Pamiętniki Gdzie jesteś?????
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Gdzie jesteś?????
O mnie: Hm...mam 33lata,i dwie cudowne osoby synka i męża..
Czas starania się o dziecko: niewiem juz nieliczę za dużo już...chyba 3lata???
Moja historia: Jestem mężatką od10 lat,są to cudowne 10lat wzlotów i naszych upadków.Mamy cudownego synka owoc naszej miłości przed małżeńskiej :-) nie piszę że niebył planowany bo trochę był :-) Po około 7miesięcy po porodzie mąż by zacząć budowę naszego własnego M,wyjechał za granicę do pracy,był to ciężki dla nas czas,ale chęć posiadania własnego domku była silniejsza.Trwało to 5 lat...długich 5lat...tak daliśmy radę ale niechciałam by nasze małżeństwo nie było tylko na papierku więc podjęta wspólna kolejna decyzja pora zjechać.Jesteśmy już dawno na swoim i jeden pokoik jest dodatkowy,taki dla drugiej dzidzi..dla naszego cudu...
Moje emocje: Żal,smutek,ból...

17 grudnia 2015, 14:49

Dziś zaczęlam po raz setny już kolejny cykl...ile jeszcze razy będzie ten kolejny nowy cykl??? od rana było git nie było miesiączki była maleńka nadzieja pomimo negatywnego testu niedawno...tak była pomimo że cykl był olewkowy i miałam wszystko gdzieś..około11 zauważyłam że zaczynam plamić...kużwa jakie to wszystko nie ferr....mam żal bo...tak bardzo chcę tak bardzo pragnę...bo....upadłam psychicznie już parę miesięcy temu ale wsparcie i "kopniak" od męża dodał mi sił.W styczniu zaczynam ostatnie podejście,porobię badania zmieniam ginekologa i do kwietnia daje sobie czas...może....

21 stycznia 2016, 16:51

Dzień za dniem...w kółko to samo,te same obowiązki te same problemy...życie zaczęło się kręcić za dużo przy staraniach...za mało czasu spędzam z synkiem i mężem...za mało...a tam...cały czas w głowie myśl...czy się udało..czy się uda...itp.staram się luzować...lecz nie zawsze to wychodzi...Teraz zajęłam głowę troszkę dietą raz jest raz nie,za mało jest we mnie teraz życia,za mało nadzieji,wszystko traci sens...eh....Z mężem zajebiste teraz chwile spędzam,poznajemy się na nowo? Na nowo po 10 latach po ślubie...jest z każdym dniem lepiej i lepiej,choć nieraz już myślałam ze lepiej nie może być a okazuje się że może :-) Czekam na poniedziałek i wizytę u nowego ginka zobaczymy czy będzie umiał mnie wyleczyć? Tak wyleczyć bo ta walka trwa już za długo...długo za długo...:-(

31 sierpnia 2017, 16:45

Ciąża rozpoczęta 29 maja 2017
Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego