Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Upragnione dwie kreseczki :) / Aniołek 10tc. [*], czekamy na cud!

Autor: Paulciaa__
11 października 2017, 19:03

Wstępne wyniki z kolposkopi. Analiza histopatologiczna za 2 tygodnie i dowiemy się więcej, bo te wyniki za dużo mi nie mówią :(


f3e95a38b3ffc54ec9d171efac876797_orig.jpg

1 komentarz (pokaż)
15 października 2017, 09:24

23 dc, 1cpp, 9cykl.

Dzisiaj Twój dzień mój Aniołku [*]. Mamusia i tatuś bardzo za Tobą tęsknią. Wczoraj mama bardzo płakała. To wszystko żyje we mnie, Ty żyjesz we mnie. Nie umiem się z tym pogodzić. Tak bardzo tęsknię za Tobą. 2 dni temu znowu bym Cię widziała. Byłabym w 13 tc. Ech bardzo to niesprawiedliwe. Dzisiaj pójdziemy na cmentarz i zapalimy Ci swiatelko. Bo Ty byłeś mój Okruszku najwspanialsza chwila jaka mnie w życiu spotkała. I choć zgasleś a z tym Twoje serduszko to my myślimy o Tobie, kochamy Cię i nigdy ale to przenigdy nie zapomnimy. Niech Bozia ma Cię w opiece [*].


<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

0 komentarzy (pokaż)
19 października 2017, 09:48

27 dc, 1cpp, 9 cykl.

Ale jestem zła. Wręcz wściekła. Ten mój K. czasami jest uparty jak osioł. Moja mama dzwoniła do mnie, że ma relikwie jutro w domu i ze od razu pomyślała o Nas. Mówię fajny pomysł. Dobrze jest się pomodlić, szczególnie po tym co Nas spotkało. Odnaleźć siłę, wiarę i próbować na każdym horyzoncie, żeby przyszłe starania były owocne. Żeby już Nas nie spotkała taka tragedia. Na co mój K. mówi, że on nie lubi się modlić i on nie chce. Serio? Nie chce pomodlić się za Nas, za Naszego maluszka? To tak jakby o tym zapomniał. Ja staram się pod każdym względem. Jem zdrowo, myślę o uprawianiu sportu, lykam witaminy, nie pale, praktycznie nie pije. Chodzę regularnie do ginekologa, badsm się. Przechodzę niezbyt przyjemne i komfortowe zabiegi. A on NIE CHCE. To ja też powiem, że nie dziecka, nie chce żeby było Nam dobrze. Nie ogarniam teho. Taki cios ponizej pasa, bo on mie chce zrobić czegoś wbrew sobie. Bo modlenie to inna i strata czasu. Tylko że podstawa sukcesu jest wiara. Ale nie to Nie, prosić się nie będę.

4 komentarze (pokaż)
20 października 2017, 11:19

Jest i on - 1 dzień nowego cyklu. <3
Jejku jak się cieszę. Okres przyszedł w punkt i to mnie najbardziej cieszy. <3
Od tego cyklu zaczynamy starania. Misiek chyba wyczuł nosem, że @ sie zbliża bo zaliczyliśmy dzisiaj poranne serduszko z jego inicjatywy. :)

Kochane, wracam do gry. <3 <3 <3

3 komentarze (pokaż)
25 października 2017, 09:56

6 dc, 2 cpp.

Pisałam ostatnio o relikwi i o modlitwie o której nie chciał słyszeć mój K. Ku mojemu zaskoczeniu pojechał ze mną w sobotę. Ukleklismy przed relikwia i pomodlilismy się. Była modlitwa za narzeczenstwo i za cud doświadczenia rodzicielstwa. I wiecie co? Mój K. zanuzyl się w modlitwie i skończył długo po mnie. Po wszystkim powiedział, że czuje się dużo lepiej. :)

Co do starań.. hm chce podejść do nich na chłodno. Chce się cieszyć seksem i moim przyszłym mężem. Rozmawialiśmy o testach ovu i nie planujemy wprowadzić ich w życie. Śmieje się do miska, że musi się postarać, bo inaczej @ przypada mi idealnie dzień przed lub w dzień ślubu. Oczywiście tylko się Śmieje i zupełnie nie mam parcia. :)

Teraz myślę o ślubie, to już 17 listopada <3 pod koniec tygodnia albo na początku przyszłego jedziemy po sukienkę i garnitur. Umówiłam się już do fryzjera i na paznokcie. Fotografa mamy zalatwionego. Idzie nam całkiem dobrze: D

Za miesiąc będę miała już MĘŻA <3 <3 <3

4 komentarze (pokaż)
27 października 2017, 18:49

8 dc, 2 cpp

Kochane, byłam dzisiaj odebrać wyniki kolposkopi. Na szczęście wszystko jest w porządku i nie mam LSIL i CIN1. Jestem zdrowa i nie mam żadnych zmian przedrakowych. Jestem szczęśliwa <3 możemy normalnie się starać. :*

Sukienkę ślubną już mam, mój K. ma garnitur i muchę. :D jutro wrzucę zdjęcie sukienki i same ocenicie. Generalnie całe Katowice zjeździliśmy. Misiek mówi, że nigdy więcej Katowic. Ruch, korki, wymuszenia i dziwne sytuację drogowe.

Generalnie dzień zaliczam do udanych. :) oprócz tego, ze wyszliśmy o 8:30 z domu i teraz dopiero wracamy.

Poza tym zaliczyłam wczoraj dniowke roku - 14 godzin :D od 6 do 20 :D aż szefowa napisała mi smsa że jestem szalona :) ale to sama, z nieprzymuszonej woli. Chciałam pomóc koleżance w pracy, gdy wszyscy się na nią wypieli i ja zostawili. Ja to mam czasami dobre serduszko.

Teraz zmykamy z misiem na szybkie zakupki i trzeba trochę pomieszkac. :) buziaczki kochane <3 <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2017, 18:49

4 komentarze (pokaż)
28 października 2017, 17:27

9 dc, 2 cpp.

U mnie wszystko dobrze. Chyba zaczynają mi się płodne, bo śluzu coraz więcej. W pracy delikatne niteczki krwi w sluzie. Ale w sumie mnie to lotto. :) nie liczę na ten cykl.

Wrzucam obiecane zdjęcie sukienki. Było ono robione wczoraj wieczorem więc nie oddaje tego efektu: )

d0fe5def6bdd75daa15aa558bfbcab19_orig.jpg

5 komentarzy (pokaż)
30 października 2017, 09:54

11 dc, 2 cpp

U mnie wszystko dobrze. Ostatnie dni były bardzo aktywne w pracy i nie miałam zbytnio nawet zajrzeć co się na ovu dzieje. :) taki odpoczynek jest mi potrzebny.

W pracy kierowniczka zaproponowała mi umowę o pracę. Więc bardzo się ucieszyłam. Niestety pracy jest coraz więcej. Od początku listopada zwalnia się 5-6 osób więc będzie nieciekawie.

Ślub zbliża się wielkimi krokami i jestem coraz bardziej podekscytowana. Załatwiam sobie jeszcze kosmetyczkę która mnie pomaluje w dzień ślubu. Chce pięknie wyglądać ę w tym najpiękniejszym dniu w moim życiu. Będę żona najcudowniejssego mężczyzny na świecie. Nie mogę się doczekać, gdy założymy obrączki. <3 kocham tego faceta najbardziej na świecie. <3

0 komentarzy (pokaż)
2 listopada 2017, 10:00

14 dc, 2 cpp.

Wszystkie aplikacje informują mnie, że dzisiaj jest TEN dzień. Szczerze? Wisi mi to. Jeżeli mam być w ciąży to będę. :) misiek bardzo się Stara, bardzo mi zależy. Mi też. Ale staram się nie świrowac. Chociaż szczerze mówiąc jest ciężko. Chce żeby się udało. Chce żeby wszystko szczęśliwie się zakończyło. Niestety nie mam na to wpływu.

Między mną a K. jest cudownie. Spędzamy dużo czasu razem. A seks jest nieziemski. Mimo, że dużo nawet seduszkujemy to nie ma mowy o rutynie. Za każdym razem jest pięknie <3

Zaczelam zdrowo jeść z Ewa Chodakowska. :) najlepsze, że do mojego jedzenia podpina się misiek haha: D dzisiaj trzeci dzień mojego zdrowego jedzenia. Czuje się dobrze. :) i coraz bardziej smakują mi te dziwactwa.

Jadłospis na dziś. <3

1. Śniadanie - owsianka z kiwi i bananem
2. II śniadanie - serek warzywny
3. Obiad - kurczak w miodzie i sezamie, ryż i brokuł
4. Podwieczorek- grzanki z mozzarellą i pomidorem
5. Kolacja - pasta z awokado i pałeczki warzywne

Ograniczamy cukier, alkohol i napoje wysokoslodzone. Pijemy dużo wody i życie staje się piękniejsze <3

0 komentarzy (pokaż)
4 listopada 2017, 08:38

No i pekłam. Wiem, schizuje. Ale wszystkie znaki na niebie wskazują, że Bóg nie chce żebyśmy mieli dziecko. Poczynając od poronienia, poprzez inne sytuację. Skoku brak. Odkładam termometr. Mam dość utrzymującej się na tym samym poziomie temperatury.

Idę na randkę dzisiaj z moim przyszłym Mężem. Mam nadzieje, że humor mi się poprawi.

3 komentarze (pokaż)
6 listopada 2017, 09:28

18 dc, 2 cpp.

Dzisiaj odczuwam silny ból prawego jajnika. Trochę dziwne bo według ovufr jestem 3 dpo. Bol podczas chodzenia jest nie do zniesienia. Bardzo kluje i rozpiera. Pierwszy raz tak mam. Tempka pięknie poszybowala na 37.1 zobaczymy na jak długo.

Nie mam teraz udostępnionego wykresu bo tak mi lepiej. Muszę się wyciszyć i wyluzować. :)

W sobotę pojechaliśmy z moim K. Do Częstochowy na Jasną Górę. To była jego niespodzianka. Nie sądziłam, że wpadnie na tak fajny pomysł.:) czuje się od razu lepiej i Wiem, że góra nam pomoże. <3


Miłego dnia i owocnych starań kochane moje <3

1 komentarz (pokaż)
14 listopada 2017, 19:41

26 dc, 2 cpp.

Niestety to nie ten miesiąc, nie ten cykl. Zaczynają się powoli bóle miesiaczkowe. Lada dzień przyjdzie @. Przykro trochę, bo prezentu ślubnego nie będzie. Ale przecież nie liczę, że się uda w pierwszym cyklu. :)
Gramy dalej. Głowa do góry i nie zalamujemy się. <3

Jeszcze 3 dni i będziemy mężem i żoną. <3 <3 <3

3 komentarze (pokaż)
16 listopada 2017, 07:01

28 dc, 2 cpp.

Temperatura spadła na głowę. Dzisiaj, najpóźniej jutro dostanę okres. Idealny prezent ślubny.

4 komentarze (pokaż)
16 listopada 2017, 13:06

Dzisiejszy wpis będzie trochę smutny, ale muszę się wygadać.

Temperatura spadła, brzuch boli coraz bardziej. Jest mi bardzo ciężko. Wiem, powiecie: 'To dopiero pierwszy cykl staraniowy po stracie, weź to na luzie i nie przejmuj się.' Tyle, że nie każda z Was doświadczyła straty. Tak strasznej straty..bardzo chciałabym zakleic ta pustkę, te tęsknotę, ukoić mój ból. Wiem - za bardzo chce, za bardzo pragnę. Pragnę doświadczyć cudu macierzyństwa. Pragnę być matka. Myślałam, że jestem silna. Nie - w takiej sytuacji kobieta jest mała, bezbronna istota która nie może poradzić sobie sama ze sobą. Po mojej Kruszynce pozostały mi wspomnienia, pozytywny test, zdjęcie usg, trzy pozytywne wyniki beta hcg, karta ciąży i karteczka od lekarza - 9t 4d ciaza obumarla. Jest mi tak cholernie źle od wczoraj. Walczę sama ze sobą. Ze swoimi słabościami, lekami i kompleksami. Jutro najpiękniejszy dzień w moim życiu, a ja rycze jak pofyrtana. :)

Kochane, znikam na jakiś czas. Pewnie w między czasie dostanę ten okres, który tak bardzo chce mi popsuc najpiękniejszy Nasz dzień. Nienawidzę, gdy przychodzi. Czuje się jak wtedy, gdy poronilam, gdy straciłam naszego maluszka. Wspomnienia tak bardzo wtedy powracają. Ja wierze, że Ty wrócisz, ale mamusia musi odpocząć. Muszę się wyciszyć. Pewnie wrócę za jakiś czas. Ale teraz czas dla mnie. Czas spokoju, relaksu i zero myślenia. Nie chce kontrolować swojego organizmu, bo to mnie powoli zabija. Tracę przyjemność i radość z tego wszystkiego.

Trzymajcie się. Życzę Wam samych dobrych wieści, samych pozytywnych testów ciazowych. :)

7 komentarzy (pokaż)
27 listopada 2017, 18:09

Kochane, od 11 dni jestem szczęśliwa żona. To był najpiękniejszy dzień. Wierze, że kiedyś zostaniemy rodzicami. Teraz odpuściłam - staram się nie myśleć i czuje się cudownie. Mimo, że cholernie tęsknię za moim Promyczkiem. Każdego dnia o nim myślę. Nie ma chwili bym o nim nie myślała. Wiem, że trzeba żyć dalej. Nie poddawać się. I tak staram się stanąć na nogi. Minęły ponad 2 miesiące. Wierze, że w końcu będziemy szczęśliwymi rodzicami. <3 <3 <3


a111b9d4a4f6f4c5910cd7c2e3b58ddf_orig.jpg

2 komentarze (pokaż)
5 grudnia 2017, 07:57

Ale ten czas leci. Właśnie trwa 19 dc. Jakoś słabo owulacyjne czułam się w tym cyklu. Dlatego nie nastawiam się. :)

Rozpoczęliśmy kolejny krok w naszym życiu. Właśnie rusza w naszym mieście kolejną edycja programu 'Mieszkanie za remont'. Na terenie naszego miasta jest dużo zaniedbanych, nie zamieszkałych mieszkań. Jeżeli wyremontujesz mieszkanie w ciągu 4 miesięcy - możesz mieszkać w nim bezokresowo, a za kilka lat wykupić je za bezcen. Trzeba co miesiac placic tylko czynsz. Cena wykupienia mieszkania na własność to na prawdę groszowe sprawy np. 1000 zł. Oczywiście chętnych jest dużo, ale będziemy próbować. Jesteśmy młodzi i szukamy jakiś perspektyw, zamiast kredytu na 30 lat. Trzymajcie kciuki. :) my dzisiaj właśnie obejrzeliśmy pierwsze mieszkanie. 45 m2, dwa pokoje, kuchnia, łazienka, duży przedpokój i balkon. <3 mieszkanie jest na prawdę z potencjałem i układ jest bardzo fajny. Za 6 godzin idę kolejne oglądać, a później do pracy trzeba iść: ( ale cieszę się i jestem szczęśliwa. Powoli wypełniamy każdy krok z listy. Małżeństwo, mieszkanie i maluszek. <3 ciekawe co będzie wcześniej- maluszek czy mieszkanie. <3 <3 <3 jestem bardzo podekscytowana!

2 komentarze (pokaż)
9 grudnia 2017, 09:20

23 dc, 3 cpp.

Czuje mocne bóle przedmiesiaczkowe, jajniki kłuja. @ zbliża się wielkimi krokami. :) w sumie cieszę się. Grudzień jest ciężkim miesiącem w branży odzieżowej. Ponadto nie mówiłam Wam, ale chyba czeka mnie awans w pracy. Będę pomocą dekoratora. Jest to bardzo nieoficjalna informacja, kierowniczka jeszcze nie miała okazji mi tego powiedzieć. Ale dziewczyna, która jest dekoratorem już mnie wdraża. :) powiem Wam, że super sprawa. Mam swoje własne ścianki za które jestem odpowiedzialna. Fajnie, bo wreszcie jestem doceniona w pracy. I jeżeli faktycznie będę pomocą dekoratora to tylko i wyłącznie będę pracować na rano! Jupi!! :D

Już mnie denerwowal fakt, że dziewczyna ktora dopiero przyszła do pracy ma same ranki, może 3 popoludniowki w tym miesiącu i wekendy wolne. Czyli jest jednak jakaś sprawiedliwość. *.*

1 komentarz (pokaż)
12 grudnia 2017, 17:42

26 dc, 9 dpo.

Czujecie już ten świąteczny klimat? Ja już nie mogę się doczekać. :D myślę co przygotować. W tym roku idziemy na święta do moich rodziców. Pewnie w któryś dzień oni wpadną do Nas. Mam w planach zrobić bigos, żurek na prawdziwym zakwasie. Myślałam o cieście 3 bit z masą kajmakowa. Nie obejdzie się bez pierniczków i dekorowania ich. *.* jejku już chce święta, będzie pięknie i radośnie. Może przyszły rok będzie lepszym i mniej przykrym. Mocno wierze w to, bo wierzę w magię Świąt. *.*

0 komentarzy (pokaż)
15 grudnia 2017, 20:48

29 dc, 12 dpo.

Okresie przybywaj, wiem że czaisz się za rogiem. Odstawiam termometr bo wiem że nic z tego. Czy się przejmuje? No co Wy. :) przynajmniej poszalejeny w sylwka i naciesze się awansem w pracy. Bóg wie co robi, zadecydował w Naszej sprawie. To dopiero 3 cykl po stracie, niestety nie da się ukoić bólu od razu. Bóg chce żebym przeżyła najpierw stratę bym mogła cieszyć się nowym życiem. Nie uwierzycie. Płakałam oglądając dzisiaj Pierwsza Miłość. Dziewczyna w ciąży, dostała boli brzucha. Na szczęście wszystko okej i usg maluszka. Przypomniałam sobie toaletę w galerii handlowej i mnie - zaczelam plamic później krwawic. Wizyta u lekarza i nasza diagnoza. Maluszkowi już nie bilo serduszko. Bóg daje mi czas. To czas na przeżycie naszej żałoby. Tylko za każdym razem gdy przychodzi okres wspomnienia wracają. Może z czasem będzie już tylko lepiej. Mocno wierze w to :) teraz będzie czas dla Nas i płodne między świętami a Sylwkiem. Czy nie może być lepiej :))

1 komentarz (pokaż)
27 grudnia 2017, 10:35

Ech dawno mnie tu nie było. Ostatni okres dostałam z lekkim opóźnieniem w 32 dc. Aktualnie i u mnie 10 dc. Wyłączyłam udostępnianie wykresu, termometr odłożony. I raczej z niego nie skorzystam. Ten miesiąc jest dla mnie bardzo trudny. Świąteczny i rodzinny czas który nie sprawia mi przyjemności. Dużo płacze, dużo myślę, dużo przeżywam w ostatnim czasie. Na Sylwestra idziemy do znajomych, ale w ogóle się nie cieszę. Czuje się mało kobieca, mało atrakcyjna, czuje się gorsza. Czuje się zupełnie inna kobieta niż ta która byłam zanim poronilam. Chwilowy kryzys w moim życiu. Nie umiem sobie poradzić.Mam nadzieje ze Nowy Rok będzie lepszym.

2 komentarze (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)