Pamiętniki 4478922&74690042126&cykl starań...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
4478922&74690042126&cykl starań...
O mnie: Witam, Jestem prawie 29 - letnią kobietą mieszkającą na mazowszu, która jak większość z Was chciałaby urodzić przed 30 stką. Robi się to co raz trudniejsze, bo żeby to zrealizować musiałabym zaciążyć maksymalnie w sierpniu. Urodziłam się dokładnie w dzień matki, ale czy kiedyś będzie mi dane obchodzić te dwa święta jednocześnie?
Czas starania się o dziecko: Podjęcie decyzji o dziecku - początek roku 2018, starania co cykl od początku roku 2019.
Moja historia: Zawsze uchodziłam za cierpliwą osobę ale jeśli chodzi o starania nie potrafiłam zbyt długo czekać. W pierwszym roku staram, mój związek był na odległość mąż pracował w Niemczech i po prostu przyjeżdżał co ok. 1,5 miesiąca. To mnie jednak nie powstrzymało, żeby udać się do lekarza po 8 miesiącach niereguralnych starań. Wiedziałam, że jeżeli powiem, że mąż wiecznie w delegacji to mnie odprawi z kwitkiem więc nic na ten temat nie powiedziałam. Lekarz zrobił mi USG, z USG stwierdzil, że moje jajniki są wielopechęrzykowe, dodatkowo zrobiła się torbiel z niepęknietego pęcherzyka. Podejrzenie PCOS i brak owu. Zalecił branie ovarinu i jeżeli się nie uda w przeciągu 6msc wrócić i będziemy się martwić co dalej. Oczywiście wróciłam, lekarz pobrał wymazy, zalecił zrobienie badania nasienia. Nasienie wyszło ok, wymazy nie. Od maja do września leczyłam bakterie aby podejść do HSG. Podczas HSG wyszły 2 niedrożne jajowody ale płyn je udroznil. Wszyscy na oddziale wraz z położnymi mnie pocieszali, że teraz się uda. No cóż, mimo stymulacji najpierw clo, potem aromkiem 0 efektów. Pęcherzyki były ładne ale ciąży jak nie było tak nie ma . 🤷 Marzec 2020 - początek Covida, panika i odpuszczenie z leczeniem. Czerwiec 2020 - pierwsza wizytą w klinice niepłodności w Warszawie. Wrzesień 2020 - pierwszą IUI 🍹 Październik 2020 - druga IUI 🍹(spadek ruchliwości i szybkości plemników 🤷) 16 grudnia 2020 - laparoskopia + drożność - powód podejrzenie endometriozy ( na USG już od dłuższego czasu była widoczna torbielka 16mm, wielu lekarzy sugerowało, że to endo) Wynik laparo: drobne ogniska do 1mm - wypalono, torbielka była torbielka surowiczą a nie endometrialną). Jajowody obustronnie drożne. Endometrioza 1st.
Moje emocje: Plątanina uczuć i emocji.

13 lutego, 10:55

Chyba 26 cs nie licząc pierwszego roku starań.
5dc
Czuję się cholernie zmęczona....
Skąd mam czerpać nadzieję, że się uda skoro tyle czasu u mnie cisza....
Nie rozumiem swojej niepłodności...
- Endometrioza 1 st to nie koniec świata - często kobiety nie wiedzą o niej i bez problemy zachodzą w ciążę.
- PCOS - jajniki ładnie reagują na stymulację, owulację są ( wg moich obserwacji i bez stymulacji owu się odbywa),
- jajowody nie były ale SĄ DROŻNE już od października 2019,
- żołnierzyki trochę do poprawy, pracujemy nad tym. W marcu ponowimy badanie i wtedy ewentualna wizyta u androloga. Martwi mnie jeszcze brak upłynnienia... I ból w pachwinie u męża. A co jeśli do ŻPN? Trzeba sprawdzić.
No i....
Ciąża żony szwagra dała mi nieźle po pysku.
Sądziłam, że to my wydamy pierwszego wnuka dla teściów. Wiem, że to nie piorytet życiowy aleeee jakoś tak mi smutno.
Jakże świetnie się sprawdziło:
"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość." No to się pośmieliśmy...

Mam jakieś plany na ten cykl ale powoli już brakuję mi energii.

Wiem, muszę wziąć się w garść.

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 lutego, 10:57

24 lutego, 12:08

🍀16dc, chyba po owulacji?🍀
Poprzedni miesiąc był dla mnie trudny. Z dniem przyjścia 🐒 wypaliło się ze mnie wszystko.
Przez chwilę czułam pustkę i brak sił do dalszych działań. Chciałam się poddać....
Ale to było 2 tygodnie temu.
Nie wiem skąd czerpie siłę i czy to jest normalne ale nagle odzyskałam energię i pozytywne myślenie.
Boję się ale wczoraj coś mi w głowie powiedziało:"lada moment się uda, ten rok będzie tym szczęśliwym".
Czasem się zastanawiam, czy ze mną wszystko w porządku. 🙈
Zrobię wszystko by tak się stało. Jeżeli nie uda się do czerwca/lipca ruszymy z IVF. Niestety bez dofinansowania.
Wiadomo, wolałabym hajs wydać na coś innego. Budujemy dom więc każdy grosz jest na wagę złota ale też doceniam ten komfort, że jesteśmy w stanie wygrzebać pieniądze i spełnić swoje marzenia.

🌼Jeszcze będzie przepięknie.🌼

16 marca, 09:58

Dzisiaj 5dc.
Nastawienie powoli wraca, ale wciąż mam mieszane uczucia....
Czuję, że jeszcze nie jest tak jak powinno. 😔
Powtórzyliśmy badanie nasienia po 4msc suplementacji (najpierw 2 msc profertil, potem 2 msc FertilMan Plus + orzechy brazylijskie, czasem maca jak się przypomniała + więcej wody+ zero allkoholu od 2 msc). Po drodze mieliśmy antybiotyk dość silny, bo mój luby wyrywał 8 i miał jakieś komplikacje. 😣
Ogólnie badanie zrobiliśmy 5 tyg od ostatniej tabletki.

Tak to u Nas wyglądało:

Maj 2019: 4 dni abstynencji
Upłynnienie: mechaniczne ❗
Objętość : 5ml
Liczba w 1 ml: 47,13
Mln: 235,65
Ruch szybki: 26
Ruch wolny: 13
A+b: 39%
Nieruchome: 53%

Wrzesień 2020 1 dzień abstynencji (IUI)
Uplynienie: mechaniczne ❗
Objętość: 2ml
Liczba w 1 mln: 23,19
Mln: 46,38
Ruch szybki: 15%
Ruch wolny: 7%
A+b: 22% ❗
Nieruchome: 64%


Październik 2020 2 dni abstynencji (IUI)
Upłynnienie: mechaniczne❗
Objętość: 3 ml
Liczba w 1mln: 70,35
Ruch szybki: 1% ❗
Ruch wolny: 3% ❗
A+b: 4% ❗
Nieruchome: 93% ❗

Marzec 2021
Upłynnienie: prawidłowe 😁
Objętość: 5,2ml
Liczba w 1 ml: 33,3mln
Mln: 173,1
Ruch szybki: 31,8% 😁
Ruch wolny: 17,4%
Nieruchome: 44%
A+b: 49,2%
Lepkość: prawidłową (+)
Morfologia: 2%❗😔

Niby jest lepiej ale mam poczucie, że mogłoby być jeszcze lepiej.
No cóż Nam pozostało, będziemy pracować dalej. 💪
Mam plan zmienić klinikę i umówić się od razu do gin-androloga. Mam już na oku jednego ale muszę przegadać to z mężem. On ma dość jeżdżenia po klinikach, ja też i w sumie z tego powodu również zrobiłam sobie przerwę od stycznia.
Ta laparoskopia jednak wykończyła mnie psychicznie. Miałam mieć endometrioze, potem lekarz powiedział że ogniska były drobne, pytając o stopień to powiedział, że były na tyle małe że on by ich nie kwalifikował a ostatecznie otrzymałam wypis z endometriozą 1st. 🤷
Poszłam do lekarza z kliniki to mówił, że ocho, to jednak endometrioza i kwalifikuje się do IVF, drugi lekarz z kliniki powiedział, że dla mnie byłoby jak najlepiej jakbym jak najszybciej zaszła w ciążę ( serio!? Przecież do tego dążę!🤦) .
Poszłam do całkiem innego gina niezwiązanego z klinikami do którego chodziłam od lat i on w końcu mnie uspokoił.
Polecił też inna klinikę jeżeli z obecnej nie jestem zadowolona aczkolwiek też wskazał IVF jako rozwiązanie ale pod kątem " trochę jednak za długo to trwa, czasem tak bywa. Pierwsze dziecko z IVF a potem już gromadka sama poleci ".
Ci wszyscy lekarze zrobili mi takie baja bongo w głowie, że potrzebowałam tych 2msc na uspokojenie myśli.
Wiosna będzie dla mnie miesiącem działań.
Prawie mam umówionego dietetyka, nad psychologiem grubo się zastanawiam. Mam opory i cykora. Nie lubię mówić i sobie.😔

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca, 16:02

3 kwietnia, 18:20

Dzisiaj jestem 8/9dpo.
5/6dpo miałam USG, które potwierdziło owulację z lewego jajnika.
Przyznam szczerze, że bałam się, że ten jajnik jest leniwy ale chyba muszę go przeprosić.🙈
Ten cykl był bez stymulacji a lewa strona dała radę. 💪.

Wrócę do wazniejszych rzeczy:
W środę 31.03.21 odbyła się nasza pierwsza wizyta w klinice Novum. Wizyta była długa, najdłuższa na jakiej byłam. Trwała 1,5h ale uzyskaliśmy wiele informacji. Moje PCOS potwierdzone:
- podwyższone AMH 5,09
- obraz USG jajniki policystyczne. Lewy jajnik 10 pęcherzyków, prawy jajnik 14. 🙈
- podwyższony DHEAS.
Pani doktor powiedziała, że jestem niestandardowa pacjentką, bo AMH wysokie ale LH i FSH ładne. 🙂

Na USG oprócz potwierdzonej owulacji Pani doktor widziała jakiś płyn, który świadczy o endometriozie. 😔
To mnie gdzieś złamało....
Ciągnie się za mną cholerstwo non stop. 🤬
Pani doktor powiedziała, że dla nas proponuje icsi z krótkim protokołem ale przed procedura możemy spróbować kolejnej IUI skoro nasienie ładnie się poprawiło.
I plan jest taki:
Kwiecień: IUI. Ja nie koniecznie wierzę, że ta metoda się u nas sprawdzi ale mój chce spróbować. Myśli, że skoro nasienie się poprawiło to jest szansa.
Poszłam w to, bo w sumie co nam szkodzi.
Maj/czerwiec: icsi z krótkim protokołem.
Zrobiłam już posiew do iui. Na szczęście bez nieproszonych gości a we wtorek po świętach oboje zrobimy badania infekcyjne, będą już też do ICSI i mój ponowi badanie nasienia, zrobi fragmentację i posiew.
Trzymajcie kciuki!
Ja z jednej strony się cieszę, bo mam nadzieję, że najbliższe miesiące będą kluczowe w naszym życiu a z drugiej strony jestem przerażona. Przecież nikt nie da nam gwarancji, że się uda.
W takich zwykłych cyklach, gdzieś w świadomości już jest, że jest większa szansa na niepowodzenie niż na powodzenie. A tu... Na pewno są duże pokłady nadziei. A co jeśli szybko zostaną rozwiane? Przecież nie każdemu udaje się od razu.
Mam plątaninę myśli ale mam trochę czasu, żeby to jakoś poukładać.
Zalecenia dr Lewandowskiego: koenzym q10 3x1, ziola rewitalizujące przed snem, Ashwagandha przed snem.+ To co brałam do tej pory, czyli miovelia, cynk, magnez, witamina D3, fiolik.

Plan jest taki, że rodzę albo w lutym albo w marcu!
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀

7 kwietnia, 06:43


Wczoraj byliśmy w klinice zrobić badania infekcyjne i nasienia.
Wynik ogólnego i fragmentacji już mamy.
Morfologia w marcu była 2% w kwietniu 4%.
Reszta parametrów w normie bez zmian.
SDF : 6,15%
Na posiew nasienia jeszcze czekamy, ale w nasieniu nie było ani trochę leukocytów więc myślę, że tu będzie wszystko ok. 😊
Mój posiew też wyszedł bez intruzów. (Robiłam 31.03)
Dzisiaj 27dc, w swoim wykresie nie widzę nic szczególnego. Nie testuje, czekam na termin 🐒.
Tak mnie niepłodność nauczyła cierpliwości.

Aaa i wczoraj byłam przygotowana na badania w kwocie 1800zl a tak jakoś nam to ładnie spakietowali, że wyszło 1200.😊
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego