Pamiętniki Lata starań....
Dodaj do ulubionych
1 2 3

28 stycznia, 15:10

3 dc jest lepiej chociaż wczoraj czułam się fatalnie.. duże krwawienie boke brzucha... myślałam ze teraz będzie jyz lepiej po laparo... poprzedni cykl był skąpy i praktycznie bezbolesny a ten znowu armagedon... no nic ma szczęście @ szybko mija i można znowu się starać...nie wiem skąd biorę na to sile ... mój mąż to już naawet nie pyta czy dostałam okres czy nie chyba już po mojej minie wszystko wyczytuje... ciekawe jak starania idą mojej przyjaciółce.. przypuszczam ze ze względu na moja sytuacje nie będzie zbyt wylewna ale daje jej dwa miesiące na zajście...jej na pewno się uda... zastanawiają mnie tez nasi znajomi dokładnie rok temu mówili ze planują 3 dziecko i sprawa ucichła... wtedy nas tez często wypytywali kiedy u nas się coś urodzi a teraz zamilkli zarówno o swoim 3 jak i o naszym 1 ... a może już zrozumieli ze jak prawie 6 lat ktoś dziecka nie ma to raczej mieć nie będzie.... nie wiem....

1 lutego, 12:24

7dc nawet szybko ta @ przeszła... ale w weekend dziwnie się czułam nie dość ze ogólne osłabienie lekki ból gardła i głowy to zaczął mnie dziwnie pobolewac brzuch... tak jakby w bliznach po laparoskopi, wiec pomyślałam poleże w wannie może troszkę przejdzie i w sobotę temat zapomniany... a wczoraj 6 dc czuje ze to jajniki jednak napierniczaja... idę do Wc tam śluz jeszcze brązowy po @ ale mega rozciągliwy... identycznie jak w zeszłym miesiącu ale wtedy jajniki tak nie bolały... i nie wiem czy to tez nie była jakaś szybsza owulka i czy nie przegapiliśmy bo już 8 dc śluzu nie było a dopiero wtedy było serduszkowanie... tak wiec pomyślałam ze nie można marnować okazji i zaciągnęłam męża do łóżka... dzisiaj po pracy mam plan zakupić owulaki bo muszę te dziwą sprawdzić... czytałam ze po stosowaniu luteiny owulka może być wcześniej śle aż tak...sprawdzę i dam znać.. jak dzisiaj ovu pozytywny to zaganiam starego do roboty... w tym cyklu nie odpuszczam 😉

1 lutego, 17:05

Kupiłam test ovu i co jest krecha k to całkiem niezła... chyba mój cykl już całkiem zwariował... https://zapodaj.net/019b2826fbf05.jpg.html/

1 lutego, 17:18

43e116fc5108.jpg

2 lutego, 13:53

8 dc dzisiaj wszystko się uspokoiło, jajniki nie bolą wogole, wieczorkiem zrobię znowu test bo dzisiaj późno wracam... no ciekawa jestem co wyjdzie...

2 lutego, 20:27

60335b8afed56.jpg.html

2 lutego, 20:27

60335b8afed56.jpg.html

2 lutego, 20:31

07b1b3348d1a4.jpg

2 lutego, 20:32

Nareszcie się dodało. Dzisiejsza kreska chyba nie pozostawia wątpliwości..

3 lutego, 11:17

9dc dzisiaj temp mocno w dół , wieczorkiem test...

4 lutego, 14:16

10 dc wczoraj test również pozytywny... przytulanki co 2 dni zobaczymy co z tego bedzie

5 lutego, 06:56

7f437f436f02e.jpg

5 lutego, 06:58

Taka sytuacja, skok temp w 10 dc wiec obstawiam ze wczoraj była owulka... dzisiaj zrobię ostatni test dla sprawdzenia czy coś się zmieniło... jak dla mnie 3 psy testy pozytywne...

5 lutego, 06:59

NajciekawsE ze od dwóch cykli mam bardzo mało śluzu płodnego właściwie widoczny raz lub dwa, a zawsze mnie zalewało przez kilka dni... niby piszą ze luteina nie ma wpływu na śluz ale ja myśle ze jednak ma i to duży...

7 lutego, 14:15

13 dc bije się x myślami kiedy zacząć brać lutke... niby pik + 3 dni a u mnie ostatni dzień śluzu płodnego był w 10 dc chociaż chyba tylko lubrykacja... powinnam dzisiaj zacząć ale boje się ze to może być za szybko... a jak mój organizm zwariował i pomimo testów owulka przedemna... dzisiaj śluz już gesty kremowy... ale i tak mam obawy ze to za wcześnie... ale z drugiej strony jeśli ovu była wcześniej trzeba zrobić dobre warunki do rozwoju zarodka... już sama nie wiem...

8 lutego, 15:39

14 dc dzisiaj na maxa bolą mnie jajniki , tak samo jak w 6,7 dc kiedy testy ovu były pozytywne.. ja chyba zwariuje... idę kupić dzisiaj chyba znowu testy ovu bo to
Nie jest normalne... śluz już dawno nie płodny a jajniki napierniczaja..zwłaszcza lewy...

8 lutego, 17:32

Zrobiłam owulaka i jest cienka kreska wiec obstawiam ze owulacja już była..no nic może faktycznie coś poszło nie tak i pęcherzyk nie pękł..

9 lutego, 14:14

Zgodnie z zaleceniami lekarza mam się stawić po 3 miesiącach od laparoskopi... cykl stymulowany wg niego w przypadku endometriozy nie ma większego sensu. Na ostatniej wizycie miałam potwierdzone pęknięte dwa pecherzyki i to już nie pierwszy raz wiec z tym raczej problemu nie ma. Jest luty... jak skończę ten cykl robię moje podstawowe badania i czekam na dalsze instrukcje. U tego lekarza przez COVID byłam dopiero na 3 wizytach wiec na razie daje mu szanse. Na pierwszej wizycie już mówił o laparoskopi patrząc na badania wiec nie mogę powiedzieć ze jest do bani. A te sikańce owulacyjnych zrobiłam tylko dlatego ze mój cykl właśnie po laparoskopi i luteinie się mocno zmienił i chciałam zobaczyć czy moje przeczucie co do wcześniejszej owulacji się potwierdziło. Wiem dziewczyny ze łatwo się mówi zrób to i to ale jednak ten lekarz jest specjalista i rozumiem ze wyklucza po kolei przeszkody... na razie daje mu szanse... już tylu lekarzy zaliczyłam ze nie mogę dalej skakać z kwiatka na kwiatek bo to tez nic dobrego...

15 lutego, 15:57

21 dc idę po test... muszę go zrobić bo zwariuje...

15 lutego, 17:41

[img]https://zapodaj.net/images/a64a5a5d36400.jpg https://zapodaj.net/images/a64a5a5d36400.jpg[/img]
1 2 3
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego