Pamiętniki Codzienna niecodzienność
Dodaj do ulubionych
1 2

23 czerwca, 10:01

4dc (9cs)
Mój okres trwał wyjątkowe 3 dni... Coś tu chyba jest nie tak. Może to przez cykl bezowulacyjny? Przez PCOS?
Ciekawe czy zioła ojca sroki coś pomogą. Od następnego cyklu wezmę jeszcze wiesiołek. Po wakacjach już poproszę ginekologa o CLO. Sama się pytała do kiedy dajemy sobie czas. Stwierdziłam, że do października (byłby rok od początku starań), ale nie wiem czy tyle wytrzymam...

29 czerwca, 12:24

10dc (9cs)
Mój humor dzisiaj to dno. Czuję, że w tym cyklu się znowu nie uda. Ciągle się nie udaje.

4 lipca, 09:23

15dc (9cs)
W tym cyklu przesadziłam z ilością zrobionych testów owulacyjnych. Robię od 8dc po 2-3 dziennie :) do tej pory negatywne. Dzisiaj rano prawie pozytyw. Słyszałam że najlepiej robić wieczorem - zobaczymy co będzie wieczorem.
Szyjka jest tak wysoko, że ledwo ją sięgam. Pojawił się też jakiś rozciagliwy śluz rano, ale tylko w środku. Może te zioła ojca Sroki działają...
No nic, pożyjemy zobaczymy.

Rozmawiałam z koleżanką która przechodziła proces in vitro. Czytałam wiele historii tutaj, ale usłyszeć to na żywo od kogoś kto to przeżył to całkowicie inna sprawa. Czuć te emocje jeszcze bardziej. Po 3 nieudanych inseminacjach i 1 nieudanym in vitro chciała zrezygnować. Była już wykończona. W końcu się zdecydowali. Mają teraz wspaniałego rocznego synka. Wielki szacunek dla kobiet, które to przeżyły oraz przeżywają!
A ja dziś miałam sen, że bliska mi dziewczyna zaszła w ciążę dokładnie teraz w lipcu 2021. Nawet w śnie poczułam TO uczucie.
Jak o tym nie myśleć?
Czasem myślę, że w sumie mam już duże i samodzielne dziecko (na tyle ile może być 3 latek) i po co znowu się wpychać w pieluchy. Już możemy z nim wiele rzeczy robić, podróżować itd. Ale potem dochodzi taka myśl, że mimo wszystko pragnę być w ciąży jeszcze raz. ..

5 lipca, 07:55

16dc (9cs)
Wczoraj wieczorem test owulacyjny bardzo pozytywny!
Dzisiaj rano test też pozytywny, ale kreska testowa jaśniejsza niż wczoraj. Zobaczymy jak będzie wieczorem.
Rano o 5 (o tej zawsze mierze) temperatura 36,35. Dospalam do 7 i z ciekawości zmierzyłam 36,61.
Hmm znowu się człowiek nastawi i ciekawe czy znowu rozczaruje.

6 lipca, 10:31

17dc (9cs)
Wczoraj w ciągu dnia zobaczyłam (przepraszam za wyrażenie, ale chyba każda na tym forum obraca podobnym słownictwem) glutka! Taki typowy płodny glutek. Jeju jaka byłam szczęśliwa, bo nieczęsto tak miewam. Chyba te zioła rzeczywiście coś działają (albo taki efekt placebo, ale to nic).
W tym cyklu jest mi jakoś miłej, bo mąż sie zaangażował bardziej niż wcześniej. Pytal o test itd. I cały czas mam w nim wsparcie. To takie miłe, bo wcześniej był mało zaangażowany poza tym, że chciał drugie dziecko :)
Wieczorem test owu był już negatywny i owu zaznaczyło mi owulację właśnie na wczorajszy dzień.
Dzisiaj rano temperatura 36,51 o 4 nad ranem. Normalnie mierze o 5, ale musiałam wczesniej wstac, bo syn wolał i szybko zmierzyłam. Potem położyłam się jeszcze i o 5:45 temperatura 36,43. Wpisalam te pierwszą.
Jeżeli to nie ten cykl, to nie wiem. Zależy od nastroju. Ale chyba jeszcze jeden nieudany cykl i idę po CLO do gina (plus badania hormonów).
PS. Sisi85 dziękuję za trzymanie kciuków!

8 lipca, 12:09

19dc (9cs)
Ciężka noc za mną. Od 2 do 7 nie spałam przez zapalenie pęcherza. Nienawidzę tego...
Nie miałam jak zmierzyć temperatury, bo i tak by była niewiarygodna.
Bolą dziś piersi - jak zwykle o tej porze cyklu.

9 lipca, 11:16

20dc (9cs) - 4dpo
Ten czas po owulacji jest strasznie męczący. Dłuższy się okropnie. Ciągle myślę i myślę. Tak trochę wydaje mi się czasami, że się udało. A potem przychodzą chwilę, że wiem ze napewno się nie udało.
Wiem, że objawy na ciążę i objawy w drugiej fazie cyklu są podobne i już nieraz się o tym przekonałam. Za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć objawów przy pierwszej ciąży. Pamiętam tylko, że zdziwiła mnie wysoka temperatura w 28dc (to był 14dpo). Kreska wieczorem wyszła baaaardzo blada. Rano 15dpo była również blada, ale widoczna. A 17dpo dostałam jakichś plamien i zaczęłam brać duphaston bodajże. Ale objawów nie pamiętam. Test zrobiłam, bo kupiłam sobie drinka sobieski i nie wiedziałam czy się mogę napić, bo gdzieś z tyłu głowy wiedziałam, że może wyjdzie. Miałam wtedy inne konto na ovufriend, ale nie pamiętam jakie i nie umiem do niego wrócić :(
Chce testować za tydzień w piatek lub sobotę (11/12 dpo), bo w sobotę mamy iść ha imprezkę i nie wiem czy mogę się napić :)

12 lipca, 11:55

23dc (9cs) - 7dpo
Chce już piątek! Chce już wiedzieć, czy tak czy nie.
Jeśli tak - zmieni się całe nasze życie.
Jeśli nie - znowu poczuje to samo. Do tego już jestem przyzwyczajona i tego się spodziewam. Ale chce już wiedzieć.
Z objawów - nic.
Temperatura - około 36,7 - czyli taka jak w drugiej fazie.
Czekamy :)

13 lipca, 12:37

24dc (9cs) - 8dpo
Kto robi test 7dpo popołudniu?
JA - jestem nienormalna.
Wynik negatywny chyba nikogo nie dziwi? 😂😂

15 lipca, 12:03

26dc (9cs) - 10dpo
Jade po pracy kupić test. Tzn kupie dwa, bo będzie mnie korcic już dzisiaj. Drugi zrobię jutro rano. Jak będą negatywne to już nie zrobię...
Temperatura wysoka - ale tak już było.
Dodatkowo coś mnie dziś muli od rana. Musiałam Jeść śniadanie już w domu, bo mi było niedobrze. Ale nie łącze tego z ciąża, bo jest za wcześnie chyba na takie objawy.
Ciężki czwartek dziś. Ogólnie w czwartki jestem zawsze najbardziej zmęczona. Chce już weekend i się wyspać ☺☺☺

19 lipca, 12:50

30dc - 14dpo
Koniec złudzeń - beta <0,5

Ile jeszcze?
Dzień doła.

21 lipca, 09:42

2dc (10cs)
Nowy cykl - nowa Ja.

Plan na ten cykl:
1. Zioła Ojca Sroki - codziennie.
2. Witaminy
3. Zero alkoholu przez cały cykl.
4. Szczotkowanie całego ciała + balsam.
5. Ćwiczenia.

Plus:
1. Testy owu od 10dc.
2. Mierzyć temperaturę.
3. Zero testów ciazowych.
4. Mąż robi badanie nasienia.

Co ma być to będzie.
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego