

Modlitwa o łaskę macierzyństwa:
Maryjo, Matko Jezusa!
Pod swoim sercem nosiłaś Zbawiciela świata.
Dzięki łasce Ojca naszego w niebiosach poznałaś czym jest radość i ból macierzyństwa.
Znasz moje imię. Znasz moją udrękę i smutek.
Z ukochanym małżonkiem nie możemy doczekać się upragnionego dzieciątka.
Wierzę, że dziecko przychodzi na świat dlatego, że tego chce Bóg.
Dlatego z głęboką wiarą i ufnością błagam Cię o wyproszenie u Stwórcy łaski macierzyństwa.





Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2013, 17:56
"Parkuję sobie pod hipermarketem, żeby pójść na zakupy. Patrzę – mam wolne miejsce obok zarąbistego motoru. Wysiadam, zaczynam oglądać tę niesamowitą maszynę z każdej strony. Obok przy samochodzie krząta się rodzina, pakują zakupy. Mama, tata i maluch – może pięcioletni. Nagle pojawia się właściciel motocykla. Klasyka – skórzane spodnie, wysokie buty, skórzana kamizelka na gołe ciało, na jednym ramieniu tatoo ZZ-TOP, na drugim AD/DC. Burza siwych włosów na głowie i gęsta siwa broda do pępka.
Chłopczyk jak nie wrzaśnie:
- Mamo!!! Patrz!!! Święty Mikołaj!!!
Mama na to:
- Nie, syneczku, to taki pan po prostu…
- Biker! – z lekką zazdrością mówi tata.
Chłopiec robi buzię w podkówkę.
Pan Biker odwraca się do malucha i mówi basem:
- Ależ nie, ja jestem Święty Mikołaj – we własnej osobie!
- A gdzie masz czerwony kubrak? A dlaczego jesteś na motorze? – pyta rezolutnie dzieciak.
- No przecież lato, urlop mam no to jeżdżę sobie, obserwuję dzieci, patrzę jak się zachowują, żebym potem wiedział do kogo mam zawitać z prezentami. A na motorze, bo renifery odpoczywają, pasą się, w zimie będą miały moc pracy.
- A gdzie Śnieżynka?
- Opala się na plaży.
- Nie stopi się?
- Nie, to bajki jakieś, my się nie topimy na słońcu…
Pan otwiera wielką skórzaną torbę, po brzegi wypełnioną pluszowymi zajączkami. Bierze jednego i wręcza chłopcu:
- Bądź grzeczny, słuchaj mamy i taty, a w zimie wrócę do ciebie z pięknymi prezentami.
Chłopiec prawie płacze ze szczęścia.
Biker odwraca się do mnie, puszcza oko i szepcze:
- To już trzeci dzisiaj.
Siada na motor i płynnie odjeżdża.
Mama się uśmiecha, tata się uśmiecha, maluch tuli zajączka. Ja patrzę na słoneczko i myślę, że życie jest piękne!"
O ludzkiej seksualności i powstawaniu nowego życia. Przedstawione cudownie z lekkim uśmiechem

Zapraszam do oglądania

http://www.youtube.com/watch?v=1TkZvityGow
jak zajde okej jak nie zajde też okej a dlatego że praca sama przyszła do mnie. A dokładniej zaczynam od 1 grudnia i koleżanka będzie mnie przyuczać bo idzie na zwolnienie od stycznia ze względu na ciąże. Więc jeśli nie zajde to jeszcze lepiej bo od stycznia dostane umowe o prace
Praca sama do mnie przyszła bo to ona zadzwoniła z zapytaniem czy nie chciałabym gdyż jej szef chciałby kogoś zaufanego itp. a przyznam że mnie polubił bo jestem dobra w tym co mam robić więc idealnie nadaje się na zastępstwo koleżanki jupiii ale sie ciesze, bo zawsze jakoś tak zimą z kasą jest krucho więc było by wspaniale

po poinformowaniu męża jadąc do sklepu zapytał "Coś słodkiego chcesz? A może śledzika?"
Mój kochany wariat
trzymajcie kciuki aby teraz wszystko było oki


A co sie stalo z reszta Twoich wpisow?
Są na drugim koncie :) założyłam drugie ze względu na abonament premium :D