Pamiętniki Uda się ? Czy dam radę?
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Uda się ? Czy dam radę?
O mnie: Prawie 33 ( skończę we wrześniu ) aż nie wierze że już tyle 🙈 Hmmm o mnie : wieczna marzycielka lubiąca mieć wszystko poukładane i zaplanowane . Mąż 34 lata ostoja spokoju, realista, moje wsparcie moj najlepszy przyjaciel . Jesteśmy razem od liceum a znamy się od gimnazjum to już 16 lat razem, 5 lat po ślubie kiedy to zleciało 😳 ? Znamy sie jak łyse konie 🦄🐴 pracujemy i mieszkamy w Niemczech póki co dzieci na koncie brak 😞
Czas starania się o dziecko: Trudno dokładnie to określić na poważnie od 2019 a na lejcie trochę dłużej
Moja historia: Nigdy nie sądziłam że niepłodność będzie mnie dotyczyć w sumie Nas choć wina leży po mojej stronie . Zawsze myślałam jak pewnie większość z Was że wystarczy odłożyć antykoncepcję i lada chwila będę w ciąży bo przecież to takie proste . Chociaż z mężem ustaliliśmy że dajemy sobie rok bo do roku to normalne że może nie zaskoczyć . Starania bez presji, seks spontaniczny nie pod dyktando, było to nawet całkiem zabawne kiedy mówiliśmy „chodź idziemy zrobić sobie dzidziusia” i tak było do czasu kiedy zaszłam w ciąże ale radość nie trwała długo bo okazało się że to ciąża pozamaciczna z jednej strony przeżywałam stratę a z drugiej bałam się o swoje zdrowie i życie . Trafiłam na stół operacyjny z betą już ponad 8000, o dziwo udało się zachować jajowod ale do końca życia nie zapomnę tego leku, przerażenia i rozpaczy, ciężko było nam sie po tym podnieść zwłaszcza mi było najgorzej, po ciąży miałam stany lękowe, napady płaczu, brak chęci do życia i czegokolwiek . A tu jeszcze pojawiały się kolejne ciąże wśród znajomych, stałam się aspołeczna i przestałam spotykac sie z ludźmi, a jak tylko słyszałam o ciąży to wybuchałam płaczem. Po paru miesiącach zaczęliśmy starania ze strachem w oczach że może sie to powtórzyć ale od tamtej pory nie zobaczyłam już dwóch kresek …
Moje emocje: Istny roller coaster emocjonalny, strach, lęk, niepewność, nadzieja, zwątpienie, bezsilność ale i radość jak tylko pomyśle że w końcu się uda

20 lipca, 12:36

Październik 2020
Po ciąży pozamacicznej kiedy doszłam już do siebie i zaczęliśmy znów starania postanowiłam że nie ma na co czekać i zaczęliśmy szukać kliniki specjalizującej się w niepłodności .

Grudzień 2020
Pierwsza wizyta na której zrobiono kupę badań z krwi, usg i szczegółowy wywiad . Zaproponowano na początek stymulację clomifenem , jaka ja byłam przepełniona nadzieją że z tą stymulacja się uda, że w końcu ktoś się mną zajmie i że będę pod fachowa opieka, a nie odsyłana z kwitkiem od ginekologa który w kółko powtarzał żebym brała kwas foliowy bo zaraz będę w ciąży 🤦🏼‍♀️

Styczeń 2021
Test po pierwszej stymulacji tak bardzo wyczekiwany test ja podjarana bo może się udało, ku mojemu zaskoczeniu test jak zawsze biały 😞

Luty 2021
Wstawiam się w klinice w 3 dc, mówię do lekarza może sprawdzimy drożność jajowodów bo czuje że może tu jest problem ale lekarz zalecił jeszcze kolejna stymulację tym razem gonalem która oczywiście zakończyła się niepowodzeniem .

Marzec 2021
W końcu sono Hsg do tego stymulacja cyklu .
Ogromnie bałam się bólu ale bardzo chciałam sprawdzić czy jajowody są drożne . Byłam pewna że może ten po cp jest przytkany ku mojemu zaskoczeniu drożny a lewy nie przepuścił kontrastu . Znów się załamałam bo myślałam że może jak z lewej strony będzie owu to się uda a tu żaden prawidłowy jajowod 😩 do tego wysokie ryzyko kolejnej cp a tego już drugi raz bym nie udźwignęła, moja nadzieja na ciąże umarła …

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lipca, 13:20

20 lipca, 12:48

Kwiecień 2021

Zaczęłam myśleć i oswajać się z tym że chyba tylko IVF nam zostało . Obwiniałam się że to wszystko moja wina, że jestem zepsuta bo nie mogę zajść w ciąże, że nie jestem prawdziwą kobietą . Mąż wybił mi z głowy te wszystkie myśli i powiedział że będziemy walczyć nie ważne jaką metodą , że będzie przy mnie i będzie mnie wspierał .

Maj 2021
Trafiliśmy do nowej kliniki bliżej domu z polecenia z forum i znajomej która tez przeszła procedurę .
Już na pierwszej wizycie po zapoznaniu się z dokumentacja zostaliśmy zakwalifikowani do IVF w Niemczech . Lekarz stwierdził że prawdopodobnie mam endometriozę bo widzi zrost lewego jajnika z macica, do tego ból podczas usg plus wywiad . Nie wiedziałam że mam endometriozę, czasem przeszło mi to przez myśl, ale stwierdziłam że skoro podczas operacji nic nie stwierdzono to chyba wszystko Ok . Mogła się tez rozwinąć po cp ale tego się już nie dowiem 🤷🏼‍♀️
W klinice zrobiono mi szereg badań przed rozpoczęciem procedury, wyszło że nie mam przeciwciał na ospę chociaż chorowałam w przeszłości.
Musiałam się zaszczepić i odczekać ponad 4 tyg .

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lipca, 13:24

20 lipca, 13:08

07 lipca miałam się wstawić na badanie z krwi na przeciwciała po szczepieniu, wyniki miały przyjść do 2-3 dni minął tydzień a wyników brak 🤦🏼‍♀️🤷🏼‍♀️ W klinice nie wiedzieli co jest grane, pobrano mi kolejna próbkę krwi i znów czekanie a bez tych badań nie mogę ruszyć dalej .

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lipca, 13:27

20 lipca, 13:14

Właśnie dziś po kolejnym zapytaniu gdzie moje wyniki 🤬 dostałam maila, że już są dostępne online 🧐
Mam wystarczającą ochronę, mogę startować 🥳🥳🥳
W poniedziałek zaczynam ze sprayem blokującym przysadkę a w sierpniu stymulacja, punkcja i transfer 🙈 dostałam rozpiskę i mam protokół średnio długi, w Pl jest długi lub krótki tu są trzy . Bardzo się cieszę a zarazem boje 🙈

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca, 14:27

Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego