Pamiętniki "ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi"
Dodaj do ulubionych
‹‹ 9 10 11 12 13

10 lutego, 17:45

15 dc
Dziś miałam ciężka noc, przez wichury nie mogłam spać. Wydawało mi się że zaraz wiatr zerwie dach. Przy takiej pogodzie cała w strachu jestem.
O 6 pobudka sił nie miałam wstać, ale musiałam.
O 8 byliśmy w klinice krew oddałam prosiłam aby wynik był do 12.

Nie było co robić tyle godziny, pojechaliśmy do careefurra, potem do galerii. Wpadliśmy na pomysł że po lekarzu pójdziemy do kina choć bilet drogi bo 30 zł na osobę ale co tam
Wybraliśmy nowy film 365 dni
Bo chcieliśmy iśc w naszym mieście w piątek ale biletów już nie było...

Wyniki były już koło 11 wynik dobry 0,16
O 12 weszliśmy do gina musiałam kupić zastrzyk a potem dostałam wlew. Był bezbolesny 2 min polezalam.
Endometrium 11 mm...Gin w szoku. Ale przyznałam się że brałam viagrę 2 razy 😄 powiedzial aby więcej nie brać.

Gin mi dał rozpiskę leków , kazał kupić i progesteron szybko podać..
No cóż nici z kina, musieliśmy szybko jechać aby wziąć 2 utrogestan i prolutex.
Gin mi powiedział że ivf to 25% szans na 3 transfery 1 się udaje.
W walentynki mam znow zbadam progesteron jak będzie powyżej 10 dzwonić do embriolog aby ustaliła mi godzinę transferu.
Oby prolutex podniósł proga jak powinien.
A kino przełożyliśmy na wtorek jeśli się będę dobrze czuła, jak nie to kiedy indziej sobie gdzieś pójdziemy.
W piątek nam jeszcze Akumpukture na rozgrzanie organizmu.
Jakoś jestem spokojna. Pewnie w piątek albo sobotę dotrze do mnie.

14 lutego, 14:53

19 dc
Progesteron 22
Transfer jutro o 8.00

Pytałam się embriolog czy nie mogą dać mi najsłabszego zarodka, powiedziała że takiego daje się na końcu. No cóż.......
Mam przeczucie że nici z tego ☹️

W planach mam powtórkę komórek NK chce sprawdzić że encorton wogole na mnie działa i jaki wpływ ma accofil.
W razie co chce inne leki od Paśnika.
Ten transfer będzie dla mnie 1 testem, nie oczekuje dużo.
Cholera mam myśli aby zrezygnować. Co jest. Coś mi mówi że to nie teraz.....

Wczoraj spać nie mogłam, miałam koszmary zaczyna się.
Bez relanium nie dam rady.

Ważne że zrobiłam wszystko co mogłam co ustaliłam, na nic więcej wpływu nie mam. Z tego jestem dumna..
Trzymajcie kciuki kochane.....❤️

15 lutego, 16:42

Pojechaliśmy do kliniki na 8. Byliśmy wcześniej bo trzeba było opłacić za transfer itd.
Od rana robili punkcję były 3, mnie dopiero poprosili o 9.
Wzięłam relanium wieczorem nawet na mnie nie działało. Dopiero rano coś zaczęło mnie chwytać. I dobrze bo jakoś obojętna się zrobiłam, nawet internet mnie nie interesował.
O 9 mnie zabrali dali jakieś leki chyba ketanol i coś jeszcze. Nic nie pokazywali, widziałam tylko to co było na monitorze.
Może i lepiej nie będę przeżywać.
Potem kazali mi leżeć godzinę, oczywiście trafiłam na niemiłe pielęgniarki i nawet chłopa nie wpuścili, no cóż. Ważne że dali basen, bo bym nie wyrobiła.
Potem dali mi wypis podali blastke 3 AA nie wiem co to za jakość, ale chyba średnia. Czyli tylko takie pewnie mam. Bo w komputerze nic nie mają, pewnie embriolog będzie wiedziała dowiem się jak będę do niej dzwoniła w sprawie bety.
Po wszystkim w nagrodę mąż zabrał mnie na frytki zjadłam porcję jak dawno ich nie jadłam.
W domciu się położyłam ze zmęczenia i zasnęłam kocurek oczywiście ogrzewał mój brzuszek jakby było inaczej. Ten kot jest cudowny wczoraj mnie ogrzewał dziś też. Obudziłam się zjadłam obiad i patrzyłam co u mojej Krasi.
I zobaczyłam 2 kreseczki 😄💖 jaka radość 😄
Czułam że szczepienia dadzą radę. Wiele osób po nich zachodzi.
Dziś już snułam plany urlopowe jak się 3 próby nie udadzą jadę w góry czerwiec-lipiec. Tam odzyskam spokój.
Dziewczyny z którymi leżakami po punkcji rozmawiały że i tak będzie dupa i że na jednej punkcji się nie zaskoczy, widać że optymizm panuje 😄
Od dziś biorę accofil podskórnie w zaleceniach mam od jutra, dobra 1 dzień w ta czy ta różnicy nie robi.
A encorton wzięłam od dziś 20 mg bo 10 nie działa. Przynajmniej Paśnik nie zleci mi już jego przy kolejnym podejściu.
A w piątek beta i komórki NK.
Ciekawe co mi zapora do 2 próby.
Aż dziwne że jestem sceptyczna i neutralna. Wolne mam do poniedziałku. W poniedziałek stomatolog od wtorku do pracy. Jak narazie nie rozmyślam
Co ma być to będzie. Jedynie to jestem zmęczona cały tydzień wstawanie o 5.
A wczoraj już przeplakalam niepowodzenie. Może w piątek będzie łatwy to przetrwać.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego, 17:01

16 lutego, 15:27

21 dc 1 dpt
Wczoraj pod wieczór dostałam bólu brzucha, nie wiem jak wyglądają skurcze. Więc trudno cokolwiek mówić.
Wzięłam nospe 3 magnezy scopolan relanium. Ale ten ostatni wogole na mnie nie działa. Do tego założyłam na brzuszek pas z wielbłąda i skarpety i kocurek przyszedł mnie grzać. Nie ustępuje mnie dziś. Jak się położę on razem ze mną.
Dziś już nic nie czuję 0 boli. Ale nospe już biorę profilaktycznie, bo nawet w wypisie mam aby 3 razy dziennie brać.
Po wczorajszym accofilu dziś czuje się słabo do południa leżałam bo co wstałam do kręcenie w głowie słabość. Po obiedzie poczułam się lepiej ale po gorącej zupie spocilam się jak bóbr, znam to osłabienie za kilka dni będzie już dobrze. I teraz sobie przypomniałam jak po jednej dawce 2 lata temu w godziłam na Kasprowy Wierch, ledwo bez sił. Aż siebie do dziś podziwiam.
A teraz jestem na dawce mniejszej.
Wczoraj ogólnie miałam bary kiepski nastrój, mąż poszedł do pracy a ja popłakałam sobie.
Ale dziś wzięłam się w garść, koniec z pesymizmem.
Wiki masz rację gdzie to pozytywne myślenie, wracam na tory...
Aassiiaa masz rację obrałam skarupe by nie cierpieć w razie godziny W.
Anusla też tak myślę że oby to HBA okazało się problemem.
Choć wiem że kir 2ds1 jest największym problemem. Ale może organizm stworzy tarcze ochronna dla zarodka i nie pozwoli odrzucić zarodka, tego się trzymam.

Dumam też nad tym po rozmowie z embriolog że gdyby podali mi najsłabszy zarodek to w razie niepowodzenia bym mogła też żałować. Powiedziała mi bo wie że mam problem immuno.
Przecież pani jest obstawiona z każdej strony, jak podamy słabszy to żnow pani będzie szukała i robiła badania.
Tylko jakie jak jestem przebadana prócz lapro i biopsji Endo.
Choć nie sądzę abym miała zapalenie, bo Endo ślicznie mi rośnie a to zasługa też Akumpuktury.
Tera nie żałuję, może ten zarodek wystarczy może się uda, może leki dadzą radę. Wiadomo pozmieniałam zalecenia. Zaryzykowałam, ta decyzję podjęłam z mężem. Encorton miał być od 10 dc a ja wzięłam jak klinika kazała od 2 dc. Heparyna wg Paśnika od dnia transferu klinika kazała 5 dni przed transferem.
Accoffil wlew miał nie być, Paśnik kazał.
Accoffil podskórnie miałbyc od dziś mąż mówił 1 dzień w ta czy w ta zrobił mi wczoraj.
Więc wszystko inaczej. Ale nie żałuję, bo wiem, że zrobiłam dobrze.
Nawet jak się nie uda będę wiedziała że zrobiłam zgodnie z intuicja.
Jak się uda będę zadowolona ze zaryzykowałam.
Tylko ci powiem Paśnikowi, on nie chciał mi dawki zwiększyć że względu na leukocyty że będą wysoko. We wtorek się okaże przyznam mu się najwyżej accofil będę rzadziej brać..

Dziś i wczoraj mąż glaskal mój brzuch i mówił do niego Piotrusiu rośnij i walcz musisz się urodzić za 9 miesięcy. Szok to był dla mnie. Jednak przeżywa na swój sposób.
Ja przeżywałam do wczoraj, dziś jest mi o niebo lepiej i proszę jedynie o cud...... Wierzę że kropek ma tarcze ochronna i da rade, wierzę w niego.
Niech komórka NK zajmie się jutro zębem a nie nim. Tam będzie miała co robic.
Wczoraj to mnie strasznie suszyło po sterydzie, masakra. A jak sobie pospalam w dzień 3 godziny to do 24 zasnąć nie mogłam. Dziś też spanie mnie kapie, ale nie mogę bo żnow nie zasnę.

Dziś też miałam dylemat co zrobić z kotem jak mu dać leki na serce jak waży 6 kg. A nie wolno dźwigać a w domu nikt po za mną nie umie dać mu leków. Przemycilam mu leki w ukochanej karmie że smakiem zjadł 😄





Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego, 16:07

18 lutego, 09:53

23 dc 3 dpt
Wczoraj byłam u stomatologa
Poprawiła mi jednego zęba gdyż od jedzenia bardzo się zniszczył, mam jeszcze kilka małych ubytków ale to na spokojnie. Lepiej wcześniej niż później. Super a rok temu żeby naprawiałam albo nam takie beznadziejne żeby albo na takich durnowatych stomatologów trafiłam.
Od rana po 2 dawce accofilu było mi bardzo słabo, zawroty w głowie, osłabienie, więc do południa leżałam w łóżeczku. A potem nastąpiła poprawa.
wieczorem zaczęło mnie swędzieć. Pomyślałam od razu zaczyna się ehhh. Wzięłam lactovaginal i odczekalam 2 godziny aby zapodac progesteron. I tym sposobem poszłam spać o 22.
Rano nawet bez problemu wstałam zrobiłam kanapki do pracy.
Umowilaym się z mężem że przyjedzie do po mnie na 8 i zawiezie mnie na szpital aby zrobić morfologie.
Na szczęście kolejki długiej nie było, panią poinformowałam aby do mnie nie dzwoniła kiedy wyjdą wysokie leukocyty bo jestem na lekach.
Ogólnie samopoczucie bardzo dobre, spać mi się chce ale to tak zawsze rano mam. Wzięłam że sobą lactovaginal i po 11 sobie włożę. Ratuje się.
Ogólnie 0 boli 0 niczego od dziś nospy już nie biorę bo po co jak nic mi nie kuje nic nie boli. Szkoda zdrowia na tyle leków.
Ogólnie jestem 3 dpt większość osobom którym się udało już miało bóle ciągnięcia itd u mnie nic cisza.
Pytałam się mojego wczoraj czego się spodziewać to powiedział że na nadzieję bo tylko ona zostaje.
A moja intuicja mi mówi że niestety.......
Ona mnie nie zawodzi......
Może wtedy powinnam zrezygnować z transferu......
Może powinnam się uprzeć aby podali mi najsłabszy zarodek......
Wiem jedno idę do kina w sobotę się rozerwać i wypiję butle wina na pocieszenie
Wiem że jestem ciężkim przypadkiem......
Co jeszcze mogę zrobić, co zmienić....
Chyba dziś relanium zaczęło działać, bo zrobiłam się o obojętna. W pracy mam dziś jako pracy robię wolno tak od niechcenia.....
Jutro zadzwonię do APC zapytać się czy w piątek mogę zrobić badania NK.
Dla męża je chce zrobić bo chce to sprawdzić.
I wiecie co nie jestem ani negatywna a nie pozytywna jedynie obojętna.
Nawet nie czuje się jakby po ivf była. Przez pierwsze dni się oszczędzałam treraz już nie. Co ma być to będzie.
Czekam na wyniki morfologii i pisze do Paśnika czy dalej bierzemy accofil czy zmieniamy dawkowanie.
W sumie lepiej bym zrobiła gdybym wolne zamiast wczoraj wzięłam w piątek. Ale cóż.....
U męża w pracy coraz gorzej, szantażują go zmuszają go do nadgodzin, wykańcza się w tej pracy. Boi się że jutro dostanę wypowiedzenie, powiedziałam mu nie ta to inna będzie, szkoda męczarni. Bo psycha od tego pada.
Na pocieszenie prawdopodobnie dostanę roczna premie która chce przeznaczyć na wyjazd w góry.

