Pamiętniki Nowy rok, nowe szanse - czy 2019 będzie łaskawy?
Dodaj do ulubionych
1 2

20 sierpnia 2018, 13:22

11 dzień cyklu
Przyjmowałam od 5 do 9dc Clo 2x1. Średnio to znioslam, bolał mnie żołądek, na piersiach pojawiły się pajaczki, momentami miałam swiatlowstret. A dziś już czuję porządnie jajniki :D pojutrze monitoring, zobaczę, co mi uroslo i czy coś z tego może być :)

22 sierpnia 2018, 14:12

13 dzień cyklu
Jestem po monitoringu. Dwa pęcherzyki dominujące, jeden 22mm, drugi 16mm. Jutro przed południem zastrzyk ovitrelle i w pt o 12 iui :)

23 sierpnia 2018, 18:42

14 dzień cyklu
przed 11 robiłam sobie zastrzyk ovitrelle, a teraz mam wrażenie, że jak stoję, tak zaraz padne spać. Ledwo stoję, czy to skutek uboczny? Do tego strasznie boli mnie podbrzusze i głowa, ból migrenowy prawie:( Nie chce brać niczego przeciwbólowego. Chcę, żeby już było jutro... mam dość faszerowania się chemią, nie znoszę tego dobrze.

24 sierpnia 2018, 13:07

15 dzień cyklu - inseminacja
Jestem już po :) na szczęście jest to zabieg bezbolesny. Dostałam 45 milionów plemniorów męża, 80% z nich hiperaktywnych, lekarz zadowolony. Inseminacja jeszcze na pęcherzykach niepeknietych, ale prawie :) Endometrium ponad 9 mm, też ok. Estradiol 691, też ok. Zalecenia po? Dziś odpoczywać, nie przemeczac się i korzystać jeszcze z dni płodnych :)

28 sierpnia 2018, 11:03

19 dzień cyklu (3dpo)
Temperatura dziś 36.68, zbliżona do tej w poprzednich cyklach 19 dnia. Czy to coś oznacza? Dodatkowo w ogóle nie bolą mnie piersi, czy nie było skoku progesteronu? Po owu zawsze miałam bolące piersi, w tym cyklu zero. Jedyne co mi dokucza, to delikatne ćmienie brzucha, jakby lekko na @. Może to po zastrzyku Ovitrelle? Staram się nie robić sobie nadziei, ale chyba się nie da, jakiś tam procent mojej głowy liczy na +. Mąż się śmieje, że będą bliźniaki dwujajowe :D No tak, tego by jeszcze brakowało. Na pewno bym była szczęśliwa :). Jeśli mowa o mężulku, to po dwumiesięcznej kuracji Fertilmen Plus 1 msc i Profertil 1 msc poprawiła się jakość nasienia. Przede wszystkim ruch :) i odrobinę morfologia. Suplementuje dalej.

30 sierpnia 2018, 10:29

21 dzień cyklu (5dpo)
Temperatura 36.80.
Dalej dokuczają mi lekkie bóle @. Oby nie zrobiła się żadna torbiel, może któryś z pęcherzyków nie pękł? Nie byłam na USG po inseminacji, więc nie wiadomo, co tam się dzieje. Mam w głowie negatywne myśli, chce mi się płakać, dziś od dawien dawna mam przeświadczenie, że nam się nigdy nie uda.

4 września 2018, 14:43

26 dzień cyklu (10dpo)
Czy los sprawi mi urodzinowy prezent? W tym miesiącu obchodzę urodziny, 28. Testuję w sobotę, o ile @ nie przyjdzie wcześniej. Czuję się jak na @. Tracę nadzieję.

8 września 2018, 06:52

30 dzień cyklu
Test negatywny. Temperatura spada. Nie liczę na cud. Pierwsza IUI nieudana. Chcę mi się wyć.

11 września 2018, 13:05

3 dzień cyklu
Wczoraj byłam na konsultacji u gina, co dalej robimy, nastawiałam się na kolejny miesiąc z IUI, ale NIE podchodzimy do IUI do końca roku. Parametry nasienia męża po dwóch (!) miesiącach przyjmowania witamin poprawiły się na tyle, że są szanse na naturalną ciążę. Ja sama się bardzo z tego cieszę, wiele nerwów i stresu kosztował mnie ten miesiąc z inseminacją.
Skutki uboczne Clo... bóle jajników, światłowstręt. później zastrzyk Ovi i migrenowe bóle głowy. Przed inseminacją przy pobraniu krwi na estradiol próbowano się wkłuć AŻ 9 razy, 10 próba udana, miałam całe ręce posiniaczone, wyglądałam strasznie... chyba z nerwów te żyły się poukrywały. Potem obawy, czy coś wybiorą z plemników męża. Następnie kolejne dwa tygodnie z nadzieją, że może się udało, śledzenie wątku inseminacja 2018, karmienie się historiami innych forumowiczek, doszukiwanie się objawów, OSZUKIWANIE siebie. To dla mnie zdecydowanie za dużo. Podjęłam decyzję, że znikam stąd na jakiś czas. Muszę dojść do siebie, zadbać o siebie. Trzymajcie się dziewczyny, za Was wszystkie trzymam kciuki - za te, które się starają - niech dzidzia przyjdzie jak najszybciej, i za te, które już noszą pod serduszkiem nowe życie - niech zdrowo rosną maluchy!
Buziaki! :)

14 stycznia, 14:07

Nowy rok, nowe szanse!
Dziś 2dc, to ostatni cykl z naturalnymi staraniami.
W lutym idziemy do lekarza i znów próbujemy z inseminacją. Maksymalnie 3 razy. Mam nadzieję, że się uda :)

15 stycznia, 19:22

3 dzień 14 cyklu intensywnych starań.
Nie wiem, czy działa na mnie powrót na forum czy masakrycznie bolący okres, ale jeszcze wczoraj pisałam, że jestem pełna nadziei i w ogóle jakoś tak dobrze się ze sobą czułam, a dziś jest masakra... płaczę z byle powodu, nachodzą mnie czarne myśli, że nigdy nie będę miała dzieci. Boję się kolejnego cyklu, bo wiem, że nie będzie powrotu z tej karuzeli. Co, jeśli się nie uda? Jeśli się nie uda IUI, jeśli się nie uda in vitro, to co wtedy? Boję się tego, boję się, że sobie nie poradzę. Życie co chwilę wystawia mnie na próby, moje dwie bliskie koleżanki z pracy są w ciąży. WSZYSCY dookoła dopytują: kiedy, kiedy, kiedy...?! a może nigdy? O moich problemach wie dosłownie garstka ludzi, ale co z tego, skoro nikt z tych osób nie był w mojej sytuacji - odpuść, wyluzuj - rada na wszystko od wszystkich. Mąż jest dla mnie wsparciem, ale nie jest mną, nie jest kobietą i może się tylko domyślać, przez co przechodzę. Czuję brak zrozumienia... Jednocześnie walczę o siebie, o to, by nie determinować życia staraniami. Próbuję wiele sobie tłumaczyć, staram się być dobra dla samej siebie. Ale chyba przyszedł ten moment, że nie daję rady. Potrzeba zostania matką jest coraz silniejsza i coraz bardziej boli i wykańcza mnie od środka.

6 czerwca, 20:06

Cześć dziewczyny!
Bardzo dawno nie pisałam. W międzyczasie zrobiliśmy drugie IUI, nieudane. Dziś pierwszy raz od bardzo dawna płaczę. Płaczę z bezsilności. Kolejny lekarz stwierdził niepłodność idiopatyczną. Wszystko niby ok, a jednak się nie udaję. Idziemy do kolejnego lekarza, w którym pokładam ostatnie resztki nadziei... Czuję się jak trędowata, kuzynka jest w drugiej ciąży. Wszyscy w rodzinie wiedzieli, oprócz nas... Ciekawe dlaczego. Jestem już tym wszystkim tak zmęczona, staram się na co dzień dostrzegać pozytywy dnia codziennego, jednak dobija mnie też fakt, że w tym roku znów nici z wakacji, wydaliśmy kupę kasy, a przed nami znów wydatki u nowego lekarza. Dlaczego w Polsce nie wspiera się takich par jak my, przecież polityka prorodzinna psia jego mać. Podjęliśmy decyzję, że jeśli do końca roku z nowym lekarzem nie uda nam się zajść w ciążę, to podejdziemy do In vitro. I tak wydaliśmy kupę kasy, kolejna kupa nas nie zaboli.

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 czerwca, 20:07

12 czerwca, 13:44

5 dc 20 cs
Byliśmy dziś u nowego lekarza. Zaczynam stymulację Letrozolem. Dajemy sobie 3 cykle.

18 czerwca, 14:39

11 dc 20cs
Na Monitoringu wyszło, że mam dwa dominujące pęcherzyki na lewym jajniku: 20mm i 15 mm. Pojutrze ovitrelle, a od niedzieli duphaston i luteina dopochwowo, żeby wspomóc pracę ciałka żółtego. Pierwszy raz miałam wrażenie, że lekarz szczerze dobrze nam życzy.

20 czerwca, 12:05

Leżę sobie z nogami do góry... A za oknem śpiew procesji 😂😂😂 amen.

24 czerwca, 15:59

http://forum.gazeta.pl/forum/w,191,61606855,61606855,komu_sie_udalo_wpisujcie_sie_.html
Fantastyczny wątek ❤️❤️❤️
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)