Ale powrót całkiem przyjemny - dobrze, mieć wokół siebie przyjaźnie nastawionych ludzi. I dobrze kochać to co się robi w życiu 
Ale mimo wszystko nie mogę doczekać się godziny 21 i powrotu w ramiona mężulka. Tam jest najbezpieczniej :)Gdyby nie jego wsparcie to byłoby o wiele gorzej. Na szczęście on nie jest z tych co się tak łatwo załamują i poddają - w najgorszych chwilach miał siłę na nas oboje. A teraz już mu w głowie figle
nie chcemy czekać ze staraniami.. gdy gin powie że mam zielone światło to nie będę zwlekać mimo strachu i setki obaw. Tak bardzo czekam na Mój Cud...
Tyle obaw, czy wszystko się ładnie oczyściło, czy mam robić jakieś badania, czy możemy się starać...
po wizycie u gina same dobre wieści - macica się ładnie oczyściła, jajniki podjęły pracę i za kilka dni spodziewamy się owulacji
dał nam zielone światło na staranka już teraz i profilaktycznie przepisał luteinę którą mam brac od razu po zobaczeniu pozytywnego testu
)))
