotec
Odpowiedz

Wywoływanie poronienia - Cytotec

Oceń ten wątek:
  • Bakalia Przyjaciółka
    Postów: 115 120

    Wysłany: 22 kwietnia, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anka94 wrote:
    U mnie tak samo totalnie nic nie zwiastowało tego co się stało. Nawet nie miałam jakichś dużych plamien ,ot trochę śluzu z krwią na papierze.ale ten niepokój który nie chciał mnie opuścić , dziwne to było no i umówiłam się na wizytę.Bylam pewna że dostanę jakieś leki i usłysze znowu serduszko. Ale ta cisza podczas USG, nigdy tego nie zapomnę i później ;przykro mi serduszko nie bije. I mój świat się zawalił. Mam nadzieję że u mnie wyjdzie jeszcze ☀️


    Ania. Dla mnie będziesz Ty moim wyznacznikiem, bo teoretycznie tydzień z hakiem miałaś poronienie przede mną. Wierzę Ania że u was to jednorazowa przygoda. I trzymam za Ciebie mocno kciuki 💪 bacznie będę obserwować Twoje wpisy.

    Również miałam troszkę śluzu z nitką krwii, ale ja tego samego dnia miałam USG i bijące serducho. Myślałam że to macica podrażniona po USG i to był piątek. W sobotę ból macicy ale to uznałam że za dużo przy garach stałam. W niedzielę trochę krwii która wyglądała jak początek okresu - IP i brak serducha.

    Jutro będzie tydzień od łyżeczkowania, wczoraj mocniejsze trochę krwawienie, wypadły dwa małe skrzepy i dzisiaj już czysto. Może koniec już plamienia.

    Anka94 lubi tę wiadomość

    04.2019 👶💙
    04.2022 7/8 tc 💔 łyżeczkowanie
    22.08.2022 9dpo II kreski 😍
    24.10.2022 💙 66.1mm
  • Anka94 Autorytet
    Postów: 406 101

    Wysłany: 23 kwietnia, 07:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bakalia , wiesz co ja byłam pewna ,że to po stosunku bo był akurat w sobotę ,a plamienie zaczęło się w niedzielę. Poza tym czytałam ,że dziewczyny mają plamienia , krwawienia nawet i to wcale nie oznacza najgorszego. Niestety u mnie oznaczało. Musimy się jakoś trzymać. Jesli chodzi o objawy fizyczne to tak jak już chyba pisałam miałam podobnie jak Ty , po kilku dniach jeszcze jakies ciut większe plamienie , potem śluz z krwią,ale już niedużo. Gorzej psychicznie ,bo są dni kiedy naprawdę zatrzymam myśleć pozytywnie, planuje działanie, ale niestety są też te gorsze ,kiedy poprostu muszę się wypłakać i wtedy nic tak nie pomaga jak obecność męża. Niestety wiele ludzi tego nie rozumie ,przecież to była wczesna ciąża ,często się tak dzieje etc ale dla nas się stało, zawalił się nasz świat ,a to było naszego upragnione maleństwo. Przytulam Was wszystkie ❤️

    Bakalia lubi tę wiadomość

    ONA jeszcze 27l ,ON 30lat
    Listopad 2021 - ciąża biochem 🤔
    Kwiecień 2022 -poronienie 9tydz/12tydz😭😇
    Walczymy o spełnienie jedynego marzenia- CHCEMY BYĆ RODZICAMI 👶👪
  • cslza Autorytet
    Postów: 1306 1478

    Wysłany: 23 kwietnia, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam pytanie. Wczoraj wydaliłam zarodek otoczony wielką krwawą kluchą. Wczoraj jeszcze krwawiłam, w nocy praktycznie już wcale, dziś bardziej plamię krwią niż krwawie. Czy powinnam jeszcze krwawić czy brać kolejne tabletki?

    01.2018 Synek 👦
    7tc [*] 04.2022
    Zx5Ip2.png
  • Anka94 Autorytet
    Postów: 406 101

    Wysłany: 23 kwietnia, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cslza wrote:
    Dziewczyny mam pytanie. Wczoraj wydaliłam zarodek otoczony wielką krwawą kluchą. Wczoraj jeszcze krwawiłam, w nocy praktycznie już wcale, dziś bardziej plamię krwią niż krwawie. Czy powinnam jeszcze krwawić czy brać kolejne tabletki?

    Kurcze ciężko powiedzieć ,jedne dziewczyny tylko plamią inne mają ogromne krwotoki, nie jestem ekspertem ale wydaje mi się że jak już wydalilas zarodek to wydaje mi się że najgorsze za tobą , teraz pewnie jakieś resztki

    ONA jeszcze 27l ,ON 30lat
    Listopad 2021 - ciąża biochem 🤔
    Kwiecień 2022 -poronienie 9tydz/12tydz😭😇
    Walczymy o spełnienie jedynego marzenia- CHCEMY BYĆ RODZICAMI 👶👪
  • Bakalia Przyjaciółka
    Postów: 115 120

    Wysłany: 23 kwietnia, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cslza wrote:
    Dziewczyny mam pytanie. Wczoraj wydaliłam zarodek otoczony wielką krwawą kluchą. Wczoraj jeszcze krwawiłam, w nocy praktycznie już wcale, dziś bardziej plamię krwią niż krwawie. Czy powinnam jeszcze krwawić czy brać kolejne tabletki?

