X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Czas na drugiego maluszka...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Czas na drugiego maluszka...
O mnie: Mam 31 lat i jestem już mamą. Mój kochany synuś ma 7 lat.
Czas starania się o dziecko: od maja 2013 z przerwami
Moja historia: Przez ostatnie lata zmienialiśmy kilka razy miejsce zamieszkania, a nasza sytuacja nie była zbyt stabilna, więc nie decydowaliśmy się na drugie dziecko. Teraz na stałe zamieszkaliśmy w Szwajcarii i stwierdziliśmy zgodnie, że tu już zostaniemy. W związku z tym podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny. Mój kochany synek z niecierpliwością czeka na rodzeństwo. Niestety starania trochę się przedłużają. Myślałam, że nie potrwa to długo, bo w pierwszą ciążę zaszłam od razu. Straciłam ją wtedy w 5 tygodniu, ale bardzo szybko znów byłam w ciąży i mój synek pojawił się na świecie.
Moje emocje: rozczarowanie, zniecierpliwienie, nadzieja

9 sierpnia 2013, 11:48

Właśnie stwierdziłam, że staranie się o dziecko w dwupokojowym mieszkaniu, w którym przebywa pełen energii 7-latek jest maksymalnie utrudnione. Wieczorem nie śpi, rano wstaje skoro świt, a w ciągu dnia Mężuś i tak w pracy. I jak tu działać?? ;-) A czas leci...

12 sierpnia 2013, 11:09

Nie no, takie starania to nie starania... kompletny brak czasu, a przede wszystkim sprzyjających warunków ;-) Ten cykl chyba znów będzie stracony. W następnym cyklu może będzie więcej okazji do serduszkowania. W przyszłym tygodniu początek roku szkolnego... Młody pójdzie do szkoły, jego koledzy w końcu wrócą z wakacji i pewnie znów będzie sporo czasu spędzał poza domem, a wtedy będziemy mieli z Mężusiem więcej czasu dla siebie ;-)

15 sierpnia 2013, 12:17

17dc i znów nie potrafię być spokojna. Obiecuję sobie, że wyluzuję, bo co ma być to będzie, ale nie daję rady. W tym cyklu starania były na minimalnym poziomie, a ja wmawiam sobie, że może jednak się udało. Mam jakieś takie przeczucie, ale to pewnie bardziej chęć, żeby już w końcu ta wyczekana ciąża się pojawiła. To jest jak jakiś obłęd. Kompletnie nie potrafię wyluzować. Normalnie uzależniłam się od Ovufriend. Zaglądam tu kilka razy dziennie, czytam pamiętniki, oglądam wykresy... to chyba nie jest tak do końca normalne.

18 sierpnia 2013, 10:38

Niedziela, piękna pogoda, a ja siedzę sama :-( Mój mąż, do cholery jasnej, jest od jakiegoś czasu pracoholikiem. Pracuje 7 dni w tygodniu, bo twierdzi, że pieniądze są przecież takie ważne i potrzebne. A gdzie czas na odpoczynek? Gdzie czas dla rodziny? Czy on naprawdę nie ma ochoty na wspólny spacer, wycieczkę w jakieś fajne miejsce, czy wypad na rower? Owszem, pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Mieszkamy w takim cudownym miejscu... wszędzie piękne góry, jeziora, lasy, przyroda... szkoda, że mój mąż nie potrafi się tym cieszyć. Smutno mi niesamowicie...

25 sierpnia 2013, 11:48

27 dc... jutro powinna przyjść @. Oczywiście znów nie myślę o niczym innym. Kiedyś moje cykle trwały zawsze 27 dni. W pierwszym miesiącu starań tak nastawiłam się na ciążę, że nigdy nie spóźniający się okres spóźnił się 7 dni. Dwa ostatnie cykle skróciły się i trwały oba 25 dni. Teoretycznie więc @ mogła przyjść wczoraj. No, ale jakby tak wziąć pod uwagę dawne cykle to dopiero jutro... Oby nie przyszła

27 sierpnia 2013, 08:44

Postanowiłam sobie, że w tym cyklu test zrobię dopiero wtedy, gdy okres spóźni się minimum 3 dni. Oczywiście nie wytrzymałam. Zrobiłam test wczoraj wieczorem. Pojawiła się jedna krecha, a po chwili tak jakby cień cienia drugiej. Dziś rano powtórzyłam test i nic. Znów jakby minimalny cień drugiej kreski. Chyba już sobie sama wkręcam, że coś się na teście pojawia. Mężowi nawet nie pokazałam, bo by mnie wyśmiał. Jestem zła. Jak @ nie przyjdzie powtórzę test za 3 dni. No, ale chyba nie ma się co łudzić, bo dzień po terminie spodziewanej @ to już chyba powinny pojawić się dwie piękne krechy.

30 sierpnia 2013, 09:44

Oczywiście moje cienie dwóch kresek okazały się wyimaginowane. Dziś 3 dzień @ i od jutra biorę męża w obroty. W tym cyklu nie będzie miał spokoju ;-) Nowy cykl - nowa nadzieja. Postanowiłam w tym cyklu po raz pierwszy mierzyć temperaturę.

18 września 2013, 17:10

Znów to irytujące oczekiwanie. W tym cyklu nie będę się tak spieszyć z robieniem testu. Zresztą chyba i tak nic z tego, bo cycki bolą mnie już od dwóch dni tak jak zwykle przed okresem. Tak bardzo chciałabym mieć już maleństwo. Mój syn już coraz częściej bawi się sam na dworze, albo chodzi do kolegów i w domu jest tak jakoś pusto. Poza tym już nie można go do woli wycałować i wyściskać tak jak wtedy, kiedy był młodszy, bo ucieka ;-)

12 listopada 2013, 10:26

W 22 dniu cyklu zrobilam test i bylam pewna, ze widze druga kreske. Byla blada, ale widoczna. Jutro termin @, a dzis jak zwykle przed okresem przestaly mnie bolec piersi. Zapewne znow sie nie udalo. Koniec z robieniem testow przed terminem @!!