Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania 2026 - zróbmy rodzeństwo!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
2026 - zróbmy rodzeństwo!
O mnie: "Mam 29 lat, mój mąż 30. We wrześniu 2019 r. wzieliśmy ślub, razem jesteśmy już 11 lat. Przyszedł czas, w którym poczułam, że trzeba coś zmienić. Chcemy kupić dom, mieć dziecko. Takie są plany. Zobaczymy co przyniesie życie i jak zweryfikuje nasze plany." - tak pisałam w 2020 r. A jak jest w 2026? Jesteśmy starsi...Dom jest, dziecko jest... i stwierdziliśmy, że chyba trzeba pomyśleć o rodzeństwie bo to ostatni gwizdek...
Czas starania się o dziecko: start starań: czerwiec 2026
Moja historia: Pierwsza ciąża w 2020 udało się w pierwszym cyklu
Moje emocje: Radość, ale i strach...

4 maja 2020, 09:21

Cześć!
Jestem tutaj nowa. Mam na imię Gosia, mam 29 lat. Chciałam pisać ten pamiętnik, żeby móc dzielić się emocjami, a także trochę dlatego, że później może to się okazać bezcenną pamiątką.
Jesteśmy razem 11 lat, we wrześniu 2019 roku wzieliśmy ślub. W kwietniu 2020 przyszedł czas, kiedy poczuliśmy, że może warto się zacząć starać o dziecko.
Zobaczymy co przyniesie czas...

7 maja 2020, 10:54

3dc
Cześć!
Dopiero pierwszy cykl, a wątpliwości i obawy już są. Czy damy radę, co to będzie, jak to będzie. I nie chodzi wcale o zajście w ciąże. Nie...mój umysł zakłada, że uda się za pierwszy razem i od razu przerzuca obawy na etap "po"
Czy sobie poradzimy, czy damy radę finansowo. Mąż mi mówi, że nie powinnam się przejmować, że inni dają radę to my też damy.
Ale czy na pewno jest takie proste i oczywiste? Sama nie wiem...

8 czerwca, 13:21

11dc

Powróciłam.
Tego cyklu do starań nie zaliczam. Dopiero co podjęliśmy decyzję o rodzeństwie dla Syna, robimy badania, przygotowujemy się. Przy tym planowaniu myślę o rzeczach o których nie myślałam przed pierwszą ciążą. Do tego stopnia, że z "działaniami" spokojnie czekamy do sierpnia. Do tego czasu badania i suplementy. Wierzę, że będzie dobrze chociaż z tyłu głowy mam strach, że to nie będzie takie proste jak za pierwszym razem. Jesteśmy starsi, doszły różne choroby. No ale zobaczymy. Trzeba być dobrej myśli, prawda?

9 czerwca, 13:44

12dc

Czy długie staranie się o dziecko może być jeszcze przyjemne?

To pytanie zadałam sobie dzisiaj, kiedy wspominałam wczorajszy wieczór z Mężem. Jesteśmy dopiero na początku drogi o rodzeństwo dla Syna. Z pierwszą ciążą udało się w 1 cyklu więc problemów nie było. I nie doszliśmy do momentu, w którym myśli skupione są tylko na tym, żeby "zrobić swoje" i czekać czy się udało.
Teraz cieszymy się sobą, jest przyjemnie, starania idą z faktycznej namiętności...a co kiedy to już nie będzie pierwszy, drugi, trzeci...miesiąc? Kiedy przychodzi ten moment kiedy prawdziwa chęć do kochania się, zamienia się w tylko czysto biologiczną czynność? nie wiem...i muszę przyznać, że boje się tego momentu.
Wiem, że pewnie przesadzam, że po co mi o tym teraz myśleć. Ale czasami przychodzi taka chwila refleksji i niektóre myśli trzeba z głowy wyrzucić w przestrzeń.

10 czerwca, 11:50

13 dc

Dziś mija 13. dzień mojego pierwszego cyklu starań o dziecko. To dopiero początek tej drogi, a już widzę, jak wiele emocji potrafi się w niej zmieścić. Z jednej strony staram się podchodzić do wszystkiego spokojnie i racjonalnie, obserwować organizm, poznawać swój cykl i dawać sobie czas. Z drugiej pojawia się ekscytacja, nadzieja i to charakterystyczne oczekiwanie na to, co przyniosą kolejne dni.

Na tym etapie nie ma jeszcze odpowiedzi ani pewności. Są za to małe kroki, uważność i wiara, że niezależnie od wyniku ten proces czegoś mnie nauczy. Staram się nie wybiegać myślami zbyt daleko, choć przyznaję, że czasem trudno nie wyobrażać sobie różnych scenariuszy.

Czy inaczej przeżywa się pierwszy cykl starań z pierwszą ciążą a inaczej z drugą? Zdecydowanie tak...

12 czerwca, 13:02

15 dc

To jeden z tych dni, które niosą ze sobą szczególnie dużo nadziei. Każdy kolejny cykl to nowa szansa, nowe emocje i nowe oczekiwania. Dziś staram się zatrzymać na chwilę i docenić drogę, którą przechodzę - nawet jeśli nie zawsze jest łatwa.

W okresie okołoowulacyjnym trudno nie wsłuchiwać się w każdy sygnał wysyłany przez organizm. Z jednej strony ekscytacja, z drugiej cierpliwość, której staraczki uczą się chyba najlepiej ze wszystkich. 💛

Na ten moment jestem na etapie przygotowywania się do starań. Obserwuje siebie, przyjmuje suplementy. Ciekawe jak ten okres będę odczuwać jak już przyjdzie ten czas na działania...

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca, 13:06

15 czerwca, 15:37

18 dc

Ostatnio łapię się na tym, że czas biegnie bardzo nierówno. Jedne dni znikają w mgnieniu oka, a inne wydają się trwać zdecydowanie dłużej. Dzisiejszy dzień jest raczej spokojny, bez większych emocji i niespodzianek.

Coraz częściej zwracam uwagę na drobne rzeczy, które wcześniej umykały w codziennym pośpiechu. Zwykłe rozmowy, małe rytuały czy chwile śmiechu potrafią nadać dniu zupełnie inny charakter. Ciekawe, jak wiele takich momentów mija niezauważonych, gdy człowiek skupia się wyłącznie na celu.
Dzisiaj do pracy przyszła koleżanka, która aktualnie jest na urlopie po tym całym okresie macierzyńsko-rodzicielskim. Za miesiąc wraca do pracy. Przyszła ze swoją roczną córką. Nie mogłam się na to maleństwo napatrzeć.
Marze o tym, żeby to drugie dziecko było dziewczynką.
Czy to egoistyczne?

25 czerwca, 08:26

28 dc/ 0cs

Zerowy cykl starań dlatego, że uznaje ten czas, za czas przygotowań. Przygotowania bez działania.
W 25dc/0 cs byłam u ginekologa na kontrolnej wizycie. Owulacja była z lewego jajnika, endometrium 11 mm, więc całkiem nie źle. Dostałam skierowanie na usg piersi i badania z krwi i moczu, żeby sprawdzić ogólny stan zdrowia. No i zobaczymy jak wyjdą. To dobry czas. Daje sobie, a w zasadzie nam, max 2 miesiące i bierzemy się do działania.