X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Jest nas tak wiele...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Jest nas tak wiele...
O mnie: Mam 31 lat. Mężatka od prawie 2 lat. Praca, dom, poukładane życie. Brak dziecka...
Czas starania się o dziecko: Chyba jakieś 4 miesiące.
Moja historia: Chciałabym zostać mamą - to moja historia.
Moje emocje: Nerwy, obarczanie się winą za to, że nie mamy dzieci, poczucie, że to już ostatni moment...

15 kwietnia 2013, 15:47

Dzisiaj piękny dzień. Słońce, wiosna, aż się wierzyć nie chce, że jeszcze nie tak dawno leżał śnieg. To nie Nowy Rok, ale wiosenne postanowienia trzeba podejmować. Ja chciałabym trochę przytyć. Dziwnie brzmi to w okresie, kiedy wszyscy chcą schudnąć. A ja zawsze pod prąd. Tak, chciałabym nabrać trochę ciała. Mam tylko nadzieję, że wcześniej zajdę w ciążę, niż przytyję:)

16 kwietnia 2013, 14:28

Dziś kolejny piękny dzień. Kobiety wyszły z wózkami na spacery. Jest ich naprawdę dużo. Wróciłam z pracy i czekam na męża. Kończy o 19 tej. Nie lubię siedzieć sama. Mieszkamy u teściów przez 5 dni, a na weekend jeździmy do moich rodziców. Nie lubię tu być. Nawet psa mi nie wolno mieć. Czasem siadam przy oknie i liczę samochody. Wiem, że to nienormalne, ale przynajmniej czas szybciej płynie. U rodziców mam psiaka, 5 kotów i ciszę. Tęsknię za moim domem. Tutaj jestem intruzem, który nawet nie jest w stanie "zaciążyć". Brat mojego męża ma dwoje dzieci i na każdym rodzinnym zjeździe wszyscy nam to uświadamiają, jakbyśmy ślepi byli. Już na moim ślubie usłyszałam od wujka mojego męża, że ja nigdy nie będę mieć dzieci, bo jestem za chuda. Widać weselne życzenia mają wielką moc. Wujku brawo, jesteś nowym Izajaszem. Załóż portal wróżbiarski. Ale po prostu ugryź się w język.

18 kwietnia 2013, 18:12

:)Dzisiaj byłam u rodziców. Złapałam trochę dobrego powietrza. Popracowałam trochę w ogródku. Bardzo to lubię. Nie myślałam o dziecku. Chyba odpuszczam sobie. Ale to dobrze. Moja psina cały czas chodziła za mną. Wierności i przebaczenia powinniśmy się uczyć od psa - mądre i prawdziwe słowa. Widziałam się też z siostrą i z jej dzieciakami. Niesamowicie się ucieszyły, widząc lody, które im kupiłam. Kiedy patrzę na dzieci przypomina mi się dzieciństwo. Wspaniały czas, kiedy to największym problemem było "w co się bawić", a największą radość sprawiały cukierki. "Ale to już było i nie wróci więcej..."

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 kwietnia 2013, 18:18