Spędziliśmy ją z przyjaciółmi, którzy mieli ślub miesiąc przed nami. Siadamy na leżaki i właśnie dowiedzieliśmy się, że udało im się po ślubie zajść w ciążę. Cieszymy się i gratulujemy.
A my? Postanowienie - kończę ostatnią paczkę tabletek antykoncepcyjnych i staramy się o dziecko.
Ostatni dzień lipca to krwawienie z odstawienia, a później czekam na naturalną miesiączkę ale nie przychodzi. Odczuwam skutki odłożenia antykoncepcji = bóle głowy.
W sierpniu i wrześniu jestem spokojna. Bo miesiączka może wrócić za 6 miesięcy, tak czasem bywa. Tym bardziej, że przed braniem tabletek miałam bardzo nieregularne miesiączki.
Mija październik, a nawet listopad. W grudniu zaczynamy starania na poważnie i zapisuje się do ginekologa. Wizyta na początku stycznia.
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2024, 17:55
Nowy rok i tylko jedno życzenie: byśmy zakonczyli go w 3.
Pierwsza wizyta u ginekologa - opowiadam swoją sytuację. Ginekolog zna moją historię, w końcu chodzę co pół roku na wizyty. I wiecie co? Otrzymałam ovarin na 3 miesiące + pregna start. Jak nie zajdę w ciążę to badania hormonalne. Jajniki wyglądają policystycznie. Ale starać się 2 razy w tygodniu. I tylko tyle.
Staramy się, a ja wiem że suplement to za mało. W połowie stycznia idę na badania hormonalne sama od siebie. Wyniki:
TSH - 1,478
FSH - 2,56
LH - 0.68
ESTRADIOL - 12,87
PROLAKTYNA - 96,16
DHEA-SO4 - 494,20
TESTOSTERON - 76,86
SHBG - 50,28
Przestudiowałam fora, grupy. I wiem, że jedyny prawidłowy wynik to TSH. Jestem załamana ale cóż biorę dalej Ovarin, Pregna start, omega 3 i czekamy. Wprowadzam dietę z niskim indeksem glikiemicznym, która jest dobra na PCOS.
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2024, 18:05
Po miesiącu idę znów na badania hormonalne + robię krzywą insulinowa, bo może mam insulinooporość?
Wyniki:
TSH - 1,577
FSH - 3,01
LH - 0,63
ESTRADIOL - 25,26
PROLAKTYNA - 75,77
DHEA-SO4 - 374,40
TESTOSTERON - 56,69
SHBG - 50,05
INSULINA I: 6,40 PO 1 h; 42,90, po 2h: 40,20
Glukoza: 76
HOMA: 1,20
Wyniki lepsze: dieta działa? Ovarin działa? Insulinooporości nie ma.
O miesiaczki też nie ma i się nie zapowiada. Testy ciążowe- negatywne. Zapisuje się do innego ginekologa. Wizyta ostatniego lutego. Pojawia się ból piersi, mocne bóle lewego jajnika i mleko w piersiach.
DRUGI GIENEKOLOG:
- wtórny brak miesiączki
- PCOS symptops
- hiperandrogenizm
- hiperprolaktynemia
- skierowanie do endokrynologa ginekologicznego w klinice leczenia niepłodności.
Tak naprawdę nie otrzymałam żadnych informacji, ginekolog pół wizyty zapatrzony w swój iphone, 3 razy pyta o te same rzeczy. Nie słucha mnie kompletnie. Jedynie powiedział, że nie będzie leczył mnie metodą prób i błędów. Potrzebuję specjalistycznego leczenia. Nie spytał nawet co biorę.
Zapisałam się do poradni endo-gin. Termin: czerwiec 2024. Postanawiam wykupić enel-meda z pracy i działać dalej.
Dokupuje zioła ojca sroki numer 3, wymieniam ovarin na fertistim, przestaję brać pregna start.
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2024, 18:06
Pierwsza wizyta u endokrynologa i..
W końcu ktoś mną się zainteresował i wysłuchał.
Lekarz w szoku, że dwóch ginekologów nie dało skierowania na podstawowe badania krwi.
Diagnoza: HIPERPROLAKTYNEMIA
Moje objawy:
- brak miesiączki
- prolaktyna podwyższona 4-krotnie
- mlekotok
- bóle lewego jajnika
Jeszcze tego samego dnia mam przyjąć lek dostinex - 1 tabletka raz w tygodniu. Na cito rezonans z kontrastem. Rezonans za 4 dni.
Wyniki: mikrogruczolak 3,8 mm
Na drugi dzień wizyta u endokrynologa. Mamy przyczynę wszystkiego, leczenie na 8 tygodni. W maju w drugim dniu cyklu zrobić badania hormonalne. Pozostało czekać na miesiączkę bo w każdej chwili może się pojawić.
Aktualne leki:
- omega 3 x raz dziennie
- fertistim x 2 razy dziennie
- zioła ojca sroki nr 3 - 1 szklanka
- dostinex 1 tabletka - raz w tygodniu
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2024, 18:11
- Morfologia 6%
- ruch postepowy szybki 4,6%
- ruch postepowy wolny 21,3 %
- ruch niepostepowy 22,8%
- nieruchome 51,3 %
Włącza sumplentacje cynkiem i ogranicza alkohol.
W międzyczasie kilka kryzysów, płaczu i negatywnych emocji. W tym roku na rękach miałam już 4 noworodki. Styczeń przyjaciółka urodziła bliźniaki, druga przyjaciółka syna, kuzynka drugie dziecko, bratowa rodzi w czerwcu, kolejni przyjaciele starają się od sierpnia, u nich z pewnością się uda od razu, owulacje występują więc bezproblemu, mają już dziecko.
A ja? Płaczę co jakiś czas chociaz w tym miesiącu zrobiliśmy duży postęp. I jesteśmy bliżej niż dalej. Wiemy jaka jest przyczyna braku miesiączek, jestem w trakcie leczenia. Mąż wie, że jego badania są w miarę ok, więc suplememty wystarczą. Nie nastawiamy się na ciążę, bo czekamy na miesiączkę, a potem idę do ginekologa sprawdzić czy wstępuje owulacja, jeśli tak to działamy dalej i czekamy na dwie kreski. Jeśli nie to szukamy dalej.
W piątek wizyta u trzeciego ginekologa. Chcę tylko, aby powiedział czy zapowiada się na miesiączkę i przepisał skierowanie na badania witamin, ferrytyny czy innych parametrów do zajścia w ciążę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 marca 2024, 18:15