X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Czas na drugie maleństwo. Mam nadzieję,że będzie nam to dane...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Czas na drugie maleństwo. Mam nadzieję,że będzie nam to dane...
O mnie: Mam 33lata.Z mężem jesteśmy już 17 lat a po ślubie 11lat Mamy ślicznego, wspaniałego, mądrego i cudownego synka. Ma już 10 lat. Nasze oczko w głowie.
Czas starania się o dziecko: Postanowiliśmy,że już czas na drugie dziecko ok. rok temu. Ale na początku tak na luzie bez liczenia, mierzenia, obserwowania cykli.
Moja historia: Ponad rok temu postanowiliśmy powiększyc rodzinkę. Z Synkiem poszło nam błyskawicznie. Obliczyłam książkowo dni płodne, mąż przyjechał z delegacji i po15dniach zrobiłam test- były dwie kreski. Szał,szczęście. Teraz już tak łatwo nie było. Mąż pracuje za granicą przyjeżdża co 2 tygodnie i tu jest problem. Ciężko utrafić. Ale po pół roku udało się, były dwie kreski. Znowu szał i szczęście. Postanowiłam mężowi nie mówić i zrobić mu niespodziankę na urodziny. Zamówiłam śliczne buciki i umówiłam się na wizytę do lekarza. Pomyślałam,że będzie to świetny prezent na urodzinki mężusia. Trzy dni póżniej wieczorem ostry ból w brzuchu... pomyślałam no nie okres? Rano zrobiłam jeszcze jeden test i były dwie kreski. Nie poszłam do pracy tylko pojechałam do lekarza. Mam świetnego lekarza i jak coś to bez kolejki mnie przyjmie. Nigdy nie zapomnę tej ciszy w gabinecie po tym jak lekarz robił mi usg i patrzył w monitor... Skerowanie do szpitala...Zabieg miałam w urodziny męża... Potem 3 miesiące kwarantanny i znowu możemy sie starać. Narazie słabo idzie ale trzeba uzbroic sie w cierpliwość...
Moje emocje: Rozczarowanie, lęk, obawa. Dobrze,że mąż wesoły facet i on trzyma mnie jakoś abym nie zwariowała

28 stycznia 2013, 18:00

Dzis rano przyszła @. Dwa dni wcześniej. A miałam iść na betę. Ależ było rozczarowanie, smutek a nawet łzy.

28 stycznia 2013, 19:53

Zamówiłam termometr dokładny z dwoma zerami po przecinku, bo do tej pory miałam tylko ten do ucha. Zamówiłam testy owulacyjne i za 10dni będę testować. Zobaczymy co z tą moją owulacją.Mąż będzie za dwa tygodnie. Kupiłam kilka paczek słonecznika. Odstresowuje mnie dziubanie go. No i czekamy...

29 stycznia 2013, 21:23

Czekam na przesyłkę. Jutro powinna juz być. Wkręciłam sę bardzo w ten program i spać nie pójdę jak nie wejdę i nie zobaczę co u Was słychać. Ekscytuję się wykresami dziewczyn, czekam na ich testowanie...I to czekanie najpierw na ovu potem na @. Masakra.

30 stycznia 2013, 13:03

Testy przyszły ale do testowania jeszcze parę dni. Nic tylko czekać... Im bardziej zagłębiam się w to wszystko tym jestem głupsza. Teraz to juz mi się wydaje,że nic nie wiem.

4 lutego 2013, 14:38

Dziś jest dziwny dzień. Rano bolące jajniki, ból głowy. Za oknem deszcz ze śniegiem pada. Nic tylko położyć sie pod kocyk i spać... Za 4 dni przyjedzie mąż ale tylko na 3 dni. Małe szanse aby utrafić... I jak tu starać się o baby jak nie ma drugiej połówki. :-((

13 lutego 2013, 19:40

Testy od wczoraj pozytywne, ból owulacyjny jest, mąż na miejscu do jutra więc serduszkujemy. Tylko temperatura cały czas w dole. Może jutro drgnie...

14 lutego 2013, 08:11

Tempka jakoś nadal nisko mimo,że to już 18 dc Dzis Walentynki. Mąż mi przyniósł sniadanko do łóżka. Kochany. Tylko zamartwiam się tą temperaturą....Ach to czekanie!!!

18 lutego 2013, 19:30

Wkońcu poszło do góry i program wyznaczył mi ovu. UFF!!! To czekanie mnie dobija. Znowu zakupiłam sobie słonecznik na stres...Mąż wyjechał...
Zdziwiłam się ,że ovu mi wyznaczyło na 19dc. Tego się nie spodziewałam. Ale znalazłam mój notatnik z tamtego roku i jak zaszłam w ostatnią ciążę to seruszkowanie było właśnie w 19 i 20dc. To weekend był, akurat mąż przyjechał :-)Że ja tego wcześniej nie zauważyłam. Przez ostatni rok myślałam ,że ovu mam ok 17 dnia. Chyba,ze program się myli. Oczywieście zobaczymy, czekamy...

27 lutego 2013, 18:39

Wczoraj nie wytrzymałam i zrobiłam test z allegro. Wyszła bladziuteńka kreska. Nie zastanawiając się ani chwili poleciałam na betę. Oj ciężka była ta noc. Lekkie mdłości i metaliczny smak w ustach. Do laboratorium szłam po wyniki jak na skazanie. Pani wzięła mój wynik , spojrzała na mnie i z uśmiechem powiedziała:Gratuluję jest pani w ciąży! UF!!! Jutro idę zrobić ponownie bo po 48h trzeba sprawdzić przyrost. I znowu stres czy dobrze wzrośnie!!! Jutro też idę do lekarza. Pani dr moja kochana ucieszyła się jak usłyszła,że beta wyszła. I to też kolejny sters czy wszystko ok. I jak kobieta w ciąży ma się nie denerwować??? Aż boję się cieszyć... Zrobię wszysto aby nie stracić kolejnej ciąży!!!

28 lutego 2013, 21:22

Jestem po drugiej becie. Pięknie wzrosła! UF!!! U lekarza też byłam jest ok i następną wizytę mam 11.03 i wtedy już będzie widać wszystko. Pani dr kazała mi odpoczywac i myśleć pozytywnie. Mam zapomnieć o tym co stało sie w lipcu...Teraz musi być już dobrze!!!