Pamiętniki Nawet in vitro potrafi zabrać nadzieje ...przegrana walka :(został sam ból, ale walczymy wciąż
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5 ››

15 września 2015, 09:34

Moja @ mnie wyrolowała nie zjawiła się ... drażni mnie ta sytuacja irytuje itd ...
A na dodatek test ciążowy zrobił mnie w ***** po raz kolejny :/ ja to się chyba nie nadaje do robienia testów ...pink wyszedł z 2 bladą kreską co raczej jest nie możliwe na cyklu sztucznym...3 dni później rosman negatywny @ brak zamiasr niej plamienia no i gin dał mi luteine na 10 dni i zakaz testów ... ten pink popsuł się kompletnie więcej go nie kupie ...
W domu awaria cieknącej rury od c.o o raju i szukanie kogos kto usunie usterke ,kuchnia po remoncie a tu zaraz podłodę szlak trafi od wody ...
No i oczywiście przez brak @ crio zostało odłożone ...

24 września 2015, 22:15

Moja @ się łaskawie zjawiła dziś 3 dc ...w piątek mam wizytę w klinice przed etm ... Moja @ daje mi popalić daje czadu biorę estrofem od 2 dc i czekam na transfer mrożonego zarodka ...Od ostatniej wizyty w klinice minął ponad miesiąc odzwyczaiłam się od tego podporządkowania leczeniu odetchnęłam psychicznie ale i fizycznie ...będzie ciężko tam wrócić na ale trzeba zabrać maleństwo z zimowiska do domu ...nie czuje nic ,chwilami łapie się na głupiej myśli ,że nie jest to mi potrzebne ,że dobrze tak jak jest teraz i że brak dziecka to nie koniec świata a przecież co ma być to będzie ...przecież na siłe nie zrobie nic ostatnio nastawiałam się,że musi się udać a przecież nic nie musi ...
W weeken idziemy na weselicho jakoś też nie mam ochoty iść ...ogólnie na nich ochoty nie mam ...od poniedziałku rusza uczelnia i magistetka rok ostatni o zgrozo już mam dość na samą myśl ,że musze tam jechać dobrze ,że zwjęć mało i tylko 3 razy w tugodniu ...tyle dobrego ...

27 września 2015, 08:56

Wesele i po weselu ...dziś już wiemy czemu wszystko było.organizowane na szybko ...Panna młoda w ciąży brzuch widoczny przez sukienkę oczywiście cicho sa by ludzie nie gadali no ale się wyrwał 1 facet ze zaczynają życie we troje i cała tajemmnice wzięła w łeb ...no i oczywiście musiałam sie poryczeń ,że innym sie udaje zaliczają wpadki a my w czarnej dupie jest mi cholernie przykro i źle ...heh mam po mału dość tegobżycia tego jak bardzo mi dowala ogólnie tego losu :(jest mi przykro i ogólnie cholernie źle ...żałuje ,że nie zostałam w domu jescze siedziałam obok mojej teściowej która tylko polej synek wraz ze swoim facetem ...tragedia ...

5 października 2015, 21:27

Zastanawiam się ile jeszcze będę musiała przejść w życiu co los tam dla mnie przygotował skoro droga do macierzyństwa jest dla mnie taka potwornie trudna ...
W piątek wróciłam do kliniki by się przygotować do crio po USG okazało sie że jest znów woda w macicy lekarz zadecydował o kontroli dziś ....na usg okazało się ,że wody jest jeszcze więcej i crio się nie odbędzie ... zadecydowano ,że mam odstawić leki i pojawić się w klinice po @ ok 14 dc ...zrobią usg i jak nie będzie wody a na usg będzie pęcherzyk podejdę do crio na cyklu naturalnym ....nie dali mi leków jutro jade zrobić badania crp ,morfologie ,ob itd a jak nic nie wykarzą biegnę na posiew nie chce tracić kolejnych miesięcy jestem wykończona psychicznie i póki co zajmie się mną dr .Wojtek ...on zawsze wesprze mnie psychicznie itd ...no i może pozbędzie się tej wstrętnej wody ...rycze jak głupia nie mam już sił ...boje się,że nigdy nie zostanę matką :(

7 października 2015, 13:27

Dzisiejszy dzień zaczęłam koszmarnie ból brzucha nie z tej ziemi ...chwilami zwijam się z bólu ani siedzieć ani lerzeć ....:( tabletki nie pomagają nospa też ...
Dzwoniłam do gina o 18 wizyta taka awaryjna ....:( byle przetrwać ....tak sie boje i męcze ...

7 października 2015, 20:04

Przetrwałam czas do wizyty i wizyte...ból niesamowity ...ilość płynu w porównaniu do poniedziałkowego usg z kliniki bardzo mała ...dr już kombinował w czasie badania po zobaczeniu usg z poniedziałku nad szpitalem i udrożnieniem tego ....jutro musze zrobić badania póki co zastrzyk przeciwbólowy nospa forte 3x1 i ketonal 100 3x1...
Jeśli to nie jest stan zapalny co pokażą badania z jutra jest to reakcja na estrofem to wg . dr Wojtka przyczyna ... co nie zmienia faktu ,że postepowanie kliniki jest koszmarne i powinni odstawic lek i kontrolować na usg czy sie płyn zmniejsza i nie marnować 2 cyklu ale i też nie olewać sprawy i pozostawić pacjenta samemu sobie ..

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października 2015, 20:17

11 października 2015, 22:20

Dziś mija 2 lata od odejścia mojego aniołka ... choć o Twoim.istnieniu wiedziałam zaledwie kilkanaście dni kochałam Cię tam mocno dla Ciebie oddałabym własne życie ....tak bardzo walczyłam byś z Nami został -dziś już wiem ,że zawsze będziesz ze mną w moim sercu ...
Kocham Cie ...wiem ,że wybrałeś inną date narodzin za wcześnie ...:( Wiem ,że już jestem mamą aniołka w niebie :(pamiętaj ,że kocham nad życie i tęsknie wierze ,że jeszcze się spotkamy w innym lepszym świecie ....

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2015, 22:21

15 października 2015, 21:25

10xrrk1.jpg


Dziś dzień dziecka utraconego ciężki dla mnie dzień .... smutek jest we mnie głęboko o stracie wie nie wiele osób ... nie mam odwagi napisać na fb jak inni o stracie w dniu dzisiejszym ,może dlatego że nie chce by ludzie gadali itd ....ból i żal mam w sercu ...dziś 5 dc @ dobiega po mału końca troche staram się godzić z myślą ze za chwilę musze wrócić do kliniki teraz wszystko musze zaplanowac zgodnie z uczelnią a gdy mam wolbe z uczelni to nie pasuje mi wizyta nie jest w określonych dniach cyklu ... ciężko wszystko zgrać ....

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 października 2015, 13:24

19 października 2015, 09:47

Dziś miałam koszmarną noc boli mbie wszystko nogi ręce tak .że nie jestem w stanie trzymać kubka na 8 miałam zajęcia i co ??? nie dałam rady w nocy spałam może z godzine ...co za koszmar ... poza tym zaczynam sie dobijać tą sobotnią wizytą w klin8ce to miejsce zaczęło wyzwalać we mnie same negatywne emocje ...wiele bym dała by już być pod opieką dr Wojtka a ten rozdział zamknąć za sobą ....
Mąż wymyślił sobie remont sypialni jeszcze tego mi brakuje...od dziś zrywa tapety jeszcze spadek po wynajmujących lokatorach zanim kupiliśmy m4 ...co.za koszmarny róż ... zapowiada sie ciężki tydzień... a ja musze sie jakoś zwlec i dojechać na uczelnie choć na chwilevale bez leków przeciwbólowych z wyższej półki nie ma szans ...a oczy zamykają mi się same ...

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 października 2015, 10:09

21 października 2015, 12:25

Wszytko wskazuje na to ,że do czasu crio jeśli się tym razem odbędzie będę w domu wczoraj dostałam zwolnienie na 9 dni by dojść do siebie ...przeziębiona jestem no i te wyniki podwyższone ale szybko się pozbieram ....obeszło się bez antybiotyku i to jest dla mnie najważniejsze .... do soboty co raz bliżej a ja nie martwię się o crio a o to ,że znów muszę jechać do miejsca ,które wyzwala we mnie te wszystkie złe emocje o zgrozo ... z ginem poza kliniki ustaliłam że dzień przed transferem zaczynam zastrzyki z fragminu i tak aż do bety ... jeśli pozytywna do 12 tygodnia będę je brać ... szkoda tylko ,że to gin spoza kliniki gdzie zostawia się taką kase działa więcej niż w invikcie ....

Mąż gna z remontem w sobotę będę spać w mojej nowej błękitnej sypialni żegnaj wstrętny różu,bo byłych wynajmujących i mimo że mieszkanie kupione 2 lata temu jakoś się za to nie zabraliśmy aż do teraz ....

21 października 2015, 12:25

Wszytko wskazuje na to ,że do czasu crio jeśli się tym razem odbędzie będę w domu wczoraj dostałam zwolnienie na 9 dni by dojść do siebie ...przeziębiona jestem no i te wyniki podwyższone ale szybko się pozbieram ....obeszło się bez antybiotyku i to jest dla mnie najważniejsze .... do soboty co raz bliżej a ja nie martwię się o crio a o to ,że znów muszę jechać do miejsca ,które wyzwala we mnie te wszystkie złe emocje o zgrozo ... z ginem poza kliniki ustaliłam że dzień przed transferem zaczynam zastrzyki z fragminu i tak aż do bety ... jeśli pozytywna do 12 tygodnia będę je brać ... szkoda tylko ,że to gin spoza kliniki gdzie zostawia się taką kase działa więcej niż w invikcie ....

Mąż gna z remontem w sobotę będę spać w mojej nowej błękitnej sypialni żegnaj wstrętny różu,bo byłych wynajmujących i mimo że mieszkanie kupione 2 lata temu jakoś się za to nie zabraliśmy aż do teraz ....

30 października 2015, 18:31

Dziś byłam w kline dla odmiany krio transfer się NIE ODBĘDZIE ...dlaczego mnie to wszystko spotyka??owszen nie ma płynu w macicy ebdometrium 12 mm ale estradiol spadł do ponad 135 ...mam zwyczajnie dość od 3 miesięcy urzeram się z lekarzami by mi zmieniono lekb,że mam reakcje uczuleniową po aplikacji mnie swędzi piecze etc a teraz mimo dawki 3x1 na mnie nie działa ... czy oni w końcu zaczną słuchać?
Co prawda wizyta u nowego lekarza całkiem ok lekarz rzeczowy miły no i przejęty chyba jako jedyny zapytał jak sie czuje psychicznie choć łatwo zauwarzyć ,że fatalnie ale nie zmienia to faktu że się załamałam przeryczałam całą droge do domu no i się z mężem pokłóciłam lekko mówiąc ...czuje ze nie dam rady dłużej pociągnąć tego leczenia tych wizyt w tym miejscu ...musze tam znów być w poniedziałek ale przecież nie ma szans na wzrost estradiolu.ze 135 na ponad 800 przez weekend ..

31 października 2015, 21:16

Dziś moge powiedzieć jadno kliniki invicta Wrocław nie polecę nikomu ba mam nadzieję,że przez ten wpis jakaś para nie zostawi u nich 11600 zł a gdy przypadek ich przerośnie nie dostanie olana ,zaczynając od dr .J ,który nie zasługuje nawet na słowo dr chyba zapomniał go studiował i jaką przysięge składał , w tej klinice najbardziej oddani są anastyzjolodzy ,położne i pani z recepcji ...reszta jest super na początku by zrobić wrażenie poza dr .J on wrażenia dobrego nie robi nigdy ... Gdy trafiłam do kliniki robiłam każde zlevone badanie jeździłam 3 razy w tygodnu po 150 km w jedną stronę zaufałam tym lekarzom a oni mnie zniszczyli zgnoili psychicznie ,bo jak można nazwać lekarza ,który tylko straszy ,że nie przeżyje się punkcji itd tak bardzo się cieszyłam ,że jestem w programie ,bo na komercyjne ivf mnie zwyczajnie nie stać ...dziś wiem ,że muszę odłożyć środki przez rok czy dwa i iść w inne miejsce ...od lipca spotyka mnie tam ból lekarz idzie schematem jak pacjent przekracza jest nikim ...nie moge doprosić sie o krio nie moge przebłagać o zmianę leku bo lekarzowi ciężko ruszyć głową to ja to piernicze i ich słowa że wszyscy biorą estrofem i nikt nie ma takich priblemów jak ja tylko do cholery pacjent nie jest każdy a jedyny i do każdegk powinni podchodzić indywidualnie ...
Nie mam sił na dalszą walkę w poniedziałek ostatnia wizyta odstawiamy leki i kończe z in vitro leczeniem etc ...nawet jak nigdy matką nie będę ...

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października 2015, 21:20

3 listopada 2015, 04:36

Nie mogę spać emocje dnia wczorajszego wzięły górę i coś czuje ,że nie prędko zasnę teraz już tak będzie ... z doktor ustaliłyśmy ,że widzimy sie po raz ostatni - z przyjemnością Pani doktor o niczym innym nie marze jak trzasnąć tymi cholernymi drzwiami z napisem invicta i nigdy więcej tam nie wrócić -marzenie ...
Pojechałam z nastawieniem wojny bo przecież nie możliwe by estradiol z 138 przez weekend podsiusł sie o tyle by nadawał sie do transferu a jednak ponad 2000...transfer w czwartek jeszcze w to nie wierze ... w piątek się chyba coś im w labie popsuło z tym wynikiem ,bo to nie możliwe cholera a ja tyle łez wylałam,podjęłam decyzje o rezygnacji z leczenia itd .. jednym słowem nie moge sie nastawiać na nic dobrego bo sie spierniczy to sie nie nastawiam i zdania o klinice nie zmienie ...

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 listopada 2015, 04:37

6 listopada 2015, 09:10

Dziś 1 dpt a ja straciłam głos ...mam chrype ,drapie ,chrapie ... mąż oczywiście mówi ze to kara bo krzyczałam na niego ...
Leże i się obijam zwolnienie z kliniki do 12 chyba wtosne w to wyro ...mąż nie pozwala na nic ...wszystko będzie robił sam ja mam leżeć i wypoczywać no i jeszcze jeść i brać leki ...małżon ns tyle się przejął ,że wczoraj mi sam zastrzyk z clexane zrobił ...
A ja ?? Czuje sie dziwnie i obco ...chyba podświadomie wypieram ten tranafer nawet nie na żadną weryfikacje nie zapisałam nawet 4 obowiązkową...:(

Atmosfera wczoraj w klinice super nowy lekarz i położne też w ogóle cały skład przy transferze extra ...lekarz sie spieszył z transferem a embriolog do niego spokojnie jest mu ciepło ...sobie pomyślałam no ba tyle w lodówce przeleżał ze teraz mu na pewno ciepło ...:D

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 listopada 2015, 09:13

7 listopada 2015, 09:32

Czy można mieć w z życiu tak koszmarnego pecha ?
jestem przeziębiona zdarza mi sie kichać tak ze 3 razy boje sie ze kropek wypadnie i ze mu szkodze nie pozwalam sie zadomowić :( wczoraj już sie poryczałam.w sumie nic mi.nie jest tylko ten podły katar :( boje sie ze zmarnowałam kolejną szansę znóe idzie pod góre :(

9 listopada 2015, 10:29

Za oknem zimno buro i ponuro pada deszcz ...tragedia ...brrr...
Mąż nie pozwala robić nic zero kompletnie ....ty maszvleżeć to tak leże i leże ...czuje sie jak sid leniwiec tylko psiak z tego zadowolony ,bo ma towarzysto do wylegiwania ...

Dziś musiałam sie dość długo zastanawiać ile dni po transferze jestem 4 czy 5 ....pomogła dopiero kartka z lekami ...nie czuje kompletnie nic i nie wiem czy powinnam coś czuc mam tylko ten nieszczęsny katar ...oglądam tv martretuje psa już jest wyprzytulany za wszystkie czasy ...

10 listopada 2015, 14:16

Zdecydowanie zaczyna mi odbijać siedzenie w domu a raczej leżenie mi nie służy ...oglądam tv czytam książki ale ile można ... no nudze sie jak mops ...
jak ja bym wyszła gdzieś na spacer ,pojechała na zakupy a tu lipa mąż mnie nie puści ...
przeziębiona jestem nadal obecnie siedze i szukam zasłon do nowej niebieskiej sypialni ale za duży wybór i wiele mi się podoba ...
A dziś dzień 5 po transferze czy powinnam coś czuć ?? Jak tak to co ?? Wiem ,że nie wiem nic no i przeczuć ,zero choć bardzo bym chciała by się udało ... piescmnie już unika zakopany pod kołdrą już nawet nie chce przyjść bo ile go można przytulać a tak śpi mocno ,że aż chrapie ........nie sądziłam ,że poprosze o.modlitwe ale proszę ... obecnie modle sie do Św . Dominika ...

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2015, 14:17

10 listopada 2015, 21:06

Uda się uda się uda przecież się udać musi krio ma większe szanse 2 transfer to już w ogóle więc sie uda musi będę matką tu i teraz w tym miesiącu będe w ciąży ja juz w niej jestem teraz tylko maluch rośnie ...

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2015, 21:06

11 listopada 2015, 19:26

Dopadła mnie depresja baaa cholerna deprecha poryczałam sie jestem.nerwowa płaczliwa rycze z byle powodu na samą myśl o porażce ...:( mąż mi rogryza ,że klinika stworzyła potwora i te 9 miesieby bedzie koszmarne skoro juz teraz mam takie wahania nastrojów ...:(

a ja sie cholernie boje ...
1 2 3 4 5 ››
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)