Pamiętniki Pragniemy Cię w naszym życiu ❤
Dodaj do ulubionych
‹‹ 5 6 7 8 9

2 października, 20:56

2dc

No i oczywiście zapomniałam zadzwonić. Grrr... 😡😡
W poniedziałek będę mieć czas rano na załatwianie spraw, mam tylko nadzieję że czas oczekiwania nie będzie długi.

Olympionica mi kiedyś ginekolog polecił InviMed dla męża, po pierwszym badaniu szukałam teorii spiskowej, bo skoro cała reszta super to dlaczego Morfologia do bani. 🤔 Pracę mam akurat stojąca, chodzona, a ból pleców pojawia się zazwyczaj w trakcie urlopu, weekendu. Teraz z bólem bujam się już dość długo. W pracy polecają mi wizytę u kręgarza, a przyjaciółka poleca też osteopate. Zobaczę jak będzie po rehabilitacji, na razie wystarczająco kasy wydajemy na suplementacje, a wizyty prywatne też swoje kosztują. 💰💰💰

Ostatnio jestem jakaś spokojniejsza, wiem że i w październiku i listopadzie w ciążę nie zajdę. Suplementy i zmiany w życiu potrzebują czasu. Ale pierwszy krok już za nami. Mąż jutro jedzie na siłownie, na razie udaje mu się robić treningi 3x w tygodniu.

Ja za to odliczam do końca 🐒. Zawsze czuję się taka wzdeta 😤😩 apetytu brak a i tak czuje jakbym była po dwu dniowym obiedzie. Weekend wciąż zapowiadają ładny więc na pewno ruszymy się z domu. 🏔☀

22 października, 22:17

Ten cykl totalnie bez starań. I chodź na początku było mi przykro, teraz żyje czymś innym. Tym co się wydarzyło dzisiaj. Tym że zdecydowali za nas. Za kobiety, za rodziny. W dużej mierze skazując na niewyobrażalny ból. Jestem zła, rozgoryczona, po prostu łzy same cisną się do oczu. Chorzy ludzie, chory kraj. 🖤🖤🖤🖤🖤

Wiadomość wyedytowana przez autora 22 października, 22:18

10 listopada, 22:59

14 dc 61 dzień suplementów męża

Czas leci. Ostatnio mało tu zaglądam. Wczoraj miałam wizytę u ginekologa. Pecherzyk w lewym jajniku 17mm. Lekarz stwierdził że nie ma się do czego przyczepić. Jak dla niego wszystko jest okej. Mam przyjść na wiosnę kiedy covid nie będzie już siał takiego spustoszenia i wtedy sprawdzimy drożność. Na ten moment nie ma takiej możliwości.

Juz pełne 2 miesiące suplementacji, ciekawe czy coś się tam u mojego męża polepsza. Ale nie chce sprawdzać bo po pierwsze i tak jest za wcześnie, po drugie ufam lekarzowi i jak powiedział pół roku to będzie pół roku. Wiem że gdybyśmy zrobili wyniki w grudniu i nie byłoby efektu WOW to tylko bym była zła i psychicznie dobita. Nie będę dokładać sobie cierpienia. Mamy jeszcze 4 miesiące. Szczerze już nie wierzę w cud, ale też jakoś nie wiem co począć dalej.

Oby te głupie starania dobiegły czym prędzej końca, po trzech latach można popaść w niezły dołek, a seks już i tak nie cieszy tak jak kiedyś. Chciałabym wyłączyć myślenie ale nie potrafię.

11 listopada, 19:35

15dc

Anusla zgadza się. Drożność w szpitalu lub za +/- 700 zł prywatnie. Szczerze dziękuję i oszczędzę sobie tej przyjemności. Szpital w moim mieście jest covidowy a ja nie mam aż takiego parcia by w obecnej sytuacji szukać innego wyjścia. Czekamy tak długo, zaczekamy jeszcze chwilę.

Dzis leniwy dzień ale bardzo miły. No i pierwszy raz od dawien dawna przegięłam ze spaniem. 11h snu. Masakra. Jak wstałam i zobaczyłam która godzina zrobiło mi się słabo. Jutro 1 zmiana a ja nie czuje nawet grama zmęczenia. W sobotę mąż pracuje a ja mam plan posprzątać na błysk. Ciekawe jak pójdzie z realizacją. W niedzielę wychodzi kolejny sezon The Crown i mąż zapowiedział dzień przed tv. Chciałabym wyjść do kawiarni, na obiad do restauracji, na drinka z przyjaciółka. Wkurza mnie ten lockdown.

18 listopada, 15:36

22 dc

Cykl z dużą ilością ❤. Wczoraj cały dzień PMS. Wiele rzeczy wyprowadzało mnie z równowagi. Oczywiście nie ma sensu doszukiwać się czegokolwiek. Za tydzień będzie 🙈.
Staram się szukać pozytywów. W końcu deadline do marca, a nawet nie ma jeszcze grudnia. Czuję jakbym sama siebie oszukiwała. Na co liczysz głupia babo?!?!

Jakiś miesiąc (może dwa miesiące) temu mój mąż zagadał do swoich rodziców co myślą o in vitro. I oni że spoko, no problem, nie widzą w tym nic złego, ale...
... "niepowinniscie mówić o tym nikomu (moja siostra, męża siostra) wystarczy że rodzice (obu stron) będą wiedzieli". No i mnie oczywiście wziął wkurw 😡 na teściów i ich głupie teksty, mąż się wkurzył na mnie bo robie z igly widły i kręcę gówno burze. No ale jakoś to we mnie siedzi i mam do nich niechęć. Bo dziecko z in vitro to gorsze? Mielibyśmy się wstydzić? Ja rozumiem że o naszych problemach wie najbliższe grono i tak pozostanie. Nie planuje napisać sobie na czole nie mogę zajść w ciążę. Niepotrzebnie się nakręcam. Ale często moi teściowie powiedzą jakaś głupotę z którą się nie zgadzam a później mnie szlag trafia gdy o tym myślę.

Z jednej strony czekam na święta a z drugiej strony kolejny rok jesteśmy we dwoje. Nie tak to miało być. 😢
‹‹ 5 6 7 8 9
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego