Dzis jest 15dc i wszystko na to wskazuje że mam dzis owulacje.Musimy sie z mężem dzis postarac,jak na złosć synek nie chce isć spac.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 marca 2013, 19:56
Tak jak myslałam wczoraj te dwie bardzo wyrazne kreski na tescie owulacyjnym do tego te objawy że wczoraj był ten dzień. Dzis ponownie zrobiłam test owulacyjny i pokazal mi dwie kreski ale ta druga już bardzo słaba.Synek wczoraj w końcu zasnął i było serduszkowanie, mam nadzieje że tym razem @ sie nie pokaże!!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2013, 07:04
Niewiem dlaczego ale ten cykl przebiega całkiem inaczej?Jakos tak bardzo sie nie przejmuję tym co będzie nie mysle o tym.Bo wiem że wczesniej za bardzo sie wkręcałam a teraz....co będzie to będzie.Dzis mam wolne więc chwila relaksu własnie wróciłam z basenu,biorę sie za obiad bo moje chłopaki będą przed 16.A wiec zobacze mam jeszcze 12 dni do @
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca 2013, 11:56
Wchdzę tutaj tak szybciutko bo na 9 lecę do pracy.Dzis mój 10latek sam wybiera sie do szkoły trochę mam stracha bo to jest taki urwis i niewiem co mu przez tą godzinę jak będzie sam strzeli do głowy.Ale on mnie zapewnia że jest już duży i wie co robi zobaczymy?Uzupełniłam wykres temp poszła w góre zobaczymy co mi tym razem pokaże.....Ale zamówiłam sobie nowy termometr bo ten wydaje mi sie ,że jest niewiarygodny.
Dzis się troszeczkę załamałam jest to pierwszy cykl z ovu.I dzisiejszy wynik który pokazał mi moją owulację wogóle mi sie nie zgadza.Moje cykle są regularne co 28,29 dni a dzis niedosć że przesunął mi okres o 4 dni to i owulacja sostała przesunięta a mysmy z mężem już nie serduszkowali.Niewiem może zle interpretowałam swoje zapisy,temp raczej jest ok,ale z szyjką macicy nie jestem pewna.Ja jestem nastawiona że jak @ przyjdzie to w niedzielę 24 a nie wczwartek 28 tak jak wyznaczył mi wykres.Kurcze najgorsze 8 dni czekania.w poprzednim cyklu ,zaraz po owulacji do dnia @ bolały mnie piersi,mdliło mnie a teraz nic oprócz tego że mam tylko ,troszeczkę wrażliwe piersi.Niewiem załapałam strasznego doła dobrze że idę na 14 do pracy nie będe o tym mysleć co będzie to będzie:)
Długo tu nie zaglądałam ,ale już mialam taką nadzieję że tym razem sie udało a tu test negatywny i w dodatku zaczęłam plamić.Więc jutro napewno @ przyjdzie i znowu nowa nadzieja i nowe starania.Kurcze powoli zaczyna mnie to już męczyć dlaczego to jest takie trudne.Mój synek ciagle sie mnie pyta czy już jestem w ciąży a mi jest tak strasznie przykro że tym razem znowu nic.Kurcze ale mam doła,żeby ta cholera już przylazła i znowu zaczniemy wszystko od początku.Może w kwietniu nam sie uda mam 9 urodziny i wtedy wypada owulacja może zrobie sobie prezent urodzinowy.Byłby to najlepszy prezent w moim życiu!!!
No i zaczeło sie dzisiaj lawina telefonów z zyczeniami.I Ci któży są wtajemniczeni w to że staram sie o dzidziusia,życzyli mi jednego żeby te moje 33 latka były szczesliwe i zaowocowały dzidzią.Mąż także oprócz prezentu,życzył nam obojgu aby tym razem się udało.Przedemną 10 dni czekania czy ta wredota przyjdzie czy nie,oby sie nie pojawiła.
Życzę owocnych starań:)