Forum Poronienie Wywoływanie poronienia - Cytotec
Odpowiedz

Wywoływanie poronienia - Cytotec

Oceń ten wątek:
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9016 5563

    Wysłany: 23 czerwca 2018, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poroniłam w poniedziałek, a wizytę miałam za tydzień w środę. Nadal lekko krwawiłam, ale już wszystko było w porządku. A jak przestałam plamić to już się kochaliśmy, bo oboje potrzebowaliśmy bliskości...

    PRhCp2.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • Jolcia1985 Autorytet
    Postów: 641 281

    Wysłany: 24 czerwca 2018, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie beta szybko poleciała w dół, we wtorek była 9052 mIU/ml a w piątek 1088 mIU/ml. W poniedziałek idę do swojej gin. U nas sex póki co i tak odpada, przed poronieniem z posiewu wyszła mi Candida więc jak tylko skończe krwawić to zaczynam przygodę z globulkami na grzybka.

    1 IUI X.2015 - :(, 2 IUI XI.2015 :(
    I.2016 - laparoskopia, histeroskopia
    05.11.2016 Antoś ❤
    20.06.2018 [*] 10tc Aniołek Basia 6tc
    10.11.2018 jest ❤️😃 bracik


  • lilly. Autorytet
    Postów: 1203 832

    Wysłany: 24 czerwca 2018, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny trzymam za mas wszystkie kciuki!
    Jakoś tak raźniej ze jesteśmy w tym razem :*

    qb3c2n0a05lqpx6w.png

    3c 10cs 11.05.20 40t synek 👦🏻
    2c 10cs 06.18 (8t*) wada gen.
    1c 1cs 02.16 (8t*) puste jajo
    Niedoczynność/Endo 3cm/MTHFR 677CT hetero/PAI-1 4G4/Białko S obniżone/Wysoka homocysteina/Hp
  • doty22 Autorytet
    Postów: 536 607

    Wysłany: 24 czerwca 2018, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili, tak, w "kupie" raźniej!

    Alex, szybko miałaś wizytę. Ja muszę poczekać na wyniki histo-pato. A te będę miała dopiero na początku lipca.

    Jolcia, współczuję infekcji.

    My czekamy. A jak że sportem? Można delikatnie ćwiczyć? Mam 15 kg do zrzucenia...

    Antek ur.24-06-2005 Janek ur. 29-04-2017
    Aniołki [*] (14 tc) 15-09-1998, (9 tc) 02-04-2008 (6tc) 26-03-2018, Gabrysia 11.06.2018 (11tc)
    Szósta ciąża w toku
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9016 5563

    Wysłany: 24 czerwca 2018, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam umówioną wizytę wcześniej, miałam przyjść z badaniami ciążowymi... A poza tym jestem z moim ginem w kontakcie mailowym i jak coś się dzieje, to zawsze mnie przyjmie.

    PRhCp2.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 czerwca 2018, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez miałam umówiona wizytę ciążowa która wypadała tydzień po zabiegu, ale wypisywał mnie lekarz prowadzący i powiedział żeby odwołać bo to za szybko. Także czekam na wyniki his-pat, mutacji na trombofilie i dopiero wtedy się umówię

  • RainbowDash Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny. Wylądowałam w środę w szpitalu - trzeci raz przestało bić serduszko (8tc). Dostałam Arthrotec na poronienie dwa razy w środę po 4 tabletki, to samo w czwartek i dzisiaj znów. To co najważniejsze oczyściło się po pierwszej dawce niestety endo 15mm od 2 dni i nic nie rusza. Mam bardzo skąpe krwawienie i tabletki już nic nie dają. Jeśli do poniedziałku nic się nie zmieni to łyżeczkowanie mnie czeka. Nie ukrywam, że chciałabym tego uniknąć. Nie rozumiem czemu przestałam praktycznie w ogóle krwawić i tabletki już mi nie pomagają ?

  • lilly. Autorytet
    Postów: 1203 832

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    RainbowDash wrote:
    Cześć dziewczyny. Wylądowałam w środę w szpitalu - trzeci raz przestało bić serduszko (8tc). Dostałam Arthrotec na poronienie dwa razy w środę po 4 tabletki, to samo w czwartek i dzisiaj znów. To co najważniejsze oczyściło się po pierwszej dawce niestety endo 15mm od 2 dni i nic nie rusza. Mam bardzo skąpe krwawienie i tabletki już nic nie dają. Jeśli do poniedziałku nic się nie zmieni to łyżeczkowanie mnie czeka. Nie ukrywam, że chciałabym tego uniknąć. Nie rozumiem czemu przestałam praktycznie w ogóle krwawić i tabletki już mi nie pomagają ?