    Pisałaś że masz wyjazd służbowy. Może podjechać prywatnie (choć wiem że w sobotę o tej porze może być ciężko) albo na IP,aby sprawdzili czy wszystko zostało wydalone i nic nie zagraża życiu i zdrowiu.

    Chyba że wyjazd masz krótki to może spokojnie po wyjeździe.

    Podkreślam,że ja jestem panikarą i za dużo czytam i bałabym się w domu. Bałam się omdleń, krwotoków, że coś zostanie i bujanie się z tym. I ja w ogóle byłam nastawiona na łyżeczkowanie i zapomnienie.

    04.2019 👶💙
    04.2022 7/8 tc 💔 łyżeczkowanie
    22.08.2022 9dpo II kreski 😍
    24.10.2022 💙 66.1mm
  • cslza Autorytet
    Postów: 1306 1478

    Wysłany: 23 kwietnia, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bakalia wrote:
    Pisałaś że masz wyjazd służbowy. Może podjechać prywatnie (choć wiem że w sobotę o tej porze może być ciężko) albo na IP,aby sprawdzili czy wszystko zostało wydalone i nic nie zagraża życiu i zdrowiu.

    Chyba że wyjazd masz krótki to może spokojnie po wyjeździe.

    Podkreślam,że ja jestem panikarą i za dużo czytam i bałabym się w domu. Bałam się omdleń, krwotoków, że coś zostanie i bujanie się z tym. I ja w ogóle byłam nastawiona na łyżeczkowanie i zapomnienie.

    Napisałam do Doktora i powiedział, że mogę jechać, ale w środę na USG mam się pokazać (wracam we wtorek wieczorem). Nie brać więcej tabletek, powinno być ok.

    U mnie wczoraj na USG już bylo widać, że w okolicy pęcherzyka podeszła krew, od 3 dni pobolewał mnie brzuch, więc jest duża szansa, że tabletki pomogły wyczyścić się do końca.. jakby nie patrzeć organizm zaczął powoli proces wydalenia zarodka, tabletki to po prostu przyśpieszyły.

    Bakalia lubi tę wiadomość

    01.2018 Synek 👦
    7tc [*] 04.2022
    Zx5Ip2.png
  • Martynawwa Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 21 lipca, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jesteśmy takie dzielne!
    W niedziele wylądowałam w szpitalu, poronienie zatrzymane, dostałam arthrtotec, po 3 h bol niesamowity, zwijałam sie na lozku, dostałam 3 kroplówki i żadna nie pomogła, dopiero po 4 ulga. Nic ze mnie za barszo nie leciało ale duzo siedziałam na toalecie, ledwo przytomna i tam pewnie trochę wyszło. W każdym razie zarodka nie czułam żebym wydaliła. Rano lekarz powiedział ze będą podawać pewnie kolejna dawkę, ale potem była zmiana lekarzy i nowa lekarka na zmianie zrobiła usg i stwierdziła ze nic już we mnie nie ma, wiec wypis do domu. Dwa dni po szpitalu były ok, lekkie krwawienie, ale od wczoraj mega bol mocniejszy niż przy okresie, zaczęłam tez bardziej krwawić. Noc była ciężka, są jeszcze takie strzępy małe mocno czerwone, jadę na nimesilu, bardzo się boje ze mogli czegoś nie zauważyć. Nie chce łyżeczkowania to była moja pierwsza ciąża. Czekam do popołudnia i jak bol nie przejdę chyba zadzwonię na oddział, plus mam konsultacje z ginekologiem.
    Ciężkie to wszysyko, mówili mi w szpitalu ze szybko się dochodzi do siebie, a ja cierpię co raz bardziej niż jak wyszłam ze szpitala.

  • sara9555 Autorytet
    Postów: 455 310

    Wysłany: 21 lipca, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martynawwa wrote:
    Dziewczyny jesteśmy takie dzielne!
    W niedziele wylądowałam w szpitalu, poronienie zatrzymane, dostałam arthrtotec, po 3 h bol niesamowity, zwijałam sie na lozku, dostałam 3 kroplówki i żadna nie pomogła, dopiero po 4 ulga. Nic ze mnie za barszo nie leciało ale duzo siedziałam na toalecie, ledwo przytomna i tam pewnie trochę wyszło. W każdym razie zarodka nie czułam żebym wydaliła. Rano lekarz powiedział ze będą podawać pewnie kolejna dawkę, ale potem była zmiana lekarzy i nowa lekarka na zmianie zrobiła usg i stwierdziła ze nic już we mnie nie ma, wiec wypis do domu. Dwa dni po szpitalu były ok, lekkie krwawienie, ale od wczoraj mega bol mocniejszy niż przy okresie, zaczęłam tez bardziej krwawić. Noc była ciężka, są jeszcze takie strzępy małe mocno czerwone, jadę na nimesilu, bardzo się boje ze mogli czegoś nie zauważyć. Nie chce łyżeczkowania to była moja pierwsza ciąża. Czekam do popołudnia i jak bol nie przejdę chyba zadzwonię na oddział, plus mam konsultacje z ginekologiem.
    Ciężkie to wszysyko, mówili mi w szpitalu ze szybko się dochodzi do siebie, a ja cierpię co raz bardziej niż jak wyszłam ze szpitala.
    Martyna jak się czujesz?

    *01.2014
    *08.2015
    *10.2017
    Aniołek Dawidek 03.2022 20tygodni
‹‹ 32 33 34 35 36
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