Jestem tutaj nowa. Mam na imię Gosia, mam 29 lat. Chciałam pisać ten pamiętnik, żeby móc dzielić się emocjami, a także trochę dlatego, że później może to się okazać bezcenną pamiątką.
Jesteśmy razem 11 lat, we wrześniu 2019 roku wzieliśmy ślub. W kwietniu 2020 przyszedł czas, kiedy poczuliśmy, że może warto się zacząć starać o dziecko.
Zobaczymy co przyniesie czas...
Cześć!
Dopiero pierwszy cykl, a wątpliwości i obawy już są. Czy damy radę, co to będzie, jak to będzie. I nie chodzi wcale o zajście w ciąże. Nie...mój umysł zakłada, że uda się za pierwszy razem i od razu przerzuca obawy na etap "po"
Czy sobie poradzimy, czy damy radę finansowo. Mąż mi mówi, że nie powinnam się przejmować, że inni dają radę to my też damy.
Ale czy na pewno jest takie proste i oczywiste? Sama nie wiem...
Powróciłam.
Tego cyklu do starań nie zaliczam. Dopiero co podjęliśmy decyzję o rodzeństwie dla Syna, robimy badania, przygotowujemy się. Przy tym planowaniu myślę o rzeczach o których nie myślałam przed pierwszą ciążą. Do tego stopnia, że z "działaniami" spokojnie czekamy do sierpnia. Do tego czasu badania i suplementy. Wierzę, że będzie dobrze chociaż z tyłu głowy mam strach, że to nie będzie takie proste jak za pierwszym razem. Jesteśmy starsi, doszły różne choroby. No ale zobaczymy. Trzeba być dobrej myśli, prawda?
Powodzenia ✊🍀
Bardzo dziękuję :)
Powodzenia 🍀😊