Pamiętniki Oczekując prawdziwych dwóch kresek
Dodaj do ulubionych
1 2

29 stycznia, 15:39

Prawdopodobnie 1 dzień po owulacji, nie wiem czy była wczoraj czy przedwczoraj ale liczę od dzisiaj. Nie wiem czy gorsze jest czekanie 2 tyg od owulacji do testowania, czy od szczęśliwego testowania do wizyty u lekarza, aby potwierdzić ewentualną ciążę. Nie pozostało nic innego niż spokojnie czekać. Zrobiłam w tym cyklu wszystko co mogłam. Stymulacja letrozolem, monitoring, zastrzyk ovitrelle, drugi monitoringu. Ładny pęcherzyk, endometrium grubiutkie. Super warunki. Ale jakoś tak nic do mnie nie dociera, tak jakby starania trwały obok mnie.. no nic, narazie jedyne co mogę zrobić to czekać.
Może będzie walentynkowy prezent?

4 lutego, 10:58

Prawdopodobnie 7 dni po owulacji, zaczynam się niecierpliwić. Z jednej strony nie mogę się doczekać chociażby 10 dpo, a z drugiej strony boję się kolejnego rozczarowania. Brzuch nie daje o sobie znać, może tak z 3 razy poczułam kłucie/ciągnięcie z lewej strony (z tej strony była owulacja)
To będzie mój pierwszy, tak krótki cykl. pierwszy raz owulacja ok 14 dnia więc nawet nie za bardzo wiem kiedy robić test, bo moje cykle były zazwyczaj 35 dniowe. Myślę że pierwszy test zrobię 10/11 dpo. Taki plan 😄

8 lutego, 08:03

Każdej nocy przed zrobieniem testu mam sen, że wychodzi on pozytywny. Rano gdy się już obudzę, wstaję, idę do łazienki i widzę znowu jedną kreskę. Już wczoraj czułam że dostanę okres. Dzisiaj 11dpo a mi nie pozostaje nic, tylko czekać aż przyjdzie.

11 lutego, 17:38

14 dpo
Test negatywny :(
Czekam na nowy cykl, czasem zaboli brzuch ale to tyle. Nie wiem kiedy dokładnie powinnam dostać okres, ale i tak nie robię sobie nadziei.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lutego, 18:11

12 lutego, 15:02

16 dpo
Okresu nadal brak. Zastanawiam się, dlatego moja faza po owulacji jest zawsze długa. Nawet luteina nie pomaga, bo ostatnio miesiączka przyszła aż 17 dni od jej odstawienia. Wszystko we mnie jest uparte, charakter, cały organizm 😂

12 lutego, 17:19

Rano badam sobie szyjke, zazwyczaj jest nisko. Dzisiaj budzę się, badań, a ona cholernie wysoko. I to tego czuje, że jest prawie zamknięta. No szok, identycznie jak przy poprzednich zajściach w ciążę. Wstałam, podchodziłam, nie dowierzam. Oczami wyobraźni widze jak popierdzielam do apteki po test. Sprawdzam jeszcze raz, no i to by było na tyle mojego szczęścia. Znowu nisko i otwarta.. czeka z otwartymi ramionami na okres

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lutego, 17:19

14 lutego, 10:48

WALENTYNKI, CAŁE NA CZERWONO
Tak tak, oczywiście, dostałam okres.
Dostałam w Mikołajki i w walentynki, ohooo jaka ja dopasowana kolorystycznie, to aż głowa boli. No nic, od 3 dnia stymulacja lamettą i 24.02 monitoring.
Udanych walentynek i dużo miłości, niech się dzieli! 💕

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lutego, 10:48

21 lutego, 08:31

Zaczynam nowy etap w życiu. Dzisiaj dostałam pracę w firmie geodezyjniej, praca typowo komputerowa. Bardzo się cieszę i równiez boję... Będziemy wozić syna do żłobka, udało się załatwić prywatny.
Co że staraniami? Nie wiem, co na być to będzie ale spuszczam z tonu. Jeśli będzie drugi dzidziuś to super, bardzo go pragniemy z mężem. Jeśli nie to trudno, nie możemy się pogrążać co miesiąc że znowu się nie udalo. Czas zacząć żyć :)

22 lutego, 19:25

Los ze mnie tak zakpił, że szkoda słów... W piątek po południu dostałam wiadomość, że szanowny szef z który miałam rozmowę chce przesłuchać jeszcze jedną, bardziej doświadczoną osobę. Nie wiadomo co z moją pracą, pewnie jej nie dostanę. Muszę więc odwołać adaptację w żłobku. Szczerze... popłakalam się z bezradności. Kolejna rzecz z której tak bardzo pragnę i nie mam na to wpływu to wrócić do pracy. Nie mam słów na ludzkie zachowanie i tą niesprawiedliwość. Tak się nie robi...

24 lutego, 06:41

11 dc
Tak na dobitkę mam jeden maleńki pęcherzyk 12mm do tego Endometrium linijne, cokolwiek to znaczy. Doktorek przyjmie mnie jeszcze w sobotę. Ogólnie zakończyłam i zaczęłam tydzień chujowo, wiem, że do soboty się nic nie zmieni i nie będę miała pęcherzyka. Już tak miałam. Jak przy dawce lametty x2 można mieć tak beznadziejnie owulacje.. lub nie mieć ich w ogóle. Doktorek mówił o drożności jajowodów w następnym cyklu, jak zobaczę cenę to pewnie spadnę z krzesla. Samo badanie już brzmi jakby bolało.
Edit sprawdziłam cenę na stronie doktorka, zaczyna się od 550zl a kończy na 800zl metodą hycosy i hyfosy. Myślałam że to badanie robi się w szpitalu a tutaj wychodzi na to, że może zrobić w gabinecie.

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lutego, 07:41

1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)