Pamiętniki *** 37 DZIEŃ ***
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4

15 lutego, 04:48

Ile rzeczy i myśli się zmienia...

Jest właśnie 4:30 - zaraz ruszam do Gamety na drugą betę i od razu mam wizytę u P. doktora. I co ze mną się dzieje? Zaczynam wariować, a może przeziębienie które mnie dopadło, a może ta temperatura, a może jednak testy za słabo ciemnieją, a może jednak za szybko się cieszymy...

Cholerka, po teście tym pozytywnym miała być już łatwiej?
Jeśli tylko mogę, to proszę o modlitwę, kciuki, dobre myśli 🙏🏻✊🏻💪🏻👍🏻🍀💚

15 lutego, 17:15

Ufff pierwszy oddech złapany - dziś pierwszy raz usłyszałam, że jestem w ciąży a i też pierwszy raz to powiedziałam.

Wyniki idealne, wszystko wygląda supcio! Dostałam garść witaminek z napisami "dla kobiet w ciąży" 😊

Jak lekarz czytał mi wynik - po b. długich sekundach oczekiwania - na serio uwierzyłam i juz nie planuje wątpić.
Kolejna wizyta za dwa tygodnie 😁 oczywiście już nie mogę się doczekać.

Ps. Dotarło do mnie, że jak wszystko pójdzie ok, to nie będę miała okresu przez najbliższe kilka miesięcy 🎉🎉🎉

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego, 09:35

19 lutego, 12:29

37 dc
24 cs
i najlepsze w statystykach --> 5+2tc 💚

Ale od rana jestem spanikowana, bałam się tego mojego upiornego tytułowego 37 dnia cyklu, nadal się boję...
A może za szybko powiedzieliśmy rodzicom? A może za szubko się cieszymy?
Najgorsze, ze rano zrobiłam dla zabawy płytkowy pink czułości 20 i cholerka to co zobaczyłam mnie nie uspokoiło.... Ale może to tylko wypadek przy pracy, może nic nie znaczy?
Na pewno nic nie znaczy - wiem, że jest dobrze (powtarzam to jak mantrę).

I właściwie nie mam objawów - jedynie brak okresu w zamian za to śluzu kemowego dość sporo, temperaturka się trzyma a i mam napady głodu. Nagle mnie łapie, że czuję ze muszę tu i teraz zjeść cokolwiek, np. wczoraj robię standardowo zakupy po pracy i tak mnie chwyciło, że myślałam ze nie dojadę do domu - kupiłam parówki, czyli coś co najszybciej dam radę przygotować na ciepło ale już myślałam, że będę je w samochodzie pożerać.
A dziś wcześnie rano się obudziłam i od rana boli mnie głowa, czuję się zmęczona i czuję potrzebę położenia się. Jedno dobre, że moje biuro jest w domu rodziców wiec jak księżniczka w trakcie pracy mogę sobie pozwolić na krótkie drzemki lub odpoczynek :)
Teraz rozumiem tez dziewczyny, które martwiły się brakiem objawów, nudności i bólu piersi - mam tak samo... Nigdy bym nie pomyślała, że sama zapragnę, żeby mnie mdliło... ach przekorny losie...

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego, 12:30

24 lutego, 19:28

Nie tak to miało wyglądać... Nie tak to miało być...
Dziś pękło mi serce 💔 nie pamiętam czy kiedykolwiek wcześniej tak płakałam i błagałam Boga, żeby to nie było TO...

Wczoraj lekko bilalm mnie brzuch, ale miałam intensywny dzień... Dziś też, że nawet stwierdziłam, że szybciej zwine się z pracy. Ale jak poszłam do toalety to nie mogłam uwierzyć w to co widzę - krew, dużo krwi...
Szybki SMS do lekarza, szybką odpowiedź albo dziś jadę do szpitala albo jutro do Gamety. Szybka decyzja i jestem w szpitalu. Całej sytuacji NFZ już nie będę opisywać ale myślę, że już jest po wszystkim... dostałam silny ból jak na miesiączkę i w tym momencie najmocniej krwawiłam. Razem z krwią wypłynęły ze mnie kilkakrotnie zrosty tkanek.
A teraz ból minął, krwawienie delikatne... Czekam jeszcze na lekarza może się dowiem jaką mam betę.

Teraz muszę odpocząć psychicznie, bałam się TEGO, że to moze przyjść... Bała się swojej reakcji, ale chyba nie jest tak źle... Może świadomość ryzyka i te dwa lata walki z białymi testami czegoś mnie nauczyły - zawsze nie jest tak źle, żeby nie było gorzej i zawsze nie jest tak dobrze, żeby nie było lepiej.
Uśmiecham się teraz do mojego Aniołka 👼 mam nadzieję, że zaopiekujesz się swoimi rodzicami z góry.
A Wam Kochane chciałabym podziękować za to wszystko co zrobiliście na forum, czułam (nadal czuję) wsparcie i jak to któraś napisała (przepraszam nie pamiętam która), że wirtualnie jesteście obok ♥️

25 marca, 17:32

25 cs
30 dc
Owulacji brak.
Ale za to łapie się na promocje z OVF i mam konto premium za 10zł (nosz urwa radość nie do opisania 😔)
Chciałabym być twarda i chyba zapomnieć, ale kurcze nie myślałam, ze tak bardzo będę odczuwała potrzebę sprawdzania, co teraz by wie działo, który to byłby tydzień...
znowu „inne” ciąże/ porody/ małe dzieci zaczynaja wpływać na mnie źle. Ale staram się trzymać... staram się...
jutro jadę na badania, może coś z nich wyniknie...

I jeszcze jedno... walczę z tym uczuciem CHCĘ BYĆ W CIĄŻY! Pragnę tego każdą komórką swojego ciała i umysłu.

30 marca, 11:14

35 dc
25 cs

Oczywiście myślałam, ze ten cykl będzie książkowy i już dawno się skończy... Ale muszę dalej pielęgnować moja cierpliwość.
Dziś dziwnie się czuje i oczywiście może być to spowodowane wieloma czynnikami ale mi w głowie siedzi tylko jeden - wiadomy 😬
Dookoła sypia się bobaski wiec jest kilka brzuchów do przejęcia - idealnie.

Tylko dlaczego mój brzuch mnie nie słucha?

Cierpliwości.... cierpliwości...

Ech...

5 kwietnia, 19:20

Robię te testy, bo uwielbiam cienie... cienie nadzieji... cienie marzeń, pragnień, odebranego nagle szczęścia...
W swieta mieliśmy ogłosić dobre wiadomości... a dociera do nas ból po stracie, ten który początkowo wydawał się do przeżycia.
Kurcze ile jeszcze potrzeba cudów, szczęścia, tych pieknych chwil - czy my już nie wyczerpaliśmy tej puli... nie została nam już tylko walka bez szans na wygrana?


Dziś boli bardziej 💔

7 kwietnia, 19:45

26 cykl starań CZAS START!
Cykl pod hasłem przewodnim: IUI po raz drugi 🍀

Nadzieję wielkie, ale już staram się mocno hamować i nie nastawiać.
Skupiam się na tym co dzieje się dziś, tu i teraz - dzieje się okres. Jeju jak ja tego nie lubię... Czuję się jak nic... Patrząc na pozytywną betę właśnie z tegosie cieszyłam -brak okresu przez dłuższy czas 😉
Ale bezczelny wrócił, mam nadzieję, że tylko na chwilkę, bo w końcu w tym cyklu zachodzie w ciążę 🍀
1 2 3 4
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego