Dziwny ból sutków wgl dziwne te moje piersi, yyy zaraz zacznę się nakręcać ! STOP !...
Chyba, już za późno.. Zamiast uczyć się na egzaminy co robię? Siedzę i czytam pamiętniki, śledzę wykresy i znowu analizuję. Dostanę świra, dłużej tak nie mogę!
Siedzę, gapie się na te sutki i je dotykam. Dobrze, że mojego Ł. nie ma w domu, bo stwierdziłby, że jestem kosmitą.
Kolejny dzień nakręcania się.
Wstaję i pierwsze co robię to mlę, mlaskam, jak taka krowa. I nic!
metaliczny posmak w ustach? BRAK!
jakiekolwiek mdłości? BRAK
bolące sutki? TAK, TAK

Bezsenna noc, zasnęłam po dwóch godzinach przewracania się. Nienawidzę takich nocy, a rzadko takie bywają, bo przeważnie zasypiam zanim przykryję się kołdrą.
Ale uratował mnie usypiacz, dziś trafił się wyjątkowo sentymentalny film - Harry Potter
, zasnęłam po 5 minutach, uff.Plan na dziś:
Ponarzekać Ł., że pojechał do rodziców, a jestem sama w domu.
Pomyśleć o Skrzacie
Zjeść pyszne śniadanie z owsianki i bananów (pychota!)
Pomyśleć o Skrzacie
Ovu
Skrzat
Ovu
Msza Święta
Skrzat
hmm nauka?
Wczoraj była u mnie moja kochana siostra, która w przyszłym miesiącu wychodzi za mąż. Oczywiście rozmawiałyśmy o dzieciach, jak zwykle przewodni temat

Powiedziała, że zaczynają starania od razu po ślubie! Oczywiście bardzo bardzo się ucieszyłam, ale później naszła mnie refleksja, co będzie jeżeli ona będzie pierwsza? Czy będzie mi smutno, źle?
Myślę, że będę skakać z radości, że zostanę ciocią !, ale... pewnie coś ukłuje w serducho.
W ogóle organizacja wieczoru panieńskiego to jakaś MASAKRA! Te dziewczyny nie potrafią podejmować decyzji! Oj tak, tak. Ciężko jest ogarnąć 12 dziewczyn

Jeszcze rozmyślam o ciekawych pomysłach na ten panieński, może Wy macie jakieś w zanadrzu?
Cisza z bólami, tylko rano miałam lekkie kłucia w podbrzuszu..
Najadłam się truskawek a po nich chyba mdłości. Sama nie wiem, takie dziwne uczucie.
I znowu czuję ten strach, że jednak się nie udało, że nic z tego..
Dziś mam doła. Już zaczynam się stresować.
Moje piersi już nie są takie nabrzmiałe, sutki już nie tak wrażliwe
Tylko dziwne, że nie mam bólów okresowych, tylko od czasu do czasu delikatne kłucia po prawej stronie.Jutro testuję.
I nic. Nawet cień, cienia, zupełnie nic.
Smutny dzień..
Sutki już nie bolą.
Brzuch tylko rano bolał. Przyjdzie @ czy nie przyjdzie? Jestem zrezygnowana..
Dzisiaj dowiedziałam się o ciąży kuzynki, taka miła wpadka. Też chcę taką !! bardzo proszę..!
Siostra ma wesele, do tego dochodzi wieczór panieński. Miesiąc odpoczynku.
Egzaminy wszystkie zdane, ostatni rok studiów ! nareszcie!Zastanawiam się, czy tylko ja tak mam, że nie ma dnia bez myśli o dziecku. Jestem w markecie i każde małe dziecko przejeżdżające, przechodzące obok mnie, jest cichaczem obserwowane. Uwielbiam zaczepiać (tak cichaczem, żeby przypadkiem nikt nie widział) małe dzieci, wtedy patrzą na mnie tymi pięknymi wielkimi oczkami, kocham to! Mogłabym tak cieszyć się do dziecka codziennie..
Miałam w tym miesiącu nie myśleć, odpuścić, ale ja nie potrafię ! ratunku! Może ktoś zna złoty środek na niemyślenie? Noo mój mąż to zawsze mówi, że ma chwile kiedy nie myśli. Zazdroszczę Oo
Siostra zadowolona, a to najważniejsze.Ja świetnie się bawiłam nawet mogłam trochę wypić. Zauważyłam, że przez to, że mniej piję to szybciej jestem pijana

Była jedna smutna sytuacja na wieczorze.. Sprawdzałyśmy czy panna młoda zna dobrze swojego przyszłego męża. Jedno z pytań dotyczyło imienia dla dzieci. Odpowiedzieli jednogłośnie, że jak będzie chłopiec to nazwą go Jaś.
I wtedy to poczułam. Ogromna niepohamowana zazdrość, rozdarcie i ból. Jest tysiąc imion na świecie a oni musieli wybrać Janka !! Od zawsze nasz Synek miał mieć na imię Jaś.
Janek, Jasiu, Jaś...
Głupia zazdrość. Pierwsze co pomyślałam, że nie może być tak! To moje imię ! to ma być moje dziecko.. z tej zazdrości chciałam płakać.
Następnego dnia w kościele pomodliłam się za moją kochaną Siostrę i za dziecko, które w przyszłości będzie miała. Jeżeli wyjdzie, że ona będzie miała Jasia to pokocham go całym moim sercem!

Odebrałam wyniki prolaktyny 649 uLU/ml. Lekarz napisał mi sms, że za wysoka i muszę brać leki. Ten miesiąc taki zwariowany, więc powtórzę badanie za miesiąc i wtedy zaczniemy się leczyć.

Dlaczego nikt mi wcześniej nie powiedział, że to nie jest takie łatwe? A ja głupia niby wiedziałam, a się nakręcałam.
Wesele siostry było przecudowne ! Ciężko było przetrwać pytania rodziny, kiedy będzie dzidziuś? czy już planujemy? czy w ogóle chcemy?
"Jeszcze nie teraz" a tak bardzo chciałabym odpowiedzieć "Tak! jestem! jesteśmy przeszczęśliwi!"
Jestem osobą zakręconą i lubię takie nasze lekko zakręcone życie. Tylko brakuje nam kogoś, kto jeszcze bardziej zakręciłby nami.
dziś powtórka badania prolaktyny. Zobaczymy.
Już myślałam, że przynajmniej wiem dlaczego ciężko nam zajść.
Sama w domu, cicho siedzę i rozmyślam.. otwieram komputer i wpisuję "wózki dziecięce". Po prostu nie mogę się powstrzymać, nie mogę przestać.. rozczulam się nam dzieciątkiem leżącym w kocyku..
Maż w pracy, a ja siedzę w domu i oglądam seriale. Jaka ja pracowita ooo

Myślałam, że dzisiaj uduszę mojego Ł. Mieliśmy małą domówkę w domu (on zaszalał) a ja właśnie mam dni płodne. Jak mu powiedziałam, że przesadził to nakrzyczał na mnie, że za bardzo się nakręcam i mam się uspokoić. Odwrócił się i poszedł spać twierdząc, że jest baardzo zmęczony! ekstra!
W dodatku cały weekend spędzony w towarzystwie Ł. brata i jego żony (za którą nie przepadam). Podnieśli mi parę razy ciśnienie, a miałam się przecież nie stresować

Jak tak dalej pójdzie to dziecka nie będzie..
Muszę przestać się stresować. Mam w planach odpoczywanie w następnym cyklu !
Dla mnie najgorsze jest to czekanie (owulacja, okres, owulacja). Miesiące lecą i niestety skupiam się tylko na tym ;/ Najgorsze, że nie potrafię przestać..
, więc nie liczę na ten cykl.W następnym cyklu monitoring z ginem, może 7 cykl będzie szczęśliwy
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2016, 09:44
Cykl miał być bezowulacyjny, a takich temperatur jeszcze nie miałam, więc poszłam na bete i już wszystko wiem:
Beta- 2,98 (tylko dlaczego "coś" wykryło)?
progesteron - 35 (wysoki?)
Jestem głupia, znowu miałam nadzieję

ps. kupiliśmy szczeniaka!

wczoraj jak go wzięliśmy do domu to trochę smutno mi się zrobiło, miałam trzymać w rękach dziecko a nie pieska..
Dzisiaj idę na kolejną betę, jeeny jak się boję tych wyników

Wcześniejsza beta z 14dpo - 49,45
Ciąża w tym cyklu nas zaskoczyła
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 sierpnia 2016, 19:56

