wzruszam sie...pragne rodzenstwa dla niej..i drugiej takiej kochanej istoty. Jestem szczęsliwa , ale chce wiecej!
chce wychowywac,kochac,tulic, dawac poczucie bezpieczenstwa..chce zeby Tosia miala rodzenstwo,wymyslam jej mnostwo zabaw, spedzamy aktywnie czas..ale czasem jestem zmeczona,zajeta. Chce by miała sie z kim bawic , wyglupiac, robic psikusy rodzicom! Sama mam siostre ale znacznie mlodsza ode mnie( 10 lat) to dla mnie zbyt duza przepasc...ciezko nam sie czasem dogadac i raczej bylysmy wychowywane jako dwie jedynaczki. Moja mama straciła jedno dziecko własnie gdy ja miałam 2 latka, pozniej dlugo nie mogła miec dzieci, boje się ze mogę miec ten sam problem...ta mysl mnie troche przesladuje! Ale nie chce byc pesymistką....i wierzyc ze moze w tym miesiacu sie uda!
i w maju bede mama x2
milego dnia kobitki, wiary i szczescia :*
ale dziś własnie sniło mi sie , że robiłam test ciążowy i jego wynik wyszedł nieudany...nie bylo ani jednej ani dwoch kresek, tylko caly był jakby zafarbowany na czerwony kolor i pełno malych kresek było - czyli wychodziło , że proba nieudana! nie wiem co to oznacza...bo sny zazwyczaj czyta sie na odwrót - jak jest jedna kreska - to moze beda dwie, a jak dwie to zazwyczaj nie jestes w ciazy- tak juz miałam kilka razy, że sniło mi się ze wynik testu był pozytywny a dwa dni pózniej przyszła @. Ciekawe co oznacza dzisiejszy przekaz
mam nadzieje, że to dobra wróżba!
i tylko zeby zaznaczyc
zeby wiedziec w razie czego kiedy moglam zajsc...no ale kolejny cykl i(z niedzieli na pon) przyszła @ ..spozniona o 2 dni..i trwała trzy dni- dzis juz nic nie widac praktycznie, jeden dzien mocniejszego krwawienia i tylko plamienie...ogolnie kuło mnie mocno dzis w nocy w prawym jajniku i strasznie bola mnie plecy, pierwszy raz przy @ miałam tak straszny boł krzyzy i plecow , jest do teraz!Szczerze mysłalam ,że jestem w ciazy bo od 2 tyg przed @ miałam caly czas gest kremowy śluz i byłam ciagle "mokra" a nigdy wczesniej nie miałam tak, no ale pomylilam się.Wczoraj byłam u znajomej, która poradziła mi i tak zrobic test za tydzien , bo mowi ze tez tak miała , że starała sie juz 8 msc i własnie ten sam stan, że spoznil sie dwa dni dostala mocny okres ktory raz byl , potem nie...a po tyg zrobila test bo miała ciązowe objawy tj. wymioty ,ból piersi i wyszedl pozytyw...nie wiem czy brac to sobie do glowy..bo w sumie przy pierwszej ciazy @ znikła od razu! ale mam córeczke, a ona synka.
Czy któraś z was lub waszych znajomych miała podobny przypadek, co o tym myslicie?
Ogólnie moja mama ze mnie smiała sie wczoraj , że ja mam zachcianki jak kobieta w ciazy..
Nie wiem czy robic sobie bez sensu nadzieje?
Wczoraj juz rozmawialam z męzem, że moze lepiej nie decydowac sie teraz na dziecko....
Prosze doradzccie cos!!!!!
Ciesze się , że moge tu to napsiac!! zaraz mi lepiej...nie chce juz rozmawiac o tym z mezem i kims innym bo nie chce wychodzic na zdesperowana....
pozdraiwam WAs :*
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2013, 10:12
Tak trzymaj pozytywne myślenie to podstawa :)