X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Czekając na słońce po burzy...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Czekając na słońce po burzy...
O mnie: 27 lat, pracująca mama i żona. Z głową pełną marzeń, ale i strachu. Czekam na spełnienie marzenia o rodzeństwie dla mojej gwiazdeczki ⭐
Czas starania się o dziecko: Od stycznia 2020 zaczynamy starania po stracie
Moja historia: od maja 2017 roku mama wspaniałej córeczki ❤ o którą staraliśmy się pół roku - ciąża od połowy zagrożona z nakazem leżenia i dodatkowo ciążowa małopłytkowość i cukrzyca, w październiku 2019 zaszłam w drugą ciążę, której oboje bardzo chcieliśmy - w 8mym tygodniu trafiłam do szpitala z rozpoznaniem poronienia zatrzymanego 💔 - przeszłam indukcję poronienia lekami i łyżeczkowanie. Chyba jeszcze się do końca nie podniosłam. Teraz zaczynamy starania po stracie.
Moje emocje: Strach, obawa przed przedłużającymi się staraniami a z drugiej strony - obsesja ciążowa i ogromna nadzieja ❤

31 stycznia 2020, 07:02

Porada
Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...
Paulo Coelho

31 stycznia 2020, 07:04

Dziś 5dpo. Chciałabym nie robić sobie wielkich nadziei. To pierwsze podejście po stracie i tylko jedno ❤ w tym miesiącu - w dniu owu. No ale nadzieję mam ogromną.

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 stycznia 2020, 07:04

1 lutego 2020, 10:13

21 dc
6 dpo
Dopadło mnie zwątpienie. Niby czemu miałoby się udać tak szybko? Bo co? Bo chciałabym? Dobre sobie... łapię dołka. Wczoraj się z M pokłociłam tak, że autentycznie sama bym się ze sobą rozwiodła. Do tego wstrętne chorobsko trzyma mnie od 16dc. Najpierw ból gardła, gorączka do 39 stopni, potem przeszło na zatoki. A ja na wszelki wypadek tylko paracetamol, propolki i sól morska do nosa... czuje się beznadziejnie. Tydzień posiedziałam w domu na zwolnieniu chora, z chorym dzieckiem, a wcale nie czuje sie na silach w poniedzialek isc do pracy...

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2020, 12:46

4 lutego 2020, 20:07

23dc
9dpo
No to poszłam w poniedziałek do pracy, a o 9 dzwoniłam do przychodni żeby się do lekarza umówić 😓 i tym oto sposobem siedzę na zwolnieniu do końca tygodnia. Wysikałam 3 testy przed 10 dpo. Oczywiście negatywne. Co te starania robią z ludźmi. 🤯 Nie mam objawów, które mogłyby wskazywać na ciążę, staram się przygotować na niepowodzenie w tym cyklu... Zrobiłam się rozkojarzona - kilka dni temu 5 minut szarpałam się z drzwiami do klatki schodowej zanim przypomniałam sobie, że są na kod. I coś jeszcze odstawiłam, ale już nie pamiętam co. Myślę tylko o drugim dziecku. Kiedy zaczynalismy starania podchodzilam na spokojnie, po poronieniu jakos mi ciezej... chcialabym tu, teraz, natychmiast. Nakleic plaster na pekniete serce 💔

Doszukuję się objawów. W ciąży z córką coś czułam, w drugiej ciąży czułam bardzo wyraźnie że coś jest na rzeczy. A teraz nie czuję. Więc raczej chyba klops.
Chociaż nadzieja umiera ostatnia...

_______________

Możliwe, że będziesz musiała stoczyć więcej niż jedną bitwę, by odnieść zwycięstwo”
Margaret Thatcher

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 lutego 2020, 20:11