Pamiętniki Zostawiam wszystko w rękach Boga. "Jezu, Ty się tym zajmij"
Dodaj do ulubionych
‹‹ 5 6 7 8 9

8 czerwca, 09:09

Jesteśmy w drodze do Poznania. Mieliśmy jechać rano, ale tak wyszło że zaliczyliśmy jeszcze <3 , jak jest ochota to trzeba korzystać.
Wczoraj po Aku zaliczyłam wizytę u gina. Na 2 TAB letrozole urosły mi 2 pęcherzyki 16 mm i 20 mm Endo 0,93 mm. Wkrótce ovu.
Gin pochwalił mnie za piękny śluz. W sumie odkąd zaczęłam Aku śluz płodny się pojawil. Jak odstawiłam antyki śluzu nie było nic. 3 lata temu bpo odstawieniu miałam śluz tylko raz od razu po odstawieniu potem susza.
W tamtym cyklu chyba przez 7 dni co u mnie nie zdazylo się. Zauważył jakis płyn koło jajowodów obejrzał poprzednie USG i nigdy tego płynu nie dostrzegł i stwierdził że jajniki wkoncu zaczęły pracować jak powinny. Że tabletki Diane działają cuda.
Myślał o lapro, obejrzał na USG wnętrze stwierdził że na hsg i teraz nic nie widać. Napewno endomedy 2 i 3 stopnia nie mam. Jeśli mam to 1 lub 2 lub wogole. A jeśli by była to ivf radzi sobie z 1 czy 2 stopniem.
Do tego jeśli mam niskie AMH lapro znacznie obniżyć mi rezerwę i spowoduje że pęcherzyk będzie wolno rósł i nie dostanę dofinansowania do leków.
A ja objawów endomedy nie mam i nie mam jej.
Do tego oznajmił zrobimy lapro ma pani czas 6 miesięcy zrobimy nadzieję i co jeśli się nie uda, nadzieja będzie stracona. Moglibyśmy się bawić kiedy miałabym 25 lat a nie 35 lat. Nie ma na co czekać i zwlekać to jest ostatnia szansa.
Pytałam się gina jaki ma plan na mnie. Powiedział 3 cykle stymulowane jak się nie uda to już ivf. Powiedział miłe słowa na pożegnanie, zasługuje Pani na to dziecko jak mało kto. Podał rękę uśmiechnął się i proszę wrócić do mnie z pozytywnym testem.

12 czerwca, 14:17

Wszystko co dobre szybko się kończy. Wczoraj do domu wróciliśmy przed 22. Dużo spacerowaliśmy nawet nie wiem kiedy, ale spaliłam sobie plecy i dekolt do tego złapała mnie alergia na nogach. Masakra. Cała noc nie spałam ciało mnie siedziało, drapalam się do tego upał masakryczny, a na 6 pobudka do pracy. Ledwo żyje.
Dobrze że chociaż klima w pracy jest, bo jak wrócę do domu będzie koszmar.
Lubię takie krótkie wycieczki.
Fajne było jak mój do mnie, mamusia nie może doczekać się kiedy pojedziemy nad morze. A ja uknulam pomysł. Kupiłam butelkę wina i rocznicę zrobiliśmy w niedzielę po południowym <3 pokazałam mu zarezerwowany pobyt w Pieninach choć nieopłacony. Powiedziałam że to z okazji rocznicy. A ten a co z mamusią. Ja do niego najwyższej odwołam. I tyle.
A ten to pojedziemy na 3dni w lipcu ja do niego nie chcesz aby mamusia przeszkadzała nam w dniach płodnych a potem urlopu nie nam odłożyłam na ivf.
A ten wściekły najwyżej sam z mamusią pojadę a ja do niego to jeszcze razem udanej zabawy.
Finał był taki rezygnuje z namusi i jak coś to pojedziemy. A mamusi wytłumaczy że nie tym razem. Może za rok 😂
A za rok albo z brzuchem albo bez kasy będziemy wtedy zaproponuje mamusi aby z nami jechała i nam wyjazd zasponsorowała. 🤗
Co dalej z mężem nie wiem ma podejść do badań w piątek mówił kierownikowi że ich nie przejdzie ale ma badania która robił 2 tyg temu te niewiadomo czy są ważne, bo w tych tylko okulistę powtarza reszta została. Więc czekamy na rozwój a życie samo pokaże rozwiązanie najbardziej korzystne.

18 czerwca, 10:11

Mój rzecz jasna pojechał na badania w piątek, oczywiście ich nie przeszedł. Wczoraj pojechał zawieść badania do firmy, a tak jak się zapytał co dalej z nim powiedzieli że kierownicy i myśli nie podjął decyzji. A ten im powiedział niech się spieszą z wypowiedzeniem u świadectwem pracy.
Nawet się nie odwoływał do Wojewódzkiego bo stwierdził że nie chce już tam pracować na ich dosyć a po drugie i tak badań tam nie przejdzie więc strata czasu.
Teraz czekając na decyzję, zajął się remontem w pokoju do tego malowanie. Bo nigdy nie było czasu. Do tego stwierdził że jedziemy w lipcu w góry, abym odpoczęła a potem idzie do roboty.
Tu go chwałę będzie praca na miejscu a nie dojazdy po 10O km i do tego trochę uwolni się od mamusi. Bo tak zawsze po drodze ja odwiedzał.
No cóż przetrawilam sierpniowy wyjazd i prawdopodobnie ivf. Widocznie tak musi być. Nie ma sensu walczyć z przeszkodami. Jeśli los będzie chciał ivf stworzy do tego sytuację jeśli nie to wszystko tak się poprzesuwa ze nie dojdzie do tego.
Dziś koleżanka z pracy oznajmiła że chyba jest w ciąży bo spóźnia jej się ponad tydzień. Wiecie jak zareagowałam na luzaka, super. Idealny wiek na ciążę. Aż sama się dziwię że nie rozpaczam.
W tej chwili jestem na etapie wróżb mojego kolegi magika. To co przewidział w styczniu prawie się sprawdza. Nieunikniona zmiana pracy u mojego mamy zaakceptować to i pozwolić losowi iść dalej . U mnie praca wisi na włosku, może rok jeszcze popracuję, problemy z urlopem z powodu pracy może do niego nie dojść. Zobaczymy czy lipcowy do skutku dojdzie, bo sierpniowy na 100 nie. Brak dziecka, co do ivf wynik jest niepewny, trzeba zaczekać, nie spieszyć się. Bo jak się uprze i podejdę to wynik mnie nie zadowoli.
Więc teraz myślę zmiana pracy u mojego spowoduje zmianę planów a co za tym idzie ivf się opóźni, albo nigdy nie podejdę bo stwierdze że chce żyć bez dziecka.
Najlepiej zostawię wszystko Bogu, co na być to będzie niezależne ode mnie.
Szkoda że nie było optymistycznych wróżb, ale takie życie, i zawsze po fakcie jak się sprawdza mówie że mój kolega to na moc przepowiada przyszłości

21 czerwca, 15:28

Niestety 41 CS zakończony, jakiś miałam mała nadzieję za accofil pomoże i się uda, jednak rzeczywistość okazała się inna. Gin miał rację że naturalnie szans nie mam, gdybym była 10 lat młodsza albo miała lepsze AMH....... Już się nie łudzę że naturalnie zajde, postanowiłam ostatni raz podejść do stymulacji i kończę starania. Jeśli los pozwoli to do ivf podejdę jeśli nie to nie. Bez łaski. Mam już tego wszystkiego dość, naprawdę nam dość.
Jeśli dojdzie do urlopu to biorę 3 butelki wina i codziennie po szklance pije i mam gdzieś leki itd.......
Jak na złość firma złożyła mojemu u Wojewódzkiego odwołanie i teraz czekamy kiedy będzie wizyta u lekarza. Nie zdziwilabym się jakby była podczas urlopu. Mój stwierdził że nie chce rezygnować ze wspólnego urlopu i w razie czego idzie na L4 aby go nie gonili. Bo ja już urlopu nie przeloze. W złą godzinę złożyłam wniosek bo dzień po okazało się to co jest teraz.
Naprawdę ale zauważyłam że życie nie układa mi się jak powinno, stale coś, stale kłody. Nie nam sil fizycznie ani psychicznie. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie się poddać.

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca, 18:13

23 czerwca, 14:03

Wczoraj miałam masakryczna noc.
Jakimś cudem uciekł mi z domu kocurek, on jest niewychodzacy.
Przez 2 godz go szukałam i ani śladu do tego była 22 i ciemno. A on czarny, tak się popłakałam. Nawet nie umiałam zasnąć. On jest moim oczkiem w głowie, moim synkiem. O 2 w nocy postanowiłam iść i go szukać bo stwierdziłam że jak będzie rano to może być za późno. Odtworzyłam taras weszłam pod koc i czekałam, po 10 min zjawił się ale jakiś dziki i szybko zwiał, pobiegłam za nim. Ale go nie znalazłam, po kilku okrążeniach w domu usłyszałam tupot w domu, szybko weszłam a tam on, zamknęłam balkon i był mój. Do 3.30 wojowalam a dziś czuje się jakbym na imprezie była. Ale najważniejsze że znalazł się. Nie wiem co bym bez niego zrobiła.
‹‹ 5 6 7 8 9
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)