Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Kobieca płodność pod lupą - jak wspierać owulację, hormony, metabolizm i gospodarkę cukrową?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

PCOS? Insulinooporność? Co jeszcze możesz zrobić?
Polecamy kompleksową formułę
w wygodnych saszetkach👇
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki ciążowe Moja walka - wygrana? - ciąg dalszy nastąpi
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Moja walka - wygrana? - ciąg dalszy nastąpi
O mnie: 30-latka, która była już na drodze pogodzenia się, że może jednak nigdy nie zostanie biologicznie mamą... Gdy wydarzył się cud - 6 transfer zakończył się pozytywnie. Wciąż nie mogę uwierzyć, ale chyba chcę już sobie pozwolić na radość i kontynuację mojej historii w pamiętniku ciążowym.
Moja ciąża: Hm, może trochę statystyk? A co tam - wkleję, bo to mój pierwszy raz i jestem cholernie dumna, że ta beta naprawdę rośnie. 6dpt 43,90 8dpt 131 10dpt 322 12dpt 777 14dpt 1699 17dpt 5704 (pęcherzyk w macicy) 19dpt 8163 21dpt 16228 24dpt 28426 (serduszko bije🥹) 28dpt 52856 32dpt 87584 38dpt 97293
Chciałabym być mamą: Czego bym chciała? Żeby to nie był sen, żeby udało się donosić i urodzić zdrowe dzieciątko, a potem, żebym była lepszą matką niż moja dla mnie. Ale na razie skupiam się na tym, żeby od startu dotrzeć bezpiecznie do mety
Moje emocje: Od niepewności do mega radości. Bardzo różne. Boję się, że zapeszę. A z drugiej strony Mąż mówi, że kiedyś trzeba zaufać i po prostu się cieszyć. Więc bardzo, bardzo tego chcę - po prostu doświadczać wszelkich uroków tej nieznanej przygody. Czekałam 5 lat - było warto.
Przejdź do pamiętnika starania i przeczytaj moją historię starania się o dziecko

19 listopada 2025, 14:24

Po długiej przerwie wracam tutaj, choć jeszcze wciąż nie dowierzam. Ponieważ chcę wyjść z cienia i przestać się bać, że to, co z takim trudem zdobyłam, utracę, postanowiłam zrobić dwie rzeczy:
1. Ogarnęłam sobie suwaczek ciążowy :D 2. Przeniosłam się z pamiętnika staraniowego na ciążowy.
Wiem, że ryzykuję - wciąż 1 trymestr się nie skończył, ale trudno - do odważnych świat należy (podobno).

Stało się coś cudownego, wyczekanego, wymarzonego. Wciąż mam wrażenie, że to nierealne, ale im bliżej końca 1 trymestru, tym bardziej pozwalam sobie w to uwierzyć- że i Nas z Mężem czeka pozytywne zakończenie ❤️

Powoli oswajam się z tą nową dla mnie sytuacją, ale w pełni oswoję się pewnie dopiero po prenatalnych - czekam na nie z niecierpliwością (bardzo chcę usłyszeć, że Maluszek jest zdrowy). Dziś 9w3 <3

Na razie z dzidzią wszystko dobrze. Jestem kompletnie zielona w tematach ciążowych (za to obeznana w niepłodnościowych :D) i wszystko jest dla mnie nowe. Każde USG jest dla mnie najważniejszym czasem w danym tygodniu, bo wtedy spotykam się z Maleństwem, bo upewniam się, że nic złego mu się nie stało. Że wciąż jest z Nami <3

Wyniki Niko (na razie tak nazywamy Maluszka) z dziś:
GS 57 mm
CRL 31,2 mm
YS 5,2 mm
FHR 183

Co dalej? Trochę będę się cieszyć a potem może zamiast się stresować bez sensu postaram się zająć sobie czymś głowę - na przyszły piątek umówiłam kolejne USG.

Co poza tym? Zaczynam powoli schodzić z estrofemu - od jutra biorę 2 tabletki. W poniedziałek teleporada z dr Jarosz - chyba będziemy schodzić również z leków immunologicznych. Nie powiem - całe to schodzenie z leków też mnie stresuje, żeby wszystko poszło dobrze - nie było żadnych problemów, ale trudno - muszę zaufać, że lekarz wie, co robi. Na razie przyjmuję mnóstwo leków - jestem chodzącą tablicą Mendelejewa :D Ale po tylu latach "zabawy" z in vitro przyzwyczaiłam się do tego - teraz być może trzeba będzie się odzwyczaić.

Oczywiście, że różne dziwne myśli mam w głowie, ale staram się je blokować. Teraz czas na przygotowanie się do roli Mamy. Wierzę, że będzie dobrze <3

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2025, 14:30

10 grudnia 2025, 09:11

12+3

Wydaje mi się, że wciąż ciężko mi uwierzyć, że w końcu się udało. Za chwilę- 2 trymestr ciąży 🥹

Nawet jak to piszę, to brzmi to dla mnie abstrakcyjnie. Jak sen? Boże, jakie to wspaniałe uczucie i cudowne doświadczenie, jestem tak bardzo wdzięczna 🙏

Za nami I prenatalne - zdaniem Pani doktor wszystko jest dobrze, ryzyka niskie, ciąża dobrze się rozwija 😍 W poniedziałek było 6,4 cm człowieka i serduszko biło ok 158/160 uderzeń/min.

Wszystko wskazuje na to, że Niko jest chłopcem 🩵 Teraz będziemy myśleć nad imieniem. Mamy sporo pomysłów i trochę dylematów, zobaczymy, która opcja zwycięży. Chciałabym, żeby w Nowym Roku Niko miał już swoje imię.

Hm, nie wiedziałam, że takim wyzwaniem będzie dla mnie pisanie tutaj, gdy w końcu się udało. Tyle emocji - świat wydaje mi się zupełnie inny, nowy. Boję się cieszyć w obawie, że nagle zapeszę. Nie chcę się bać. Chcę wykrzyczeć, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi. Mój Małżonek (szczególnie od kiedy wie o płci 🤣) pęka z dumy, widzę, że jest zaangażowany, że się autentycznie cieszy. Jest pięknie 🥹

Odstawiłam już leki immunologiczne. Zostałam na razie z acardem i neoparinem oraz powoli zmniejszam preparaty z progesteronem (robię to na spokojnie, bo trochę się boję odstawić za szybko). TSH na lekach ładnie mi spadło do poniżej 1. Super wynik jak dla mnie 😍

Powolutku ogarniam, że trzeba zająć się świętami. Wszystko wskazuje na to, że będą to zupełnie inne święta 🎅🧑‍🎄🤶 Głęboko wierzę, że tym razem będziemy po prostu szczęśliwi 💖

Przed świętami wybieram się na jeszcze jedno USG a w Sylwestra idę na kolejną wizytę do lekarza. Chciałam sobie sprawić prezent na Nowy Rok - spotkanie z Niko i upewnienie się, że wszystko u Małego gra 🥳 Na razie ponoć jest bardzo ruchliwy, więc chyba jest zadowolony z pobytu w brzuszku u Mamy, a to jest dla mnie najważniejsze 😁 Kolejny wpis pewnie przed świętami- nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszej końcówki roku 2025.

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2025, 09:24

18 grudnia 2025, 19:40

13+4

Już za chwilkę święta 🥳🧑‍🎄🧑‍🎄🎅 🩵 I zaczynam 2 trymestr…

Nasze pierwsze święta we trójkę - Mąż i ja w dwupaku. Totalny chaos - nic nie ogarnęłam. Ani świątecznych przygotowań, ani nowych studiów. Szukam ciuchów ciążowych- za dużo na raz. Ale jeszcze się zmotywuję do roboty (oczywiście bez przesady 😝), będzie pięknie - tyle czekałam, ciężko uwierzyć, że to się naprawdę dzieje.

Niko ma już 8,2 cm, serduszko bije 152 uderzeń/min 🥺 Imię już wybraliśmy. W Wigilię planujemy przekazać informację o płci i imieniu, to będą magiczne święta 😍

Kolejna wizyta 31.12.2025 - idealne zakończenie tego niezwykłego roku, roku cudów. Niech się dzieje magia.

Wszystkim czytającym Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Żeby było miło, spokojnie, ciepło i dobrze- tak jak tego chcecie. Jestem tak bardzo wdzięczna Bogu za wszystko, czego doświadczam, za każdą chwilę- tego nie da się opisać, czuję się jak w filmie. 💕

PS ja nie jestem za dobra w emocje i relacje, ale dbajmy o siebie i o naszych bliskich. Dużo miłości.




26 grudnia 2025, 09:45

14+5

Za nami pierwsza Wigilia w powiększonym składzie- ja w dwupaku i Mąż. Muszę przyznać, że Mąż naprawdę się starał i bardzo to doceniam w głowie, w czynach mogłabym docenić bardziej😝

24.12.2025 pokazaliśmy rodzince nagranie z USG w 14 tygodniu i przedstawiliśmy Łukasza 🥺 także oficjalnie Łukasz dołączył do rodziny. Było to bardzo wzruszające przeżycie, ogólnie mało ogarniałam podczas tej Wigilii- tyle było emocji.

Z dobrych wieści, 23.12.2025 u Łukasza było wszystko dobrze. Oczywiście, później też się podziały różne rzeczy, ale już nie będę świrować i zaczekam do przełożonej na 02.01.2026 wizyty ❤️

Mąż zrobił mi niespodziankę i widząc moją paranoję kupił mi detektor tętna - jestem przeszczęśliwa, sam ten fakt już działa na mnie kojąco. Tak bardzo pragnę, żeby szczęśliwie rozwiązać ciążę w odpowiednim czasie, żeby odeszły wszelkie problemy i żebyśmy w czerwcu powitali synka na świecie 🥰

Nawet jak teraz to piszę, to brzmi to tak … magicznie.

Mam wielką nadzieję, że Nowy Rok 2026 będzie niezapomniany 🥳


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 grudnia 2025, 09:46

2 lutego, 13:17

20+1

Sporo mnie tu nie było, ale tego momentu nie mogłam przegapić. Połowa ciąży za mną ❤️💪🥹 Szok, ale też… ogromna radość.

Dziś miałam 2 USG prenatalne. Serduszko bije 148 uderzeń/minuta. Waga Łukaszka: ok. 374 gramów. Na tym etapie brak odstępstw od normy 🥳

Ale nie powiem - te ostatnie tygodnie bywały ciężkie. Zmęczenie, wróciły poranne nudności, miewałam mocne bóle głowy, pobolewał brzuch lub kręgosłup szyjny (śmieję się, że starość - nie radość). Ale najważniejszy jest mój Maluszek. 👶

Miałam też trochę stresu w małżeństwie, trochę lęku o maleństwo - zdecydowałam się skorzystać ze wsparcia psychologa. Ogólnie jestem bardzo szczęśliwa, ale zdarzają się momenty, gdy nastrój siada lub gdy ciągle się martwię i zadręczam, czy z Łukaszkiem wszystko dobrze. Popełniam też trochę błędów jak to kobieta, która pierwszy raz ma zostać matką. Zbyt się przejmuję bzdurami, a za mało poważniejszymi kwestiami - wynika to zwykle z niewiedzy.

Teraz panują te okropne mrozy i od wczoraj czuję pobolewanie w okolicy pęcherza - mam nadzieję, że znowu nie dostałam infekcji 🤪 Zaczynam drugą połowę ciąży z wiarą i nadzieją, że wszystko będzie pięknie- że już niedługo się spotkamy.

Powoli na poważnie zaczynam się szykować do nowej roli i zmian w życiu. Takie oswajanie się z nieznanym. Byłam już raz na zajęciach z fitnessu w wodzie dla ciężarnych, raz na sali. Chcę jeszcze spróbować jogi dla ciężarnych, ale docelowo pewnie najbardziej chciałabym chodzić na basen, jeśli nie będzie infekcji i zrobi się trochę cieplej- kocham wodę 🥰

Cieszę się tez, bo zapisałam się na grupę wsparcia dla kobiet w ciąży, która startuje w środę. Mam nadzieję, że te różne aktywności (szkoła rodzenia zaplanowana pod koniec marca, od czasu do czasu wizyty edukacyjne w ciąży u położnej) pomogą mi lepiej przygotować się na przyjście na świat mojego małego Chłopczyka 💕

Jestem niezmiernie wdzięczna (mimo trudności fizycznych i psychicznych) za to, czego doświadczam. To zdecydowanie najpiękniejszy czas w moim życiu. Czekam na wiosnę 🌺 a wraz z nią długie spacery i radość z budzenia się przyrody do życia a także radość z tego Małego Cudu, który noszę pod sercem 🩵


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lutego, 13:19