Pamiętniki Moje starania
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Moje starania
O mnie: 6 lat w związku Od maja mężatka Zaraz 28 lat Perfekcjonistka. Zawsze przygotowana. O tym że chce się starać o dziecko zaraz po ślubie wiedziałam/wiedzieliśmy od razu. Rok przed ślubem wyleczyłam zęby. Wcześniej odstawiłam tabletki antykoncepcyjne aby obserwować cykl. Odwiedziłam ginekologa. Zielone światło.
Czas starania się o dziecko: Od maja 2021
Moja historia: Parę miesięcy przed ślubem dopadł nas kryzys. Dowiedzieliśmy się o kilku ciążach wśród naszych znajomych. Ja tez bardzo chciałam ale przecież najpierw slub. Wszystko było ustalone. Czekałam na ten dzień podwójnie. Rodzina nie pomagała. Jeszcze przed ślubem pytali kiedy dziecko, moglibyście wpaść, w twoim wieku to już najwyższa pora. No wiem. I co z tym moge zrobic? Obwiniam męża. To on dlugo czekał. Pozno się oświadczył. Pozno był slub. Co z tego ze chcialam wczesniej... czeka się na oświadczyny. To czekałam. Przyszedł maj. I z nim pierwsze starania. I łzy. Potem kolejny cykl. Nic. Na wakacjach bylam załamana. Organizm zrobil mi psikus i spóźnił się 7 dni. Nadzieja prysła. Coś jest nie tak podpowiadała glowa. Ja się badałam. Może pora na męża. Jestem zdania ze wole wszystko od razu sprawdzić. Nie chce starać się bezskutecznie przez rok aby potem się diagnozować. Morfologia 2%. Leczenie tabletki dieta. Efekt za ok. 3 miesiące. Załamka. Koleżanki zaczynają rodzić. Kumple wysyłają mężowi zdjecia dzieci. We mnie narasta frustracja złość zazdrość. Mąż uwaza ze przesadzam. Za krótko się staramy.
Moje emocje: Frustracja złość zazdrość Brak zrozumienia Depresja Brak radości z zycia

14 września, 22:49

31 dc
W tym cyklu robilam pierwszy raz testy owulacyjne. Od 11 dc do 23dc. Nie wykazały owulacji. Śluz zaobserwowany może był z 2 dni.
Okres przewidziany na 32dc lub 33dc. Brzuch zaczyna boleć.
Kolejny cykl nieudany.

Dzis kłótnia. Znowu. Zaczęło się od bzdury skończyło na pretensjach o dziecko.

Mąż nie chce mnie sluchac. Według niego przesadzam i nie daje mu radości ze starań bo dla mnie ważne jest być tylko w ciąży. Uwaza ze powinnam isc do psychologa.

Ja czuję się stara. W głowie mam ciągle opinie innych ludzi. Wśród znajomych męża jako jedyni ( w tym wieku ) nie mamy dzieci. W pracy koleżanki które mam obok maja dzieci. Moja mama czeka na wnuki. Czuję presje otoczenia. Chodzę załamana.

Dzis mąż powiedział że nawet się nie będzie tak cieszyć jak by chciał jak będę w ciąży (chodziło mu o to ze wreszcie będzie ulga i spokój i brak kłótni).
Ja tez wyobrażałam sobie starania inaczej.

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 września, 22:54

16 września, 09:23

33 dc

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze! Mam nadzieję, że takie wygadanie się mi pomoże:) mysle tez nad powrotem na siłownię. Zejdzie stres i glowa się czymś zajmie.
Tez Wam chcialam powiedzieć że boje się że starania się przedłuża. Wiem że ludzie nawet zdrowi starają się latami :( bardzo im współczuję.

Okres wisi w powietrzu.
Tabletki dla męża się kończą. Pierwszy miesiąc suplementacji za nami. Jeszcze dwa i powtórka badań.
Ja musze się w tym miesiącu na monitoring cyklu załatwić hematologa. Mam za dużo płytek krwi i zostawiałam to za długo samopas.

Z niepotwierdzonych źródeł od cioci która tez miala przygody z ciążami - trombofilia może prowadzić do poronień. Warto pilnować wyników krwi :)

17 września, 19:37

34dc

Czekamy nadal na okres. Szkoda ze te cykle takie długie. Już by się chciało ruszyć z nowym :D

18 września, 21:26

35dc
Notujemy 2 dni spóźnienia.
Boli brzuch. Mam mocniejszy trądzik.
Brak bolesnych piersi. Niepokoi mnie to już od połowy cyklu. Zawsze tydzień lub nawet dwa tygodnie przed okresem bardzo mnie bolały a teraz nic. (Myślę czy to może być oznaką cyklu bezowulacyjnego).
Od kilku dni notuje tez wzrost libido.
Brak zachcianek np. na słodycze i chyba nie mam pms. Humor dość dobry :) opocz tego jednego dnia z kłótnią.
Po waszych komentarzach oraz poczytaniu wielu historii postanowiłam podejść do starań inaczej.

Stawiam teraz siebie i męża na pierwszym miejscu. Ufam ze on mnie będzie wspierać i nie pozwoli abym miala negatywne myśli.
Rodzina - nie muszę słuchać ich uwag oraz porównań do innych. Nikt nie ma prawa wtrącać się w moje zycie.
W pracy ja i mąż robimy nadgodziny i nie ma kiedy myśleć o niepowodzeniu. Może jeszcze zle mi z tym jak widzę zdjęcia zadowolnych znajomych z dziećmi. Ale powtarzam sobie ze na nas tez przyjdzie czas :)

19 września, 10:16

36 dc
Bez okresu.
Piersi normalne.
Test ciążowy negatywny.
Czekamy na okres.

20 września, 16:05

37 dc
Bez zmian.
Lekarz dopiero w sobotę.

23 września, 15:46

40 dc

Nadal nie ma okresu. Zero dolegliwości. Brzuch nie boli piersi również.
Lekarz w sobote.

25 września, 13:38

42 dc
Wizyta u lekarza
Dzis byłam w tym samym miejscu ale u innej pani ginekolog.

Dowiedziałam się pierwszy raz po takim czasie chodzenia na kontrole że mam policystyczne jajniki :(

Edometrium 7mm
Wygląda tak jakbym dopiero miała się przygotowywać do okresu.

Teraz odliczamy do czwartku.

Jest także pęcherzyk owulacyjny na usg.
W czwartek kolejna wizyta.

Z morfologia męża 2% i teraz u mnie z tym hmmm no trochę mnie to podłamało:(

Lekarz mowi ze zamiast robic testy owulacyjne powinnam mierzyć temperaturę. Jeszcze czekają mnie zakupy.

27 września, 21:45

44 dc
Dzis mialam badania medycyny pracy.
Niestety moje płytki krwi znów są sporo podwyższone.
Przy okazji zrobilam TSH prolaktyne i progesteron.
W czwartek kolejna wizyta u ginekologa.

TSH 2.490 (lipiec 2.2042)
Prolaktyna 8.00 ng/ml (koniec sierpnia było 9.60)
Progesteron 0.68 ng/ml

30 września, 18:37

47 dc

Torbiel potwierdzona. Doktor mówi że to przez nią nie mam/nie miałam okresu.
Ale endometrium ładne. Progesteron też.
Tsh troche za wysokie. I uwaga na drugim jajniku prawie owulacja.
Tak więc lewy jajnik spisany teraz na straty z torbielą a na prawym owulacja. Dostałam duphaston i od poniedziałku mam brac 1xdziennie przez 10 dni.
W czwartek mam też przyjść i sprawdzimy czy pękła.

Pytając o Pco - doktor mowi ze to nie może być do końca to bo bym nie miała owulacji.

No nic :) troche jestem spokojniejsza. Muszę zaplanować super weekend z mężem i próbujemy :)

2 października, 17:10

49 dc
Mierze temperaturę od wtorku. Uczę się tego więc raczej nie sądzę że coś zauważę w najbliższym czasie. Trochę to męczące bo jednak trzeba codziennie po przebudzeniu to robić. Tak więc budzik 5.40 i jazda :)
Boli mnie dzis podbrzusze i jego prawa strona. Zrobilam test owulacyjny. Pierwszy raz widzę że jest poxytywny. W czwartek było ok 13 mm i ginekolog mowila ze w weekend moze byc owulacja.

Troche żałuję że nie zrobilam testów wcześniej. Bym wiedziala dokładnie. Nie wiem czy to prawda ale jak już jeden wyjdzie pozytywny to kolejne tez takie są więc ciężko mi się teraz odnieść czy wczoraj tez był pozytywny. Ale mąż zadbał o to żeby wczoraj nie stracić szansy :D

5 października, 21:52

52 dc

W czwartek była wizyta u ginekologa - na prawym jajniku jajeczko. Według pani doktor powinno pękać w weekend.
Wykres temperatur wygląda słabo.
Ciężko go zinterpretować bo mierzę od tygodnia.
Z testami owukacyjnymi się spóźniłam.
Zrobilam pierwszy w sobotę i wyszedł pozytywny. Następny w niedzielę poniedziałek i dzis iiii nie wiem jak je czytać.
Wyglądają jak pozytywne.
Zmienił mi się śluz . Jest bardziej gęsty i kremowy. Zaczynają boleć mnie sutki.
Od wczoraj duphaston.

https://zapodaj.net/6246b244c8773.jpg.html

https://zapodaj.net/1d9183d75af9e.jpg.html

7 października, 19:34

Hej!
Dziś był straszny dzień w pracy. Dużo stresu:( staram się sama sobie nie robić problemów i się staram sama w pracy nie nakręcać ale na niezadowolonego petenta nic nie poradzę:(
Troche jestem panikara i pesymistka.

A po pracy wizyta u ginekologa w celu monitoringu owulacji.

Endometrium 9 mm
I po prawej stronie piękne świeże ciałko żółte.
Duphaston od poniedziałku.
Teraz czekamy.

Obyśmy trafili w odpowiedni moment i oby się ten jeden żołnierzyk znalazł.

11 października, 22:47

58 dc
Powoli zaczynam się niecierpliwić. Już bym chciała wiedzieć czy znowu nadejdzie @.

Temperaturę mierzę codziennie.
Od zeszłego poniedziałku duphaston.
Piersi bolą coraz bardziej - podczas dotyku.
Czasami odczuwam skurcze w podbrzuszu.
Zmęczona jestem niesamowicie ale w pracy ostatnio sporo.
Nie mam żadnych objawów innych od tych które świadczą o zbliżającej się @

74902ecf3d349a52c93bdf331a7200e2.png


https://zapodaj.net/e7ecc7763fb33.jpg.html

Jeszcze chwilę. W sobotę ma być @. Może zrobie wcześniej test

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października, 10:08

13 października, 10:34

https://zapodaj.net/9a467677889eb.jpg.html

Jutro chyba testujemy :) jak to mąż stwierdził jak będzie biel to co za różnica czy teraz czy za dwa dni. Spróbujemy

14 października, 07:35

61 dc   11 dpo


Trochę mnie zdziwiło wczoraj pewne zachowanie. Siostra mnie uświadomiła, że tak też się odreagowuje.

Tak jak pisałam wczesniej - ten pamiętnik jest dla mnie miejscem gdzie mogę się wygadać.
Serio starania o dziecko troche przerosły moja psychikę i gdzieś musiałam te myśli zostawić.

Czytam Wasze historie i widzę że może być gorzej, że czasami nie ma nadziei i staje się cud.

Chcialam tez napisać, że dla każdej z nas to jest osobista tragedia i nie ma się co porównywać czy nawet komuś wytykać ze stara się dwa miesiące i już narzeka bo inni od lat nie mają.

Nie możemy być dla siebie takie!


Wracając do bazgrołów o niczym.
Temperatura 37.
Test ciążowy - bardzo blada kreska. Jak to piszą dziewczyny na forum kuzyn cienia kreski.

Powtórzymy w sobotę.  Wtedy też mam termin spodziewanej miesiączki.

Miłego dnia i trzymajcie się dziewczyny!

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 października, 12:26

18 października, 19:12

Hej :)

Dziś 15 dpo. Według aplikacji dwa dni temu powinna być @.
11 dpo robiłam pierwszy test ciążowy i pokazała się druga bardzo blada kreska. Powtórzyliśmy następnego dnia i także blada. W niedzielę niestety też. Martwi mnie to, że nie ciemnieje.
Dziś robiłam beta hcg. Nie wiem czy się cieszyć z tego wyniku. W środę idę ponownie, żeby sprawdzić przyrost.
Temperatura od 10 dpo 37, w niedzielę spadła do 36,8 a dziś było 36,9.

Wyniki z dziś:

beta hcg 31,83 mIU/ml
Prolaktyna 16,41 ng/ml
Progesteron 12,23 ng/ml

20 października, 18:16

17 dpo

Cześć dziewczyny!

Dziś powtórzyłam betę oraz progesteron.
Niestety progesteron jest jeszcze niższy niż w poniedziałek:( strasznie mnie to martwi. Jutro idę do ginekologa mam nadzieję że uda się na to coś poradzić.
Beta lepiej bo rośnie. Wiem, że to indywidualna sprawa ale też jest dość niska w porównaniu z innymi dziewczynami.

Wyniki:
Progesteron 11,38 ng/ml
Beta HCG 78,65 mlU/ml

Według kalkulatora przyrost o 148,2%


Dla porównania :
18.10. 20.10.
beta hcg 31,83 78,65 mlU/ml
Progesteron 12,23 11,38 ng/ml

Trzymajcie kciuki!


Dostałam duphaston. Za dwa tygodnie wizyta i będziemy sprawdzać co tam słychać:)

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 października, 20:48

Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego