Pamiętniki czasem brak juz sil ale nie poddam sie ,NIE PODDAM az w koncu sie uda bo musi prawda ?!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
czasem brak juz sil ale nie poddam sie ,NIE PODDAM az w koncu sie uda bo musi prawda ?!
O mnie: mam 30 juz lat I Synka Nikolasa w listopadzie konczy 4 lata ,kocham Go nad zycie ,radosc I milosc mojego zycia.Mieszkamy w Szkocji juz prawie 6 lat .z biologicznym ojcem Synka nie jestem od kiedy Nik skonczyl 6 tyg ale obecnie z D szczesliwa mimo iz czasem doprowadza mnie do bialej goraczki ;)
Czas starania się o dziecko: Starania o Nikolasa byly prawie nie staraniami bo nastawialam sie na walke a udalo sie za pierwszym razem ot jest moj CUD SYN NIKOLAS :)!* ,o kolejne dziecko staramy sie zdrowo ponad 1,5 roku .STracilismy Aniolka w grudniu zeszlego roku 13.12 nie byl dla nasz szczesliwym ,tesknimy za Toba Kropku :(
Moja historia: moja historia hmmm dluga I plena momentow tych naprawde pod gorke.W zyciu latwo nie mialam I jak widac nadal nie mam ale walczylam z kazdymi przeciwnosciami tak jak I teraz walcze o drugie dziecko I nie poddam sie poki nie dam Synowi rodzenstwa I D pierwszego wymarzonego dziecka .
Moje emocje: Czasem sil mi juz brak ,szczegolnie ostatnio chyba poczatek depresji u mnie ale musze sobie jakos z tym poradzic bo nie naleze do osob ktore sie poddaja tak latwo .troche zaczynam sie martwic o to co sie dzieje w mojej glowie I ,ze wszystko chcialabym zeby sie poukladalo I bylo choc ok .nie musi byc rewelacyjnie ale tak normalnie po ludzku.chce przestac sie tak wszystkim przejmowac bo to mnie wykancza psychicznie a mam dla kogo zyc przeciez dla wspanialego Syna .D postanowil zabrac nas teraz na weekend na polnoc szkocji zebysmy wszyscy odpoczeli z dala od zgielku miasta ,ludzi I tych calych nerwow.

11 września 2014, 21:47

11.09.14
Dzien kolejny million mysli w glowie ,czasem chcialabym sie polozyc I przespac ten czas ,obudzic sie jak bedzie pieknie swiecilo slonce za oknem a ja bede wyspana ,wypoczeta I radosna tak jak kiedys .Synu gdyby nie Ty co ja bym zrobila ??!! JEstes jedynym powodem usmiechu w ciagu mojego dnia :*
pora spac ,dobranoc x

12 września 2014, 22:05

12.09.14
Ciezki dzien w pracy ale warto bylo bo juz jutro wyruszamy na polnoc Szkocji piekne miejsce od strony oceanu,sliczne plaze I tylko My ja ,moj maly Nikolasek I D .Nasza trojka spedzi mily mam nadzieje I relaksujacy weekend .Mimo iz czeka nas dluga droga to I tak sie ciesze a w drodze powrotnej zabieramy Nikolsa do Muzeum Kolejowego ,bedzie ogladal ciuchcie ,kocha Je wiec mamy nadzieje,ze mu sie spodoba :)
Potrzebuje takiego wyjazdu ,za duzo stresu ostatnio I dziwnych mysli w glowie ,mam nadzieje,ze troche mi to pomoze ,odprezy I nabiore sil na dalsza walke o Naszego Kropka !!!

13 września 2014, 12:38

13.09.14
Podekscytowana dzisiaj wyjazd ,wszystko juz spakowane niby to tylko 1,5 dnia a rzeczy jak na kilka :) Pogoda Nam jak na chwile obecna dopisuje zobaczymy jak bedzie na polnocy Szkocji ,niby zapowiadaja 19 stopni ale tutaj wszystko sie moze zdarzyc .od samego rana kszatam sie po domu I zastanawiam czy wszystko spakowane ,chcialabym zebysmy juz wsiedli w samochod I byli w drodze :)

8 października 2014, 21:07

08.10.14
I znowu sie nie udalo ,kolejny miesiac za name a mi juz naprawde zaczyna brakowac sil.w tym miesiacu p @ mimo iz wydawalo mi sie ,ze jestem twarda I co ma byc to bedzie I dam rade plakalam 5 dni .D I mama zaczynali sie o mnie juz naprawde martwic.zamknelam sie w domu I nawet do pracy nie chcialo mi sie isc .Moj zly humor odbijal sie napewno na Synku czego teraz az nie moge sobie wybaczyc .I gdzie ta moja sila ,gdzie wytrwalos w dazeniu do celu ,gdzie panowanie ....to ja powinnam byc wsparciem dla dziecka a ostatnie dni mimo iz ma tylko 3,5 roku to On chodzil I mnie przytulal caly czas ....I zeby bylo malo przeczytalam artykul ktory wrzucila znajoma na temat zachodzenia w ciaze po uprzednim przebytym porodzie cc (ktory w moim przypadku byl nie planowany a po wielu godzinach ciezkiego porodu nastapil ze wzgledu na komplikacje) I boje sie teraz panicznie ,boje jak cholera ,bo ryzyko problemow z zajsciem w ciazy,nieplodnosci I poronienin po cc jest wysokie do bardzo wysokie.... I co ja teraz mam w glowie ....Ratunku bo zwariuje :(!

15 października 2014, 16:50

15.10.2014
Dopadla mnie jakas choroba I czuje sie fatalnie a jutro caly dzien w pracy bede musiala siedziec az dzisiaj juz sie boje.Do tego ciezkie starania o dzidzie juz ktorys dzien trwaja,bo zawsze stosowalismy sie do zalecen lekarza co 2 dzien ale w tym I cykl mi szaleje I samej jakos ciezko mi przypuszczalny dzien wyznaczyc wiec walczymy codziennie ;) jestem juz troche z sil opadnieta haha ale do celu za wszelka cene :)
Leze dzis prawie caly dzien az mam wyrzuty sumienia Syna na dwor sily wziasc nie mam ,oglada mother goose club I jezdzi na hulajnodze po domu :)Mam nadzieje,ze jutro bede czula sie ju troche lepiej bo I znowu sily na nic nie mam ahh jak to mowia jak nie urok to sraczka ;)

19 października 2014, 21:03

19.10.2014
cykl bez owu chyba wiec powoli zaczynam spisywac go na straty a tyle pracy w tm cyklu wlozylismy w ''powodzenie'' ;) wczoraj zlozylam papiery do nowej pracy do strazy pozarnej ,czekam na odpowiedz maja od 6-8 tyg na to wiec troche to potrwa .Zawsze ze wszystkiego rezygnowalam bo a noz sie uda I nigdy nic nie wychodzilo wiec postanowilam ,ze zrobie w koncu cos dla siebie I zmienie prace na taka jaka od zawsze chcialam jedna z dwoch wlasciwie :) marzylam byc polozna lub kobieta w mundurze I teraz czekanie czy choc na rozmowe mnie zaprosza ehhh... jest 20 Syn juz spi wiec I ja czesu nie trace I tez sie klade ,wypije melise bo bardzo mnie to na noc rozluznia I do lozeczka ,jutro musze poinformowac szefa obecnej pracy o moich planach .Chyba sie zaplacze bo jestem z nim od 6 lat,zobaczymy .

22 października 2014, 22:01

22.10.2014
No I ruszylismy ,dzisiaj badania u lekarza za tydzien kolejne .Moj D tez dostal kolejne skierowanie na badanie nasienia I dostalismy skierowanie do kliniki rozrodczosci I leczenia nieplodnosci .Z jednej strony poczulam sie jakby wiecej sil we mnie wstapilo ,ze nie bede juz walczyla sama ze kos bedzie pomagal nam z calych sil zeby w koncu sie udalo a z drugiej hmmm.... panika.....przerazenie ,ze moze wyjsc ,ze serio cos jest nie tak I dlugie leczenie nas czeka np az boje sie pomyslec.No ale staram sie myslec pozytywnie I skupic sie na tyc pozytywnyc emocjach.Jeszcze dluga droga przd name do pierwszej wizyty bo u nas troche to trwa I na pierwsza wizyte mozna czekac nawet do 3 miesiecy ale u nas przyspieszyc maja wizyte ze wzgedu na to ,ze raz mielismy juz skierowanie ,wiec oby jakos szybko to sie odbylo I zebym mogla mam nadzieje sie troche uspokoic lub wziasc za leczenie I w koncu dotrzec do wymarzonego celu .
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego