X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Czekamy na Ciebie Słoneczko
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Czekamy na Ciebie Słoneczko
O mnie: Jestem szczęśliwą mężatką i mamą.
Czas starania się o dziecko:
Moja historia: Wg wścipskich ludzi (rodziny) w dniu ślubu byłam w zaawansowanej ciąży (z powodu moich zbędnych kilogramów z którymi notorycznie walczę). Starania zaczęliśmy już w pierwszym cyklu po ślubie, który nie był tym szczęśliwym ani kolejny ani jeszcze kolejny. Mam PCO więc niby to normalne ale wciąż się wierzy, że u mnie tym razem będzie inaczej. Z czasem przeszłam zabieg udrażniania jajowodów. po którym w drugim cyklu UDAŁO SIĘ!!! Po roku starań udało się! Na szczęście nie było większych problemów z utrzymaniem ciąży i urodziła się nasza cudowna córeczka. Teraz chcemy kolejnego brzdącusia. Starania samodzielne rozpoczęliśmy ok 1,5 roku temu, a od września znów z pomocą lekarza.
Moje emocje: postanowiłam ze starania będą trwały tylko do końca roku jeśli nie to będzie oznaczało, że Bóg chce dla nas czego innego. Mamy jedno szczęście wiec może tylko to jedno jest nam pisane? A zawsze marzyłam o 6!!!!!!

10 lutego 2014, 13:49

Niby wszystko pięknie się układa, jak na razie żyje tylko nadzieją. Już nie wiem czy moje objawy są prawdziwe czy zwyczajnie wyimaginowane! Ostatnio pokazałam mężowi jaki wózek bym chciała jakby się okazało ze jestem w ciąży (to był bliźniaczy wózek. Dziś los prawił, że spotkałam te same dzieciaczki i obok drugi bliźniaczy!!! Czy to tylko zbieg okoliczności czy jakiś znaj? Już nie mówię ze znak, że będą bliźniaki, ale że chociaż jedno!

11 lutego 2014, 11:13

No to tracimy nadzieję..... ból miesiączkowy. Prawdopodobnie @ pojawi się dziś ewentualnie jutro :(
Mąż prosi o kolejną szansę w następnym cyklu a ja zwyczajnie już nie mam siły i ochoty. Siedzę w pracy i usilnie powstrzymuje się od wycia.


NIE MAM JUŻ SIŁ

19 czerwca 2014, 19:54

Mam ogromną nadzieję że w tym cyklu się uda! DLACZEGO? Bo tak! Bóg wie dlaczego tak bardzo mi teraz zależy i wierzę, że wie co robi...... i będzie szczęśliwy koniec!!!!!

20 czerwca 2014, 12:36

dziś nad moim domem przeleciał..... BOCIAN!!!!!!!!!!

23 czerwca 2014, 06:06

Jak to dobrze, że już dziś do pracy. Posiedziałam parę dni w domu i tak się nakręciłam na te ciąże, że byłam pewna, że się udało, choć gdzieś w podświadomości czerwona lampeczka podpowiadała "Uspokój się jeszcze nie teraz, nie tym razem".
A tak wielką miałam nadzieję na ten cykl, rozpoczęty właśnie w maju! A tu dupa.....
Objawy ciąży? nie wiem niby mam, ale to wszystko pewnie z przebytego przeziębienia, ból pleców, bo zwyczajnie mam problemy z kręgosłupem, mdłości- od problemów żołądkowych itd., więc o jakich ja objawach ciążowych myślałam! NAIWNIARA!

Wczoraj z mężem podjęliśmy wstępną decyzję o zakończeniu starań, mamy już naszą kochaną urwiskę- złościuszkę ;) i to jej poświęcimy całe nasze życie. Postaramy się jej dać jak najwięcej!
Co prawda to decyzja wstępna, ale dziś ją dokończymy!

27 czerwca 2014, 11:38

Moja ciąża się zakończyła ;((( (obumarcie płodu) dlatego lekarz nic nie widział, lub widział bardzo niewiele. Byłam w 10 tc a w szpitalu lekarka stwierdziła, że płód jest rozwinięty na 4-5 tydzień, bijącego serduszka brak, ciałka żółtkowego- brak.
Cała ciąża była dla mnie kłębkiem niepokoju i obaw, czułam, że coś się dzieje, ale nie wiedziałam wciąż co.... terminy do gina były odległe, mój gin "niedostępny".... Dobrze, że o ciąży wiedzieli tylko najbliżsi, że w pracy nikt nie wiedział. dzięki temu nikomunie muszę tłumaczyć, opowiadać. To wciąż boli i pewnie boleć nie przestanie.
Zastanawiam się czy była jakakolwiek możliwość żeby pomóc w rozwoju płodu (kiedy byłam w 7 tc u gina?
W dzień poronienia miałam swojego Aniołka w dłoni, szkoda tylko, że nie wiem czy było dziewczyką, czy chłopczykiem. Kocham je i tęsknię za nim bardzoooo!

24 listopada 2014
Nie mogę inaczej dodawać wpisów do swojego pamiętnika więc spróbuję w ten sposób!

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2014, 09:57

4 lutego 2015, 11:25

Dawno nie pisałam ;)

No cóż dziś wróciłam do szarej rzeczywistości, papiery leżą i wołają o napisanie się ;) <ale kierownik jeszcze nie ;)> A ja zwyczajnie wolę do Was pozaglądać ;) "dziećmi swymi się zając" A papier nie zając <niestety> nie ucieknie a że jest papierem to i wszystko przyjmie i nawet "bzdury" aby tylko szybko je nadrobić ;) A co!

Jakiś ból głowy dziś mnie dopadł zresztą u mnie lepiej pisać jak nie boli bo to święto ;) do tego jakieś mdłości mam, cholera już dawno nie miałam mdłości! ciąża to to jeszcze nie jest! mam nadzieję że to nie jakiś wirus kolejny!

od lutego był plan. miał być basen, ale cholera boje się jeszcze przez tego wira, którego do końca się nie pozbyłam! kije teraz odpadają, zasypało nas! Steper cholera. mąż wyniósł na strych bo mu zawadzał..... no dobra dobra... kurzył się.... ;) zresztą podobnie jak rower ;) więc wciąż czegoś szukam. Chociaż czy jest u mnie sens i tak nawet kilograma cholernego nie zgubie! No dobra dobra wiem.... endorfiny i te inne... lepsze samopoczucie, dobre zmęczenie... Ale samo to nie motywuje!

i jak tu żyć jak w pracy naleśniki robią! no nie da się nie skusić tym bardziej że ja strrrraszna naleśnikara jestem :/ ehhhhh

26 lutego 2015, 11:01

niech ten tydzień się już skończy już nie wyrabiam! najpierw z dzieckiem do lekarza, wyniki (pierwszy raz jej krew pobierali, ale muszę przyznać że łezki nawet nie uroniła, no ni w sumie była łezka ale tylko dlatego że ma gazik i zwykły plaster a nie jej z Kubusiem Puchatkiem ;) )))) Dzielna BYŁA!!!) Część wyników ok, czekamy na resztę! Moje wyniki też nie za super, ale czekam na wizytę u doktorka, nie wiem kiedy pojechać (z braku czasu). Wczoraj wyjeżdżam z parkingu a tu..... bum nagle poczułam! uderzyło mnie inne auto. No spisywanie oświadczenia, później ubezpieczenie itd! problem z innym znów ubezpieczeniem bo pewna Pani w ubezpieczalni powiedziała mi ze nie ma czasu bo .... ma kontrole dyrektora! Nosz kurrrr.... szkoda ze nie poprosiłam tego dyrektora o rozmowę( za późno o tym pomyślałam). Firma ubezpieczeniowa od auta wyliczyła nam szkodę auta na UWAGA 712 zł A sam mechanik powiedział ze sama robota u niego 1000zł! więc czekamy na dalszy rozwój! robić go nie możemy bo jak przyjedzie rzeczoznawca to musi być taki jaki jest! Przegląd się na dniach kończy więc nie podbiją przeglądu!
Dziś w pracy od rana urwanie głowy (teraz robię sobie przerwę bo już mi mózg paruje (o ile go w ogóle mam ;))) zaraz trzeba się zabrać za robotę, wiec nie będę miała na nic znów czasu.
Jutro się szykuje w pracy opier.... bo kierownictwo ma uwaga..... FOCHA! nie wiem co jeszcze mi się wydarzy!
Oby tylko w sobotę mąż egzamin zdał!!!!!
JA CHCE URLOP!!!!!! Albo lepiej plusika wstawić na wykresie to będzie dłużej wolne za jakieś 9 miesięcy :)

27 lutego 2015, 08:44

Wczoraj chciałam zapalić znicza u taty (maiłby wczoraj swoje urodziny) i to się nawet nie udało! Budy ze zniczami i kwiatami już o 15,30 zamknięte! czy to normalne? Ile osób chodzi w godzinach pracy na cmentarz, a ile CHCIAŁOBY pość po pracy? To nie najlepiej zamknąć i mieć wszystko w D...! Chciałam zapalić świeczkę tacie i mojemu maleństwu które straciliśmy! Dziś własnie jest termin porodu który miałam mieć!
Idę dziś do lekarza (ogólnego) z wynikami hormonalnymi- prosiła mnie żeby je jej pokazać, wiec pokarze, bo do Ginka nie mam kiedy nawet pojechać! Musiałabym się urywać z pracy, a nie mam jak!Późnym wieczorem też nie mam jak bo kawałeczek drogi mam! Ehhhh wszystko się pieprzy!!!!!

19 kwietnia 2015, 09:08

Ciąża rozpoczęta 18 marca 2015
Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii