X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Aniołkowa mama w staraniach o dzidzię :)
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Aniołkowa mama w staraniach o dzidzię :)
O mnie: Mam 22 lata, jestem ze śląska. Zajmuję się rękodziełem: http://www.facebook.pl/thehandmadepassion/
Czas starania się o dziecko: od czerwca 2013
Moja historia: W maju 2013 wzięliśmy ślub, od razu przestaliśmy się zabezpieczać. Na początku nie były to typowe starania. Do momentu gdy w styczniu 2014 spóźniał mi się okres..Nie przejęłam się zbytnio, bo przeszłam chorobę, a zawsze po chorobie cykl mi się przestawiał nawet o miesiąc.. Któregoś dnia dostałam plamienia, od razu poznałam, że to nie okres. Następnego dnia zgłosiłam się do ginekologa, który kazał zrobić test ciążowy wieczorem i następnego dnia rano. Wieczorem już wyskoczyły dwie grube krechy. Radość nasza była ogromna! Rano to samo - dwie kreski. Od razu popędziłam do szpitala. Coś musi być nie tak skoro krwawię. Lekarz wysłał mnie na betę. Wyszła duża! Radość coraz większa! :) Kazał powtórzyć betę za dwa dni.. spadła.. Serce mi pękło.. "To było samoistne poronienie, niech się Pani nie przejmuje, to się zdarza bardzo często..." Już nic nie słyszałam.. Moje życie straciło sens. W ciągu dwóch dni dowiedziałam się, że zostanę matką.. i że jednak nie.. Natłok myśli w mojej głowie.. Tragedia! Nie znalazłam w nikim zrozumienia, tylko w moim mężu.. cała reszta powtarzała: mogło być gorzej, inne mają gorzej, przecież to nawet nie było dziecko! :( Po kilku dniach USG - wszystko się oczyściło. Trzeba czekać na okres i można zacząć się znowu starać.. Ale jak zacząć po takiej stracie? Ciężko było mi się zbliżyć do męża, seks nabrał dla mnie zupełnie innego znaczenia niż dotychczas.. Przemogłam się.. zobaczymy co z tego wyniknie.. Wiem tylko tyle, że to będzie moje drugie dziecko.. Chciałam, żeby pierwszy był syn - Franek. Tak sobie w duchu go nazywam.. Może to dziwne? Nie wiem..
Moje emocje: Strach przed kolejnym poronieniem, nadzieja na lepsze jutro..

27 marca 2014, 12:37

Trochę minęło od poronienia.. Funkcjonuję już w miarę normalnie, chociaż w sercu pustka..
Oby tym razem się udało.. obym nie zawiodła..
Temperatura poszła dziś lekko w górę, czyżby owulacja? Mam taką nadzieję! :)

30 marca 2014, 17:50

Kurcze, chyba z współżyciem nie trafiliśmy w owulację. Nie wierzę, że się uda. Tymczasem czytam na temat toksoplazmozy w ciąży. Mam dwa koty, więc obawa lekka jest, tym bardziej, że mój Maciej je surowe mięsko. Muszę wybrać się na badania na tokso, ale w sercu mam nadzieję, że wszystko będzie ok. :)
Teraz lecę do mamy na ciacho, a potem zabieram się za modelinę :D

Wszystkie zostaniemy w końcu mamami! Trzymam za nas kciuki! :)

31 marca 2014, 10:12

Mój wykres temperatur.. to normalna sinusoida.. Ovuf wyznaczyło owulację, ale po dzisiejszym spadku, odznaczyło ją.. Może to cykl bezowulacyjny? :( Teraz zostało serduszkować i czekać na okres, mając nadzieję, że jednak nie przyjdzie :)
Folik mi się kończy, pójdę do apteki po nowy, to od razu kupię test owulacyjny. :)
Trzymam kciuki za każdą z nas! ;*

3 kwietnia 2014, 10:33

Dziwnie się czuję.. tak jak przed okresem. Boli mnie podbrzusze, bolą mnie piersi.
@ wg. mnie ma przyjść za jakiś tydzień, więc pasowałoby.
Z tego cyklu już nici, spisałam go na straty, nie sądzę, że coś magicznego się wydarzy, a chciałoby się zakiełkować, jak te wszystkie drzewa, kwiaty.. na wiosnę :)
Nie poddaję się, czekam już teraz tylko na @ i zaczynamy 2 cs po poronieniu..
Czasem myślę..że może byłoby już widać mój brzuszek..;(