Edit
Mam wyniki morfologii...
Leukocyty 24,7
Limfocyty 11,9 norma od 20-45 czyli spadek odporności
Neutrofile 84 norma od 40-70
A tu skazuje na silny stan zapalny w organizmie
Zobaczymy co napisze Pasnik

Znów mam zawroty w głowie pewnie ciśnienie osłabienie i niestety 8 h w biurze niedotlenienie. Muszę iść na długi spacer.
Do tego jeść mi się nie chce ehhh

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lutego, 14:14

20 lutego, 08:28

Czuję się naćpana po tym relanium, ale lepiej. Mniej się wszystkim przejmuje.
Dziś kolega przyniósł paczka miałam go.nue jeść ale nie ma jak słodkie na poprawę nastroju.
Umówiłam się do gina na 27 lutego wolę teraz bo potem terminów nie będzie.
Jutro beta. Choć dużych nadziei nie pokładam.
Co ma być to będzie. Jutro mąż mnie zawiezie bo z pracy wyskakiwać nie mogę, a po pracy jadę badać komórki NK.
W poniedziałek ostatnia powtórka bety i odstawianie leków. Podejdę w marcu a kwietniu robię wolne. Odsapne sobie. A dalej to już nie wiem.
Szkoda słów na to wszystko.
Wczoraj wieczorem lekko ćmił mnie brzuch a dziś cisza . Pewnie nerwy robią swoje. Dobrze że chociaż mąż wierzy, ja się obawiam że może cos ruszy a organizm wydali zarodek ehhh
Dziś po accofilu łamie mnie w nodze. Ehhhh ale dobrze ze to chwilowe.

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego, 08:29

21 lutego, 14:32

Dziękuję za kciuki

8cc073bc354b.jpg
Beta 49,5
Progesteron 32

Nie moge uwierzyć.
Jadę do Łodzi po leki i do immuno bo nie jestem przygotowana.
Wszystko opiszę jak będę mieć czas. Leki są najważniejsze.

