Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Upragnione dwie kreseczki :) / Aniołek 10tc. [*], czekamy na cud!

Autor: Paulciaa__
10 sierpnia 2017, 15:48

25 dc, 11 dpo.

Jestem tak wkurzona. Dzisiaj 10-Ty termin wypłaty. Oczywiście nie przyszła. O 17;30 ostatnie księgowanie i wielkie G. załatwiam gdy muszę tyle rzeczy kupić. Cały dzień ustawiony pod głupi przelew.
Co do testowania to nie jestem przekonana. Boję się. Czuje mocny ból przedmiesiaczkowy. Tak jak co miesiąc. Czekam cierpliwie na okres. :)

3 komentarze (pokaż)
11 sierpnia 2017, 13:06

26dc ,12 dpo.

Kochane, jestem w ciąży! <3 co prawda to młodziutka ciąża i podchodzę z dystansem do tego i nie zaznaczam nic na wykresie. Dwa testy wyszły pozytywnie. Robiłam betę dzisiaj i mój wynik to 37.7 Progesteron wyszedł 17.25. Co myślicie o tych wynikach? W poniedziałek powtarzam, mam nadzieje ze urośnie.


Rośnij kruszynko...


57535d208d8fea8d4f002c5bd8adadab_orig.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 sierpnia 2017, 13:07

4 komentarze (pokaż)
11 sierpnia 2017, 22:28

Ciąża rozpoczęta 17 lipca 2017

Rosnij krusxynko niech Bozia ma Cię w opiece <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 sierpnia 2017, 22:19

9 komentarzy (pokaż)
23 września 2017, 13:52

I znów na różu.
Ciężko mi coś naszkrobac tutaj. Jestem załamana. Gdyby nie fakt że 2 godziny prZed wizyta zaczelam lekko krwawic to poszłabym na wizytę pełna entuzjazmu. Tymczasem poszłam pełna obaw i leku i jak się okazało- słusznie. Zamiast raczek i nóżek zobaczyłam pusty pęcherzyk. Straszny widok.

4 komentarze (pokaż)
24 września 2017, 09:28

Dzisiejsza noc była najgorsza w całym moim życiu. Ból brzucha był nie do opisania - nie pomagały mi tabletki, termofor, prysznic, mięta itd. Obudziłam K. o 3 w nocy płaczem. Jakaś siła ciagla mi wszystko w dół. Okropnie bolał brzuch i krzyż. Dopiero podczas wizyty w toalecie, gdy wypadł mi ogromny skrzyp to mi ułżyło.Nie wiem czy to było 'to', ale nie chce nawet tego wiedzieć. Płakałam jak głupia. Gdyby nie fakt że mi ułzylo to pojechalibysmy do szpitala. O 4 zasnęłam. Co prawda na 2.5 godziny ale zawsze coś. Nie chce przeżywać tego drugi raz i nikomu tego nie życzę. Teraz jest mi trochę lepiej. Misiek bardzo o mnie dba na każdym kroku. Wziął wolny wekend. Ja z kolei mam Dax znać kierowniczce kiedy będę gotowa przyjść do pracy. Na razie krwawie, a wraz z nim moje serce.

Żegnam Cię Aniołku, mamusia Cię kocha i tatuś też. :* za niedługo Dzień Dzieci Utraconych, pomodlimy się za Ciebie Skarbie...

Dziękuję kochane za każdy komentarz, za każde słowo otuchy. Fajnie, że jesteście i wspieracie mnie w tym trudnym okresie. Jesteście cudownymi kobietami i takimi też będziecie mamusiami. :)

8 komentarzy (pokaż)
25 września 2017, 09:47

3 dzień po poronieniu.

U mnie już trochę lepiej. Brzuch boli, ale jestem w stanie normalnie funkcjonować. Gdy krwawienie ustanie pójdę do mojego lekarza zobaczyć czy potrzebny będzie zabieg, oby nie...misiek wyszedł właśnie do pracy, pierwszy dzień, gdy będę całkiem sama. Planuje posprzątać sobie w domu, czymś się zajmę żeby nie myśleć.
Mój K. mówi, że gdy tylko dostaniemy zielone swiatelko to chce na nowo się starać. Mówi, że motywuje go myśl że mozemy. Podobno najlepszym sposobem na stratę jest kolejna ciąża. Nie wiem jak to będzie, ale wiem ze wyluzuj. Gdy się dowiem to nie będziemy rozglaszac całemu swiatu, a test zrobię dopiero tydzień po planowanej @. Zadbam o spokój, którego wcześniej mi brakowało.

3 komentarze (pokaż)
26 września 2017, 09:20

9 cykl, 1cpp, 4dc.

Jak się czuje? Z pewnością lepiej. Już mniej boli, ale proces oczyszczania trwa dalej. Dzisiaj znów coś dużego mi 'wylecialo'. Ostatnio mój K. Mówi ze jest że mnie dumny, że jestem bardzo dzielna. Jego słowa dodają mi otuchy :)
Często myślę o mojej ciąży. Bezobjawowa. Czemu nie wzbudziło to mojej czujności? Senność odpuściła, ból piersi też i chyba w tym momencie mój Promyczek zgasł... Dopiero w momencie, gdy skończyła mi się luteina (1.5 dnia przed wizyta) coś zaczęło sie dziać. Zrozumiałam, że przez jakieś 2 tygodnie sama, sztucznie podtrzymywalam sobie ciążę. Ciążę, której już wtedy nie było.
Mam 22 lata. Jestem młoda, ledwo 1.5 roku temu opuściłam rodzinne gniazdo. A tyle już przeszłam. Dostałam obuchem w twarz. Uczę się dojrzałości. Bóg zrzucił na mnie taki ciężar, mój własny krzyz- o którym nie zapomnę, z którym będę szła do końca życia.
Jeszcze niedawno glaskalam się po brzuchu, mówiłam do niego i pokazywałam mu jak Tatuś pomalowal pokoik. A w środku miałam pustkę, Ty już uleciales maluszku, a Twoje serduszko przestało bić..szkoda tylko że mamusia o tym nie wiedziała i karmiła się tymi zludzenismi, że wszystko jest dobrze.
Miały być rączki, nóżki... jest smutek, żal i łzy, pusty pęcherzyk, lekarz mówiący 'bardzo mi przykro' i ja chcąca uciec z tego gabinetu i rozplakać się na dobre. Tyle przeżyłam ja - Paula, lat 22, niepozorna, przyszła żona i już Mama, tylko Aniołka.

2 komentarze (pokaż)
28 września 2017, 09:50

9 cykl, 1 co, 6 dc.

Chwilowy brak krwawienia, tylko lekkie plamienia. Jeżeli dalej tak będzie to jutro pójdę do gina. Sprawdzimy jak to wszystko wygląda.
Czuje się lepiej. Dzisiaj planuje wyjść z domu. Co prawda to tylko spacerek do Biedronki, ale zawsze coś. Bez mojego K. Nie wychodzę. Z nim mi raźniej i bezpieczniej. Wczoraj zaliczyliśmy bardzo miły wieczór. Chyba moje hormony szaleją, bo nie potrafiłam sobie poradzić sama ze sobą. Ale tak to jest jak się nie serduszkuje kilka tygodni. Potrzebuje tej bliskości, szczególnie teraz..teraz gdy czuje pustkę, gdy nie mogę patrzeć na swój brzuch. Boję się o przyszłość, ale będziemy działać, będziemy walczyć o maluszka. Bog wybrał mniejsze zło i mimo, że teraz boli to przestanie. A Ty skarbie zostaniesz na zawsze w sercu mamusi.
Mam umowę do soboty. Kierowniczka napisała do mnie czy podpisujemy kolejną i jak się czuje. Zwariowalabym teraz bez pracy. W poniedziałek wrócę do niej, po tygodniowej przerwie. Trzeba wrócić do żywych. :)

5 komentarzy (pokaż)
28 września 2017, 21:08

Siedzę na podłodze w pokoju, który miał być dla Maluszka. Misiek składa komode z Ikei, a ja mu podaje srubki, srubeczki i kołeczki. :) zajadamy chipsy i popijamy piwkiem z sokiem. No bo co mi zależy. Maluszka już nie ma. Chociaż smak piwa pozostanie na dłużej.
Przeszłam się dzisiaj do pobliskiej kapliczki. Pomodlilam się za mojego Skarba. :) jest mi lepiej. Powoli wracamy z misiem do przyjemności. W naszym związku promienieje, świeci słońce.
Jutro wrzucę efekty pracy mojego K. :)

2 komentarze (pokaż)
30 września 2017, 10:14

Wczoraj miałam lekką załamke. Poplakalam się z tęsknoty za maluszkiem. Ja wierze, że mój Aniołek wróci, ale to wszystko jeszcze takie świeże jest. Jakby tego było mało, do mojego K. pisze jego był A dziewczyna. Jest ona w 6 miesiącu ciąży. Chwali się ciaza i przygotowaniami. To boli. Misiek chciał się jej pochwalić maluszkiem 3 dni przed moim poronieniem. Mówiłam mu, żeby zaczekać aż będziemy pewni. Teraz mamy ta pewność. Maluszka nie ma. Kuzwa, ja nie chciałam mieć racji. Nie chciałam mieć pewności. Jak ja coś pitolne to głowa mała. Ja chciałam żebyś tu był, tu - w brzuszku mamusi. Nie umiem sobie poradzić. Myślałam, że to powoli przestaje już boleć. Gowno prawda. To żyje, Ty żyjesz - w moim sercu. Już na zawsze tu będziesz.

3 komentarze (pokaż)
2 października 2017, 08:53

Kolejny smutek w mym sercu. Nie należę do zazdrosnych osób, ale to rozwaliło mnie na łopatki. Moja sąsiadka jest w ciąży. Trzeciej..jedna to wpadka w wieku 16 lat, później już chyba 3 letni synek i kolejną ciaza. Nie życzę im źle,niech mają dzieciątko i niech będzie zdrowe. To najważniejsze. Ale oni myślą tylko o zysku, o 500+. Kiedyś jej mąż powiedział do mnie, że jak będę miała dziecko to pogadamy jak mają wychowywać swoje. Zabolało mnie, bo byliśmy w trakcie starań, bezowocnych. Ja wtedy nic złego nie powiedziałam, tylko ulitowałam się nad biednym dzieckiem nad którym krzyczał. Niech mają kolejne. Tylko teraz z czystym sumieniem stwierdzam, że życie jest niesprawiedliwe. I tyle w tej sprawie. Mówi to osoba, która tydzień temu straciła swojego Skarba, a wokół każdy jest szczęśliwy i uśmiecha się do niego szczęście. Ja swoje szczęście straciłam i nie wiem czy kiedyś wróci.

P.S. właśnie sobie przypomniałam a propos wcześniej wspomnianej sąsiadki. Jest ona osoba aktywnie paląca i wiem, że do ostatniego dnia ciąży będzie to robiła. We wcześniejszych ciazach też tak robiła, co dla mnie było abstrakcja.


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2017, 09:55

5 komentarzy (pokaż)
4 października 2017, 08:54

9 cykl, 1cpp, 12dc.

Czuje się fatalnie. Boli mnie głowa, jest Mi słabo i niedobrze. Gdyby nie to co się stało, myslalabym ze to objawy ciążowe.
Jestem bardzo szczęśliwa, bo od niedzieli chodzę do pracy. Kontakt z ludźmi daje mi mnóstwo pozytywnej energii i uśmiechu. :)
W przyszłym tygodniu idziemy zamówić obrączki. Kurczę jestem bardzo podekscytowana.

Miłego dnia kochane. :*

1 komentarz (pokaż)
5 października 2017, 14:54

9 cykl, 1 cpp, 13 dc.

Dużo śluzu. Tyle z moich obserwacji. Nie liczę na owulacje w tym miesiącu. Najważniejsze że przestałam krwawic/plamic.
Dzwoniła dzisiaj do mnie ciocia, siostra mojego taty. Powiedziałam jej o poronieniu, żeby na ślubie gafy nie było. Powiedziała mi że też miała problem z pierwsza ciaza i poronila. Może to u Nas rodzinne, przeszło jakoś w genach. Ale wierze, że to jednorazowa sytuacja i teraz będzie już tylko dobrze. Teraz tylko czekamy na zielone światełko i działamy dalej. <3

2 komentarze (pokaż)
6 października 2017, 10:03

9 cykl, 1 cpp, 14 dc.

Idę dzisiaj do lekarza sprawdzić czy się ładnie oczyscilam. Mam dobre nastawienie. Śnił mi się dzisiaj maluszek. Chłopczyk. To był mój synek. Leżał u mnie na łóżku i uśmiechał się. Byłam taka szczęśliwa. Moja mama wzięła go na ręce i zaczęła go laskotac. Tak bardzo i tak prawdziwie się śmiał. Wiem, że będzie dobrze. Wiem, że mój Aniołek wróci. Wiem, że to jest dobry znak przed wizyta. <3 <3 <3

Po wizycie idę do pracy. Miałam mieć wolne, ale koleżanką bardzo mnie prosiła. 4 godzinki mnie nie zbawia a zawsze to jakaś kasa. ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2017, 10:08

4 komentarze (pokaż)
6 października 2017, 16:34

Mam dobre i źle wiadomości.
Zacznę od złych. Muszę iść na kolposkopie ze względu na obecność nieprawidłowych komórek nablonkowych. Wszystko to może prowadzić to do raka szyjki macicy. Umówiłam od razu się na wizytę. O dziwo terminy szybkie i idę w środę. Chce wiedzieć na czym stoję.
Co do poronienia. Pięknie się oczyscilam sama. Jestem szczęśliwa. Lekarz Mówi, że na prawym jajniku piękny pęcherzyk Graffa szykuje się do owulacji. Endometrium to 14 mm, może świadczyć o mocniejszej miesiaczce. Ogólnie jestem szczęśliwa że wszystko jest okej. Najważniejsza teraz jednak jest kolposkopia i ewentualne leczenie.

1 komentarz (pokaż)
7 października 2017, 09:07

Hej kochane.

U mnie Dobrze, chociaż cholernie boję się tej kolposkopi. Boję się, że wykryja u mnie jakieś zmiany nowotworowe. Ech. Mamy teraz takiego pecha. Dziwi mnie to wszystko. Nigdy nie prowadzilismy rozwiazlego trybu życia. Myślałam, że wirus HPV mnie nie dotyczy. Jeszcze wrócimy na prostą.
Starania zaczniemy, gdy będziemy pewni, że ze mną wszystko w porządku. Fajnie się czuje, gdy wiem że jestem w trakcie owulacji a my nie działamy. Mam luz psychiczny. :) lekarz Mówi, że 2 miesiące i możemy się starać. Ale my zobaczymy jak to wszystko się potoczy. Generalnie mamy dalej bana na seks. Ile jeszcze..prawdopodobnie po zabiegu też będziemy mieli, ze względu ze będa mi wycinać fragment ścianki macicy czy jakoś tak. Tyle jeszcze przede mną.

2 komentarze (pokaż)
8 października 2017, 09:58

No i peklismy wczoraj z misiem. Zaliczyliśmy dwa serduszka wieczorne <3 było cudownie po takiej przerwie. Czytałam, ze 2-3 dni przed kolposkopia nie można współzyć (a to było 5 dni przed). Także powinno być wszystko okej.
Wczoraj byliśmy na zakupach i jakieś 600 zł poszło. Kupiliśmy kurtkę miskowi i buty na ślub. Ja też sobie kupiłam buty na ślub i kilka ciuchów na codzień. Najgorsze jest to, że jeszcze nie mam sukienki. Muszę się rozejrzeć. Co prawda to tylko ślub cywilny ale chce pięknie wyglądać. Miskowi kupimy garniak i będzie już finito. :D

Miłej niedzieli kochane, ja połowę dnia spędzę w pracy. :(

0 komentarzy (pokaż)
9 października 2017, 20:25

Jejku dziewczyny jesteście najlepsze. <3

Tyle pozytywnych komentarzy, tyle słów wsparcia pod wykresem. Dalyście mi tyle zrozumienia, wsparcia, szacunku. Nie czuje się Wam obojętna w tym totalnie do dupy czasie. Jesteście cudowne. <3
Myślałam że nikt nie będzie czytał tych moich bazgrolow. A tu taka miła niespodzianka. Tak wiele Nas jest, a każda inna. WYJĄTKOWA. <3 wiecie co? DobrzDobrze mi. Na prawdę. Mogę się wygadać, a w zamian dostaje miłe słowa, wsparcie i to zrozumienie.

Dziękuję Wam kobitki. <3 <3 <3

3 komentarze (pokaż)
10 października 2017, 13:01

Hej kochane. <3

U mnie od rana aktywny dzień, nie śpię od 4;30. Zaliczyłam dzisiaj szkolenie w pracy odnośnie trudnych klientów i zmniejszenia liczby kradzieży w sklepie. Niestety w sklepie odzieżowym jest to norma na porządku dziennym. Po szkoleniu poszłam do Rossmanna, a tam dzikie tłumy. Rozumiem że jest- 55% na wszystkie kosmetyki do makijaż, ale spokojnie. Bez przesady żeby odbijać się łokciami od innych ludzi i popychac kobietę w zaawansowanej ciąży. O dziwo udało mi się nawet coś kupić.
Za 2 godzinki znowu do pracy, w sumie wyjeżdżam już za 30 minut. Mam takiego lenia, no ale cóż jutro odpocznę i nastawie się psychicznie do zabiegu. Jakoś przetrwam. :)

2 komentarze (pokaż)
11 października 2017, 09:31

9 cykl, 1cpp, 19 dc.

To już 19 dc cykl a owulki dalej brak. Mam tylko nadzieje, że nie będzie mi się ten cykl ciągnął w nieskończoność.

Dzisiaj idziemy zamówić obrączki wreszcie. O 17;30 czeka mnie wizyta i kolposkopia. Chce to mieć już za sobą, a jak na złość muszę pół dnia czekać na wizytę. Zobaczymy co lekarz powie. Idę na żywioł. Musi być dobrze. Jestem silna i dam radę.

3 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)