Pamiętniki Ja,wiara, miłość i cud ❤️
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Ja,wiara, miłość i cud ❤️
O mnie: Jako nastolatka zaplanowałam sobie macierzyństwo do 27 roku życia. Dziś jestem prawie 26 letnią kobietą, która od 6 lat nie ujrzała nawet cienia drugiej kreski na teście ciążowym.
Czas starania się o dziecko: Od grudnia 2016
Moja historia:
Moje emocje: Wszystko na raz.

13 stycznia, 20:57

Straciłam rachubę czasu. Nie wiem nawet w którym cyklu starań jestem. Może lepiej. Łatwiej liczy się lata. Zawsze bedzie ich mniej niż straconych cykli, mniej też rozczarowań.
Poczatek moich starań był przepełniony ogromną wiarą, nadzieją i optymizmem. Potem z mniejszym optymizmem trwałam tak ok 3lat, napotykajac na swojej drodze wiele zakrętów. Badania zawsze siedziały mi w głowie, jednak odpuszczałam bojąc się tego co wyjdzie, tego wstydu, którego pewnie wielokrotnie bym doświadczyła. Wolałam odpuścić, dać sobie chwilę wytchnienia. Dziś po kolejnych straconych 2 latach wróciłam. Skąd znalazłam tyle sił na nowy rok? Nie wiem. Miałam nic nie planować a jednak planów przyszło naprawdę wiele. Ten cykl zaczęłam bez nadzieji na pozytywny test, lecz z zapałem na regenerację. Po badaniach m.in. TSH i witaminy D3 zaczęłam suplementację. Wielki zapał, że w tym roku w końcu się uda. Ok, nie tracę tej wiary. Trzeba wierzyć, ale po dzisiejszej 3h lekcji na temat płodności mam wiele do przerobienia.. znów trochę przystopuje, bo od nowa zaczęłam kombinowac. Tabletki takie, owakie, dieta, forum, zajeta głowa przez kilka godzin dziennie ... Muszę dać sobie czas. Przerobić lęki,obawy, pokochać i zaakceptować siebie, podziękować za regularne cykle, owulacje. Przecież zawsze mogło być gorzej! Dziś dotarło do mnie, że moja niepłodność naprawdę jest znakiem STOP. Haloo, gdzie tak pędzisz, dlaczego ciągle kontrolujesz, próbujesz być samodzielna- przecież nie musisz wszystkiego robić sama. Komu próbujesz udowodnić, że potrafisz być jak facet ? I po co ? Od tego masz męża. Ty masz byc kobietą, żoną i mamą. Rolę mężczyzny zostaw dla niego.
Suplementacja leci dalej a ja pierwszy raz spróbuję zadbać o mój cykl, tak jak tego w danym momencie potrzebuje. Myślę, że badania zacznę w kwietniu.

18 stycznia, 10:14

Wczoraj z mężem podjęliśmy decyzję o wizycie w poradni leczenia niepłodności. Przed wizytą chcę zrobić jeszcze cytologię, zapisze się jak tylko okres przyjdzie. Powinien być jutro. Niby na nią czekam a jednak tak mi smutno, ze dziś temperatura spadła. Przyjaciółka, która też długo stara się o maluszka, właśnie zaszła w ciążę. Tak się cieszę, chcę żeby było w końcu dobrze a z drugiej strony chce mi sie płakać. I z radości i żalu. Nie zazdroszcze. Też musiała długą droge przejść aby znaleźć się w tym miejscu. Ale w takiej sytuacji kiedy uczestniczę w tej radości, widzę te testy to chciałabym wiedzieć kiedy i ja się tego cudu doczekam... kiedy to ja zobacze te kreski, kiedy to ona bedzie sie tak samo mogla cieszyć z mojej ciąży jak ze swojej.

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia, 10:15