Pamiętniki Długa i kręta droga... do szczęścia
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Długa i kręta droga... do szczęścia
O mnie: Nayzwam się Magdalena, mam 26lat. Od urodzenia mam astme i alergie. Po 9 latach związku nareszcie od ponad roku mogę nazywać się szczęśliwa żoną przystojnego mężczyzny. Z zawodu pedagog dziecięcy oraz terapeuta dzieci i młodzieży. Aktualnie pracuje jak nauczyciel w całodniowym przedszkolu z dziećmi między pierwszym a szóstym rokiem życia. W życiu są mi ważne m.in. wyrozumiałość, wytrwałość oraz szczerość.
Czas starania się o dziecko: Krótko po ślubie (gdy już zdecydowaliśmy się na dziecko) otrzymałam diagnoze> insulinoodporność oraz PCO. Obecnie staramy się o dziecko od prawie roku.
Moja historia: Brak miesiączki, częste bóle podbrzusza oraz dolnego odcinka pleców. Częste wizyty u lekarzy specjalistów. Diagnoza insulinoodpornoś. PCOS.
Moje emocje: Staramy się o dziecko od prawie roku. Na początku była motywacja. Wraz z otrzymywanymi diagnozami motywacja malała. Aktualnie moim uczuciem jest smutek i zwątpienie. Przede wszystkim, jak rezutaty starania się o dziecko przyjaciół są pozytywne, a człowiek sam tylko czuje żal i smutek.

13 czerwca 2016, 18:21

Dziś mąż przywitał mnie takim zdaniem: "Oj myzso, znów okres dostałaś". Wiem, że nie chciał być niemiły, nie chciał mnie zdołować. Wiem to na pewno. Po prostu bardzo pragnie i za każdym razem nici z tego wychodzą :( po wszystkim pojechał do pracy a ja zdołowana zjadłam śniadanie i też poszłam do pracy. Cały dzień tak naprawde nie myslałam o niczym innym, jak o tym co mi dziś powiedziła.