Pamiętniki Nie sądziłam, że mnie to spotka... 2 ivf,4 lata walki z G-Basedowem, endometriozą i słabym nasieniem
Dodaj do ulubionych
‹‹ 6 7 8 9 10

11 stycznia, 23:28

26+1 kontrola u mojego ginekologa.
W końcu dobre wieści bo brak złych to dobre prawda? Izunia moja najgrzeczniejsza dziewczynka po setkach prośbach wyszła z szyjki więc rura w miarę trzyma i ma 2 cm. Także mniej więcej tyle co miała. Każdy jednak mierzy inaczej więc biorę poprawkę, że może być ciut mniej lub więcej. Na szczęście ten doktor badanie robił bardzo delikatnie. Nie to co w szpitalu, tam się nie pieprzyli i myślałam, że mi głowica wejdzie między wargi sromowe i zostanie mi wielki palec wielbłąda 😂 bo stawiali ja na sztorc on niby też ale robił to powoli i nie do oporu, a tam jakby mnie nożem chcieli na pół potraktować.
Doktor mówił, że pessar dobrze siedzi i zassał się jak trzeba. Dziecko ułożyło się skośnie, głowę ma z lewej strony pod żebrami, a nogami kopie mnie po prawej pachwinie. Już przynajmniej wiem czemu wczoraj nie mogłam ruszyć noga, tak bolało, aż mnie tam lapaly jakieś skurcze ale tylko w prawej pachwinie, jakby się coś rozciągało 😉. Z córeczki robi się kawał baby bo ma 820g więc wcale juz nie jest do tyłu. Nie jesteśmy do tyłu! Aż mam ochotę wykrzyczeć to światu! Koniec z koksowaniem na czekoladkach. No dobra... Jeszcze dziś pączek, czekolada i jagodzianka w nagrodę 🙂

Miałam iść jutro na krzywa, ale po tych słodkościach odczekam jeszcze 2-3 dni.
Jednak po tym szpitalu i diecie zaczęłam teraz wymiatać wszystko jak śmietnik. Nie wiem co się ze mną dzieje... Ale żre za trzech cały syf i o dziwo nie mam problemów z wypróżnianiem.
Widocznie lekkostrawnie mi nie służy. Moje bebechy wola pracować na pełnych obrotach.

Pytałam doktorka o uplawy i powiedziałam, że mnie piekło i swędziało tydzień po założeniu krążka. Mówił, że dobrze zrobiłam zwiększając częstotliwość globulek i teraz nie widzi żadnych objawów infekcji ale będziemy to obserwować. Jednak gdybym miała jakieś swedziawki to mam brać więcej globulek. Ogólnie lek dopochwowym też mi zmienił. Widziałam, że w opakownaiu jest więcej tabletek, a mówił że to w sumie to samo, a trochę mniej inwazyjne i może nie będą mi się te tabletki tak zbierały bo te biały uplawy to napewno te globulki.

Kolejna kontrola za tydzień i leżymy plackiem dalej 🙂 cieszę się bo przynajmniej czuję, że to leżenie ma sens, że robię to i jest efekt.
Oczywiście najważniejsze jest, że zmniejszył się ucisk na szyjkę bo malutka zmieniła miejsce w brzuszku.
Kocham ją, kocham ❤️❤️

Myślę o zaczęciu robienia jakiejś wyprawki. Mimo wszystko muszę mieć na uwadze, że siedzę trochę jak na bombie i że nawet jak otworzą sklepy to nie pójdę na zakupy. Wszystko muszę ogarnąć online. Nie lubię tak. Wolę pomacać materiał i zobaczyć na żywo. No ale trudno. Nie mam wyboru, a strach czekać do ostatniej chwili. Tak źle i tak niedobrze.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 stycznia, 23:33

14 stycznia, 15:17

Mam dość, po prostu kurwa dość...
Odebrałam wyniki.
W morfologii rozpierducha, ale ciul z nią.

