...życie czasami robi nam niespodzianki, na które nie jesteśmy wogóle przygotowani...taką własnie niespodziankę zarezerwowało dla mnie. Przy rutynowym badaniu usg stwierdzono, że mam wrodzoną wade macicy- świat mi sie zawalil w jednym momencie!! czulam sie inna. płakalam przez bite 2 dni, czytajac akrtykuly dotyczące podwojnej macicy... niektore napawały optymizmem, inne zaś nie dawały Ci zadnych szans... nie myslalam wtedy jeszcze o dziecku, ale wiedzialam, ze kiedys ten dzien nadejdzie... i nadszedl... staramy sie od 3 cykli... poki co bez efektow, wmawiam sobie, zeby sie nie nakrecac, zeby korzystac z zycia i cieszyc sie kazda chwila... ale czasami nadchodza dni, w ktorych zaczynam watpic czy kiedykolwiek ta ukryta milosc, ktora nosimy w sobie sie spelni... myslicie, ze majac podwojna macice nadal czuje sie jedyna z tym problemem?! absolutnie nie! nawet sobie nie zdawalam sprawy ile kobiet ma ten sam problem co ja... Ba, rodzą zdrowe dzieci! fakt faktem, ze ciaza od poczatku jest ciaza z ryzykiem, wiec trzeba sie oszczedzac, ale... nie ma rzeczy niemozliwych!! ot, tak pozytywny akcent, zeby sie nie dolowac w ten pochmurny dzien...
... w oczekiwaniu na okres... brakuje jeszcze jakis tydzien do okresu, tym razem trudno mi jest otczytac jakiekolwiek dolegliwosci, bole itp,jakie wysyla moj organizm, bo niestety dopadlo mnie zapalenie pecherza...biore antybiotyk i wszystko sie miesza... wiec nie nastawiam sie, bedzie co ma byc!! najwazniejsze ze mi minie to zakichane zapalenie i nie wroci nigdy wiecej!!!
Rozumiem Cię,też mam problemy,przeszłam tez operację i ciągle nic...
kochana mam kolezanke ktora ma dwie macice i urodzila zdorwe malenstwo, wiec glowa do gory uda sie:)
dzieki zaba25 za wsparcie!! :) kazdy dobry przyklad dodaje nadziei!!