X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Aniele Mój...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Aniele Mój...
O mnie:
Czas starania się o dziecko:
Moja historia: 10lat temu nawet nie myślałam ze możesz pojawić sie w moim życiu. Nie planowałam i nie analizowałam hipotetycznych sytuacji które mogły mieć miejsce dzisiaj. Teraz nie mogę sie pogodzić ze juz Cię nie ma... Gdy dowiedziałam sie ze jesteś, cały mój świat wywrócił sie do góry nogami. Tak bardzo Cie pragnęłam, ze wiadomość o twojej obecności zmieniła moje życie. Chodziłam z podniesiona głową i każdemu chciałam wykrzyczeć fakt o Twoim istnieniu. Planowałam gdzie postawie łóżeczko i jaki wózek Ci sprezentuje. Widziałam jak twój ojciec Cię przytula i jak patrzy na Ciebie dziękujac Bogu ze sie pojawiłeś. Zaplanowałam twój rozwój i przyszłość w najmniejszych szczegółach. Byłam tak szczęśliwa jak nigdy wcześniej. Potem wszystko zaczęło sie sypać. Patrzyłam jak ulatujesz pomiędzy palcami, jak znikasz. Bezradność rozrywała moje serce. Nic nie mogłam zrobic, a każdy dzien stawał sie wiecznością. Plany na przyszłość i wyobrażenie twojej osóbki nagle zaczęły ulatywać. I to czekanie gdy juz całkiem znikniesz i staniesz sie tylko wspomnieniem. I tak cieżko pogodzić sie ze juz Cie nie ma. Rozrywasz moje serce...czuje jakbym straciła najważniejsza osobę w moim życiu. Byłaś zaledwie ziarnkiem maku a strata Ciebie sprawiła ze moje życie na chwile straciło sens. Wróć do mnie proszę. Cofnij czas...może byłabym w stanie zapobiec Twojemu odejściu. Nigdy nikt Cie nie zastąpi... Aniołek 31.03.2015 [*]
Moje emocje:

6 kwietnia 2015, 11:53

6 dzien cyklu...zaczynamy walkę o kolejnego bąbelka. Musi sie udać...innej możliwości nie biorę pod uwagę

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 kwietnia 2015, 11:54

14 kwietnia 2015, 09:26

Odliczanie czas zacząć...tak bardzo sie boje utraty cyklu ze nawet nie wiem czy testować. A jak juz dowiem sie ze będę w ciazy to znów pojawi sie strach czy jej nie utracę.

I zaczęło sie chorobliwe rozglądanie za wózkami. Nie chce tego ale to i tak sie dzieje. Małe rączki i małe stopki. Widzę je wszędzie. Czy to minie? Jeśli czekanie przedłuży sie o następny rok to popadnę w obłęd. Przed tym całym staraniem byłam normalnym człowiekiem, wręcz nie lubiłam dzieci teraz jakies szaleństwo.


Aniołeczku dlaczego zniknąłeś? Juz pewnie słyszalabym bicie twojego serduszka...tesknie...

17 kwietnia 2015, 09:53

3 dzien po owulacji, a ja czekam i czekam...im dłużej czekam tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze nic z tego nie bedzie. Znów ruszyła ta maszyna niecierpliwości i przebierania nożkami w oczekiwaniu na testowanie. Chyba lepiej byłoby wogole tego nie sprawdzać. Ostatnio wyluzowałam i sie udało, teraz znów czuje spięcie. Jeśli nie wyjdzie muszę w przyszłym cyklu odpuścić i znaleźć inny cel.

Kiedy ja tak bardzo pragnę przytulić juz do siebie moja dziecinke. Biegać...zacznę biegać może coś to da:)

Póki co czekam...

20 kwietnia 2015, 08:48

Temperatura pięknie skacze...nadzieje rosną. Może i tym razem sie uda. Miałam nie testować ale chyba nie wytrzymam...jeszcze 7 dni i sprawdzam.


Boże, spraw żebym znów zobaczyła dwie kreski.

Boże, pozwól mi zostać mamą...

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2015, 08:48

11 maja 2015, 22:07

Wszystko naprawione:) odstawiam Bromergon, Duphaston i staram sie tylko z Letrozolem. Strasznie po tych lekach tyłam. Pecherzyki pięknie pękają teraz tylko sie wstrzelić.

Dziś na wizycie widziałam na monitorze zdjęcie 13-tygodniowego maleństwa pacjentki która była przede mną. Pytam lekarki z uśmiechem na twarzy "pani doktor kiedy ja zobaczę u siebie takie piękne USG?" a ona "ktoś bardzo ćwiczy Pani cierpliwość, ale juz niedługo..."

anioł nie lekarz.:)

I jak tu nie mieć nadziei, no jak?

24 maja 2015, 00:24

Plamienia, plamienia...ciagłe plamienia, kolejne problemy do rozwiązania. A to miało być już...znów leczenie? Może ten Anioł lekarz bladzi i wcale nie potrafi mnie wyleczyć.


Chce znów zobaczyć te dwie kreski na teście. Chcę być juz mamą. Boże spraw...

1 czerwca 2015, 19:54

Co mi jest? Dlaczego tak trudno jest zajść w ciaze? Wciąż nowe diagnozy, nowe przypuszczenia i wciąż ta sama bajka....miesiąc po miesiącu, nowe nadzieje i nowe smutki:(

Zmieniam lekarza albo przynajmniej muszę poszukać pomocy gdzie indziej...juz rok próbuje i nic...

Aniele Mój...dlaczego odszedłeś? Dziś słyszalabym juz bicie Twojego serduszka...tęsknie codziennie

18 czerwca 2015, 09:47

Ciąża rozpoczęta 25 maja 2015

Tym razem musi sie udać....

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2015, 13:49

Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii