Dziś zrobiłam test- za szybko, popołudniu, wyszedł negatywny ;( Smutno...
Niby @ powinnam dostać w sobotę ale kto wie jak to teraz po antykach będzie?.... Tak czy siak w sobotę powtórzę test, już rano. P. już mówi do mnie "mamuśka" ale ja go hamuję, chyba ten cykl mamy przegrany... ;/
wiem, że trzeba mierzyć rano ale z drugiej strony niby ile taka tempka może się zmienić w ciągu dnia?! A od samej owulacji tempka mi skacze przyrasta i spada robi co chce i tylko wprowadza mnie w błąd 
w sobotę rano test w dniu spodziewanej @ zobaczymy co pokaże...

Od poniedziałku przenoszą mnie w pracy na inny dział
Ciekawe jak to się ułoży? 
Tempka rano 37,02 stopnia, duuuużo białego lepkiego gęstego śluzu:)A sutki mam tak obolałe, szczypiące i wręcz opuchnięte, że nie mogę ich dotknąć! Mam nadzieję, że w sobotę @ nie przyjdzie a ja zobaczę upragnione dwie kreseczki ^^
A po południu filmiki z P.
Super dzień!

Dziś temp. 36,86 ale oczywiście po wstaniu i wypiciu kawy ;/ eh ta skleroza... ;P

Boże tak bardzo Cię proszę, spraw, żeby właśnie spełniało się moje największe marzenie... Zrobię wszystko co zechcesz tylko pozwól mi zobaczyć dwie kreseczki na teście! Błagam....
Mój mąż wziął się za siebie: rzuca palenie i odchudza się. Trzymajmy za niego kciuki! Dzielny mój :*
Czekam na małpiszona, jeśli nie przyjdzie to za tydzień powtórzę test. A jak przyjdzie to się zacznie: termometr, wykresy i wizyta u lekarza: zbadam się gruntownie za wczasu. Eh... ;(
W poniedziałek zaczynam pracę na innym dziale, przenieśli mnie
stresuję się nieco, ale wiem, że dam radę, kto jak nie ja?
uwielbiam lao! Szkoda, że nie mam własnego ogrodu :'( będziemy z P. dowiadywać się czy przy naszym bloku jest jakiś ogròdek do zaadoptowania, jeden jest bardzo zaniedbany więc może można go wykupić
a wtedy... Ahhh! 
@ nie ma dwòch kresek też nie... Zobaczymy co życie mi przyniesie
a jutro pierwszy dzień na nowym stanowisku, trzymajcie kciuki!
Jest bardzo dużo pracy ale dzięki temu czas leci szybciej 
Dziś 28dc a @ nadal nie ma... Moje cykle zawsze graniczyły w dniach 21-28dc. Nadal mam dużo białego lepkiego śluzu, nadal mam zaparcia na przemian z biegunkami, nadal bolą mnie sutki... Ale przecież test wyszedł negatywny... Na wszelki wypadek w czwartek go powtórzę a jeśli nadal wyjdzie negatywny w przyszłym tygodniu zrobię betę jednak nie nastawiam się, obstawiam, że to popieprzenie organizmu po odstawieniu tabsów ;/
Pojutrze przyjeżdża moja rodzinka!!! HAPPY!!!
i przyszedł stosunkowo szybko bo w 34dc. Tempka dziś spoczynkowa 36,25 tylko, chodzę prawie po ścianach ale to pewnie przez wirusa, którego od miesiąca nie mogę wyleczyć ;( jakiś wirus ogólnoustrojowy, idę do lekarza z biegunką a okazuje się, że mam zawalone gardło i antybiotyki...Ogólnie od ponad miesiąca mam na przemian biegunki i zaparcia, już mam tego dość!
Czekamy z P. kiedy @ sobie pójdzie i... działamy!!! Wykresik na ovu prowadzę więc mam nadzieję, że mi "wykryje" owulkę i utrafimy w 100 pkt!

Póki co siedzę w pracy, przed sobą mam stos dokumentów i czekam niecierpliwie do 15.30 a mój piesek dziś cały dzień sam w domku bo P. do 14 w pracy.... biedna sunia ale będzie stęskniona!
Wczoraj na ten mój nieszczęsny żołądek zrobiłam na obiad łazanki o_O pycha były ale brzuszek się zbuntował i boli od rana a tu pół gara łazanek jeszcze zostało...
Dziś 8 dc i od 4 dni ovu twierdzi uparcie, że mam dni płodne o_O chyba mnie wkręca, nie wiem, czy wierzyć w to, co ovu wywróża ;Pwirus chyba sobie ode mnie poszedł a przynajmniej na to wygląda. Z P. działamy a jakże ale czy coś z tego wyjdzie w tym cyklu to się okaże
może ovu pokaże mi chociaż, czy miałam owulkę a jak jej nie wykryje i przyjdzie @ no to będzie pretekst żeby porobić konkretne badania
Żegnaj Marcin... [*]