Cukrzyca ciążowa. To można dopisać do mojej długiej listy problemów.
Glukoza na czczo 4,5 mmol/l (norma do 5,5)
Gkukoza po 1h 9,1 (norma do 10,2)
Gkukoza po 2h 8,5 (norma do 7,8 )

Takze ostyani wynik za wysoki.

Jakby tego było mało to bilirubina w moczu wyszła mi 1 a norma jest do 0, 2.

Mam dość... Po prostu dość... Mój organizm się nie nadaje, ja się do niczego nie nadaje. Wysiada mi wszystko po kolei... Tarczyca, wątroba, Łuszcze się jak wąż, kręgosłup, stawy, mam niewydolność szyjki, Refluks, trombofilie No kurwa wszystko!
Nie nadaje się do bycia w ciąży, nie potrafię ochronić dziecka przed samą sobą.

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 stycznia, 15:17

20 stycznia, 14:49

27+3
U nas wszystko dobrze. Co post to inna historia, raz góry, raz doliny. Dziś jesteśmy góra!
Byłam na wizycie kontrolnej.
Szyjka trzyma ma około 2,3 cm. Także może ciut się wydłużyła ale doktor też mówił, że trzymamy się tych 2 cm i tak jest ok. Wszystko co ponad to nas cieszy. No wiadomo! Mi tego powtarzać nie musi.
Bilirubina może czasami się pokazywać ale to zostawimy do skontrolowania. Myślę, że gdzieś za tydzień pójdę powtórzyć badanie. Póki co nie przejmujemy się.
Cukrzyca jest taka na granicy. Różnie lekarze interpretują normy, jedni, że wynik powinien być do 153 po 2h, a inni że do 140. On mówi, że jest za tym 153 więc mam graniczny.
Najważniejsze to, że bedziemy to trzymać w ryzach bo cukrzyca w ciąży może się pogłębiać więc musimy trzymać rękę na pulsie.
Za kilka dni mam diabetologa, do tego mierze cukier glukometrem i spisuje wszystko jak należy. Odstawilam cukier, kupiłam ksylitol tak np do wypieku ciastek z niskim ig. Więc radzę sobie i się zawzięłam, że to ogarnę.
Kupiłam razowy makaron i akurat on mi wyrzucił cukier ponad normę po 1 i po 2h. Za to ziemniaki albo odgrzewany biały makaron mi służy. Pilnuje 5-6 posiłków dziennie. Także jem dużo. Co widzę bo też tyje... Waga ruszyła z kopyta ale jak patrzę w lustro to dobrze się czuje ze sobą, myślę że te kilogramy idą w brzuch bo nie zalałam się cała sadlem. Zobaczymy jak będzie dalej. To leżenie może mnie trochę dobić wagowo ale ciul z tym. Skoro już nie muszę zbierać na invitro to mogę zacząć na odsysanie tłuszczu 😂
Mała waży już około kilograma... Ach jak to brzmi... Kilogram córeczki 😍😍 jeszcze dwa razy pytałam doktora czy nic tam jej nie urosło między nogami ale na szczęście nie, wciąż śliczna cipeczka ❤️
W lutym nie będę się oszczędzać... Tzn nie będę szczędzić pieniędzy i ruszam na zakupy online.
Póki co o aktywności np gotowaniu czy spacerze mogę zapomnieć. Do lekarza mam 3 ulice na krzyż ale podjechałam autem. I tak samo zejście i wejście po schodach dało mi w kość. Brzuch zaczął ciągnąć, a plecy boleć jak w środku miesiączki, no okropnie... Ledwo wlazłam do domu spowrotem. No ale tylko się położyłam i po 20 min puściło.
Nie wiem czy to ciąża, tzn ze cos złego się dzieje... Możliwe, że mój organizm już tak osłabł, żeplecy odzwyczaiły się od dźwigania ciężaru mojego ciała i takie coś już mi dało w kość... No nic... Trzeba będzie się na nowo uczyć chodzić po tych miesiącach na kanapie. Ale przy dziecku to raczej się nie poleży 😂 nie mogę się doczekać!

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 stycznia, 14:54

‹‹ 6 7 8 9 10
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego