X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Mam marzenie
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Mam marzenie
O mnie: Witam Was serdecznie. Jestem Sasanka i mam 26 noo już prawie 27 lat. Mam już jedno dziecko z pierwszego małżeństwa. Obecnie jestem zaręczona i wraz z moim przyszłym mężem staramy się o nasze wspólne dziecko. Mój partner też ma córeczkę ale także jest po rozwodzie i mamy nasze dzieci ale jakbyśmy ich nie mieli. Chcemy mimo porażek naszych byłych małżeństw poczuć znów wiatr w skrzydłach i stworzyć wspaniałą rodzinę. Dla naszych córeczek i dla nas samych by pokazać światu i sobie że stać nas na więcej jak ból i nieszczęśliwa miłość.
Czas starania się o dziecko: Odkąd ja i mój ukochany wiemy że życia bez siebie nie widzimy.
Moja historia: Tak jak już wspomnałam mam córeczkę, jeden poród bardzo ciężki za sobą. Mój były mąż zaraził mnie pewną chorobą przenoszoną drogą płciową... Przez co obawiam się że moje marzenie by zajść w ciążę oddala się ode mnie... Miałam problemy z tarczycą- mam 2 guzy. Kiedyś miałam bardzo wysoki kortyzol- okazało się że to silna depresja. Dziś chce się przebadać ale lekarze jakoś nie starają się mi w tym pomóc wszyscy mnie zbywają.... Ale będę szukać tak długo aż w końcu ktoś mnie wysłucha. Stawka jest duża i warto szukać.
Moje emocje: Nadzieja, przede wszystkim nadzieja. I niestety jestem choleryczką wszystko muszę mieć już natychmiast a starania o dzidziusia to czas kiedy trzeba spokojnie czekać... a z tym mam problem.

6 października 2014, 10:10

Mój pierwszy wpis. Dość długo nosiłam się z zamiarem stworzenia tu pamiętnika. Ale czuje że dziś jest odpowiedni dzień. Tak jak wpisałam we wstępie staram się o dzidziusia tak jak prawie każda z Was tutaj obecnych. Właśnie czekam na @ i w sumie czekam na nią jak na zbawienie by móc kolejny miesiąc starać się z moim ukochanym o nasz maleńki skarb. Okres mi się spóźnia i powoli szału dostaje niestety w ciąży nie jestem choć bardzo bym chciała. Teraz daje sobie spokojnie czas na zajście w ciążę. 13 października mam wizytę u ginekologa mam nadziję że w końcu jakiś lekarz powie mi czy owulacja jest i mam nadziję że dadzą mi skierowanie na badania hormonalne bo to nie jest normalne że w tym kraju o wszystko trzeba się prosić...
Kilka tygodni temu miałam badanie USG dopochwowe i wszystko ok, badanie ginekologiczne ok. W tym miesiącu mamy z ukochanym zamiar kupić mu suplement dla mężczyzn starających się o dzidzie wiem że te suplementy zaczną działac dopiero po ok 3 miesiącach ale nie zaszkodzą a pomóc mogą. Więc podchodzimy do wszystkiego dość spokojnie tzn on bo mnie nosi... Ale wiem że czasami trzeba uzbroić się w cierpliwość.

7 października 2014, 14:25

Ależ mam urwanie głowy dziś w pracy. Szef poczęstował mnie zjebką- bo przecież od zawsze byłam chłopczykiem do bicia. Nerwówka i nerwówóka. Czekam na wypłatę z chęcią popłaciła bym już wszystko bo nie lubie mieć tak pootwieranych spraw. Chciała bym już wiedzieć ile zostanie do życia i ile mogę sobie pozwolić na prezencik dla mojej kochanej maleńkości która 28 października skończy 4 latka. Jak ten czas leci, jak szalony.
A z refleksji. Dostałam dziś @. Także nowy cykl nowe marzenia i nowe planowanie. Ale powiem Wam tak szczerze na sercu, że powoli odpuszczam sobie te nerwy. Mój P. wczoraj jak leżeliśmy uświadomił mi, że wszystko przychodzi w odpowiednim czasie. Zastanawiałam się czemu nam nie wychodzi, a on ze spokojem pocałował mnie w czoło i odpowiedział "Widocznie to jeszcze nie ten czas". I zgadzam się z nim. Czas odpuścić nerwy i liczyć namiętnie dni do owulacji. Wsłucham się w rytm życia. Widocznie tak ma być.
Ale to nie oznacza że odpuszczam całkowiecie ;) Nie. Kupie witaminki, olej z wiesiołka. Pomogę sobie na tyle ile mogę ale spinać się i naprężać już nie będę bo to nie ode mnie zależy.
Większość z nas pewnie sobie myślała że będzie dzidziuś bo tak chcemy, a tu okazuje się że nie mamy wpływu na to co się dzieje w naszym organizmie. W moją pierwszą ciążę tak zaszłam. Chciałam i była a teraz najwyraźniej czas zdać się na pprzeznaczenie. Więc całkowiecie się zdaje na los, który wie co robi. A życie i tak przecież będzie toczyć się dalej czy napieram czy odpuszczam po nocy zawsze wstaje dzień.

Pozdrawiam

8 października 2014, 15:05

Wypłata przyszła dziś, popłaciłam wszystko w tym miesiącu i pozwoliłam sobie na zakupy witamin. Kupiłam magnez + B6, kompleks witamin z grupy B, żelazo z kwasem foliowym, i dla siebie CLA z zieloną herbatą bo dodatkowo chce schudnąć. Nastawiłam się typowo na zmianę trybu życia. To że chce zostać mamą po raz kolejny to jedno a to że czas się wyciszyć i zadbać o siebie to dwa. Dodatkowo zacznę pić melise. Kupiłam sobie herbatkę melisa z pomarańczą mam nadziję że mnie to wyciszy bo ostatnio strasznie nerwowo mamy w życiu a niestety stres nie działa zbyt dobrze na hormony i na organizm.
Zanim pozwolę ingerować lekami w swoje życie. Chce spróbować wziąść się w garść na spokojnie. Czytałam że prolaktyne można samemu obniżyć witaminami i spokojniejszym trybem życia. Co do TSH nie wiem zbyt wiele. Ale jutro pójdę do labu i zrobię prywatnie TSH i prolaktyne jak w poniedziałek pójdę do ginekologa to już z konkretnym badaniem.

9 października 2014, 10:18

Od rana jestem przygnębiona. Miałam jeden dzień @ a od wczoraj jedynie plamie. Zrobiłam test ciążowy ale wyszedł negatywnie więc potwierdziły się moje najgorsze przypuszczenia coś jest nie tak z moją gospodarką hormonalną. W Chorzowie lekarzy endokrynologów jak na lekarstwo co dopiero ginekologów endokrynologów ;( Jestem przygnębiona. Nie chodzi juz nawet o zajście w ciążę ale o fakt że znów jest coś ze mną nie tak na co nie mam wpływu bo nfz częstuje nas terminami z kosmosu!
Nie wiem co robić... Prywatnie życzą sobie górkę złota a przecież żyć też za coś trzeba ;( ten dzień nie jest dla mnie łaskawy :(

9 października 2014, 13:55

Właśnie wróciłam od lekarza rodzinnego. Mam skierowanie do endokrynologa i na badania. Morfologię, ob i TSH. Resztę mam sobie zrobić we własnym zakresie... Żal... Po prostu żal... Zaraz przysiądę i zacznę szukać lekarza... Z terminem realnym i coś mi się wydaje że bez prywatnej wizyty się nie obejdzie :(

30 października 2014, 08:48

Dawno nie zaglądałam do pamiętnika... Dużo się działo jestem na L4 na córkę bo mój cudowny szef w tajemnicy zatrudnił osobę na moje miejsce. Dzięki Bogu dziewczyny (które pracują na podobnej placówce) mnie poinformowały o tym że szkolą nową koleżankę. Na drugi dzień popędziłam na L4 i tam już 3 tygodnie. Biore L4 nie że chcę. Muszę córka ma mieć operację 26 listopada a on chciał mnie bezczelnie zwolnić miesiąc przed operacją! Kiedy myślałam że już może być spokojnie... Moja 11 miesięczna sunia... Musiałam ją uśpić, moją maleńką kupiłam ją przed rozwodem... Na szczęście, żeby mi przyniosła swoim pojawienie się dużo radości i szczęścia. Ale nie mam już jej... Problemy finansowe że szkoda gadać... Jeszcze u P. w pracy też się jaja dzieją i mój ukochany wyjeżdża do Niemiec... Ja rzecz jasna nie mogę... Były mąż się nie zgodzi na wjazd z córką za granice. Więc nie mam pojęcia czy jajeczkowałam i czy wogóle chce żeby nasz maleńki cud teraz do nas zawitał ;( Najdziwniejsze jest to że chyba się udało... Mam nadzieję że to moja paranoja i że dostanę @... Nie sądziłam że kiedykolwiek to napiszę lub pomyślę...
Jeszcze dziś pożarłm się z P. Mam takie humory że szok ;(

31 października 2014, 15:13

Dziś powinnam dostać okres. Ale nie ma. Mój cykl trwa od 25 do 27 dni. Dziś jest 25 dzień,nie czuję żebym miała dziś dostać okres. Czuje moje jajniki i mam uczucie wilgotności i ten ból w piersiach... Chciałam zrobić test ciążowy ale jakoś się boje. Jak myślicie zrobić?

1 listopada 2014, 23:31

Testu nadal nie robiłam. Chyba sobie wmawiam te dolegliwości?! Ale fakt jest jeden wieczorami strasznie mnie mdli. Pewnie za dużo zjadłam. Rozmawiałam z narzeczonym o wyjeździe za granicę i o ewentualnej naszej ciąży teraz... Jeżeli się udało nasze maleństwo będzie pół roku bez taty bo luby chce wyjechać conajmbiej na rok :(. Ale musimy pozbyć się problemów z długami :( jeszcze nie wyjechał a ja już tęsknię :( testu nie zrobię bo boje się
Boje się zawodu że będzie 1 kreska... Ale i że będą 2 i będzie mu ciężko wyjechać :(

2 listopada 2014, 12:52

Okres się nie pojawił do tej pory. Czyżby?! Testu nie mam w domu i nie mam jak zrobić. Jutro ostateczny termin @ ewentualnie wtorek.

2 listopada 2014, 22:01

Jutro rano robie test. Przed chwilą zaliczyłam Rzygansko i mega mdłości... Boże kochane tak się boję! Że test wyjdzie negatywny. Kochany Boże daj mi maluszka!!