Boże chroń moje dziecko ❤️❤️❤️❤️❤️

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego, 14:37

21 lutego, 21:55

Byłam u immuno po.leki wspaniały człowiek bez problemu mnie przyjął i wypisał receptę.
Jego pierwsze słowa były proszę się nie cieszyć jeszcze Pani ciąża jest zagrożona. Brak kir i NK i brak.ochrony zarodka proszę zrobić betę w poniedziałek i środę. Modlić się i prosić o cud Boga. Do 12 tyg działa immuno, więc tu różnie może być. Encorton mam nadal brać accofil tak samo do 8-12 tyg. Morfologia raz w tygodniu na zbadanie. Na chwilę obecną wyniki po 2 dawkach są ładne.
Leki wszystkie kupione 😊
Jutro napiszę więcej.

22 lutego, 14:57

Cały ten tydzień dzieki relanium.bylam spokojna. W pracy dużo pracy nie było bo systemy naprawiali, więc to co miałam robić robiłam powoli a czułam się jakbym narkotyki brała. Mialam wszystko gdzieś, ludzie do mnie gadali a ja ich nie słuchałam. Niekiedy powtórz....
4 dpt coś mnie podkusilo, znalazłam rano stary test ciążowy po terminie.
Wyszedł
https://zapodaj.net/de54c13936bdb.jpg.html
Zobaczylam kreskę ale stwierdziłam taaaa przecież to test po terminie musi być wadliwy i poszłam do pracy.
Wieczorem znalazłam jeszcze 1 test stary kreska biała. Dałam na luz.
5 dpt
Kolejny wynalazek z szafy minimalna kreska ledwo widoczna wzięłam lupę ehhh po terminie, ale to wieczorem powiedziałam do męża jedziemy do rosmana muszę cis kupić. Wzięłam z 5 testów rosmana i 5 super czułych.
Z rosmana wyszła mąka kreseczka i tego super czułego niewidoczna ale lekko widoczna. Od razu myśl, chyba się udało. Ale przecież nic nie czuję, nie nam boli. Jedynie od czasu do czasu biegunka po lekach i po pączku.
6 dpt
Rano test wyraźniejszy, czuję że się udało. Abstrakcja ale to chyba to... Rano mąż mnie zabrał na krew w pracy mówię że mam anemię i lecę na morfologie.
Beta na cito. Wyniki koło 11. Patrzę na wynik Beta 49,5 o cholera nie możliwe naprawdę się udało. Nie wierzę.
Nie mam leków co robić. Tak mamy do łodzi jechać NK robić więc może zdaze do Paśnika. Zwalniam się o 13.45 jedziemy na łódź do Paśnika. Po 15 jesteśmy dziewczyna mnie wpuściła, lekarz kazał poczekać ale potem zmienił zdanie i receptę od ręki wypisał. Kazał się nie cieszyć, być dobrej myśli, brać leki i trzyma kciuki.
Potem oddałam krew na NK. Moje żyły da okropne bo trafiłam.na babkę u siebie co nie umie krwi pobierać, ale dała radę.
Potem jadę odebrać utrogestan. Potem klinika prolutex i accofill i brak encorton braki w hurtowni. Ekstra . W klinice domagam się utrogestan bo to co mam starczy mi na 15 dni. Babka w rejestracji u nas jest ja do niej ja chcę e receptę bo u siebie mam za 40 zł a nie za 60. Wkurzona baba na maksa powiedziała że napiszę do lekarza aby jutro mi wypisał bo dziś go nie ma. Ok. Dobra leki mam więc wracamy do domu. Mąż wściekły na maksa bo mu na sobotę czyli dziś dali nadgodziny. Więc na poprawę humoru w pracy wydrukowałam taką karteczkę z napisem będziesz tatą i z testem mu dałam i betą. A on szok. Kreski nie dowiedział ale po napisie się skapnął.
Szok niedowierzanie abstrakcja.
A on przytuli mnie i powiedział wiedziałem że tak będzie przecież rozmawiałem z Piotrusiem.
A w samochodzie jeszcze Się mnie pytał kiedy będzie wiadomo.
Ale uprzedziłem go ze ciąża jest zagrożona nie wiadomo co będzie. Nikomu nie mówimy wie tylko siostra i moja mama więcej nikt.
Choć staram się myśleć pozytywnie różne myśli mi przychodzą.
Dziś rano wstałam i żniw test.
https://zapodaj.net/18d1a9a3a60e5.jpg.html
Kreska jest ładniejsza. Chyba jest dobrze.
W dniu transferu pojechaliśmy na frytki i dziś to powtórzyliśmy 😁
To taka nagroda za to wszystko.
Nie mogę uwierzyć, nie dochodzi to do mnie. Boje się cieszyć.
Jedyna nadzieja w lekach i rękach Boga.
I ten koci instynkt codziennie od 4 dni ogrzewa mi brzuszek.
A teraz smacznie spi.


Tak bałam się wierzyć, tak skreśliłam tego zarodka. Wybacz maluszku że w ciebie zwątpiłam.
I ta rozmowa piątkową z embriolog o podaniu najgorszego zarodka, az wkoncu kazałam jej robić co chce bo na większe doświadczenie niż ja. Teraz jej za to dziękuję 💗

Boże chroń i miej w opiece moje dziecko o nic więcej nie proszę. ❤️❤️❤️
Bo dla mnie to jest już wielkim cudem od Boga, niemożliwe stało się możliwe.

24 lutego, 12:45

29 dc
Dziś w stresach poszłam oddać krew na betę. Mąż miał wolne to mnie podwiózł..Ale.jak zobaczyłam kolejkę w laboratorium to bym z 3 godziny stała.
Więc co robić przecięć wyszłam na chwilę z pracy koleżanka.na urlopie. Więc myślę i mówię do.ludzi. Jestem w ciąży więc mam pierwszeństwo. Ludzie dobrze zareagowali na to i bylam 2 bo jeszcze inna dziewczyna była w ciazy
za free mi wzięli badania na cito.
Już mnie dobrze znają. Od razu mówili to Pani z tymi wysokimi leukocytami.
Musiałam podpisać się aby nie dzwonili do mnie z wynikami bo.musza ostrzegać jak są wyniki bardzo wysokie.

Wyniki z dziś

Beta nr 2
9 dpt 181,5
Progesteron 34

Morfologia po kolejnych 3 dawkach czyli łącznie 9 dawkach
Leukocyty 21
Limfocyty 10,6
Neutrofile 87

Komórki NK mam 15%
Dla staraczek norma.do 10
Więc jest o 5 dużo.

Nie będę Paśnikowi wysyłać.bo wyniki są dobre. Podeślę.tylko test imk
Ale i tak się martwię czy przyrost jest ok. Jak to będzie dalej. Zacznę się cieszyć dopiero od 12 tyg.
Tera będzie atmosfera nerwowa.
Wczoraj wieczorem bolal mnie brzuch już obawiałam się najgorszego.. czytam ciąża biochemiczna itd.
Zamknęłam.komorke. wzięłam.magnez bo.nospe wzięłam godzinę wcześniej a przeginać też nie można i nie mogłam zasnąć.
I znów mogłam liczyć na kotka.
Mógł spać na dole, ale przyszedł do mnie i położył się koło brzucha i spał do końca za mna.
Do tego przez te ranne zastrzyki o 6.00 nic.sie w weekend nie wyspałam od razu wstałam i myślałam ehhhh
Za bardzo przeżywam bo masakrycznie się boję.
Wczoraj miałam iść do.kosciola się pomodlić i podziękować za cud
Ale strasznie lało i w domu się pomodlilam.
Do tej pory nie mogę uwierzyć że się udało, ta abstrakcja to coś nie możliwego. Może dlatego że nie wierzyłam.
Dziś będę dzwonić do kliniki z wynikami bo kazali betę zrobić 11 dpt. Ale nie wiem czy dam radę w środę..bo jeśli.to.napewno nie w szpitalu, więc wyniki będą bardzo późno.
Myślę że betę będę raz na tydzień robić aby czuć się spokojnie....

Boże chroń moje dziecko 💗💗💗




Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lutego, 12:49

‹‹ 9 10 11 12 13
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)