
Prowadzę pamiętniki od kilku lat i dobrze mi z tym ale ten mój prawdziwy nic mi nie poradzi ani nie odpowie na to co piszę...
Chciałabym mieć w końcu małą iskierkę pod moim serduszkiem i cieszyć się że udało

Mój narzeczony tylko twierdzi że to jest kwestia czasu hmm ale sama nie wiem ;/ ?
Mama ciągle mi powtarza, że jestem rozdrażniona poddenerwowana na wszystkich się wyżywam i że mam jakiś dziwny brzuch... Taka czarownica z niej bo jakiej znajomej by nie widziała to mówi że jest w ciąży i okazuję się że są..
Jak ona to robi moja kochana czarownica ;*Dnie mijają bardzo szybko a ja tak pragnę zobaczyć 2 kreseczki..
Kiedy dostanę te szansę i poczuję że to jest właśnie to mój mały kochany Aniołeczek. ? ;*
Te cholerne myśli..
Męczy mnie już to ale nic na to nie poradzę tak mam i tak mi chyba zostanie dopóki nie będę mamą..
Już umówiłam się do lekarza i mam nadzieję że mi pomoże

Byłam już u ginekologa ale żadnych badań ani usg mi nie zrobił choć mama mi mówiła że na 1 wizycie powinno tak być ale nie było...
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 sierpnia 2013, 18:43

Wtedy sobie wyobrażam jaki będę miała brzuszek jak mój Misiak się na nim kładzie, przytula się, całuję..Jaka będzie wyglądać moja mała kruszynka gdy się urodzi. :*

Ale wtedy przychodzi niechciana @ i czar pryska miewam wtedy smutne dni ale się nie załamuję tym faktem bo wiem że czeka na mnie kolejne staranie

Mam na dzieję że ten cykl przyniesie mi || grube kreseczki...
Moja kochana mamulka dzisiaj powiedziała że mam sobie zrobić dzidziusia jak moja młodsza siostra poleci ze swoją córeczką za granicę.. Bardzo chciałabym jej w końcu powiedzieć że będzie po raz drugi babcią ale na to musi poczekać

Ostatnio mi powiedziała że będę miała 2 córeczki wywróżyła mi to na obrączce

Mam nadzieję że to marzenie się spełni

Podczas przytulania nigdy o tym nie myślę bo mnie to od razu stresuję i podchodzę do wszystkiego dosłownie na luzie bo bym na głowę dostała..
Nie było myśli które by mi przypominały o maleństwu

Jutro będę dzwonić do ginekologa by się umówić na wizytę razem z mamą bo ona to już w ogóle nie pamięta jak to jest..

Może lekarz powie mi coś co mnie bardzo uszczęśliwi
Byłabym wtedy wniebowzięta 
W tym tygodniu już chyba żadnego przytulania nie będzie o mój Misiek chodzi na nocki i dopiero jest o 7 rano smutno mi bo mogliśmy trochę po baraszkować a tak muszę poczekać
Kocham Go i tak już zostanie :*:*
A byłaś może u lekarza? Jeśli od roku się staracie,to może czas się przebadać. Narzeczony niech zbada nasienie,a Ty zbadaj sobie pierwsze co,to hormony.
Zgodzę się przedmówczynią. Czas na badania. Zbadajcie się oboje. No i koniecznie trzeba się wyciszać. Nie martw się tak bardzo, Jesteś młoda i to rzeczywiście jest kwestia czasu.