Pamiętniki Czy kiedys nam się uda? Czas na ivf
Dodaj do ulubionych
‹‹ 3 4 5 6 7

21 lutego, 07:34

4dc
Stymulacja ultrakrotka.
Dostalam kilka zapytan o leki ktore przyjmuje. No wiec wyglada to tak:
2dc-7dc zastrzyk z Fostimon
5dc-7d c zastrzyk z Cetrotide
W 8dc kontrola w klinice i dalsze decyzje co dalej. Czekam do poniedziałku jak na szpilkach :).
Drugi dzien zastrzyków nadal brak skutków ubocznych.

Omg to juz 7 strona w pamietniku...!! Ehh

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego, 07:35

25 lutego, 20:43

8dc

Podsumowanie po dzisiejszej wizycie:
- wyhodowalam 12 pecherzykow, najwiekszy 15mm
- endometrium ladne
- 8-9dc menopur + cetrotide, cena 170zl
- w srode 10dc kontrola (zrobic badania na estradiol, progesteron, sod i potas)
- przewidywany dzien punkcji 1.03 piatek

Od dzis czuje dyskomfort/bol brzucha. Czuje sie tak jakbym miala kolke.

27 lutego, 10:30

10dc

Po wizycie w klinice:
- badania z krwi zrobione
- monitoring pecherzykow: 9 duzych w prawym jajniku i 3 male w lewym
- punkcja 01.03 piatek
- transfer najprawdopodobniej 04.03 poniedzialek
- nowe leki, a wlasciwie sterta lekow

Koszt dzisiejszego wyjazdu do kliniki ok 600zl

Jade autobusem do mojego miasta i od razu do pracy. Szkoda mi bylo wolnego na wizyte.

28 lutego, 18:09

11dc

Nie uwierzycie co nam sie dzisiaj przydarzylo. Dzisiaj ostatni dzien w pracy. Czekam az wybije TA godzina jeszcze tylko kilka minut..nagle dzwoni małż.
- twoje wyniki z morfologi maja blad, dzwonili do mnie z kliniki. Musimy jak najszybciej je powtorzyc w przeciwnym razie nie dopuszcza nas do punkcji.

Mozecie sobie wyobrazic moj stres? Bol brzucha,zawroty glowy. Gdzie ja o godz.16 zrobie badania z wynikiem na juz?!?
Mielismy jechac do kliniki ale tam nie otrzymalibysmy wynikow. Pojechalismy do sziedziby diagnostyki i tam w 45 minut zalatwilismy sprawe.
Wyniki sa OK!

O maly wlos, a nie dopusciliby mnie do punkcji. Mam nadzieje ze limit nieszczesc juz wykorzystalam

2 marca, 06:47

13 dc

Wczoraj caly dzien nie bylo dostepu do ovu (awaria). Kiedy to ja mialam PUNKCJE. Nie moglam wam zrelacjonowac tego dnia, wiec nadrabiam dzisiaj.

No wiec wczoraj w 12dc stawilismy sie do kliniki 40min przed godzina W. Na korytarzu czekało już sporo par. Weszliśmy jako trzeci. W recepcji zostawilismy 6350zl, oraz zostaliamy poinformowani co dalej. Tutaj rozstalam sie ze swoim malzem ktory udal sie do pokoju uciech,a ja zostalam skierowana do zabiegowki. Tam sie przebralam w szpitalna sukienke (mogl zostac tylko biustonosz pod spodem i skarpetki) - oczekiwalam na swoja kolej. Na sali bylo 5 lozek i kazde zajete. Kazda dostala kroplowke-sol fizjologiczna.Stresowalam sie okrutnie, ale dziewczyny zaczely rozmawiac i napiecie zeszlo. Na zabieg weszlam jako trzecia. Pamietam te wszystkie urzadzenia, swojego lekarza i fotel na ktorym mialam podwiniete nogi jak zabka.
Obudzilam sie w swoim lozku na sali. Nic nie pamietam.
Po punkcji dlugo spalam, waze 53kg moze znieczulenie zadzialalo na mnie bardziej niz na inne dziewczyny?
Po punkcji poszlismy do doktorka na konsultacje. Dostalam rozpiske lekow. Nic mnie nie bolalo, jedynie strasznie mnie mdlilo w drodze powrotnej.
Wynik punkcji:
-13 oocytow (jupi) z czego do zaplodnienia nadaje sie 11. Jestem szczesliwa. Od wczoraj nasze czastki sie dziela, tworza sie zarodki.
Teraz czekam na transfer w poniedzialek 04.03!!! :)

4 marca, 18:02

15 dc

TRANSFER.
Wstalam rano, bez nerwow i wiekszych emocji. Az sama sie sobie dziwie ze jestem taka opanowana. Transfer mial byc o godz.14.20. Pojechalam wczesniej autobusem do miasta i udalam sie do galerii handlowej. Lazilam troche po sklepach. O godz.13 bylam juz w klinice. Wygladalo to mniej wiecej tak:
- recepcja 2100zl
- wizyta u doktorka, pokazal nasze blastocysty. Zaplodnilo sie 8 szt i wybrano najlepszego.
- czekajac na transfer, do kliniki dojechal malz (nie bylo to konieczne ale chcial)
- zabiegowka, tym razem do ubioru byla juz tylko spodniczka, pilam duzo wody.
- sam transfer trwal moze 3min?? Bol taki jak przy badaniach cytologi/posiewu, czyli znosnie
- widzialam na ekranie jak doktorek umieszczal nasze babelki (doslownie tak wygladalo jak babelki) w jamie macicy
- po wszystkim przewieziono mnie na sale, lezalam 25min
- po wyjsciu zrobilam jeszcze progesteron wg zalecenia lekarza.
- kontyuacja przyjmowania lekow, a za 2 tyg test bety.

Jestem spokojna, czy to normalne? Cala ta nagonka i strach przed ivf to jakies zarty. Wszystko trwalo krotko bez wiekszego bolu.

Teraz czekamy

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 marca, 18:02

5 marca, 13:59

16dc

Dzien po transferze. Ogolnie czuje sie dobrze, jedynie w nocy wystapily bole podbrzusza, ktore mnie obudzily. Trwaly chwile i ustapily. Bylam na spacerze (u was tez tak cholernie wieje?), zrobilam lekkie zakupy, przygotowalam obiad i odpoczywam. Mam zamiar dbac o siebie przez te dwa tygodnie.

@jeheria zapytala o urlop. Na cala procedure wypisalam 3 dni wolnego: na pt punkcja, na pon transfer i na dzisiaj odpoczynek i wszelkie ewentualnosci. Pracuje przy biurku, niczego nie dzwigam, potencjalne zagrozenie jest znikome. Zatem jutro ide z kropkiem do pracy ;).

Wczoraj z malzem przeliczylismy na oko koszt ivf. Wyszlo nam ok 10tys ( nie wliczalismy wszystkich wizyt w klinice oraz badan do in vitro czyli kariotypy, posiewy itd)

Nie znosze przyjmowania luteiny dopochwowo, nieprzyjemne i niewygodne. Wiem jednak ze taka forma przyjmowania leku jest najlepiej wchlaniana przez organizm.

Zdaje sobie sprawe, ze to dopiero poczatek mojego dwutygodniowego czekania na wynik, ale jestem o dziwo spokojna. Nie ślęcze w internetach wyszukujac kolejnych historii staraczek. Mam nadzieje ze wytrzymam bez swirowania do konca.

W mojej rodzinie nikt nie wie o ivf, wszystko trzymamy z małżem w tajemnicy-tak postanowilismy. Powiem szczerze,że dobrze mi z ta decyzja. Nie znioslabym ciaglych pytan, nerwow mamy, i ich zmartwien.
Nie twierdze ze to jest najlepsze rozwiazanie, ale wybralismy dla siebie najbardziej komfortowa sciezke.

7 marca, 16:41

18dc

Mialam nocne poty takie jak przed okresem. Pobolewal mnie tez brzuch typowo na miesiaczke. Czy to juz koniec nadzieji?

9 marca, 16:28

20dc

Narazie brak dalszych nocnych potow oraz bolow na @.
Dostalam info od Doktorka, do zamrożenia poszły 3 blastocysty. Mialam nadzieje, ze conajmniej 6 przetrwa. Jakoś tak mi smutno, ale nie trace spokoju.

Luteina 3xdziennie dopochwowo mnie dobija. Nienawidze jej aplikowac:/. Od stymulacji moje piersi sa nabrzmiale i obolale juz nie wspominajac o monstrualnej wielkosci. I na prawde nie cieszy mnie to gdyz swoj naturalny biust mam wystarczajaco duzy. Czuje sie niekomfortowo, nie mieszcze sie w bluzki i w staniki. I nie chce sluchac gadania dziewczyn ktore "chcialyby miec duze piersi i mi zazdroszcza" bo gdyby takie mialy to by zrozumialy jaki to jest ciezar i problem.

11 marca, 17:24

22dc

Znów cały dzień boli mnie brzuch na @! A w nocy dopadły mnie poty. Cycki giganty nie zmniejszaja sie, wypływaja z biustonosza. Poza tym czuje sie ok.
Na bete mam isc w piatek, ale nie wiem czy tyle wytrzymam. Co radzicie? To moj 7dpt.
Chcialabym juz wiedziec a jednocześnie sie boje.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca, 17:24

13 marca, 17:01

24dc

9dpt beta: 0.11

16 marca, 13:52

27dc

Dziekuje dziewczyny za słowa otuchy i zainteresowanie. Dobrze, ze Was mam!

Po pierwszej becie w 9dpt napisalam do doktorka, zapytalam czy mam odstawić leki. Kazal powtorzyc bete w wyznaczonym wczesniej terminie czyli 11dpt. Juz sie nie łudziłam, no ale powtórzyłam badania. Rece na wysokości łokci mam juz sine od zastrzyków. Beta oczywiście potwierdziła brak ciąży.
Płakałam jak bóbr, miałam duszności, nocne poty trwają nadal, ból okresowy towarzyszy od 9dni. Czekam na @. Zastanawiam sie czy leki wydłużą termin 1dc.

Jaki mamy plan? Transfer mrożaków. Prawdopodobnie zdecydujemy sie tym razem na dwa zarodki. Chcielibysmy juz w przyszlym cyklu spróbować.

walczymy..

18 marca, 16:57

29dc

Dostaje szału. Od 11 dni mam uderzenia goraca, poczatkowo byly one tylko w nocy, aktualnie mam je tez w dzien ( potrafia przychodzic co godzine). W jedna sekunde oblewa mnie goracy pot, jest mi slabo i kreci mi sie w glowie. Czuje sie jakbym miala menopauze. Bol glowy, oslabienie, katar, lzawienie, bol na okres. Kiedy pojawi sie @?? Leki odstawiłam 3 dni temu.

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 marca, 17:01

‹‹ 3 4 5 6 7
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)