    Kochana przykro mi z całego serca :(
    Jeżeli chodzi o oczyszczanie to u mnie przy pierwszym poronieniu był zabieg a przy drugim uparłam się ze nie chce. Na szczęście mój lekarz to popierał. Ja dostałam leki w piątek i wieczorem było 18mm. Rano miałam wyjść ale w noc się nazbierało i było 30mm. Była inna lekarka i uparła się na podanie kolejnej dawki. W sobotę wieczorem znów 18mm i powiedziała ze mogą wypisać, ale był już późny wieczór wiec wyszłam na własne życzenie. Podobno wartość graniczna to 25mm. Od niedzieli miałam już coraz mniejsze krwawienie aż tu nagle w środę mocne krwawienie i skrzepy przez pare h. Oczyściło się wszystko teraz mam tylko plamienia. Brałam luteinę wiec potrzeba trochę czasu czasami żeby organizm zaskoczył. Lekarze niektórzy upierają się na zabieg bo dla nich to jeden dzień i po sprawie. A tak to musza Ci podawać leki, sprawdzać usg dla nich to kaprys trochę.

    Może spróbuj się dogadac ze wyjdziesz poczekasz w domu do środy, czwartku i wtedy przyjdziesz na kontrole. Nie wiem jak bardzo nie chcesz zabiegu. Jest to wczesna ciąża i powinno oczyścić się samo.

    Daj znać czy miałaś robione badania po 2 poronieniach i czy ktoś poradził coś aby na przykład pobrać kosmowke teraz.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2018, 20:44

    qb3c2n0a05lqpx6w.png

    3c 10cs 11.05.20 40t synek 👦🏻
    2c 10cs 06.18 (8t*) wada gen.
    1c 1cs 02.16 (8t*) puste jajo
    Niedoczynność/Endo 3cm/MTHFR 677CT hetero/PAI-1 4G4/Białko S obniżone/Wysoka homocysteina/Hp
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5207 4190

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Dziś na usg dowiedziałam się że maluszek przestał się rozwijać i brak akcji serca... Już prawie koniec 12 tyg był i niestety czeka mnie zabieg. Nie mak boli ani nie krwawie . Boję się ze po odstawieniu leków ( zaszlam w ciążę dzięki in vitro) szybciej to się skończy. Zabieg mam mieć we wtorek i boję się ze w weekend zacznę krwawic. Lekarz kazał od razu karetkę wzywać

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    12/19 naturalny cud- cb

    Aniołki (8*)2015 (12*)2018

    Amh 2,74

    Tsh 0.69 biorę L-Thyroxin
    25 mg

    Zespół Ashermana
    Usunięty polip
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia bardzo mi przykro. Kojarzę Cię ze styczniowego wątku. Wiele dziewczyn zbyt szybko się z nim pożegnało :(
    Nie chcesz spróbować poronienia farmakologicznego zanim zdecydujesz się na zabieg?

  • japonka Autorytet
    Postów: 2234 2280

    Wysłany: 29 czerwca 2018, 23:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia, widziałam Twoją wiadomość na wątku IV 2018, strasznie mi przykro. Miałam w zeszłym roku wywoływane poronienie pod koniec 15 tygodnia w polskim szpitalu Cytotekiem, u mnie mały rozwinął się z wadami letalnymi (dowiedzieliśmy się na usg w 13 tc) i nie dało się go uratować. Nie wiem czy u Ciebie standardem jest łyżeczkowanie w takiej sytuacji czy właśnie farmakologia ale mnie w PL bardzo lekarze namawiali, żeby próbować lekami do skutku, bo to dużo lepsze dla macicy i szyjki, więc lepsze rokowania na przyszłość. W tym roku na histeroskopii nie było żadnych śladów po tym. Wiem, że jest Ci teraz bardzo ciężko, ale przede wszystkim Ty musisz wyjść z tego w jak najlepszym stanie teraz.

    a5526252e0.png

    38 lat | 5,5 r starań, 1 strata 5.2017 (Adaś,LBWC,16t)| JA: MTHFR 677T homo, IO, NK 20%, INF ⬆️, KIR Bx, AMH 1,3; ON: 4%, fDNA 32% | 3x IUI, 3 x ICSI (6 transferów, 8 zarodków, 4*)
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5207 4190

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tosia2323 wrote:
    Paulcia bardzo mi przykro. Kojarzę Cię ze styczniowego wątku. Wiele dziewczyn zbyt szybko się z nim pożegnało :(
    Nie chcesz spróbować poronienia farmakologicznego zanim zdecydujesz się na zabieg?
    No właśnie że ja chciałam farmakologicznie ale lekarz powiedział że jajo plodowe zbyt duże i macica strasznie ukrwiona a ja mam trombofilie nabyta i boją się że za dużo krwi stracę i wolą lyzeczkowac... Będę w poniedziałek w klinice bo będą robić szczegółowe badania krwi i usg i mam termin z anestezjologiem. Mogę na własne życzenie i oczywiście na własne ryzyko domagać się tabletek? Lekarze boją się że się wykrwawie bo 12 tyd to już za daleko mimo że zarodek mały jest .

