Niestety , wyniki nie są dla nas dobre. U Skarba wykryto Azoospermię. Trochę nas to podłamało, ale nie poddajemy się. Teraz będzie trzeba mocno stanąć na nogi i przeć do przodu. Pewnie przed nami długa droga i wiele łez wylanych po drodze ku małemu szczęściu, ale wierzę, naprawdę wierzę , że będzie dobrze. Przecież zawsze jest nadzieja. A teraz kolejnym etapem jest wizyta u odpowiedniego lekarza. Tylko od czego zacząć ? Gdzie możemy zgłosić się z naszymi wynikami ? Hmm... Tak wiele jest do przedyskutowania. Nie poddamy się, póki wystarczy sił.