Pamiętniki Ulecialo szczęście(Aniołek 7tc) starania i walka o nowe życie po poronieniu.
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5 ››

24 maja 2016, 22:10

4dpo według ovu a piersi mam strasznie nabrzmiałe i ciężkie:( typowy objaw mojego napięcia przedmiesiączkowego. Pewnie znów się nie udało a zresztą czuję że się nieudało. W pierwszej ciąży przed okresem nie miałam żadnych objawów ani bolących piersi ani bóli brzucha dlatego stwierdzam że się nie udało. Cóż jak nie luty 2017 to może marzec:)

27 maja 2016, 09:44

Ale mnie wczoraj mąż wkurzył muszę się wygadać. Byliśmy na dniu matki u jego i mojej. Wszystko pięknie ładnie nawet teściowa mnie nie wkurzyła co jest rzadkością. Tak więc jesteśmy u mojej mamy no i jak wychodzimy mama daje mi pełną torbę ciuchów na dziewczynkę bo siora jakoś czas temu urodziła córeczkę i mi podała.Mój m od razu focha że on nie będzie tego brał bo nie ma gdzie składować no ale wkońcu wziął. Idziemy do domu ja się przebrałam sprzątnęłam i się nie mogłam powstrzymać więc zabrałam się za przeglądanie ciuszków. Takie malutkie są:) na to mój mąż że nawet ni się nie waż tego wywalać że nie masz co robić to się zajmij kosztorysem budowy(bo budujemy dom i staramy się o kredyt). Jak się wkurzyłam odłożyłam wszystko i sobie myśle no do ku---y nędzy ja tu myślę o wszystkim o dziecku o budowie o mieszkaniu żeby było sprzątnięte o synku żeby był szczęśliwy a on mi tak wypala. Widać ma wszystko w du...ie. Teraz stwierdziłam że nie, nie będę się przejmowała, on myśli że wszystko mu tak łatwo szybko przyjdzie.Mówiłam mu żeby się przebadał a on mi na to że jak się staraliśmy o synka to mu wyszły beznadziejne wyniki a i tak zaszłam w ciążę więc nie ma po co. No wiadomo samo przyjdzie...

Czasami mam chęć to wszystko rzucić nie powiem gdzie, aż wczoraj z tego wszystkiego wypiłam dwa kieliszki czerwonego wina wiem że źle zrobiłam no ale już nie wytrzymałam.

A i jeszcze jak jesteśmy u jego rodziców to po owulacji nie piję no ale moi teściowie i rodzice nie wiedzą że się staramy i mój teściu zawsze do mnie wystrzela że może piwka lub winka na co ja grzecznie odmawiam i wymyślam wymówkę że to czy tamto, na co zawsze mój luby odpowiada na to no jak to winka się nie napijesz zamiast sam kombinować żeby nie stawiać mnie w trudnej sytuacji to jeszcze sam mnie namawia..
Naprawdę nie wiem co robić z jednej strony mam dość i chciałabym się poddać a z drugiej strony mam taką straszną tęsknotę do tego maleństwa którego nawet jeszcze nie ma. No i płakać mi się chce jak widzę synka niańczącego małe dzieci, bo wiem że byłby świetnym bratem

31 maja 2016, 23:50

Dzis rocznica slubu to juz 8 lat razem bywaly wzloty i upadki maz mnie czasem wkur....ia ale kocham go i jestem z nim szczesliwa mamy wspanialego synka no i jeszcze jednej lub dwoch kropkow brakuje od jakiegos czasu marze sobie o blizniakach chlopcu i dziewczynce eh marzenia scietej glowy chociarz moj tata jest z blizniakow wiec kto wie bylby piekny prezent na rocznice;)

1 czerwca 2016, 09:17

Gdzieś w tym cyklu często boli mnie jajnik ten lewy dziś 25dc i znowu mnie pika może coś jest na rzeczy:) wiem wkręcam się ale już tak mam nadzieja zawsze się tli.
W tym miesiącu bardzo często piłam czerwone wino normalnie jak nie ja na dzien matki winko było w okresie owulacyjnym to wypiłam pół butelki litrowej może pomogło mi na endometrium kto wiem zobaczę w poniedziałek jak dotrwam do testowania.

A z takich lepszych wiadomości to złozyliśmy z mężem wniosek o kredyt zdolność posiadamy tylko trzeba wynegocjować jak najlepsze warunki w końcu to 30 lat. Już się nie mogę doczekać jak zamieszkam w tym moim domku co prawda mamy gdzie mieszkać bo mamy własne mieszkanko ale malutki tylko dwa pokoiki a mi się od zawsze marzyła własna sypialnia do spania a nie salon.Jak ktoś nieoczekiwanie do mnie przyjdzie nie będe musiała rzucać się na sprzątanie porozwalanych ubrań:)

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 czerwca 2016, 09:46

1 czerwca 2016, 09:48

Ojej teraz popatrzyłam na mój wykres i dziś jednak jest 26dc ale to zleciało w pracy sajgon więc nawet nie miałam czasu myśleć o staraniach.

1 czerwca 2016, 15:07

Dziś troszkę spokojniej w pracy więc mogę co jakiś czas podpatrywać ivu no i zaczynam się coraz bardziej nakręcać że może się jednak udało. Zawsze przed @ mnie wypryszczało a teraz cera jak u niemowlaczka no i brzuch mnie nie boli jak zawsze tylko od czasu do czasu mnie zapika jajnik piersi są ciężkie nabrzmiałe ale miękkie w dotyku kurcze już chciałabym wiedzieć ale co to mi da jeżeli jestem w ciąży to po teście też będę a w końcu cierpliwość popłaca i cierpliwie czekam do poniedziałku:)Trzymajcie kciuki

2 czerwca 2016, 08:34

Dzisiaj złapałam z samego rana doła temperatura spada i brzuch zaczął boleć coś mi się zdaje że do poniedziałku do testowania nie dotrwam:(

2 czerwca 2016, 22:55

Zaczęło się plamienie:(

3 czerwca 2016, 10:26

@ jeszcze się nie rozkręciła jak już ma przyjść ta wredota to niech przychodzi ma czas do jutra. W tym miesiącu wyjeżdzam do siostry na wieś no i termin mojego wyjadu wypada po owulce jezeli @ przyjdzie do soboty jezeli sie opóźni to będzie kiepsko bo jadę bez męża:(
Wczoraj miałam taki śluz zabarwiony na różowo no i brzuch bolał. Dzisiaj jak narazie brzuch boli i jest takie brązowe raczej brudzenie.

3 czerwca 2016, 11:21

@ się rozkręciła:( chociaż się nie opóźniała co jest jedyną dobrą sprawą jaką mogła dla mnie zrobić skoro i tak miała przyjść.

Tak więc dziś jest 1dc. To jest 8cs zawsze jakaś tam nadzieja że będzie ostatnim się tli ale coraz mniej w to wierzę:(Może kiedyś się uda najwyraźniej ktoś inny był bardziej potrzebujący w tym cyklu i to jemu dał Bóg maleństwo. Nie jestem zła wiem że niektóre dziewczyny naprawdę długo się starają no i należy się im przecież pierwszeństwo. Na mnie też przyjdzie pora wtedy kiedy Bóg tego zechce.

W tym cyklu postanawiam nie mierzyć temperatury coraz bardziej boję się że to wszystko moja wina że nam się nie udaje. Po prostu za bardzo chcę i to siedzi w mojej głowie i się blokuję. Tylko każda ze staraczek wie że nawet jak się nie chce myśleć o staraniach to i tak gdzieś z tyłu to jest. Wyjeżdzam na tydzień do siostry na wieś z synkiem może odpocznę będzie to po owulacji więc mąż mi nie będzie niezbędny:) W sumie szkoda że nie jedzie ale nie dostał urlopu.

Miesiąc maj myślałam że będzie dla nas szczęśliwy w końcu były urodziny męża oraz nasza 8 rocznica ślubu no ale stało się jak się stało.

Nie płaczę wczoraj byłam przybita . a jak byłam w kościele z synkiem na zakończenie oktawy Bożego Ciała to na litani o mało się nie popłakałam. Aż w końcu poszłam do spowiedzi wyspowiadałam się i tak mi się lekko na duszy zrobiło.

Łezka w oku jeszcze się czasem tli. Jutro pojadę na zakupy i kupię sobie coś fajnego no i winko też musi być...

3 czerwca 2016, 21:40

W tym cyklu sprobuje pomoc szczesciu mam zamiar zaczac brac ovarin dla siebie oraz kupie mojemu fertilmen wiem ze jest drogi ale jak moze choc troche pomoc to warto salfazin jest chyba za slaby no i dzis moj mezus chyba sie przejal bo sam sie mnie zapytal co ma pierwsze zrobic semiogram czy usg jader.moze cos w koncu do niego doszlo ze nie tylko ja mam sie badac ale i on skoro tez chce dziecka.

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 czerwca 2016, 21:40

13 czerwca 2016, 08:46

czas do owulacji mija szybko dzis już 11dc staranka w trakcie jest to ten milszy czas natomiast po owulacji już czas się strasznie dłuży:( pod koniec tygodnia wyjeżdzam do siostry na 5 dni więc mam nadzieję odpocząc trochę. Siostrzenica ma roczek więc będzie imprezka:)

A tak pozatym to mąż zabrał mnie na zakupy letnie kupiam sobie 3 sukieneczki letnie i jestem zadowolona. Niby nie myślę o starankach no ale temat gdzieś tam w mojej głowie siedzi.

Wczoraj był mecz oczywiście przy piwku i czipsach. Mam już dosyć zdrowo się odżywiać stwierdziłam że jednak będe jadła co będę chciała bo skoro patologia pije pali i jeszcze nie wiem co innego zażywa a rozmnaża się jak króliki to chyba jedzenie nie ma znaczenia w tym wszystkim.

Szkopuł tkwi w mojej głupiej głowie i tylko w niej ale jak wyłączyć moje myślenie o maleństwie skoro jadę do malutkiej siostrzenicy:(

16 czerwca 2016, 07:39

Dziś ostatni dzień w pracy i urlop aż 6 dni ale będę się byczyć:) odpocznę trochę od tego wszystkiego.

No i w sumie w tym miesiącu chyba nie było owulacji wczoraj był 13dc a śluz już lepki płodnego wogólę nie zauważyłam. No i te testy owulacyjne nie wiem co z nimi lub ze mną nie tak.

Kupiłam pakę (30)testów owulacyjnych na allegro takie tanie po 1 zł.Robię je już 4 miesiące i jeszcze ani razu nie wykazały mi owulacji. W każdym miesiącu cały czas jest jedna kreska a jednego dnia słaba druga. Nie wiem co o tym myśleć może ja wogóle nie mam owulacji stąd nam się nieudaje. Poprzednie wykresy natomiast pokazują co innego zawsze jest ładny skok temperatury i faza wysokich temperatur. W tamtym miesiącu byłam u gina i pęcherzyk miałam 21mm więc chyba ta owulacji była. Natomiast w ten sam dzień test pokazał drugą kreskę ale słabą.

Czy jest możliwe że moje pęcherzyki wogóle nie pękają i nie dochodzi do owulacji skoro jest skok?

17 czerwca 2016, 08:08

Dzis wyjezdzam nie bedzie mnie do srody wszystkim co wtedy beda sie starac zycze milych i owocnych przytulanek tym co beda testowac dwoch kreseczek i ogonie wszystkim powodzenia w dazeniu do celu ktory wszystkie nas laczy.ku siostry na wsi nie ma wifi wiec bede odcieta moze wkoncu odpoczne;)

24 czerwca 2016, 14:04

No i ja już po urlopie był leniwy odpoczęłam od wszystkiego wyłączyłam myślenie starankowe, do dziś nie wiedziałam w którym dc jestem(teraz już wiem:)) Jutro w 23dc robię test ciążowy wiem wiem że jest jeszcze za wcześnie no ale idę jutro na imprezę imieninową i muszę mieć pewność że mogę pić chociażby winko. Jeżeli wyjdzie jedna kreska a było za wcześnie na test to i tak będę wiedziała że zarodek jeszcze się nie zagnieżdził i mogę pić:)

25 czerwca 2016, 08:24

Ja juz po tescie oczywiscie piekna jedna kreska ale niczego innego w tym dc sie nie spodziewalam wiec albo fasolka sie jeszcze nie zagniezdzila albo brak ciazy w kazdym razie winko moge sie napic

Ale mialam w nocy poekny sen chyba sie troche nakrecilam tym rannym testowaniem bo snilo mi sie ze zrobilam test i wyszly dwie grupe kreski nie moglam w to uwierzyc myslalam ze snie i faktycznie spalam i w tym snie sie obudzilam i zrobilam ponownie test i znowu dwie krechy pokazalam mezowi byl w szczesliwym szoku no i kiedy juz zaczelam wierzyc i cieszyc sie ze ponownie zostane mama kombinowalam nawet co powiedziec bratu na imprezie na pytanie czego nie pije bo nie wie ze sie staramy a chcialam z nowina poczekac do serduszka na dobre sie obudzilam no i ten test byl juz z jedna kreska ;(

Moj umysl plata mi bardzo wredne figle..

25 czerwca 2016, 08:32

Postanowilam wczoraj zmienic gina ten moj aktualny na ostatniej wizycie mnie olal i na moje pytanie o jakies badania stwierdzil ze 8 miesiecy staran to niedlugo i trzeba sie starac rok zeby cos zaczac a ja sie boje ze mam cos z hormonami zaraz po owulacji jak tylko sie zacznie faza lutealna strasznie bola mnie piersi sa ciezkie nabrzmiale i czasami nawet chodzenie sprawia mi bol myslalam ze to objaw napiecia no ale dwa tygodnie [email protected] chyba troche za wczesnie wyczytalam ze to moze byc za wysoki progesteron i dlatego nie moge zajsc w ciaze o dlatego chcialabym takiego gina ktory by mi poswiecil swoj czas wysluchal mnie a nie w 5 minut zbyl jak upierdliwa nastolatke chcialabym zaczac cos w koncu dzialac ;(

Jestem z okolic stalowej woli znaktoras z was jakiegos dobrego gina z tych rejonow?

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca 2016, 08:33

27 czerwca 2016, 12:09

Zapisałam się dziś do nowego gina i uwaga tamtaradam termin wizyty 5 październik!!!
Noż szlak mnie trafi zaraz no i jeszcze na domiar złego pani w rejstracji mi powiedziała że pana doktora często nie ma i może wtedy nie przyjsc.
No weź człowieku czekaj tyle czasu jedziesz na wizytę a tu odwołana:(
Jedyne co to podobno dobry ten lekarz no i w szpitalu przyjmuje.
Jakby do tego czasu zaszła w ciążę to na pierwszą wizytę idę prywatnie a potem już przeskakuję na nfz.

Więc plan teraz jest mój to zajść w ciążę do 5 października żeby pierwsza wizyta była także na NFZ w końcu powinna być jakaś nagroda za takie długie czekanie:)

27 czerwca 2016, 12:18

Aha i jeszcze muszę sobie wyrobić plan na życie czyli co powinnam zrobić

1. Przestać czytać tyle książek i wziąść się do nauki angielskiego(jestem leń więc będzie ciężko, wolę książki).

2.Znaleźć nową pracę (ta nie jest taka zła ale jest tymczasowa bez możliwości zatrudnienia na stałe więc kurcze nie chce zostać bez pracy w wieku 40 lat).

3.Zajść w końcu w upragnioną ciążę a potem za 2 lata w następną(tak sobie marzę)

4.Przestać jeść tyle słodyczy(kiepsko będzie bo żarłok za mnie słodyczowy straszny)

5. Zanleźć dobrego gina najpierw do diagnostyki a potem do prowadzenia ciąży(5 październik!!!! i nie wiadomo czy mi się spodoba)

ciężko będzie to wszystko wypełnić bo większość z tych podpunktów jest niezależna odemnie:( ech życie...

27 czerwca 2016, 15:28

No i pewnie po następnym cyklu 25dc a mnie już brzuch zaczyna boleć okresowo buu:(

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca 2016, 15:27

1 2 3 4 5 ››
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)