X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki ciążowe Moja walka - wygrana? - ciąg dalszy nastąpi
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Moja walka - wygrana? - ciąg dalszy nastąpi
O mnie: 30-latka, która była już na drodze pogodzenia się, że może jednak nigdy nie zostanie biologicznie mamą... Gdy wydarzył się cud - 6 transfer zakończył się pozytywnie. Wciąż nie mogę uwierzyć, ale chyba chcę już sobie pozwolić na radość i kontynuację mojej historii w pamiętniku ciążowym.
Moja ciąża: Hm, może trochę statystyk? A co tam - wkleję, bo to mój pierwszy raz i jestem cholernie dumna, że ta beta naprawdę rośnie. 6dpt 43,90 8dpt 131 10dpt 322 12dpt 777 14dpt 1699 17dpt 5704 (pęcherzyk w macicy) 19dpt 8163 21dpt 16228 24dpt 28426 (serduszko bije🥹) 28dpt 52856 32dpt 87584 38dpt 97293
Chciałabym być mamą: Czego bym chciała? Żeby to nie był sen, żeby udało się donosić i urodzić zdrowe dzieciątko, a potem, żebym była lepszą matką niż moja dla mnie. Ale na razie skupiam się na tym, żeby od startu dotrzeć bezpiecznie do mety
Moje emocje: Od niepewności do mega radości. Bardzo różne. Boję się, że zapeszę. A z drugiej strony Mąż mówi, że kiedyś trzeba zaufać i po prostu się cieszyć. Więc bardzo, bardzo tego chcę - po prostu doświadczać wszelkich uroków tej nieznanej przygody. Czekałam 5 lat - było warto.
Przejdź do pamiętnika starania i przeczytaj moją historię starania się o dziecko

19 listopada, 14:24

Po długiej przerwie wracam tutaj, choć jeszcze wciąż nie dowierzam. Ponieważ chcę wyjść z cienia i przestać się bać, że to, co z takim trudem zdobyłam, utracę, postanowiłam zrobić dwie rzeczy:
1. Ogarnęłam sobie suwaczek ciążowy :D 2. Przeniosłam się z pamiętnika staraniowego na ciążowy.
Wiem, że ryzykuję - wciąż 1 trymestr się nie skończył, ale trudno - do odważnych świat należy (podobno).

Stało się coś cudownego, wyczekanego, wymarzonego. Wciąż mam wrażenie, że to nierealne, ale im bliżej końca 1 trymestru, tym bardziej pozwalam sobie w to uwierzyć- że i Nas z Mężem czeka pozytywne zakończenie ❤️

Powoli oswajam się z tą nową dla mnie sytuacją, ale w pełni oswoję się pewnie dopiero po prenatalnych - czekam na nie z niecierpliwością (bardzo chcę usłyszeć, że Maluszek jest zdrowy). Dziś 9w3 <3

Na razie z dzidzią wszystko dobrze. Jestem kompletnie zielona w tematach ciążowych (za to obeznana w niepłodnościowych :D) i wszystko jest dla mnie nowe. Każde USG jest dla mnie najważniejszym czasem w danym tygodniu, bo wtedy spotykam się z Maleństwem, bo upewniam się, że nic złego mu się nie stało. Że wciąż jest z Nami <3

Wyniki Niko (na razie tak nazywamy Maluszka) z dziś:
GS 57 mm
CRL 31,2 mm
YS 5,2 mm
FHR 183

Co dalej? Trochę będę się cieszyć a potem może zamiast się stresować bez sensu postaram się zająć sobie czymś głowę - na przyszły piątek umówiłam kolejne USG.

Co poza tym? Zaczynam powoli schodzić z estrofemu - od jutra biorę 2 tabletki. W poniedziałek teleporada z dr Jarosz - chyba będziemy schodzić również z leków immunologicznych. Nie powiem - całe to schodzenie z leków też mnie stresuje, żeby wszystko poszło dobrze - nie było żadnych problemów, ale trudno - muszę zaufać, że lekarz wie, co robi. Na razie przyjmuję mnóstwo leków - jestem chodzącą tablicą Mendelejewa :D Ale po tylu latach "zabawy" z in vitro przyzwyczaiłam się do tego - teraz być może trzeba będzie się odzwyczaić.

Oczywiście, że różne dziwne myśli mam w głowie, ale staram się je blokować. Teraz czas na przygotowanie się do roli Mamy. Wierzę, że będzie dobrze <3

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada, 14:30

10 grudnia, 09:11

12+3

Wydaje mi się, że wciąż ciężko mi uwierzyć, że w końcu się udało. Za chwilę- 2 trymestr ciąży 🥹

Nawet jak to piszę, to brzmi to dla mnie abstrakcyjnie. Jak sen? Boże, jakie to wspaniałe uczucie i cudowne doświadczenie, jestem tak bardzo wdzięczna 🙏

Za nami I prenatalne - zdaniem Pani doktor wszystko jest dobrze, ryzyka niskie, ciąża dobrze się rozwija 😍 W poniedziałek było 6,4 cm człowieka i serduszko biło ok 158/160 uderzeń/min.

Wszystko wskazuje na to, że Niko jest chłopcem 🩵 Teraz będziemy myśleć nad imieniem. Mamy sporo pomysłów i trochę dylematów, zobaczymy, która opcja zwycięży. Chciałabym, żeby w Nowym Roku Niko miał już swoje imię.

Hm, nie wiedziałam, że takim wyzwaniem będzie dla mnie pisanie tutaj, gdy w końcu się udało. Tyle emocji - świat wydaje mi się zupełnie inny, nowy. Boję się cieszyć w obawie, że nagle zapeszę. Nie chcę się bać. Chcę wykrzyczeć, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi. Mój Małżonek (szczególnie od kiedy wie o płci 🤣) pęka z dumy, widzę, że jest zaangażowany, że się autentycznie cieszy. Jest pięknie 🥹

Odstawiłam już leki immunologiczne. Zostałam na razie z acardem i neoparinem oraz powoli zmniejszam preparaty z progesteronem (robię to na spokojnie, bo trochę się boję odstawić za szybko). TSH na lekach ładnie mi spadło do poniżej 1. Super wynik jak dla mnie 😍

Powolutku ogarniam, że trzeba zająć się świętami. Wszystko wskazuje na to, że będą to zupełnie inne święta 🎅🧑‍🎄🤶 Głęboko wierzę, że tym razem będziemy po prostu szczęśliwi 💖

Przed świętami wybieram się na jeszcze jedno USG a w Sylwestra idę na kolejną wizytę do lekarza. Chciałam sobie sprawić prezent na Nowy Rok - spotkanie z Niko i upewnienie się, że wszystko u Małego gra 🥳 Na razie ponoć jest bardzo ruchliwy, więc chyba jest zadowolony z pobytu w brzuszku u Mamy, a to jest dla mnie najważniejsze 😁 Kolejny wpis pewnie przed świętami- nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszej końcówki roku 2025.

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia, 09:24