X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania God! Everybody needs somebody- czyli jak potrzebuję maleństwa!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
God! Everybody needs somebody- czyli jak potrzebuję maleństwa!
O mnie: Mężatka od kwietnia 2012, zakochana do szaleństwa, co dzień od nowa, co dzień mocniej (choć mocniej się już nie da), bezdzietna- ale to kwestia czasu, skąd pewność? Bo wierzę. Każdy z nas ma zapisany scenariusz z góry, więc nie martwię się o realizację, wierzę i kocham Tego, który mnie stworzył, w końcu wiem, że On mnie nigdy nie skrzywdzi i nie pozwoli na więcej łez z powodu braku dzidziusia :) Mój mąż? On też pragnie być ojcem, ma instynkt. Ale jak na twardziela przystało- nie mówi zbyt wiele, nie pokazuje łez, porażek, uczuć. Wierzy po cichu, głęboko. I posłusznie poddaje się kuracjom małżonki farmaceutki :)
Czas starania się o dziecko: Czas starania się o dziecko? Nie o dziecko, tylko o największy skarb naszego życia. Długi czas, nawet powiedziałabym zbyt długi jak dla mnie..Ale- każdy czas, każda droga ma swoją metę. Widocznie jest jeszcze coś co muszę po drodze załatwić- przeszkoda torująca drogę do mety.
Moja historia: Zawsze zastanawiałam się jak długo jeszcze, dlaczego są osoby, którym udaje się od "pstryk" i już, dlaczego są tak liczne wpadki, niechciane ciąże, liczne dzieciorodne wyrodne matki a ja- pragnąca, czekająca, żona, pani domu, zawód, m4, wydawałoby się że mam wszystko a tu nic... Ktoś o mnie zapomniał, ktoś mnie nie kocha.. Przyszedł dzień, gdy byłam u kresu sił. Z każdej strony ciąże, kuzynki, koleżanki, ciotki, matki itp itd...Łzami wypełniłby Ocean Spokojny, wiecie coś na ten temat zresztą, pokażcie mi tą, która nigdy się nie załamała... Wyczytałam "oczekiwanie jest trudne, to warto zaufać Bogu i oddać się pod Jego opiekę. On wie kiedy i kogo postawić przed nami. Jeśli łączymy się z kimś odpowiednim, a powodem małżeństwa jest prawdziwa miłość, to nawet po wielu latach tęskni się za nim, nawet jeśli nie ma go kilka godzin. Czeka się, aby zasiąść razem przy stole i opowiedzieć, co przyniósł kolejny dzień."- no i to o mnie, myślę- to czego jeszcze brakuje...? "Żeby jednak prawdziwą miłość otrzymać, trzeba prawdziwą miłość ofiarować (miłość nie zazdrości, nie pamięta złego, nie unosi się gniewem, miłość prosta jest, cicha, wierna i cierpliwa). "... Ups....czyli jednak samo czekanie z utęsknieniem nie wystarczy.... tamten dzień był przełomem, od tamtej pory, każdego dnia staram się i chcę walczyć sama ze sobą, walczyć z bezsilnością, z brakiem wiary, z pokusami. Wymodliłam męża, najwspanialszego mężczyznę, wymodliłam zawód, mieszkanie, a więc się da!Na skale zbuduję swoje życie, a skała tą jest wiara! Doceń co masz i nie przestawaj wierzyć.
Moje emocje: Emocje? Na chwilę obecną- spokój. Tak- spokój. Bo na każdego przyjdzie pora, zaufajmy Bogu. On wie, kto, co , jak i dlaczego.

11 marca 2013, 07:17

Kolejny dzień z cyklu " testuj kochana, jaki piękny wykres". A ja poczekam :) Jeśli coś rośnie, niech rośnie, Mama już dba od dawna, profilaktycznie. Powiecie : "skoro tak wierzysz, to porażka nie powinna była Cię podłamywać, testuj..." -na co ja przekornie- zaufam,poczekam :)

A teraz na poważnie, dziś obudziłam się z dziwnym uczuciem niepowodzenia, spadku sił i radości z życia. I jak obudzona silnym policzkiem w twarz przybiegłam na forum odkurzyć swoją wiarę :) Przydałoby się też odkurzyć pługiem zasypany balkon i podjazd :D Tylko skąd mam wziąć taki termo-trzymający kombinezon, palca bym nie wystawiła za okno a gdzie tu wyjście :) jakie to szczęście, że nie muszę :) Przynajmniej chwilowo, potem zacznę się werandować i może popołudniu nawet wyjdę do sklepu :) Czas na kawkę. Wiem, wiem, kofeina szkodzi...bla bla bla ale stawia na nogi i dodaje sił :) A ja ich potrzebuję mnóstwo! Zima mnie usypia, a sen zimowy to to, co tygryski lubią najbardziej :)

11 marca 2013, 07:34

dunia1287 ja tez trzymam kciuki za Was, uwierz kochana, że się uda, zerknij na moje mini-forum Wiara czyni cuda, a przekonasz się ile z Nas sie podłamuje ale walczy :) Znając życie niedługo będziesz się chwalić zdjęciami USG :)

11 marca 2013, 10:00

:) mój test- negatyw na dziś dzień. NO cóż- czyli coś jeszcze muszę załatwić przed dzidziusiem- i wiem co :) ide do gin niedługo :)