Pamiętniki Wkręceni
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Wkręceni
O mnie: Lubię życie , ludzi , dobrą książkę , gotowanie , Tatry i wyzwania 😊 czasem mam wrażenie że jestem zakręcona jak mój busz na głowie 😀🤷
Czas starania się o dziecko: Od czerwca 2018 r
Moja historia: Moja / nasza historia ? Ja : ✓ 28 lat ✓ nigdy nie byłam w ciąży ✓ mam regularne cykle co 26 dni owulację potwierdzone niejednokrotnie ok 10-13 d.c ✓ hormony OK ✓ nigdy nie miałam problemów ginekologicznych Mój Mąż💚: ✓ 34 lata ✓ luty 2020 r potwierdzona azoospermia obturacyjna spowodowana mutacja genu CFTR ( niedrożny nasieniowód ) ✓bezobjawowy nosiciel mukowiscydozy ✓ brak innych problemów zdrowotnych
Moje emocje: Huśtawka emocji , zmienna jak te wszystkie lata już starań .Mam wrażenie , że przeszliśmy już tak wiele kiedy nagle okazuje się że nic jeszcze nie wiemy o życiu

23 stycznia, 21:48

I tak o to jestem 🤷 przyszedł czas i na mnie . Już jakiś czas temu chciałam zacząć pisać pamiętnik , ale ..jakoś nie mogłam się zebrać..
Chciałabym dzielić się swoimi emocjami / sprawami / po części też swoim życiem ale też dawać innym coś od siebie .Wiem ile znaczą wpisy na forum .Jaką są skarbnica wiedzy i doświadczenia .
Dlaczego wkręceni ?
Tak się czuję , wkręcona przez życie do sytuacji w której się znaleźliśmy .Miało być tak pięknie.Kocham swojego Męża bardzo mocno , jeszcze przed ślubem planowaliśmy duza rodzinkę ( 5 dzieci ) , wybieraliśmy imiona ,tak się cieszyliśmy ! Uważam , że mój K. Będzie wspaniałym ojcem ! Myśleliśmy , że się uda zaraz po ślubie , tak bardzo chcieliśmy ...życie pokazało zupełnie inne oblicze ☹️
Przeżyłam już chyba wszystkie warianty :
- zaraz po ślubie miałam okropna pracę ( niezwiązana z zawodem ,mobbing itp its horror ,dramat , dziwię się że tam tyle wytrzymałam) oczywiście liczyłam na to,że zaraz będzie L4 i macierzyński co uchroni mnie przed złem .I tak mijał miesiąc za miesiącem a tu cisza , najpierw zdziwienie , potem frustracja , może trochę luzu ? , Chodzenie po ginekologach , kontrole a tu dalej nic ..a niby wszystko ze mną jest OK? 🤔
Zmieniłam pracę na lepszą w której pracuje do dziś .W między czasie skończyłam studia mgr ( po cichu licząc ,że na obronę pójdę ze wsparciem w postaci brzucha ) życie pokazało inaczej ...podjęłam kolejna pracę w której też pracuje do dziś (mam 2 pracę ) , kupiliśmy i urządziliśmy mieszkanie , przeprowadziliśmy się ...nowy domek ..nowy potomek ..cisza
W pewnym momencie moja frustracja sięgnęła zenitu , mój M uważał że z nim jest na pewno wszystko w porządku , nie chciał się zbadać ..☹️
Kiedy moja gin skierowała nas do Programu Leczenia Niepłodności ( grudzień 2019) i KAZAŁA mojemu M wykonać seminigram zrozumiałam , że moja intuicja po raz kolejny mnie nie zawiodła ..
Mój M zgodził się zrobić seminogram , byliśmy w tym wszystkim razem i jesteśmy .Pamiętam dzień kiedy dowiedzielismy się , że tam same 00 i wyrok azoospermia podkreślony na czerwono .8 luty 2020 r to straszne przeżycia , świat nam się zawalił ..nie wiedzieliśmy co robić ..zaraz po tym zaczął się " koronawirus" i wszystko pozamykali 😐 co ciekawe dzień przed planowa wizyta u URULOGA mojego M ( tak żeby było ciekawe to w tym Programie mąż łapał się tylko na wizytę u URULOGA a nie u androloga ) na szczęście do URULOGA nie trafił tylko od razu do androloga oczywiście prywatnie i wraz z fala covid -19 w naszym życiu zaczęła się fala badań , testów i wyników. Co najciekawsze wszystko wychodziło jak najbardziej wpirzadku , sami byliśmy w szoku , androlog też ..wkoncu rozłożył ręce i powiedział wprost że jego możliwości się wyczerpały , skierował nas do poradni genetycznej i do dr .W do Novum ( my mieszkamy w Krakowie ) jestem mu za to bardzo wdzięczna bo w zasadzie skierował mojego M na wszystkie możliwe badania i jego teoria o niedrożnych nasieniowodach ostatecznie się potwierdziła . Oprócz tego nie naciągał nas na kasę jak co niektórzy , przyjmował mojego.M pomimo obostrzeń i pandemii oraz przyznał się że więcej nie może zdziałać i posłał dalej w ręce specjalistów
.dzięki Boże 🙏🙏
Najgorsze było to czekanie ..na wyniki badań genetycznych męża czekaliśmy od sierpnia do końca listopada 😵😵 myślałam że zwariuje w tym czasie , dużo się działo w naszym życiu a samo czekanie doprowadzało mnie do masakry ..kiedy otrzymaliśmy wynik też było nienajlepiej , ale udało się wykonać biopsję mTese , to dopiero było wyzwanie
Są plemniki 💪
A teraz ?
Czekam obecnie na swoje wyniki badań genetycznych . Mamy do wyboru 2 opcje :
1) zabieg udrażniania nasieniowodow męża za ok 2-3 lata 😐😐przecież to wieczność dla nas i bez 100% gwarancji że się uda 😵
2) próba in vitro

Długo naprawdę bardzo długo gryzło nas wszystko od środka co zrobić ..
Tak bardzo chciałabym żeby udało się nam naturalnie , kuźwa tak normalnie , jak wszystkim ...po prostu
Ale już nie mam złudzeń..jest mi bardzo przykro , przykro tym bardziej kiedy wiem , że u mnie jest wszystko dobrze 🤔może nie idealnie na pewno , jest mi cholernie trudno ale walczę
Kiedy widziałam poświęcenie mojego M w trakcie biopsji , te przygotowania , jego zmianę ma plus to byłam w szoku to już nie ten mój sam M , jest inny , dojrzalszy , mezniejszy , bardziej odważny , zdecydowany 💚 jestem w wielkim szoku jak te starania nas zmieniaja

A co dziś ?
✓ staram się nie zwariować , szukam sobie zajęć żeby odciąć głowę i zresetować mózg
✓ czytam , oglądam seriale , powróciłam też do rysunku do którego zawsze powracam jak mam ekstremalna sytuację w życiu i..on chyba ze mną już zostanie 😊
✓ bardzo chciałabym żebyśmy mieli psa ..tak mi się marzy golden retriever ❤️ale mamy małe mieszkanie , mój M jest przeciwny psu przed dzieckiem bo " sobie tego nie wyobraża " 🤷 i tak już jest lepiej bo jeszcze pół roku temu nawet słyszeć nie chciał a teraz mogę z nim rozmawiać 😂może go przekonam cierpliwości 😊
✓ ojj ciężko mi dziś bardzo , mam ostatnio trudny mega czas w pracy , stresujący , nie wiem czy nie będę musiała wybrać aby wkoncu zostać w tej jednej pracy a nie w dwóch ...zaraz mi się kończy umowa w jednej mam umowę do końca kwietnia i to byłby idealny moment kiedy pewnie ruszymy z zabiegiem ..sama nie wiem co robić , rozum podpowiada żeby zaczekać , nie zmieniać , wytrwać już niedługo ..już niedługo
..
Uda się wszystko ..wierzę że się uda ..💚

26 stycznia, 20:17


20 d.c
iiyama - dziękuję za komentarz , masz po części rację , myślałam o tym ostatnio. Zresztą dużo rozmyślam ostatnio nad swoim życiem.
Chciałabym się obudzić i pomyśleć , że to był sen .
Mam ogromne problemy w pracy , najgorsze jest to że mam umowę do końca kwietnia ( a potem daj Boże na czas nieokreślony 🙏🙏🙏)
Problem polega na tym , że ja bardzo lubię swój zawód , ale niestety ludzie , wszeobecny mobbing i to co się tam dzieje to jakaś kpina 😐
Dzisiaj usłyszałam , że jeśli mi nie pasuje mogę się zwolnic ..
Jestem po nocy , bo to praca zmianowa po 12 h , miałam tak ciężko dyżur , spałam w ciągu może 2 h 😐 czuje się rozbita , przygnębiona i zrozpaczona
Żadna praca i żadne pieniądze nie są warte poświęcenia zdrowia , życia i rodziny
Teraz już to wiem.Jeszcze na jesieni czułam że mam stabilność , że niczego nam nie brakuje ( wiadomo dzieciątka 💚) ale mogłam powiedzieć z czystym sumieniem , że moje życie jest spełnione albo że idzie dobrym torem..
Mam też druga pracę , gdzie dostałam podwyżkę , pracuje tam od 4 lat wcześniej na umowę o pracę a od roku na zlecenie. Chcą żebym wróciła na stałe i to z podwyżka ..może to jest jakaś opcja ?!
Mój M twierdzi że tak ! Że widzi jak to wszystko przeżywam , że jest mi ciężko ,że nie może patrzeć jak się mecze .ostatnio jak wróciłam z tej drugiej pracy to mówi do mnie : " Boże zupełnie inna osoba wróciła do domu 😊"
To o czymś świadczy
Zdaje sobie sprawę z tego wszystkiego .Gdzie jest problem ?
✓umowa do końca kwietnia , ta na czas nieokreślony ratowalaby nam życie 🙏bo na wiosnę chcemy ruszyć z in vitro 🙏🙏🙏
Bardzo doskwiera mi samotność , ostatnio strasznie , kocham swojego M , spędzamy że sobą dużo czasu ale czuję jakaś pustkę
Też stres ,olbrzymi stres i odpowiedzialność w mojej pracy sprawiają że wszystko że mnie wyłazi .
Myślę coraz poważniej o psiaku 🐣muszę porozmawiać jeszcze z moja druga połówka co sądzi 🤔
Na szczęście jutro mamy wolne i jedziemy razem do tesciow na wieś , trochę odpoczniemy i złapiemy świeżego powietrza 😊
W czwartek mam USG piersi , dobrze że się zapisałam , boli mnie bardzo lewa pierś 🤔
Chce sobie zrobić jeszcze badania , które tylko mogę przed wizytą u gin ( 9 luty)
Boję się jak my to wszystko pogodzimy , zabieg czy się uda czy nie , mieszkamy w Krakowie ale chcemy ogarniać wszystko w Novum w Warszawie nie mam pojęcia czy logistycznie będzie to możliwe ? Jeszcze to czekanie na wynik badN genetycznych doprowadza mnie do szału 😫 mam wrażenie , że ostatni rok to ciągle czekanie od wyniku do wyniku ..bo w zasadzie tak było 😐
No nic trzeba być dobrej myśli ,przepraszam za żale ale jakaś czarna chmura wisi nade mną ,moja intuicja podpowiada że to tylko przejściowe ..oby 🙏🙏🙏🙏🌩️
Wszystko by się zgadzało 20 d.c ..wk***u czas start + mam ogromną krostę na języku ( na pewno mnie w pracy obgadują ..ojjjj czuje to 😂🤢🤢😡)

28 stycznia, 18:11

Dziwny dzień ,
Byłam dzisiaj w swojej 2 pracy na zlecenie .Bylo naprawdę bardzo miło , śmiesznie , bardzo lubię pracować z tymi ludźmi
Dziewczyny po części macie rację ,ta moja praca jest w zawodzie jest spokojniejsza ale ..faktycznie mniej ambitna ..🤔 kurde ..siedzę teraz i myślę , o to samo pytał mój M.
Nie wyobrażam sobie pracy na stałe z dzieckiem , tam gdzie teraz mam umowę o pracę , ale prawda jest taka że potrzebujemy też pieniędzy na kolejne badania , bo to studnia bez dnia.Mamy ostatnio tyle wydatków, tylko widać jak kasa płynie ..
Wiem , że muszę silna , dla mojego M, dla naszej rodziny .Nie mogę się poddac , boje się też zmian ? ? Intuicja mi podpowiada że to tylko chwilowy kryzys , przejściowe , błagam nie myl się i tym razem 🙏🙏🙏
✓ byłam dziś na USG piersi cycuszki w porządku 😊😊 trochę miałam stresa bo mojej siostrze ostatnio wyszły torbiele i zmiany w piersiach 😐
✓ okazało się że moja koleżanka z pracy zaszła w ciążę po 2 latach starań i 2 stratach , wiem że walczyli , że byli silni , cieszę się ich szczęściem i kibicuje ale ..za dużo tych ciąż ostatnio i te pytania a kiedy wy ? Oni się tak długo starali , a co z wami ? Nie chcecie mieć dzieci ? Później bedziecie żałować ..
Lubię pracować z tymi ludźmi , ale nie opowiadam każdemu o swoich prywatnych sprawach ☹️
Jest mi ciężko , może na własne życzenie , ale nie poddam się , najgorsze to złożyć broń .
Plus mojej obecnej pracy to pieniądze i łatwy do ułożenia grafik ( np cały przyszły tydzień. Mam wolny , łatwo mogę się zamienić )
Przychodź miesiaczko , przychodź już bo zwariuje ☔☔
Dziękuję za wasze komentarze , jesteście mądre dziewczyny 😊😊

29 stycznia, 09:53

Okresie gdzie jesteś ?
Myślałam , że znam swój organizm . Do tej pory zawsze przed miesiączką miałam jednostajny ból piersi , nawet wejść po schodach było mi ciężko 😐 nagle wszystko zniknęło , piersi nie bolą 🤷
Za to pojawiło się wczoraj pobolewanie jak na miesiączkę , które trwało popołudnie i przestało , od wczoraj lejący się śluz , zostawiający ślady na bieliźnie , czuje się jakbym miała płodne ...aha i wysyp trądziku na twarzy 🤷🤷
Bądź tu mądry 🤦

Wiem, że mogłoby się nam udać tylko CUDEM , ale mój mózg jakoś to wypiera i wierzy w ten CUD 🤷

31 stycznia, 12:09

1 dc
Walczę dziś od rana sama ze sobą , w nocy nie mogłam spać , nie chciałam budzić M, rano obudził mnie ogromny ból brzucha poszłam do łazienki a tam okres 🤦
Staram się sama siebie ogarnąć , emocjonalnie poukładać , ale z każdym dniem jest mi coraz trudniej :(
Wiem , że muszę walczyć i wziąć się w garść ,ale dlaczego cholera dlaczego to wszystko nas spotyka ? :(
Czasem myślę , że to wszystko po to żeby iść pod prąd na przekór , żebysmt wyszli z tej całej sytuacji silniejsi ...nie umiem sobie inaczej tego wytłumaczyć .
Tylko jak jak tu żyć , skoro w naszym kochanym kraju łatwiej jest zaadoptować psa ze schroniska niż przygarnąć dziecko i obdarzyć je miłością ?
To jakiś absurd .Orientowalismy się z mężem , co do adopcji ...aż brakuje słów 🤷🤷🤷
Postanowiliśmy sobie , że na wiosnę ruszymy z procedurą , ale tylko 1 .Albo się uda albo nie.
Nie mamy już sił , walczymy o każdą złotówkę , chcieliśmy wymienić samochód ale narazie nie ma jak ..przecież nie da się zaszyć w mieszkaniu , nie spotykać się z innymi ludźmi , odizolować się ..a niepłodność do tego doprowadza , taka jest prawda , w pewnym momencie urywa się wszystko .Jak tu żyć ???
Patrząc na to co się dzieje u nas w kraju , zobaczycie za chwilę wezmą się za in vitro .Nie dość że już jesteśmy zdani na siebie , to za niedługo okaże się że trzeba będzie korzystać z podziemia albo wyjeżdżać za granicę 🤷🤷🤷

10 lutego, 06:05

11 DC
Byłam wczoraj na wizycie u ginekolog.
Ginekologiczne u mnie wszystko do tej pory tak jak powinno być , mam też wyniki badań genetycznych i wszystko jest dobrze ✊✊
Boże , dziękuję za wszystkich dobrych ludzi jakich spotykamy .
Po wczorajszej wizycie jestem zaskoczona pozytywnie .Spodziewałam się , że zostaniemy z ta całą procedura sami , a moja gin wszystko wytłumaczyła , powiedziała co dalej robić , żeby nie ściągać materiału zamrożonego tutaj do Krakowa tylko zrobić punkcje i transfer w Novum.Jestem spokojniejsza , ulżyło mi , czuje ulgę , czuje strach po prostu po ludzku boję się tej procedury ale wiem że w naszym przypadku to może się okazać jedyna szansa , chce zrobić wszystko co mogę żeby kiedyś nie żałować ..
Naprawdę mi ulżyło .
Plany na najbliższy tydzień :
✓ zrobić wszystkie potrzebne badania
✓ umówić się w Novum na teleporade
Nie wierzę że to wszystko się dzieje ,jestem dużo spokojniejsza , czuje wsparcie od M.
✊✊Będzie dobrze

10 lutego, 06:05

11 DC
Byłam wczoraj na wizycie u ginekolog.
Ginekologiczne u mnie wszystko do tej pory tak jak powinno być , mam też wyniki badań genetycznych i wszystko jest dobrze ✊✊
Boże , dziękuję za wszystkich dobrych ludzi jakich spotykamy .
Po wczorajszej wizycie jestem zaskoczona pozytywnie .Spodziewałam się , że zostaniemy z ta całą procedura sami , a moja gin wszystko wytłumaczyła , powiedziała co dalej robić , żeby nie ściągać materiału zamrożonego tutaj do Krakowa tylko zrobić punkcje i transfer w Novum.Jestem spokojniejsza , ulżyło mi , czuje ulgę , czuje strach po prostu po ludzku boję się tej procedury ale wiem że w naszym przypadku to może się okazać jedyna szansa , chce zrobić wszystko co mogę żeby kiedyś nie żałować ..
Naprawdę mi ulżyło .
Plany na najbliższy tydzień :
✓ zrobić wszystkie potrzebne badania
✓ umówić się w Novum na teleporade
Nie wierzę że to wszystko się dzieje ,jestem dużo spokojniejsza , czuje wsparcie od M.
✊✊Będzie dobrze

10 lutego, 06:05

11 DC
Byłam wczoraj na wizycie u ginekolog.
Ginekologiczne u mnie wszystko do tej pory tak jak powinno być , mam też wyniki badań genetycznych i wszystko jest dobrze ✊✊
Boże , dziękuję za wszystkich dobrych ludzi jakich spotykamy .
Po wczorajszej wizycie jestem zaskoczona pozytywnie .Spodziewałam się , że zostaniemy z ta całą procedura sami , a moja gin wszystko wytłumaczyła , powiedziała co dalej robić , żeby nie ściągać materiału zamrożonego tutaj do Krakowa tylko zrobić punkcje i transfer w Novum.Jestem spokojniejsza , ulżyło mi , czuje ulgę , czuje strach po prostu po ludzku boję się tej procedury ale wiem że w naszym przypadku to może się okazać jedyna szansa , chce zrobić wszystko co mogę żeby kiedyś nie żałować ..
Naprawdę mi ulżyło .
Plany na najbliższy tydzień :
✓ zrobić wszystkie potrzebne badania
✓ umówić się w Novum na teleporade
Nie wierzę że to wszystko się dzieje ,jestem dużo spokojniejsza , czuje wsparcie od M.
✊✊Będzie dobrze

12 lutego, 08:35

Bylam dzisiaj pobrać wymazy ginekologiczne.
Dziękuję Ci Boże za dobrych ludzi których spotykam.
Byłam ostatnio bardzo przybita ale widzę jak wystarczy jedno słowo , jeden gest , taki ludzki i wszystko się zmienia.
Cholernie się boje tej procedury , ale wierzę że będzie dobrze .
Wczoraj odezwała się do mnie koleżanka ze studiów , która brała ślub we wrzesniu i od tamtej pory nic , cisza , miałam dziwne " ukłucie " że chce pogadać bo na pewno jest w ciąży 🤦🙈 napisała do mnie tyle tylko że u nich bardzo pozytywnie , nie ukrywali że po ślubie zaraz będą planować dziecko i pewnie im się udało
Głupia jestem wiem , nie powinnam nawet tak pomyśleć .
Jest tyle niesprawiedliwości .Ostatnio usłyszałam bardzo mądre zdanie " problemy były są i będą , nie da się ich uniknąć , musimy nauczyć się je przezwyciężać i obrócić w dobro "
Od dziecka słyszałam problemy były są i będą ..ale teraz do mnie tak to dotarło .
Zdałam sobie sprawę , że już 3 rok starań i jak nas to zmieniło , kiedyś cieszyła mnie każda pierdoła , umiałam brać życie garściami.a dziś ? Jestem przerażona , ostrożna , czasem oschła , poważna ..dorosła ?? Być może
Walczę sama ze sobą , o miłość , o nasze małżeństwo każdego dnia , o nasze ukochane dziecko którego jeszcze nie ma na świecie a już jest kochane , o siebie żeby się nie dać złamać , żeby być lepszym człowiekiem ✊✊✊✊

23 lutego, 11:29

24 d.c
Czas oczekiwania na 🙈 czas oczekiwania na teleporade u dr.Wolskiego , czas oczekiwania na wszystko ..z tym czekaniem to już nie daje rady
Jakiś gorszy czas , może dlatego że za dużo pytań dookoła o ciążę , o dziecko , wręcz nieustanne bombardowanie , w pracy same ciążę , dla wszystkich się wydaje to takie proste , pyk i już dziecko na zawołanie .większość ludzi nie ma pojęcia o niepłodności ☹️
Staram się nie poddawać , ale nie jest to łatwe .
Pytanie : może ktoś wie jak jest z ginekologami w Novum ? Słyszałam różne opinie np że za każdym razem trafiasz do innego lekarza itp
Musimy si umówić na wizytę startowa , nie chce zwlekac bo czas nie działa na naszą korzyść , dopiero 5 marca mamy teleporade z wolskim , czekamy 3 tyg , czy jeśli tam zadzwonię i zapytam to wytłumaczą mi na infolinii jak jest z wizytą startowa ?
Pytam bo raz dzwoniłam i próbowałam podpytać o dr W to pani akurat była nie miła i w zasadzie powiedziała tylko że dr nie ma jeszcze grafiku na marzec a luty już zajęty , a jak dzwoniłam drugi raz to inna pani okazała się super 😊pewnie to zależy od osoby ale chciałabym wiedzieć na co się nastawiać

25 lutego, 21:13

26 d.c

Dzisiejszy dzień był bardzo ciepły i aktywny.Lubie takie dni.Odwiedzili nas moi rodzice , miałam dużo zalatwień.Nie było czasu za bardzo myśleć. Ale miałam dzisiaj taki moment , pomyślałam sobie " a może się okaże że jestem w ciąży , że się nam tak po prostu udało , to dopiero byłyby jaja :D " przecież to fizycznie nie możliwe , przyczyna jest mechaniczna , nie ma szans ..
A jednak mimo tego , że mój mózg o tym wie i tak takie myśli krążą mi po głowie 🤷
= Czekamy na 🙈 powinna dziś być , a tu cisza , podpaski mam pod ręką już od paru dni tak w razie " w" a tu ani widu ani slychu
Symptomów przepowiadających : brak
Ból piersi 0
Ból brzucha 0
Cera : aż jestem w szoku że taka ładna , bez pryszcza :D
Szok , konsternacja , niedowierzanie
Obym nie była zdziwiona jutro rano jak obudzi mnie ból brzucha / wymioty takie rzeczy też już przeżyłam :/ staram się nie nastawiać , ale po prostu się nie da , nie da się wyłączyć mózgu , instynktu macierzyńskiego , pragnień , marzeń ..nie da się 🤷
Cóż zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień .
Pocieszam się tym , że jak dostanę 🙈 to muszę zrobić jeszcze badania z krwi , 5 marca konsultacja z dr W a potem ruszamy pełno para z ivf ..szczerze nie mogę się doczekać ..! Niech zacznie się coś wkoncu dziać , noo chyba że los nas wkręci i wyskoczy jakieś jajo :D
Ps dzięki za komentarze , czytałam sporo o lekarzach z Novum myślałam o dr. Zygler 😊

27 lutego, 12:53

1 d.c
Znowu czuje się jak idiotka .Wmawiam sobie , że nam się uda , bo niby dlaczego nie ? 🤔
Wiem , że przyczyna jest mechaniczna , że nie ma szans a jednak to los robi sobie ze mnie jajo po raz kolejny
Oczywiście , że wczoraj zrobilam test , biel Ariela nie mogło być inaczej , głupia jestem 🤷
Wypłakałam dziś mężowi w rękaw , trochę mi ulżyło . Dostałam po mordzie , podnoszę się i idę dalej .
Na szczęście mamy weekend , nowa myjka parowa umilila mi czas , łazienka lśni jak z reklamy , a ja nie miałam pojęcia że można się tak zmachac robiąc porządki taka myjka 😂dla spragnionych odrobiny aktywności i czystych powierzchni na wiosnę polecam myjkę parowa Extra sprawa , bez chemii , bez środków do mycia 😂😂
W poniedziałek muszę zrobić badania z krwi i jadę do domku rodzinnego to trochę zresetuje mózg , czekamy do piątku na teleporade z W.
Tak bardzo bym chciała , zeby nam się udało , tak bardzo 🙏🙏🙏 wierzę , że wiosną ruszy pelną para i nam się uda 🙏🙏🙏🙏
Dobrego weekendu 🌼

5 marca, 18:21

Jesteśmy po teleporadzie z dr. W😊
Co nowego ?
Dr wlał w nas nadzieję , że wyniki biopsji są bardzo dobre i ivf to teraz najszybsza i najskuteczniejsza metoda.
Dał też światło na dalsze leczenie męża 🙏🙏👍ale to już w przyszłości może pod koniec tego roku także jest nadzieja 🙏
Mam już praktycznie wszystkie wyniki badań zlecone od ginekolog . Jakimś cudem udało mi się , dodzwonić jeszcze teraz do Novum i umówić na startowa wizytę ...na 17 marca 😳 szybciutko ..ale do dr
Czerkwinskiego
Kurcze , nie wiem , boję się nie wiem na kogo trafię , mój mąż twierdzi że tak miało być , że akurat do niego , udało się szybko , super ..
Jak myślicie ? 🤔Miał ktoś z nim styczność ?
Czy jechać na tą 1 wizytę nie zaszkodzi ? Zobacze kto to jest i tak nie znam tam żadnego ginekologa...🤷
Cieszę się że to już , że tak nagle ruszyło 👍👍🌼
Kurcze , jestem pełna emocji , obaw ale też radości .. nie pisałam tu wcześniej bo chciałam trochę zresetować mózg , odpocząć w domu , z rodzicami ...

Ps ufajcie swojej intuicji choćby każdy ją wyśmiewał , po raz kolejny się przekonałam że kobieca intuicja to siła 👌
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego