Pamiętniki Lata lecą a efektu...? jakby brak....
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Lata lecą a efektu...? jakby brak....
O mnie: Mam 31 lat, mężatka, pracująca, aktywna, zdrowo się odżywiam, wszystko po to aby poprawić swoje szanse na wymarzonego DZIDZIULKA
Czas starania się o dziecko: leci 5 rok...
Moja historia: od ponad 4 staramy się z mężem o dziecko. Pierwszy rok na luzie. Drugi rok powoli zaczynałam robić badania czy wszystko jest z nami w porządku. Oczywiście wszystko ok. Któregoś dnia gdy już widziałam, że powoli moje myśli skupiają się obsesyjnie na ciąży zadzwonił telefon... miałam ponad rok przerwy w staraniach. Dobrze mi to zrobiło. Myślę, że mogłam wtedy popaść w jakąś depresję ponieważ mój stan psychiczny pogarszał się z każdą przychodzącą @... przerwa mnie uratowała, pozwoliła na nowo wrócić do żywych, zrozumieć że życie toczy się dalej i nie mogę się tak szybko poddać! Od stycznia 2017 zaczęliśmy od nowa. Niestety nadal bez efektu a to już ponad rok. Nie wiem co robić. Badania wszystkie w porządku. Znowu zaczynam się przejmować i łezki czasem lecą... czasem czuję się, że tylko ja mam ten problem. Dookoła co chwilę ciąże jakby to było takie proste. Dla innych może tak, dla mnie nie... I ci ludzie pytający ciągle "a Ty kiedy..?", "dlaczego jeszcze nie masz dzieci?" Czy nikt dookoła nie rozumie, że nie wszyscy zachodzą w ciążę w pierwszym cyklu? Strasznie mnie to męczy. Dołączyłam do Was bo tutaj nie czuję się już taka samotna a wasze historie dają mi nadzieję, której już co raz mniej... Dodam jeszcze że kocham wszystkie dzieci, mam wykształcenie pedagogiczne i całe życie marzyłam, żeby mieć co najmniej 3 dzieci :)
Moje emocje: Aktualnie jestem smutna, rozżalona, załamana tym, że kolejny raz nie wyszło.... Ostatnie 2 cykle monitoring. Wszystko przebiega idealnie. Tylko skoro jest idealnie to dlaczego co miesiąc przychodzi @??? Gdzie popełniam błąd??? Albo co z moim organizmem jest nie tak?

13 marca 2018, 15:09

2 dc.. zaczynam pierwszy cykl z clo. Mam nadzieje, ze moze to jakos pomoze zajsc w ta upragniona ciażę? Czytając Wasze pamiętniki jakoś tak mi lżej gdyby widzę, że Wam się udało. Mam nadzieję, że mi też kiedyś się uda i wreszcie doczekam się bobaska :):)

15 marca 2018, 11:17

4 dc. Od kilku dni biorę nowe witaminy Wita-min plus. Nie wiem dlaczego mam od nich mdłości... chyba mi nie służą :( tylko czy od witamin można mieć mdłości? Dziwne to jakieś.

Kolejna koleżanka oświadczyła, że jest w ciąży.
czy ja kiedyś doczekam tak pięknego dnia?

Słowo "odpuść" doprowadza mnie do niekontrolowanych wybuchów nerwowych. Ile można tego słuchać... Ludzie nie mają pojęcia o moim życiu więc po co mówią takie rzeczy"???
Odpuszczałam tyle lat, że aż mój lekarz doprowadził mnie do porządku i powiedział, że trzeba poważnie podejść do tematu bo młodsza nie będę... zawsze chciałam na luzie, nie chce biegać co 2 dni do lekarza,brać leków, stymulować się ale aktualnie muszę bo takie leczenie mi zaproponowano. Gdyby wszystko było ze mną ok to chyba już raczej byłabym w ciązy. Pytanie tylko gdzie jest problem i jak go znaleźć?

Cieszę się, że jesteście :) Czuję się mniej wyobcowana w tym świecie pełnym ciąż i dzieci dookoła :)



21 marca 2018, 18:03

10 dc a więc ovulka zbliża się wielkimi krokami :)
1 cykl z clo, jutro gin i zobaczymy co tam urosło :)

Poczytałam troszkę Wasze pamiętniki i dzisiaj kupiłam mężowi witaminki. W tym cyklu już pewnie nie będą działać, bo za późno ale nie zaszkodzi :)

Ten cykl na spokojnie, jakoś tak nawet nie mam parcia... mam nadzieję, że znajdzie się we mnie trochę weny na <3 <3 <3
he he

Trzmajcie za mnie kciuki :D

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2018, 18:04

23 marca 2018, 12:15

No i cylk stracony... dopadł mnie wirus i ginekolog powiedziel, że musze ten miesiąc odpuścić... ryczec mi sie chce... pierwszy cykl z clo i stracony przed sama ovulka... dlaczego mam az takiego pecha??? Kolejny miesiąc starań stracony a miało byc tak pieknie...

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2018, 12:15

26 marca 2018, 16:31

Dzwoniłam dzisiaj do mojego gina i mówię, że to jednak półpasiec na 100% no i że nie przyjdę jutro na kontrolę i wiecie co usłyszałam??? ŻE MAM SOBIE ODPUŚCIĆ KOLEJNE 2 CYKLE! Czy można mieć aż tak cholernego pecha? Czy miała któras z Was to cholerstwo i wie o co chodzi?
Ja oczywiście czytałam info w necie ale tam piszą różne rzeczy... nie chce ryzykować i być nieodpowiedzialna ale większość opinii, to że to jest następstwem ospy i ze w pierwszym trymestrze i tak nie zagraża bo mamy juz w sobie przeciwciała...
Ratunku! Sama nie wiem co myśleć... ten cykl oczywiście odpuszczam mimo ze ovu pewnie dzisiaj według wszelkich znaków ale czy kolejny cykl tez muszę odpuscic??? Pomocy

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2018, 16:32