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    12/19 naturalny cud- cb

    Aniołki (8*)2015 (12*)2018

    Amh 2,74

    Tsh 0.69 biorę L-Thyroxin
    25 mg

    Zespół Ashermana
    Usunięty polip
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5207 4190

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze to do mnie nie dociera ale strasznie się boję jak się zacznie samoistnie bądź przed zabiegiem którego nie chce mieć. Bólu boję się najbardziej. Wczoraj wieczorem miałam już jakieś podejrzane skurcze ale dziś cisza. Lekarz powiedział że jak zacznę krwawic to mamy karetkę szybko wzywać żebym za dużo krwi nie straciła bo przez okres ciąży przyjmowalam aspiryne coddziennie i może źle się to skończyć

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    12/19 naturalny cud- cb

    Aniołki (8*)2015 (12*)2018

    Amh 2,74

    Tsh 0.69 biorę L-Thyroxin
    25 mg

    Zespół Ashermana
    Usunięty polip
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skoro lekarze tak mówią, to lepiej nie ryzykować. U mnie serduszko się zatrzymało w 9t1d i był już ponad 2 cm zarodek, ale w szpitalu od razu powiedzieli, że na początek tabletki. Też to do mnie nie docierało. Z jednej strony strasznie bałam się bólu i krwotoku i marzyłam o zabiegu, a z drugiej bałam się, że podczas otwierania szyjki na siłę coś mi uszkodzą i później będę mieć problem z ciążą.

    Myślę, że raczej małe szanse że zacznie się samoistnie. Czasami dziewczyny chodzą tygodniami po poronieniu zatrzymanym i dopiero przy konrolnej wizycie się okazuje, że serduszko nie bije. U mnie akurat pojawiło się lekkie krwawienie i ból brzucha, dlatego pojechałam do szpitala i tam się okazało, że nie ma akcji serca. Ale wszystko ustąpiło. Dr powiedział, że organizm nie jest przygotowany na zakończenie ciąży. Przez 3 dni dostawałam cytotec, ale nic się nie ruszyło, więc i tak skończyło się na zabiegu.

  • RainbowDash Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lilly. wrote:
    Kochana przykro mi z całego serca :(
    Jeżeli chodzi o oczyszczanie to u mnie przy pierwszym poronieniu był zabieg a przy drugim uparłam się ze nie chce. Na szczęście mój lekarz to popierał. Ja dostałam leki w piątek i wieczorem było 18mm. Rano miałam wyjść ale w noc się nazbierało i było 30mm. Była inna lekarka i uparła się na podanie kolejnej dawki. W sobotę wieczorem znów 18mm i powiedziała ze mogą wypisać, ale był już późny wieczór wiec wyszłam na własne życzenie. Podobno wartość graniczna to 25mm. Od niedzieli miałam już coraz mniejsze krwawienie aż tu nagle w środę mocne krwawienie i skrzepy przez pare h. Oczyściło się wszystko teraz mam tylko plamienia. Brałam luteinę wiec potrzeba trochę czasu czasami żeby organizm zaskoczył. Lekarze niektórzy upierają się na zabieg bo dla nich to jeden dzień i po sprawie. A tak to musza Ci podawać leki, sprawdzać usg dla nich to kaprys trochę.

    Może spróbuj się dogadac ze wyjdziesz poczekasz w domu do środy, czwartku i wtedy przyjdziesz na kontrole. Nie wiem jak bardzo nie chcesz zabiegu. Jest to wczesna ciąża i powinno oczyścić się samo.

    Daj znać czy miałaś robione badania po 2 poronieniach i czy ktoś poradził coś aby na przykład pobrać kosmowke teraz.
    U mnie w ogóle praktycznie nie ma krwawienia. Endo od czwartku się nie zmienia dalej jest 15mm. Tutaj mi mówią, że muszę mieć przynajmniej 10mm żeby mnie mogli puścić do domu. Niestety ale ze szpitala wyjść nie mogę chyba, że nie zgodzę się na zabieg ale ja wiem czy to będzie mądra decyzja ? Tu też nie naciskają na zabieg łyżeczkowania i wolą poczekać dlatego ciągle dostaję tabletki ale nic się nie dzieje a też nie chcę leżeć tutaj 2 tygdnie

  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5207 4190

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja byłam na usg w 7+4 i było wszystko ok a potem ósemka mnie masakrowala z bólu i tydzień mnie inaczej brzuch bolał i ja myślę że jakoś w tym okresie musiał maluch obumrzec bo na usg wczoraj był kapke większy niż na poprzednim usg. Nie mogą mnie zmusić do zabiegu będę prosić o wywoływanie kontrolowane

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    12/19 naturalny cud- cb

    Aniołki (8*)2015 (12*)2018

    Amh 2,74

    Tsh 0.69 biorę L-Thyroxin
    25 mg

    Zespół Ashermana
    Usunięty polip
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    RainbowDash wrote:
    U mnie w ogóle praktycznie nie ma krwawienia. Endo od czwartku się nie zmienia dalej jest 15mm. Tutaj mi mówią, że muszę mieć przynajmniej 10mm żeby mnie mogli puścić do domu. Niestety ale ze szpitala wyjść nie mogę chyba, że nie zgodzę się na zabieg ale ja wiem czy to będzie mądra decyzja ? Tu też nie naciskają na zabieg łyżeczkowania i wolą poczekać dlatego ciągle dostaję tabletki ale nic się nie dzieje a też nie chcę leżeć tutaj 2 tygdnie

    No na pewno poronienie farmakologiczne będzie dla Ciebie lepsze. Ja po 3 dniach leżenia w szpitalu i czekania aż coś się będzie działo już byłam tak zmęczona psyczhicznie, że zdecydowałam się na zabieg. Mam nadzieję, że nie będzie miało to negatywnych skutków przy kolejnej ciąży.

  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5207 4190

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli myślę że jakieś dwa tygodnie temu to się stało wszystko i... Szyjke mam całkowicie zamknięta i wątpię by coś samo poszło . Dowiem się więcej w poniedziałek na wizycie bo będą sprawdzać wszystko

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    12/19 naturalny cud- cb

    Aniołki (8*)2015 (12*)2018

    Amh 2,74

    Tsh 0.69 biorę L-Thyroxin
    25 mg

    Zespół Ashermana
    Usunięty polip
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5207 4190

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tosia2323 wrote:
    No na pewno poronienie farmakologiczne będzie dla Ciebie lepsze. Ja po 3 dniach leżenia w szpitalu i czekania aż coś się będzie działo już byłam tak zmęczona psyczhicznie, że zdecydowałam się na zabieg. Mam nadzieję, że nie będzie miało to negatywnych skutków przy kolejnej ciąży.
    Tosia a ciebie kojarzę z wątku styczniowych mamus :-( jeny jakie to niesprawiedliwe i sama myśl ze mam w sobie martwego malucha mnie przeraża . A wiecie czy zawsze wysyłają szczątki do badań? By sprawdzić przyczynę?

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    12/19 naturalny cud- cb

    Aniołki (8*)2015 (12*)2018

    Amh 2,74

    Tsh 0.69 biorę L-Thyroxin
    25 mg

    Zespół Ashermana
    Usunięty polip
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 czerwca 2018, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia28 wrote:
    Ja byłam na usg w 7+4 i było wszystko ok a potem ósemka mnie masakrowala z bólu i tydzień mnie inaczej brzuch bolał i ja myślę że jakoś w tym okresie musiał maluch obumrzec bo na usg wczoraj był kapke większy niż na poprzednim usg. Nie mogą mnie zmusić do zabiegu będę prosić o wywoływanie kontrolowane

    Dobra decyzja, warto przynajmniej spróbować. Ja na początku chciałam od razu zabieg żeby mieć to jak najszybciej za sobą, ale jednak też probówalam farmakologicznie. Trzymam kciuki żebyś szybko i bezboleśnie przez to przeszła :*

    Szpital wysyła tylko na badania histopatologiczne, ale one nie podają zwykle przyczyny z tego co czytałam. Możesz we własnym zakresie zbadać zarodek i sprawdzić płeć.

    Niestety życie jest strasznie niesprawiedliwe. My tu walczymy często latami o dziecko, a inne rodzą bez problemu i zabijają noworodki... Takie powinni od razu pozbawiać narządów rodnych, żeby nie skrzywdziły już więcej żadnego dziecka.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 czerwca 2018, 13:37

    Paulcia28 lubi tę wiadomość

‹‹ 2 3 4 5 6 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.