Pamiętniki Myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć...
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć...
O mnie: Mam 26 lat, od ponad 2 lat jestem bardzo szczęśliwą żoną wspaniałego człowieka. Myśli o powiększeniu rodziny są we mnie od jakiegoś roku. Niestety, ku mojemu szczeremu zaskoczeniu, póki co z owocami jakoś tak słabo. Optymizmem napawa mnie jednak fakt, że jesteśmy posiadaczami prawdopodobnie najpiękniejszego kota na świecie oraz najśliczniejszej suni w kosmosie, tak więc mamy dobre geny :) Obyśmy wkrótce mogli je cudownie przekazać.
Czas starania się o dziecko: O dziecko intensywnie staramy się od pół roku. Od razu wykonałam podstawowe badania, które nie wskazują na żadne przeciwwskazania...
Moja historia:
Moje emocje: Powiem szczerze, że jestem zaskoczona. Wydawało mi się, że współżycie w dni płodne zazwyczaj skutkuje dzieckiem. Owszem problemy z płodnością się zdarzają, ale to tylko marginalne przypadki, które zapewne są związane ze z niewłaściwą dietą, przyjmowaniem przez długie lata antykoncepcji czy też jakimiś rzadkimi chorobami (tak sobie myślałam). Odbywam więc ostatnimi czasy naprawdę trudną lekcje pokory pełną smutku, frustracji, ale też nadziei, że "ta zima kiedyś musi minąć".

30 marca 2015, 10:04

Cześć,
Wreszcie zebrałam się w sobie i postanowiłam prowadzić pamiętnik na ovu. Nigdy nie lubiłam żadnych form uzewnętrznień publicznych, jednak czytając inne pamiętniki czuję się rozumiana i fajnie wiedzieć, że ktoś ma podobnie jak ja, więc postanowiłam, że również spróbuję :)

Dziś mam 11 dc, nareszcie skończyły mi się plamienia. (niestety trwają do około 10dnia :/ ) Od jakiegoś miesiąca przyjmuję przeróżne suplementy na płodność i liczę, że może coś pomoże...Maca, pyłek pszczeli, mleczko pszczele, Mag B6, Kwas foliowy, Ziele przywrotnika... Skrycie (choć teraz już nie do końca skrycie) mam nadzieje, że tym razem się uda...

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2015, 10:48

1 kwietnia 2015, 10:40

13dc piękny płodny śluz, ale niestety od kilku dni zaatakował mnie silny ból wrzodowy żołądka, więc starania na ten miesiąc musimy sobie odpuścić. Prawdopodobnie czeka mnie kuracja antybiotykowa, która miejmy nadzieje zniszczy bakterie Helicobacter powodującą wrzody. Wyczytałam na jakimś forum, że Helicobacter może utrudniać zajście w ciążę... Oczywiście przyjęłam tę wiadomość jak światełko w tunelu, że być może wyleczenie bakterii = brak problemów z płodnością.

Swoją drogą wrzody to coś przeokropnego, ból zwala po prostu z nóg...