Pamiętniki Starania o dziecko cd. 4 rok
Dodaj do ulubionych
1 2 3

28 września, 13:09

Jestem po wizycie bejbik rośnie tmi to tyle dobrych wiadomosci poza maltretujacymi mdłosciami uslyszalam dzisiaj ze kosmówka jest bardzo nisko mam uważać na siebie i nie współżyć my i tak zdecydowalismy od poczatku ze seksu nie bedzie i dobra decyzje podjeliśmy ale co będzie dalej tego nie wiem jest duże ryzyko uszkodzenia ale co ja mogę na to zrobic a bejbik jeszcze tak skacze ze to nie ulatwia sprawy.

29 września, 08:51

Noc byla straszna dzisiejszy dzień zdecyduje oby nie czy pójdę do szpitala. Apetyt 0 wymioty 10/10 z kazdym dniem jest coraz gorzej. Mąż kupił mi elektrolity w aptece i sucharki minely 2 minuty jak zwrocilam cale elektrolity i sucharki. Mam naprawdę dość zostaja jeszcze kisiel i banany ratuje się wszysykim ale to jest naprawdę dla mnie ciężkie dlaczego tak jest starania byly ciezkie dla mnie a ciaza w cale nie lepsza :(

29 września, 18:06

Jestem w szpitalu dostałam 2 kroplowki czopek i teraz Relanium Relanium najlepsze ;)
Samo niestety by mi nie przeszło bo mam miec ścisła diete i ani pic ani jeść a te elektrolity nie były madrym pomysłem bo tylko dozylnie mozna cos zadziałać. Tylko co jak mnie wypisza i znowu bedzie taki napad troche sie tym zmartwilam bo nie chce byc mieszkańcem szpitala. Teraz moge napisac ze jest naprawde niebo w porównaniu z tym co było mam jakies tam mdłosci ale nie takie silne i wydaje mi się że jest naprawdę lepiej wiec może dlugo mnie nie bedą trzymać. Musze na siebie uważać teraz nie wiem czy to zatrucie czy dolegliwosci a moze jakas jelitówka wiem że myslalam ze się wykoncze w nocy ale ratowalam się czym popadnie i zawsze najpierw dzialamy a jak juz nie ma efektu to wtedy trzeba juz szukać pomocy. Kochane staraczki moj punkt widzenia zmienił sie od punktu siedzenia i myslalam co to takie mdlości martwilam.sie że ich nie ma a rożnie moga sie one skończyć pewnie też bede inny miala poglad do dzieci jak już ono bedzie. Zycie uczy pokory z drugiej strony tak sobie myśle ze to co ja przezylam to napewno pikus w porownaniu co pacjenci po chemii przeżywają tak mi ich żal:(

1 października, 07:04

14 tc Podczas toalety pojawiły się brązowe plamienia jakby tego było mało jeszcze... mam juz pomalu dość czemu musi byc pod górke wiadomo ze na niektore rzeczy nie mamy wplywu i staram się byc spokojna. Wiem ze to był ostatni raz jak sie staraliśmy nie mam na to ewidentnie zdrowia. Te lata starań i 3 ciąże uksztaltowaly mój charakter pewnie gdyby to byla 1 ciaza wlaczyla by mi sie panika teraz juz biw mysle o tym bo panika nie pomogla mi w zatrzymaniu ciąży

4 października, 21:05

Nie jest dobrze znowu te wymioty powróciły i gdy na chwilke przejdzie jak sie tylko coś nazbiera w żołądku znowu wymiotuje boje się nawet wody napić bo wiem że zaraz bedzie to samo i płakać mi się chce z besilności tak bardzo chcialam zajść w ciążę a teraz mój. organizm sie podle zachowuje. Miał być jutri wypis a teraz nie wiem czy wyjdę

5 października, 10:21

Wyniki z moczu paskudne. Szyjka zaczyna się skracać. Plamienie sie wznowiło. Mam krwiaka pod kosmówką. Wymioty ustąpiły. Płęć prawdopodobnie dziewczynka. Czekam na wyniki z posiewu i założenie szwu prędko nie wyjdę. Zostalam też sama na sali sąsiadka wyszła było weselej.

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 października, 11:28

8 października, 10:56

Okazało sie ze mam grzybka Candida ale lekarz mówi ze lepsze to niz jakas inna bakteria. Swoja droga ten grzybek bardzo mnie lubi bo juz kiedys z nim walczyłam. Silne wymioty spowodowały obnizanie szyjki macicy wiec staram sie wszystko robic aby tylko nie wymiotować i od przed wczoraj tylko 2 pawie puscilam dzisiaj czuje ze tez bedzie bo juz mi cos siedzi na zołądku ale jest zdecydowanie tego mniej to plus leżenie spowodowało podniwsienie szyjki i nie bede miec zabiegu jak dobrze pójdzie to jutro wyjdę oby!!! Najchetniej to bym tak chciała zasnąc i zeby mnie ktoś obudził jak te dolegliwości upierdliwe mi miną oby to wkrótce nastąpiło.

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 października, 10:57

10 października, 10:56

Jestem jeszcze baradzo słaba wczoraj tylko raz wymiotowałam sukces mam nadzieje że bedzie się to pomalu wyciszać. Z wagi spadlo mi 4 kg najgorzej sie martwie o dziecko bo nie mogę wszystkiego jesc a muszą mu tereaz witaminy wystarczyć :/ zupkę którą wczoraj zjadlam a raczej jej wodę niestety zwróciłam. Pomału muszę się tez rozpakować ale brak siły. Maż przejął wiekszość obowiązków bylam wczoraj na spacerze z psem ale zaraz słabo mi się robiło choc wiem że muszę sie też dotleniać to teraz bedzie ciezkie bo znowu te maski wróciły :/ Wczoraj wyczytalam ze takie infekcje tez moga wmagac takie wymioty wiec moze jak podlecze je to jakoś choc troche bedzie lepiej. Dużo się nauczyłam i o diecie i o postepowaniu w takich sytuacjach sama nie wiem czy to nie było jakies zatrucie ciazowe bo to nie mozliwe zebym ciagle żółcią wyniotowała.

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października, 10:57

12 października, 15:45

Zaczynam rozszerzać diete stopniowo od 2 dni nie wymiotowałam także jest sukces jesli chodzi o to widze jakieś swietełko zielone w tunelu codziennie wcianam kisiel aby złagidzic ten podrażniony przełyk bo ciągle czuje taki kwas w buzi :/ Plamienia narazie ustały naszczescie choć i tak staram się jak najwięcej leżeć ale znowu leżenie nie sprzyja mojemu żoładkowi więc jest to takie pół leżenie. Okazało się że dobrze, że nie poszliśmy na wesele bo jak z siostra rozmawiałam połowe osób co bylo na weselu jest chorych nie wiadomo czy to przeziębienie czy korona choć siostra twierdzi że ona chyba ma korone bo nigdy gorączki nie ma a wczoraj 40 stopni i jak się tu ochronić jeszcze przed wirusem przeciez leków nie można brać :/ U mnie na pamiętniku same jakieś negatywy mam nadzieję że te dolegliwości mi ustąpią i dostanę tego poweru co piszą ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października, 15:52

26 października, 08:19

Moje samopoczucie jest dalej fatalne. Od soboty znowu wymioty nie wiem kiedy sie to skonczy. Powiem szczerze że jak mnie denerwowaly teksty przy staraniach weź wyluzuj tak teraz denerwuja mnie teksty że powinnam sie cieszyć. Zapytam wprost czy osoba chora jest usmiechnieta podczas choroby? A ja mam taka jelitówke od 7 tc źle mi na żołądku nie potrafie jeść a w nocy spać. Starania były ciezkie ale to co sie dzieje z moim organizmem to jakis armagedon.

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 października, 08:19

31 października, 20:20

Miałam dzisiaj cudowny dzień jeden z nielicznych dni gdzie czułam sie w miare ok już zapomniałam jak to jest w jakimś zawieszeniu ostatnio żyje narazie dzisiaj nie wymiotowałam :) doceniam każdy taki dzień - nie móc jeść to coś strasznego :/
Zgagi juz dwano nie miałam i oby ta franaca nie wróciła bo też dawała mi popalić w końcu cos musze zaczać robić a nie siedzieć nad kiblem wykorzystalam te dobre samopoczucie poszłam dzisiaj na zakupy byłam z psem na spacerze a nawet upiekłam ciasto jestem szczesliwa z takich czynności ciesze sie z tych prostych czynności a kiedys moglam to robic na codzień i tego nie doceniałam oby takie sampoczucie juz tylko ze mna zostało

19 listopada, 17:13

21 tc
Dawno mnie nie było jesli myślicie że teraz tryskam energia bo jest 2 trymestr to jesteście w błędzie wymioty się trochę wyciszyły ale nie jest tak ze czuje się rewelacyjnie jest jeden dzień dobry i 3 dni do kitu. Nie przytyłam też za dużo i nie wiem czy będę grubaską chyba ze kolejne miesiące nagromadze kg.
Zaczelam pomału myśleć o wyprawce i rzeczach do szpitala przeraża mnie to bardzo.
Narazie mam 4 koszule ( jedna dostałam w prezencie od siostry taka lepsza niesamowity materiał) i walizkę na kółkach (tak będzie lepiej przy pandemii choć mam nadzieje ze do kwiet ia wiele się zmieni).
Idą coraz bliżej święta w domu nic nie zrobione :/ mam mało siły na cokolwiek choć staram się chodzić na spacery i do sklepu pieszo aby tej siły mięśniowej jakoś mi przybyło. Wiem też że dla niektórych będą to smutne święta myślę tutaj o staraczkach i myślę że nie powinnyście myśleć w ten sposób jestem przekonana że ta droga niepłodnosci kończy się i tak sukcesem juz jestem tutaj 4 lata i nie takie moje oczy widziały i lepiej się skupić na wesołym przeżywaniu świat bycie optymista zawsze wynagradza ja w tamtym roku skupiłam się na prezentach na potrawach i była to dla mnie radocha poza tym ja juz miałam małego maluszka pieska w domu niesamowita radość do dzisiaj jest ;) Te zajęcia przedświąteczne sprzątanie gotowanie w cale nie muszą być smutne a kto wie może to właśnie świata Was zaskoczą często tak bywa że jak skupiamy się na czymś innym to przy okazji może się coś innego wykluć ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada, 17:14

1 2 3
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego